Jak wy to przeszłyście????

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #14534

    johana

    Hej !! Dziewczyny ja przeszłam to już 2 miesiące temu….Napewno zapytacie CO? rozmowę z szefem… U mnie wszystko poszło po myśli..a wam??????

    #216251

    redford

    Re: Jak wy to przeszłyście????

    Ja powiedzialam swojemu, gdy sie okazalo, ze ciaza jest zagrozona i musze lezec. Nie zrobilam tego umyslnie, nie wiedzialam, ze tak sie stanie, tym bardziej, ze przez pierwsze 2 miesiace czulam sie swietnie. Przyjeli to w firmie roznie, ale wiedzialam co jest DLA MNIE najwazniejsze, wiec sie nie przejmowalam co kto sobie pomysli. Ale jednego nie moge im odmowic – uczciwosci, czy jak to nazwac. Mam umowe na czas okreslony, a mowiac o ciazy nie minely mi jescze jej 3 miesiace i mogli mnie wyrzucic na zbity łeb – a nie zrobili tego. Nie wiedzialam wtedy jeszcze, ze takie maja prawo, myslalam, ze jak jestem w ciazy to wszystko mi juz wolno i nie musze sie przejmowac zadnym zwolnieniem. Doigralabym sie na wlasne zyczenie i to wszystko z niewiedzy. Na szczescie albo nie wiedzieli o tym tak jak ja albo nie sa tacy źli (na jakich czasem wygladaja).

    Kasia i Gołąbek Majowy (16.05.2003)



    #216252

    kasiek28

    Re: Jak wy to przeszłyście????

    ja powiedziałam będąc w 6 tyg. Chciałam mieć to za sobą, a bałam sie że gdyby była coś nie tak i musiłabym iść na zwolnienie. Przyjeli to wspaniale, moja szefowa opowiadała mi jak to ona była w ciąży itd. juz zaczęla ustalać co po macierzyńskim. Było mi naprawdę miło.
    Pozdrawiam
    Kaśka i Cyganiątko (23.11.2003?)

    #216253

    mysia2

    Re: Jak wy to przeszłyście????

    Ja powiedziałam szefowi w 8 tyg. gdy lekarz potwierdził test domowy. No cóż, prawie się popłakał ze szczęścia. To przyniósł herbatkę koperkową na… kupkanie, to suszone morele, to jakiś soczek, a dziś sok grejfrutowy z tekstem: „To dla dzidziusia”. Jest cudownie. Zachowuje się jak dziadek.

    Mycha i Fasolko – bo płeć nieznana (13.09.-17.09.)

    #216254

    Anonim

    Re: Jak wy to przeszłyście????

    Ta chwila jeszcze przede mna. Odkladam ja jak moge. Troche sie boje, bo jak mnie przyjmowali pol roku temu, to sie cieszyli, mloda, niezamezna, jeszcze studentka, to dzieci na pewno nie planuje…jakby kobieta niezamezna itd. nie mogla zajsc w ciaze, czyzby to byla niepisana, ale sprawdzona metoda antykoncepcyjna??? W kazdym razie, szykuja sie u nas zwolnienia i kazdy drzy, ze to na niego padnie…a ja jakas spokojna, ze swoja mala tajemnica w brzuszku:))) A tak powaznie, to chyba w koncu zdecyduje sie na ta rozmowe, ale najpierw…wizyta u gina i to jutro, zobaczymy, co powie. Trzymajcie kciuki oby wszystko bylo w najlepszym porzadeczku:)

    colora + maly ktoś (10.10.03)

    #216255

    weronisia

    Re: Jak wy to przeszłyście????

    Ja po prostu dałam szefowi zaświadczenie od lekarza. Nic nie mówiłam tylko czekałam na jego reakcję… a ten złożył mi gratulacje

    Mama Oliwii, Thomaska i Fasolki (22.11.03)

    Zdjęcia

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close