Jak to zrobić – zagadka prawie matematyczna…

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #47260

    kotagus

    Byliśmy wczoraj u pediatry z Matim. Po przeanalizowaniu jego „grafiku” żywieniowego – od miesiąca zapisuję ile i o której zjadł, jego wagi (8 kilo przy 63 cm!!!), jego wieku – skończone 4 miesiące, pediatra zaleciła następujące założenia:

    - ma jeść 5 razy na dobę
    - ma nie jeść w nocy, tylko dopiero nad ranem – budzi się już standartowo o 5.00, więc dopiero wtedy
    - ma jeść 4 posiłki mleczne (na te pięć)
    - ma jeść dwa dania niemleczne – deserek i obiadek, w ilości słoiczka na raz

    Od wczoraj myślę i myślę i nic mi nie wychodzi. Mati ma/miał już swój rytm. Jadł 6 razy: 3.00 w nocy, 5-6.00, 10.30, 13.30, 17.00, 19.30. W międzyczasie jadł te dwa danka, ale na tyle niewiele, że dojadał mlekiem w „swojej” porze. Wczoraj udało mi się pominąć mleko o 10.30 – zjadł dużo jabłuszka z marchewką i dziś w nocy został oszukany herbatką zamiast mleka o 3.00 (posiłek został pominięty, ale nie wiem czy taka sztuczka będzie powtarzalna). I tak sobie przeliczam godziny i jakoś mi to nie wychodzi. Od 5.00 do nawet 20.00 jest 15 godzin, co daje przy pięciu posiłkach przerwy 3-godzinne – jak u dzidziusia!! Czy przerwy nie powinny być w końcu dłuższe?? A może on za wcześnie je kolację? Ale przyznam, że to dla nas optymalne, jak Młody idzie spać ok.20.00. No i nie wiem jak w 5 posiłkach zawrzeć 4 mleczne i 2 bezmleczne , deserek zapijać mlekiem czy zupkę? Pewnie nie miałabym dylematu przy piersi na żądanie, ale Mati je Bebilon Pepti i powinnam się trzymać ordynacji lekarza. A, i jeszcze jedna obawa, czy uda mu się „zrozumieć”, że całą dobową rację musi zjeść między 5.00 a 20.00? Kurczę, ale to skomplikowane! Drogie Mamy, doradźcie!!

    Kotagus i Mati 28.01.04

    #612090

    asia80

    Re: Jak to zrobić – zagadka prawie matematyczna…

    Mi pediatra mowila ze deserek, owoce to nie posilek, wiec to pewnie to ma zapic melkiem 🙂 Jesli chodzi o cala reszte to jak czytam jak jedza starsze dzieciaczki to wychodzi ze nawet i co 2 godziny ale jak wiesz wszystko jeszcze tez przed nami

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r



    #612091

    ykke

    Re: Jak to zrobić – zagadka prawie matematyczna…

    Wiesz co, nie chce mi się nad tym myśleć. Moja Iga w skończonym trzecim miesiącu ważyła 8kg przy 65 cm wzrostu. Jadła wtedy, gdy była głodna. teraz ma 9 miesiecy, waży ponad 11kg, ma 80cm. Przerwy miedzy posiłkami maksymalnie 3 godziny! Je 4 posiłki mleczne (w tym dwa z kleikiem) i obiad. (owoców i warzyw nie może). Czyli 7.30-8.00 mleko, 11.00 -12.00 mleko, 13.30 – 14.00 obiad, 16.30-17.00 mleko, 19.30-20.00 mleko. Jest duża i cieżka jak na swój wiek, ale to dziedziczne. Twój mały ma swój stały, juz wyrobiony rytm i jesli Tobie on nie pasuje z jakichś powodów to próbuj zmienić, ale raczej nie ze względu na parametry synka Mateusz też jest pewnie z tych większych, a nie otyłych! (wygląda słodko).


