Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #56944

    elaka

    Drogie Mamy,
    Jak to jest z zasypianiem Waszych dzieci? Moja Ola dopóki nie zaczęła sama siadać pięknie sama zasypiała. Potem jak już siadała, znowu ją popsułam i zaczęłam ją usypiać leżąc razem z nią na łóżku. Teraz jest tak, że uśnie tylko ze mną. Za 2 m-ce przychodzi na świat nowy członek naszej rodziny więc postanowiłam od nowa uczyć ją samodzielnego zasypiania. Zostawiam ją w łóżeczku i wychodzę. Ola płacze, ale po jakimś czasie w końcu zasypia. Jednak po tygodniu skończyło się to tym, że przy wejściu do pokoju dostawała histerii i bała się łóżeczka. I znowu kładę sią z nią, uspokajam i nie śpiącą, ale prawie śpiącą przenoszę do łóżeczka. Płacze, ale bardzo krótko. Jednak nadal z nią leżę i nie o to mi chodziło. Opiszcie, jak jest u Was.
    Elaka i Ola (20.12.2003) i Michaś (10.01.2005)

    #728867

    malka

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    U nas kłopoty z zasypianiem zaczęły się w czasie ząbkowania, raczkowania, siadania i stania – wszystko „spadło” na nas mniej więcej w jednym czasie – ok. 6,5 miesiąca (wcześniej było super – Jaś zasypiał sam w łóżeczku i przesypiał całą noc).
    Młody nie potrafi zasnąć w łóżeczku bo musi stać, chodzić i, jeśli nas nie widzi, krzyczec i płakać. Potrafi tak naprawde długo, niezaleznie od tego jak bardzo jest zmęczony. Przerabialiśmy kilka metod usypiania – m.in. na soczek/wodę i na głaskanie. Było ok do czasu kiedy Jaś nie zaczął się wybudzać w momencie odkładania go do łóżeczka – ma chyba jakiś czujnik który mu się włącza pół metra nad materacykiem i niezależnie od tego jak twardo śpi zaczyna wrzeszczeć…
    Od kilku tygodni stosujemy metodę „na fotelik”: wkładamy Jasia do starego fotelika samochodowego umieszczonego w łóżeczku, zapinamy pasy i po kilku (!!!) minutach Młody śpi. Kiedy jesteśmy pewni, że zasnął naprawde twardo (gdzieś po 0,5h) „wysypujemy” go z fotelika (musi być koniecznie „wyturlany” bo podniesienie do góry nawet o kilkanaście centymetrów natychmiast go budzi). Jas przeciąga się, układa wygodnie i śpi do rana! Po zmianie czasu zasypia o 20.30 a budzi się ok.7!
    Teoretycznie jest bosko, ale ja jestem załamana – takie zasypianie jest trochę chore (no i jak długo Młody będzie jeszcze w stanie jakoś mieścić się w tym foteliku). Niestety, co kilka dni podejmujemy próby bardziej normalnego usypiania, ale zawsze kończy się strasznym płaczem… Może sam z tego wyrośnie?

    pozdrawiam
    Magda, Jaś (04.01.04) i Ktosiek (19.05.05)



    #728868

    monikachorzow

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    no to możemy podać sobie matczyne dłonie.u nas zupełnie tak samo.jeszcze 2 miesiące wstecz było super…..położony do swojego łóżeczka powiercił się troche ,znalazł miejsce i spał smacznie do 6-7 rano.cudowne dziecko!!!!
    no ale sie skończyło…..jak tylko nauczył sie wspinac na szczebelki łóżeczka to nie ma szans żeby w nim zasnąl .
    łazi,marudzi ,wyrzuca smoczka i zabawki.nawet jak jest tak zmęczony że przewraca sie już i oczy ma prawie zamknięte -nie zaśnie tylko marudzi….jedyna metodą wtedy jest wzięcie go na lóżko gdzie zasnie w 5 minut.przeniesiony śpi do pierwszego rozbudzenia ….nieraz w środku nocy budzi mnie płacz,patrze a on stoi ,oczy zamknięte i płacze .dalszą część nocy śpi z nami….to strasznie niepedagogiczne bo znów się przyzwyczai ale co mam z nim w nocy robic ???ani głaskanie ani śpiewanie ,nawet herbatka nic nie daje…może z tego wyrośnie bo juz nie mam sił.ciasno troche na tapczanie 140 cm w trójke…….

