Jak zachęcić mężczyzną do…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #56613

    gonia23

    …do dbania o jego zdrowie? Na wszelkie propozycje reaguje stwierdzeniem, że sie tym zajmie a potem jak co do czego to nie ma czasu. Może macie sposób, jak można go namówić, żeby:
    – rzucil palenie (ręce mi opadają)
    – wyleczyl sobie zęby
    – zaszczepil sie przeciwko żóltaczce (oczywiście przegapil daty szczepień i 2 dawki przepadly)
    – przestal jeść śmieci typu McDonald (2 razy dziennie) i KFC, a zacząl jeść obiad i śniadanie normalne. On w ogóle nie jada śniadań ani owoców ani warzyw tylko śmieci!!!
    Dodam, że roztaczane przeze mnie wizje różnych chorób nie skutkują. Poza tym niesamowicie dba o swój wygląd zewnętrzny, czyli o ubranie i jest bardzo wybredny w doborze ubrań. Co robić?

    Gosia i Zuzia 17m i ktoś 6.05.05

    #724900

    agusjot

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    Trzeba znaleźć coś, na co jest wrażliwy i dopasować to do potrzeb 🙂
    np.
    1) Ważne są dla niego pieniądze, lubi je mieć, może boi się, że ich może kiedyś braknąć – mówić mu, ile będą kosztowały jego wizyty w zaawansowanych stadiach chorób, ile kosztują nowe ząbki, leczenie kanałowe jest płatne itd….
    2) Kocha Cię i Wasze dzieci (w to nie wątpię) – grać na emocjach, pytać się, czy chce doczekać ich ślubów, wnuków, czy chce zostawić Was samych i umrzeć na raka płuc ( to dość mocne, ale może podziała)
    3) Piszesz, że zależy mu na wyglądzie zewnętrznym, skombinuj z przychodni stomatologicznej zdjęcia chorób zębów, paradontozy, kamieni, itd. podsuń mu to . Poza tym może lubi dobrze zjeść, po żółtaczce ma sie dietę na całe życie.
    Poza tym wciąż mu o tym mów, w końcu będzie może miał dość i dla świętego spokoju coś ze sobą zrobi.
    A tu zobacz klik

    Aga i Kuba (25.06.2003)



    #724901

    kokunia

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    Nie wiem czy to jest w ogóle możliwe!!!!

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

    #724902

    lumel

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    …co do jedzenia „śmieci”…to mój nie tyka odkąd zatruł się takimi „pysznościami”…omija z daleka….
    …co do reszty to faktycznie terapia wstrząsowa typu …pokazywanie zdjeć chorych zębisków i np.płuc ….mówienie ile kosztuje leczenie i jak baaaardzo BOLI…..
    …faceci często cierpią (jak dzieci) na syndrom „białego fartucha”…po prostu boją się iść do jakiegokolwiek lekarza…no z dentysta na czele….

    monika i marcel (03.03.03)

    #724903

    annah

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    Oj skad ja to znam.
    Jesli chodzi np. o palenie moj gin rzucil mi haslo kiedys” niech mu pani powie ze dopoki nie skonczy z tym nalogiem nie bedzie wiecej przytulania”
    Wiem jak ciezko ja mam problem z dentysta za zadne skarby nie chce isc no chyba ze go uspia to pod narkoza tak.
    Ale przeciez obecnie medycyna jest tak zaawansowana ze maja wspaniale srodki znieczulajace.
    Moze postaw go przed faktem dokonanym:Zrob termin dla siebie i dla niego)))#
    Co do jedzenia to chyba musialabys jak malemu dziecku zaczac mu podsuwac pysznosci. U mnie natomiast wyprobowany sposob zeby zjadl sniadanie (celowo robie duzo za duzo) mowie zjedz to bo Maxiu juz nie moze, przeciez nie bede tego wywalac bo nie po to to robilam. i dziala.

    Anna i Maksiu 12.01.2003

    #724904

    balerinka

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    taa, skąd ja to znam.

    U mnie żadne perswazje nie pomagają.

    Njagorzej jest z papierosami. Szczególnie teraz gdy jestem w ciązy i drażni mnie ich zapach. Momentalnie po wyczuciu tytoniowej stęchlizny odechciewa mi sie wszelakich zblizen.