    Izka i Iga 31.08.2003

    #612092

    anet

    Re: Jak to zrobić – zagadka prawie matematyczna…

    wiem jedno – bedzie ciezko!!!!!!!!!!!!!! jak maluch glodny to bedzie wyl i juz! Moze lepsze rozwiazanie w tej sytuacji to pozostawic ten rytm karmien co byl a przynajniej zredukowac no do 6 ale dawac mu mniej??? zreszta sama zobaczysz jak bedzie lepiej
    Adrianek jest karmiony moim mleczkiem, je co … uwaga!!!!! 1,5godz – 2 godz. ale je malo tj max 120ml Zupke i deserek popija mleczkiem
    A tak na marginesie ale uwaga to tylko moje zdanie czasem nie ma co tak scisle tzrymac sie zalecen lekarza, no wiadomo w jakis powaznych sprawach tak /mam na mysli chorobe itp/

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

    #612093

    anet

    Re: Jak to zrobić – zagadka prawie matematyczna…

    wiem jedno – bedzie ciezko!!!!!!!!!!!!!! jak maluch glodny to bedzie wyl i juz! Moze lepsze rozwiazanie w tej sytuacji to pozostawic ten rytm karmien co byl a przynajniej zredukowac no do 6 ale dawac mu mniej??? zreszta sama zobaczysz jak bedzie lepiej
    Adrianek jest karmiony moim mleczkiem, je co … uwaga!!!!! 1,5godz – 2 godz. ale je malo tj max 120ml Zupke i deserek popija mleczkiem
    A tak na marginesie ale uwaga to tylko moje zdanie czasem nie ma co tak scisle tzrymac sie zalecen lekarza, no wiadomo w jakis powaznych sprawach tak /mam na mysli chorobe itp/ co nie oznacza oczywiscie ze Wasz problem jest blahy
    pozdrawiam i powodzenia

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

    #612094

    anulawawa

    Re: Jak to zrobić – zagadka prawie matematyczna…

    My tez jesteśmy na pepti i ostatnio właśnie zastąpiłam cały mleczny posiłek zupką warzywną. Na początku, jak Kubiś jadał tylko po kilka łyżeczek zupki, dawałam mu popić mleczkiem,ale odkąd wsuwa cały słoik traktujemy to jako jeden posiłek. Deserek, czyli owocki dostaje między karmieniami a jada co 4 godziny – to raczej za lekkie danie żeby traktować jako pełny posiłek.
    Ja tez ostatnio dostałam „upomnienie” od lekarza bo Kubek przybrał na wadze ponad kilogram a powinien około 700gr……ale przyznam szczerze, że od momentu kiedy wypadło nam z menu jedno karmienie mlekiem i dajemy w to miejsce jarzyny to waga jest w normie (tzn Kubi przybrał teraz 750 przez miesiąc, więc nasz pediatra powinien być happy:-). Najwyraźniej warzywka zapełniają i są zdrowe, ale jednak nie „tuczą” jak mleczko….
    Ile jednorazowo dajesz małemu bebilonu pepti? My zjadamy po 150ml w ciągu dnia i na noc daję małemu 180ml.
    Nie stresuj się tak bardzo tą wagą….. postaraj się zmniejszyć ilości, ale nie kosztem nerwów maleństwa! Jeśli bardzo się będzie upominał o jedzonko to spróbuj dawać mu mniej a częściej…u nas to zadziałało. Ja próbowałam przejść na 5cio godzinne przerwy,ale nie sprawdziło się. Kubiś potwornie płakał po ok. 4godz. bo był biedak już głodny. W związku z tym zaczęłam mu dawać co 4 godz. ale po 150 ml mleczka a nie 180ml po 5 godzinach. W międzyczasie Kubuś pije też soczki. Daję mu marchewkę z jabłkiem Hippa, który ma gęstawą konsystencję i łatwiej mi go tym „oszukać” niż herbatką, którą połyka w mig……Powodzonka

    Ania& Jakub (5-12-2003)



    #612095

    bratek

    Re: Jak to zrobić – zagadka prawie matematyczna…

    Cześć Sąsiadko!
    Powiedz proszę czy Ty może chodzisz do przychodni na naszym osiedlu? Ja chodziłam do tego gabinetu, który jest na parterze za apteką w prawo. Pytam, bo jeżeli tam chodzisz to zmień szybko pediatrę. Te lekarki doprowadziły do tego, że wylądowałam z moim Misiem na 3 tygodnie w szpitalu!
    Biorąc pod uwagę „fantastyczne” zalecenia dietetyczne dla Twojego Mateuszka, to może być ta sama lekarka.
    Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close