jak uspolecznic dziecko?

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #111423

    agnieszka5461

    witam jestem mama 9-letniej córki mój proble polega ze niewiem jak mam jej pomóc dzis byłam w szkole pani mnie wezwała i powiedziała mi ze corka mało cazsu zpedza z kolezankami i kolegami z klasy nie bawi sie z nimi siedzi sama w ławce jak mam jej pomóc zeby zaczeła sie bawic

    #5029913

    telimena

    Witaj!

    Myśle że w tym dziale

    lub w tym

    szybciej uda Ci się znaleźć mamy które podzielą się z Tobą swoim doświadczeniem.



    #5029914

    marzena-28

    Napisałam Ci już w innym Twoim poście, że problem koleżeństwa w klasie nie jest najważniejszy.
    Nie napisałaś czy córka jest nieśmiała czy wręcz przeciwnie problem leży w zbytnim zadufaniu w sobie.
    Jesli chodzi o to pierwsze to Twoja rola to nauczenie córki własnej wartości a reszta przyjdzie z czasem.

    Musisz ciągle przekonywać córkę że ona sama jest wartościowa, mądra, ładna. Na pewno dzieci z klasy chętnie będą bawiły sie z taką wartościową koleżanką. Przy każdej okazji podkreślaj jej mocne strony. Może małymi kroczkami prubuj zapoznawać z koleżankami: we własnym domu, otoczeniu jej znanym. Wybieraj koleżanki spokojne, wrażliwe, które nie wykorzystają jej ew. nieśmiałości, nie będą dokuczać.
    pomocne będzie jakieś hobby, gdzie mogłaby poznać inne dzieci o podobnych zainteresowaniach i podobnej wrażliwości (plastyka, taniec, ,muzyka).

    Pani z klasy mojej córci także miała na poczatku problemy ze zintegrowaniem klasy: dużo indywidulistów, dzieci przemądrzałych, rywalizujących ze sobą….
    Ona postawiła na podkreślanie wyjątkowości każdego dziecka np. Marysia świetnie rysuje, Kasia super pływa, Tomak jest mistrzem piłki itp.
    Przy pracach zespołowych namawiała ich do współpracy podkreślając, że razem wiecej zdziałają, niż w pojedynkę.
    Teraz w drugiej klasie był dodatkowo wyjazd na zieloną szkołe, gdzie dzieci lepiej sie poznały poza szkołą. Zawarły trwalsze przyjaźnie.

    Jest też możliwość że twoje dziecko nie potrzebuje przyjaciól w klasie bo ma ich gdzie indziej. W klasie wystarczy że będzie odnosiło się do innych z szacunkiem i realizowało zadania które mają być wykonane zespołowo.

    Ale przeciągnęłam…..

    #5029915

    wirokonka

    a czytałaś książkę tam profesorowie poruszają problem socjalziacji dzieci które uczą się w domu, czyli bezpośrednio kontaktu z rówieśnikami szkolnego nie mają

    #5029916

    ahimsa

    Zamieszczone przez Marzena_28
    Napisałam Ci już w innym Twoim poście, że problem koleżeństwa w klasie nie jest najważniejszy.
    Nie napisałaś czy córka jest nieśmiała czy wręcz przeciwnie problem leży w zbytnim zadufaniu w sobie.
    Jesli chodzi o to pierwsze to Twoja rola to nauczenie córki własnej wartości a reszta przyjdzie z czasem.

    Musisz ciągle przekonywać córkę że ona sama jest wartościowa, mądra, ładna. Na pewno dzieci z klasy chętnie będą bawiły sie z taką wartościową koleżanką. Przy każdej okazji podkreślaj jej mocne strony. Może małymi kroczkami prubuj zapoznawać z koleżankami: we własnym domu, otoczeniu jej znanym. Wybieraj koleżanki spokojne, wrażliwe, które nie wykorzystają jej ew. nieśmiałości, nie będą dokuczać.
    pomocne będzie jakieś hobby, gdzie mogłaby poznać inne dzieci o podobnych zainteresowaniach i podobnej wrażliwości (plastyka, taniec, ,muzyka).