    Ale mam wrazenie, ze latwiej mu bedzie zrezygnowac z sexu niz palenia.

    Okropnosc



    #724905

    jane

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    hihihi… z tym to ja akurat nie mam problemu:) moj chlop ze skaleczonym palcem leci do lekarza… – to oczywiscie zart, ale dba o zdrowie do przesady. Za to opisany wyzej problem mam z mama. Tej zaciagnac do lekarza wolami sie nie da, niestety 🙁

    Jane, Małgosia 18m i

    #724906

    qwe

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    Niestety,nic Ci nie poradzę.Mój mąż na szczęście nie pali i nie przepada za Mc Donaldem,ale wygnać go do dentysty,lekarza, czy na szczepienie…Oj,to bardzo trudne.

    Asia i Kuba(dwa lata i cztery miesiące)

    #724907

    efik

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    hm….. dziewczyny opisują sposoby całkiem rozsądnie….. może zadzialać takie straszenie i roztaczanie wizji.
    Nie dziala to jednak na mojego tomka on palić po prostu lubi i twierdzi kategorycznie że nie rzuci – ale dla stefka ograniczyla się znacznie!!! bo prawie o 3/4 zredukowal dzienną ilość papierosów. Z fastfudami to problemu wielkiego nie ma więc tu nie poradzę niestety.

    Jakże się niezmiernie Magłosiu cieszę z tego MAJOWEGO KTOSIA wTwoim brzuszku:))) GRATULUJĘ!!!!! odezwij się jak będziesz miala chwilę wolną w mojej okolicy:)) i chęć na chwilkę rozmowy:)

    pozdrawiam efik i Stefek (rok!)

    #724908

    gonia23

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    No cóż…z tym przytulaniem to nie chcę tak do końca szaleć, bo mam wrażni, że lubię je bardziej niż on..wic moż ni zadziałąć. Co do znieczuleń to już mu zarklamowałam moj ostatni ezniczulni, gdzie ni bolało absolutnie nic i powidział, że pom yśli o tym…
    A co do kuchni to to jest niestety beznadziejny przypadek, bo smakują mu śmici fast food, a ni smakuje mu np. jajczniczka, czy jajka sadzon, czy tosty.

    Gosia i Zuzia 17m i ktoś 6.05.05



    #724909

    gonia23

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    Oooo, fajne to co piszesz, tylko chyba prędzej bdzie miał mnie dość i uzna mnie za zrzdzącą babę…Al pomysł świtny, tylko trzeba go sprytnie przprwadzić. Dzięki

    Gosia i Zuzia 17m i ktoś 6.05.05

    #724910

    gonia23

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    Witaj

    dzięki za zaproszenie, jestem dzisiaj w Częstochowi od 10. Mój numr 502 393 371, daj znać jak masz czas na pogaduchy.

    Gosia i Zuzia 17m i ktoś 6.05.05



    #724911

    inti

    Re: Jak zachęcić mężczyzną do…

    proponuję – nie wszystko naraz!!!
    bo sie zaprze i nic z tego nie wyjdzie…
    zacznij od tego, co chciałabyś najpierw. ja zaczełam od palenia. tak długo mu tłukłam, ze śmierdzi – aż zrozumiał. że śmierdzi z dzioba i buzi nie będzie. że śmierdzą mu ręcę itp. zawziął sie i rzucił.
    co do dentysty – zwykle solidny ból zęba jest najlepszym motorem. brutalne, ale prawdziwe. u mnie taka sytuacja jest z tatą, bo Tomek chodzi do dentysty częściej niż ja. a moze pomogłoby znalezienie właściwego dentysty – tzn – sympatycznego? takiego, którego by polubił? bo my jesteśmy fanami wręcz naszego i nie mamy żadnych oporów przed wizytą. a moze młoda dentystka ?
    co do szczepień – nie mam pojęcia. dla mnie są zbędne, wiec nie przekonam do nich Tomka…
    a jedzenie..hmmm.. sama lubię fast foody…nie jem, ale lubię…tutaj tylko usilne starania w urozmaiconym menu mogą chyba coś zmienić…
    ale tak poza wszystkim, to chyba nie da sie kogoś po prostu zmienić, jeśi sam nie b dzie chciał tego zrobić

    sylwia i JUlka 20.01.2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close