Jak uchronić się przed długami męża

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #92748

    gacka

    Kobietki – sytuacja wygląda tak:

    Jest małżeństwo, które tak naprawdę od prawie 30 lat nie żyje ze sobą. Facet poznał inną kobietę, ale rozwodu do dziś nie ma (nie ma też separacji). Mieszkają razem, ale nie prowadzą wspólnego gospodarstwa. Wiem, że w świetle prawa to jest wciąż małżeństwo, bo nie ma żadnych papierów na to, by tak nie było (poza zasądzonymi wiele lat temu alimentami na dzieci). Czy jest jakaś szansa na to, że kobieta nie będzie odpowiedzialna za długi męża? Nie ma rozdzielności majątkowej, ale kobieta chce ją aktualnie przeprowadzić. Wiem, że rozdzielność będzie obowiązywała od daty uprawomocnienia się wyroku sądowego, ale czy można (biorąc pod uwagę fakt, że Ci ludzie nie żyją ze sobą już tyle lat) starać się o to, by sąd orzekł, że kobieta nie odpowiada także za długi, które powstały przed orzeczeniem rozdzielności? Czytałam, że w niektórych przypadkach sąd może się na to zgodzić, ale jakie to są przypadki? Jak w ogóle wygląda proces rozdzielania majątku? Co bierze się pod uwagę (pytam składniki majątku, które będą dzielone, jak się to wycenia, wylicza itd). Ma któraś z Was wiedzę w tym temacie?

    #1776689

    kantalupa

    gacka, nie odpowiem na twoje pytanie, ale polecam ci wizyte na
    mozesz przesledzic ich archiwum (kopalnia wiedzy!!!) albo po prostu zadac pytanie

    juz kilka razy mi pomogli, serdecznie polecam



    #1776690

    kura-plemienna

    Zamieszczone przez gacka
    Kobietki – sytuacja wygląda tak:

    Jest małżeństwo, które tak naprawdę od prawie 30 lat nie żyje ze sobą. Facet poznał inną kobietę, ale rozwodu do dziś nie ma (nie ma też separacji). Mieszkają razem, ale nie prowadzą wspólnego gospodarstwa. Wiem, że w świetle prawa to jest wciąż małżeństwo, bo nie ma żadnych papierów na to, by tak nie było (poza zasądzonymi wiele lat temu alimentami na dzieci). Czy jest jakaś szansa na to, że kobieta nie będzie odpowiedzialna za długi męża? Nie ma rozdzielności majątkowej, ale kobieta chce ją aktualnie przeprowadzić. Wiem, że rozdzielność będzie obowiązywała od daty uprawomocnienia się wyroku sądowego, ale czy można (biorąc pod uwagę fakt, że Ci ludzie nie żyją ze sobą już tyle lat) starać się o to, by sąd orzekł, że kobieta nie odpowiada także za długi, które powstały przed orzeczeniem rozdzielności? Czytałam, że w niektórych przypadkach sąd może się na to zgodzić, ale jakie to są przypadki? Jak w ogóle wygląda proces rozdzielania majątku? Co bierze się pod uwagę (pytam składniki majątku, które będą dzielone, jak się to wycenia, wylicza itd). Ma któraś z Was wiedzę w tym temacie?

    W swietle prawa to nadal jest małzeństwo.
    Żona odpowiada za zobowiązania meza tylko wtedy, gdy zostały one zaciągnięte za zgoda żony. Natomiast długi zaciągnięte bez zgody zony, mąż musi spłącać ze swojego majątku osobistego. Oprócz tego wierzyciel moze żądać spłaty długu z jego wynagrodzenia za pracę, dochodó uzyskanych z innej działąności zarobkowej. Jest to możliwe mimo, ze zarobione pieniądze należą do wspólnego majątku.
    Inaczej sprawa wygląda, gdy żona zezwoliła, aby mąż zaciagnął długi.

    Nie to, ze taka mądra jestem, pamiętałam o tym artykule z ostatniej gazety, a jest nim Program Telewizyjny 🙂 Przepisane, ale jak dla mnie czytelne i zrozumiałe.

    Myślę, ze czymś pomogłam.