    Pani z klasy mojej córci także miała na poczatku problemy ze zintegrowaniem klasy: dużo indywidulistów, dzieci przemądrzałych, rywalizujących ze sobą….
    Ona postawiła na podkreślanie wyjątkowości każdego dziecka np. Marysia świetnie rysuje, Kasia super pływa, Tomak jest mistrzem piłki itp.
    Przy pracach zespołowych namawiała ich do współpracy podkreślając, że razem wiecej zdziałają, niż w pojedynkę.
    Teraz w drugiej klasie był dodatkowo wyjazd na zieloną szkołe, gdzie dzieci lepiej sie poznały poza szkołą. Zawarły trwalsze przyjaźnie.

    Jest też możliwość że twoje dziecko nie potrzebuje przyjaciól w klasie bo ma ich gdzie indziej. W klasie wystarczy że będzie odnosiło się do innych z szacunkiem i realizowało zadania które mają być wykonane zespołowo.

    Ale przeciągnęłam…..

    A ja bym powiedziała, że wręcz przeciwnie!
    Jak tak patrzę po swoim 7- latku- jednak bardzo mu potrzeba akceptacji grupy, on jest teraz b. nieśmiały i wrazliwy- sam nie podejdzie, nie pobawi sie.

    Od razu z pania rozmawiałam o tym i klasa mu zgotowała super przyjęcie:) na szczęście zaczyna sie otwierać. zachęcam go by znalazł sobie choć jednego kolegę bliższego…

    Był w klasie gdzie czuł sie odrzucony przez grupę- na serio moocno to przeżywał:( dla mnie to teraz priorytet! jego dobre relacje koleżenskie z klasą.

    #5029917

    wirokonka

    moim zdaniem nie wolno doprowadzić do sytuacji wyobcowania dziecka od grupy, bo z każdym miesiącem dniem będzie mu ciężej, trzeba do nauki dodać inne formy towarzystwa: harcerstwo, tańce, basen, sala gimnastyczna, rysowanie, kółka zainteresowań, teatrzyki



    #5029918

    ahimsa

    Zamieszczone przez wirokonka
    moim zdaniem nie wolno doprowadzić do sytuacji wyobcowania dziecka od grupy, bo z każdym miesiącem dniem będzie mu ciężej, trzeba do nauki dodać inne formy towarzystwa: harcerstwo, tańce, basen, sala gimnastyczna, rysowanie, kółka zainteresowań, teatrzyki

    A tak, to jak najbardziej! taka forma aktywności bardzo pomaga.

    #5029919

    wirokonka

    cieszę się, że popierasz tego typu formy aktywności, jestem otwarta na wiele nowości ale trzeba pamiętać o starych dobrych metodach

    #5029920

    ahimsa

    Zamieszczone przez wirokonka
    cieszę się, że popierasz tego typu formy aktywności, jestem otwarta na wiele nowości ale trzeba pamiętać o starych dobrych metodach

    Czyli?:)

    #5029921

    wirokonka

    to właśnie to o czym napisałam, czyli stosowanie np. edukacji w domu ale i uspołecznianie dziecka metdoami takimi jakimi my się rozwijałyśmy czyli np. harcerstwo



    #5029922

    inari

    Dzieci czasem potrafią być naprawdę okrutne, potrafią dokuczyć tym, którzy choć trochę odstają od reszty grupy. Trzeba być wyczulonym na taką sytuację i dużo rozmawiać z dzieckiem 🙂

    #5029923

    marta75

    Może dobrym pomysłem byłoby umawiać się z jedna koleżanką z klasy po szkole (możesz zaprosić przez rodziców koleżanki jeśli córeczka nie ma śmiałości)? Być może małą poczuje się pewniej sam na sam.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close