Jak urodzić i nie zwariować?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)
  • Autor
    Wpisy
  • #113942

    rodzice-na-102

    [edytowano przez moderatora]

    Zaczęliśmy się smiać z moim m. jak to było przez te 9 m-cy i tuż po…
    To szalony okres w życiu. U nas bardzo piękny i radosny, aczkolwiek różnie to bywa… :Fiu fiu:

    #5196877

    maczu

    To ja chyba jestem okropny bo okres samej ciąży już wspominam prawię jak przez mgłę. Też usg na mnie średnio działało ale jak się już dziecko urodziło to zapada w pamięć.
    Różnie to bywa jak dzieckiem trzeba się zająć- nie są to spokojne istotki ale chyba genetycznie mamy tak, że dziecięcy fisiowanie jakoś szybko wypada z głowy a pamięta się te jasne strony. Oprócz wychodzenia zębów- bo tych to nie zapomnę.:)
    Śmieszna stronka, tam są takie obrazki z dziwnymi poradami to widuje takie pojedyncze czasami. Lubię ten jak ojciec gra w szachy z roczniakiem i mówią, że to nie dobry pomysł na zabawę.A ja się tak czasami czułem jak graliśmy w planszówki.:Śmiech:



    #5196878

    rodzice-na-102

    śmieszne skojarzenia 🙂

    no u nas usg i ekg była strasznie wzruszajace, ale dopiero usg 3d, bo na tym zwykłym faktycznie niewiele widać :Fiu fiu:

    #5196879

    maczu

    Tak było, dlatego lepiej grać z dziećmi w losowe gry typu chińczyk albo „idziemy na grzyby” gdzie się tylko rzuca kostką i nie trzeba myśleć. Chociaż później w takie co trzeba myśleć to dziecko jest w stanie cie ograć.:)

    #5196880

    rodzice-na-102

    My zaczynaliśmy od takiej gry Kolory tęczy czy jakos tak, trzeba zapamiętywać obrazki – uczy kolorów i cwiczy pamięć, polecam na początek przedszkola 😉

    a ostatnio nasza mała pogrywała w Maincrafta :Strach:
    nie czaję fenomenu tej gry, ale doceniam, że zmusza takiego przedszkolaka do myslenia, a nie klikania ubieranek 😛

    #5196881

    roksana

    Ja kupiłam taka grę edukacyjną z Kubusiem i mała była zachwycona, ale ostatnio oszalała na punkcie superbohaterów, wiec muszę zmienić front w podrzucaniu treści edukacyjnych. O jakiej stronce gadacie, bo link usunięty?



    #5196882

    rodzice-na-102

    „Jak urodzić i nie zwariować” (dziwni są ci usuwacze :Boje się:)

    Tam to dopiero zapowiadają się superbohaterowie :Kciuki:
    Tatusiowe osprzętowani wózkami, nosidełkami zaestawem smoczków, pieluch i butelek wyglądają niczym rambo 😉

    Choć zakładając wątek chodziło mi bardziej o odczucia, wspomnienia, rady forumowiczów niż sam film…

    #5196883

    maczu

    Tatusiowie są tam rzeczywiście w pełnym rynsztunku. U nas też tacy bywają ale rzadko i przeważnie pojedynczo. TO też nie do końca wina samych facetów bo jak ja chodziłem z sąsiadem też uzbrojonym w wózek to miałem wrażenie, że co trzeciej osobie trzeba tłumaczyć, że to nie są nasze wspólne dzieci. A w domu żona zamiast wesprzeć to tylko się z tego śmiała.:) Jednak ja jestem zwolennikiem tego żeby ojców z dziećmi wyrzucać na place zabaw bo to jest ważne też dla samych dzieci.

    #5196884

    roksana

    To co, że myśleli, że jesteście parą? :Śmiech::Śmiech::Śmiech: Przepraszam, wiem, że to nieprzyjemne, ale jednak śmieszne ;). Całkiem przyjemnie się ten film zapowiada. Przynajmniej po trailerze.

    #5196885

    etruska

    Ale jaki film bo nie łapię? Myślałam, że wątek jest o porodach…



    #5196886

    medeja

    czyzby jakies wlasne produkcje filmowe:Niepewny:

    #5196887

    aktyde

    Jak urodzić i nie zwariować to film z Jenifer Lopez,w kinach od 22 czerwca 😀



    #5196888

    aktyde

    A co do realnego życia- ja akurat prawie zwariowałam 🙁 Mój syn urodził się ciężko chory,najpierw nie wiadomo co mu było,a potem w Prokocimiu wykryli wadę serca 🙁
    Na szczęście operacja się udała,Młody nie miał żadnych komplikacji i po 2 m-cach wróciliśmy do domu.I początki ( te złe 😀 ) już mi się zacierają ale nie było tak strasznie :Hyhy: Chociaż momentami doła łapałam jak Młody się darł,wiedziałam że powinien spać a On się nie dał uspać :D:Hyhy: Teraz już wiem że nie lubiał bujania :Fiu fiu: Ok 3 m-ca zaczęłam go odkładać do łóżeczka i zasypiał :Strach:
    Ale noce mi przesypiał a w dzień dostawałam obrotów by w ciąg 30-40 min coś w domu zrobić :Śmiech: Bo jak tylko się budził było po robocie – moje dziecię nienawidziło leżeć i musiałam się nieźle nakombinować by poleżał trochę w wózku,leżaczku czy łóżeczku :Foch::Foch:

    #5196889

    roksana

    aktyde musiałaś być dzielna! Ciężko jest jak takie małe dziecko jest chore. Płacze a Ty nie wiesz co go boli.

    #5196890

    aktyde

    Zamieszczone przez Roksana.
    aktyde musiałaś być dzielna! Ciężko jest jak takie małe dziecko jest chore. Płacze a Ty nie wiesz co go boli.

    Chyba każda matka chorego dziecka musi być dzielna i silna 🙂 Człowiek nie wie nawet ile ma w sobie siły dopóki nie nadejdzie chwila próby.

    Ja tak w skrócie napisałam ale Młody od razu trafił po porodzie do inkubatora,jego stan się pogarszał i jak miał 10 dni przewieziono go do Prokocimia.
    Pierwszy raz wzięłam go na ręce jak miał 6 tyg 🙂 A po powrocie do domu zaczęło się to co u innych tylko u nas trochę później- poznawanie swojego dziecka,uczenie się go i u nas dodatkowo strach o jego zdrowie i życie…

    Ale na szczęście to już za nami 😀 Młody właśnie skończył 18 m-cy,dokazuje na całego,nie widać po nim kompletnie że coś takiego przeszedł.Tylko blina na piersi pozostała 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close