    Monika i Marcinek (15.01.04)

    #728869

    elaka

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    Ha! I jesteś prawie w takiej samej sytuacji jak ja ( z Ktośkiem). Gratuluję. Gęba mi się uśmiechnęła. Trochę większa różnica, ale nieznacznie.
    A sposób zasypiania niezwykle zabawny.

    #728870

    elaka

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    To mnie nie pocieszyłaś :(. Ale może się skończy. Z tym nocnym staniem też się mamy. Komedia. U mnie nie płacze, ale stoi, stęka i wyciąga rączki. A ja nie zasnę dopóki tak stoi, więc też ją biorę. Myślę, że tu pomogłoby przeniesienie Dzidzi do osobnego pokoju. Nie możemy się zdecydować na ten krok, ale to chyba jedyne wyjście.

    #728871

    minka

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    Też przez jakiś czas była faza siadania i wstawania bez końca. Żeby się nie bawić usypialiśmy Oliwię przytrzymując ją delikatnie na naszym łóżku. Ale zaczęła się budzić w nocy z płaczem, nic dziwnego. Jakieś dwa tygodnie temu postanowiliśmy z tym skończyć. Po kąpanku mąż utulił małą i położył do łóżeczka. Oczywiście był bunt;-). Krzyczała (ale nie płakała i nie jakoś strasznie, to był wyrażnie tylko bunt) przez jakieś 3-4 minuty ale on konsekwentnie i spokojnie mówił, żeby się położyła i spała (Oliwia rozumie co to znaczy położyć się czy usiąść). Za chwilkę już spała. Na drugi dzień bunt trwał może z minutkę. Teraz już bez najmniejszego problemu idzie spać i w dzień i na noc. No i śpi ciurkiem 11 godzin. I budzi się wesoła a nie przerażona, gdzie ona się znalazła, skoro zasypiała koło taty na innym łóżku.

    Minka z Oliwią (19.11.03)



    #728872

    biancia

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    A mój synek zasypia sam i wieczorem i w ciągu dnia. Wieczorem po kapieli bawi się z tatą na duzym łózku w sypialni – szaleja strasznie jakieś pół godzinki, potem ja wchodzę z butlą. Mały zjada, odkładam go do łóżeczka, daję podusię, bo on zamiast misia ma podusię, do której się przytula, i zasypia. Czasem muszę jeszcze wejść do niego bo cos stęka i go utulić, ale nie ma problemów z zasypianiem. W dzień zasypiał obok mnie, ale od paru dni woli sam w łóżeczku.
    Takiego mam fajnego synka:)
    Pozdrawiam

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #728873

    elaka

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    To pozazdrościć.

    #728874

    ewelka23

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    U nas generalnie teraz nie ma problemów z zasypianiem. Mały dostaje po kąpieli flache z mlekiem do łóżeczka którą sam wypija (230ml) potem troszke pochodzi po łóżeczku, pobawi się zabawkami , następnie wjeżdża flacha z wodą i gdzieśpo 15 minutach zasypia i tak do rana. Ale wcześniej za to były koszmary z zasypianiem – pomagało tylko huśtanie na huśtawce i to czsem nawet godzinne. Mam nadzieje że tamte czasy odeszły bezpowrotnie…
    Pozdrawiam i życzę powodzenia

    Ewelka 23 i Eryk 07.01.2004.