    #1776691

    awkaminska

    rozdzielność*mająrtkowa… tak się*robi nawet w najzgodniejszym małżeństwie, jak coś się sypie (moi rodzice tak zobilio gdy tata zbankrutował. teraz nawet samo chód jest mamy, choć ona nie prowadzi i prawie wszystko w domu)… w tej sprawie co piszesz to może być*problem bo pewnie ten facet mało uczciwy… może wyjście to sprawa rozwodowa i tyl a po rozwodzie podział majątku, kolejna sprawa… w takim podziale to są świadowie i kłutnie np. kto ile wniósł w mieszkanie… ale może trzeba*tak zrobić… rozwieść się, sprzedać mieszkanie i kupić 2 mniejsze i żyć osobno…

    #1776692

    gacka

    Zamieszczone przez komanczera
    W swietle prawa to nadal jest małzeństwo.
    Żona odpowiada za zobowiązania meza tylko wtedy, gdy zostały one zaciągnięte za zgoda żony. Natomiast długi zaciągnięte bez zgody zony, mąż musi spłącać ze swojego majątku osobistego. Oprócz tego wierzyciel moze żądać spłaty długu z jego wynagrodzenia za pracę, dochodó uzyskanych z innej działąności zarobkowej. Jest to możliwe mimo, ze zarobione pieniądze należą do wspólnego majątku.
    Inaczej sprawa wygląda, gdy żona zezwoliła, aby mąż zaciagnął długi.

    Nie to, ze taka mądra jestem, pamiętałam o tym artykule z ostatniej gazety, a jest nim Program Telewizyjny 🙂 Przepisane, ale jak dla mnie czytelne i zrozumiałe.

    Myślę, ze czymś pomogłam.

    Oj bardzo pomogłaś i dzięki. Kobieta nigdy nie podpisywała żadnej zgody na pożyczki, kredyty itd, ale problem polega na tym, że jest notorycznie nękana przez windykatorów i komorników, którzy mówią, że mają prawo zająć jej majątek, bo ten mężczyzna ma długi. Była też taka sytuacja, że komornik chciał już zajmować m. in. jej TV, jakąś tam wieżę i kompa za dług, który facet ma w stosunku do ZUS-u, bo nie płacił alimentów więc płacił je ZUS, a teraz ZUS upomina się o swoje i wysłał komornika, który stwierdził, że ma prawo ściągać dług (zastawiając jej przedmioty) właśnie z tej kobiety. Windykator z banku stwierdził to samo, a gdy kobieta powiedziała, że ona nie podpisywała zgody na kredyt więc zgodnie z przepisami nie będzie za niego płaciła, na co usłyszała, że przepis przepisem, a życie życiem i że jeśli nie ściągną długu z faceta do wejdą na jej wynagrodzenie, a komornik zajmie jej majątek. Sama dlatego nie wiem, czy tak jest naprawdę?
    Edytuję, bo mi się coś jeszcze nasunęło – a jak sprawa wygląda, gdy facet nie ma żadnych dochodów, nie pracuje, nie ma prawa do emerytury, po prostu jest bez grosza przy tyłku?

    #1776693

    viking

    „Jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie za zgodą drugiego małżonka, wierzyciel może żądać zaspokojenia także z majątku wspólnego małżonków.
    Jeżeli małżonek zaciągnął zobowiązanie bez zgody drugiego małżonka odpowiada on z:
    -majątku osobistego
    -wynagrodzeniem za pracę lub dochodami z innej działalności zarobkowej
    -jak również z korzyści uzyskanych z jego praw autorskich, praw pokrewnych, własności przemysłowej oraz innych praw twórcy
    -z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa, gdy wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa
    Również podobnie wierzyciel będzie mógł dochodzić swoich należności powstałych przed zawarciem małżeństwa.
    Ponieważ jak wynika z przepisów przytoczonych powyżej, brak zgody małżonka dłużnika ogranicza możliwości zaspokojenia swojego roszczenia do majątku osobistego dłużnika oraz przedmiotów i jego praw majątkowych…”



    #1776694

    magdzik

    Zamieszczone przez gacka
    Oj bardzo pomogłaś i dzięki. Kobieta nigdy nie podpisywała żadnej zgody na pożyczki, kredyty itd, ale problem polega na tym, że jest notorycznie nękana przez windykatorów i komorników, którzy mówią, że mają prawo zająć jej majątek, bo ten mężczyzna ma długi. Była też taka sytuacja, że komornik chciał już zajmować m. in. jej TV, jakąś tam wieżę i kompa za dług, który facet ma w stosunku do ZUS-u, bo nie płacił alimentów więc płacił je ZUS, a teraz ZUS upomina się o swoje i wysłał komornika, który stwierdził, że ma prawo ściągać dług (zastawiając jej przedmioty) właśnie z tej kobiety. Windykator z banku stwierdził to samo, a gdy kobieta powiedziała, że ona nie podpisywała zgody na kredyt więc zgodnie z przepisami nie będzie za niego płaciła, na co usłyszała, że przepis przepisem, a życie życiem i że jeśli nie ściągną długu z faceta do wejdą na jej wynagrodzenie, a komornik zajmie jej majątek. Sama dlatego nie wiem, czy tak jest naprawdę?
    Edytuję, bo mi się coś jeszcze nasunęło – a jak sprawa wygląda, gdy facet nie ma żadnych dochodów, nie pracuje, nie ma prawa do emerytury, po prostu jest bez grosza przy tyłku?

    Jeśli chodzi o ZUS musi byc wydana decyzja o odpowiedzialności osób trzecich i dopiero wtedy beda mogli zajac jej wynagrodzenie czy konto bankowe małżonka. Wg ustawy ZUS decyzja taka może byc wydana w ciagu 5 lat od daty powstana zadłuzenia, a potem sie to przedawnia. Jeśli ZUS zdażyl wydać decyzję to ta decyzja jest ważna 5 lat.
    Najgorsza sprawa jest hipoteka – ta się nigdy nie przedawnia.
    tak to przynajmniej wygląda przy dochodzeniu nalezności ze składek przez ZUS, przy alimentach może byc podobnie.

    #1776695

    carla27

    Przepraszam że się podepnę, ale problem podobny. Jak wygląda sprawa długów teścia, w sytuacji, kiedy jego żona (czyli moja teściowa) nie zyje? Czy mój mąż dziedziczy jego długi?? i co zrobić aby tak nie było??

    #1776696

    Anonim

    Zamieszczone przez Carla27
    Przepraszam że się podepnę, ale problem podobny. Jak wygląda sprawa długów teścia, w sytuacji, kiedy jego żona (czyli moja teściowa) nie zyje? Czy mój mąż dziedziczy jego długi?? i co zrobić aby tak nie było??

    nie wiem wczy pomoge, ale przy sprawie spadkowej monsz coś w sądzie podpisywał, że przyjmuje WSZYSTKIE zobowiązania dziadka (dziadek uczynił go jedynym spadkobiercą); na szczęście dziadek długów nie miał;

    #1776697

    kaktus

    Zamieszczone przez Carla27
    Przepraszam że się podepnę, ale problem podobny. Jak wygląda sprawa długów teścia, w sytuacji, kiedy jego żona (czyli moja teściowa) nie zyje? Czy mój mąż dziedziczy jego długi?? i co zrobić aby tak nie było??

    Jezeli przyjmie spadek to przyjmie go wraz z obciążeniami i długami. Może jednak odmówic przyjęcia spadku…



    #1776698

    morena

    Zamieszczone przez katakus
    Jezeli przyjmie spadek to przyjmie go wraz z obciążeniami i długami. Może jednak odmówic przyjęcia spadku…

    albo oświadczyć, że przyjmuje spadek z dobrodziejstwem inwentarza, wtedy za długi odpowiada tylko do wartości czynnej spadku.

    #1776699

    carla27

    Zamieszczone przez katakus
    Jezeli przyjmie spadek to przyjmie go wraz z obciążeniami i długami. Może jednak odmówic przyjęcia spadku…

    Tyle, że ponoć jeśli odmówi spadku (teść co prawda jeszcze zyje a ja już tu o spadku….) to przechodzim on automatycznie na następnych w linii czyli nasze dzieci.



    #1776700

    kaktus

    Zamieszczone przez Carla27
    Tyle, że ponoć jeśli odmówi spadku (teść co prawda jeszcze zyje a ja już tu o spadku….) to przechodzim on automatycznie na następnych w linii czyli nasze dzieci.

    i:eek: co i będzie tak wisial, az osiągna pelnoletnośc…kto będzie nim zarządzał? Bo was chyba nikt nie zmusi…

    #1776701

    Anonim

    Zamieszczone przez Carla27
    Tyle, że ponoć jeśli odmówi spadku (teść co prawda jeszcze zyje a ja już tu o spadku….) to przechodzim on automatycznie na następnych w linii czyli nasze dzieci.

    co do osób małoletnich to ex lege dziedzicza z dobrodziejstwem inwentarza, co w praktyce oznacza, że najpierw są spłacane długi spadkowe a dopiero to co zostanie przypada im jako spadek. Co do odrzucenia spadku to rzeczywiście przejdzie on zstępnych i nie ma możliwości ominięcia tego przepisu. Jego ratio legis bowiem jest takie, że rodzice odrzucając spadek, który w powszechnym przeswiadczeniu jest dobrodziejstwem, nie mogą zadziałać na niekorzyść dzieci będących pod ich władzą i wten sposób pozbawić ich przysporzenia majątkowego należnego im ustawowo.

    #1776702

    Anonim

    Zamieszczone przez katakus
    i:eek: co i będzie tak wisial, az osiągna pelnoletnośc…kto będzie nim zarządzał? Bo was chyba nikt nie zmusi…

    Nie może wisieć, jeśli rodzice odmówią sąd wyznaczy zarządcę, któremu będzie się należeło wynagrodzenie za sprawowany zarząd masą spadkową.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close