    #728875

    pipi1234

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    U nas tez jest różnie. Generalnie mój Antoś nigdy nie spał za dobrze i z zasypianiem tez było ciężko. Długo zasypiał tylko bujany w wózku. W końcu miałam tego dość i teraz zasypia albo leżąc ze mna na łóżku albo sam w łóżeczku. Ale nie wygląda to tak że ja wychodze z pokoju a on sam zasypia. Musze być przy nim, on bardzo sie kręci przy zasypianiu, ciągle wstaje, siada, więc musze go co chwila znowu kłąść. Czasem musze pogłaskac po główce, albo mruczeć mu „ciii”. I w końcu najczęściej w pozycji na brzuchu a pupą wypięta go góry zasypia.
    Gorzej jest u nas z drzemkami w dzień, bo wtedy zasypia niestety tylko bujany w wózku… Poczekam aż przejdzie na 1 drzemkę i wtedy go przyucze do zasypiania w łóżeczku lub ew. ze mna na łóżku.
    Także jak widzisz u nas tez super nie jest
    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 25.11.2003



    #728876

    cass

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    Kuba zasypia tylko w wózku 🙁
    Do niedawna jeszcze tylko w dzień usypial w wózku, a wieczorem przy butli w kojcu. Od czasu kiedy nauczył się wstawać – leżenie go nie interesuje. I choćby padał ze zmęczenia to i tak spaceruje zamiast leżeć.
    Śpi w kojcu – ponieważ bardzo kręci się w nocy i w łóżeczku „nie mieści” się od dawna. Co kilka minut uderzał główką w szczebelki albo klinował się między nimi taki z niego wędrowniczek. Najgorsze jest to, że nie mam za bardzo jak go przyzwyczajać do tego kojca z uwagi na moją zagrożoną ciążę i zakaz absolutny dźwigania – a kojec pod względem obsługi dziecka czy to na leżąco czy wkładania i wyjmowania go nie należy do najwygodniejszych – albo wisiałam na kojcu głaszcząc Kubiego po pleckach albo musiałam go co chwila podnosic i przytulać żeby nie płakał, dlatego dałam sobie na razie spokój. Muszą też dbać o drugą dzidzię :):):)
    Na szczęście zasypianie w wózku idzie raczej szybko i bez zbędnego lulania. Przeniesiony do kojca śpi bez problemu do rana.

    Pozdrawiamy gorąco

    Cass, Kubi (8.12.2003) i Kurczaczek (kwiecień 2005)

    #728877

    elaka

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    Po pierwsze gratuluję. Musisz się oszczędzać. Ja też miałam zagrożenie, ale jakoś się wyratowałam, ale fakt faktem raczej nie nosiłam niuni, a jeśli już to ważyła mniej niż teraz.
    A po drugie – rzeczywiście nie wiś nad kojcem, a nawet z wózka Kubuś kiedyś wyrośnie – tak jak i moja Ola z przytulania – mam nadzieję. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.



    #728878

    anula1

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    Witam
    Moja Wojcia wprawdzie sama nie zasypia w łóżeczku, ale ja staram się konsekwentnie aby tak było. Kosztuje mnie to zwykle około godzinki. Wkładam Wojtka do łózeczka, pogłaszcze, a ten za chwilkę na nóżkach, i dalej juz jak wańka wstańka – ja go kładę a on wstaje. Jak jest juz bardzo zmęczony, to głaskam go, śpiewam mu i udaje mu sie zasnąć. Zarówno wieczorem jak i w dzień postępujemy tak samo. Ostatnio chcielismy odstawić nocne cycowanie i mąz od tygodnia wstaje do niego i próbuje go usypiać. Były noce super, kiedy budził sie tylko 2 razy – a dzis np. 6 razy w tym 2 godziny usypiania. Szok. Nie bardzo wiem co zrobic aby udało mu sie przespać cała nockę jak za starych dobrych czasów. No zobaczymy co to będzie dalej. Mam nadzieję że kiedyś to w końcu nastapi.

    Andzia, Wojcia 23.12.2003

    #728879

    bombus

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    U nas jest tak:
    I w dzień i w nocy kładę Maje do łóżeczka i wychodzę z pokoiku. Ona zazwyczaj coś sobie tak gawoży ((grrrr brrr itp.) Kilka razy wchodzę do pokoiku , głaskam i całuję córcie. Potem sama zasypia. Gaszę światełko a ona śpi ok 3 godzinek w dzień oraz w nocy z jedną pobudka do rana (ok 7.30)
    Pod tym względem jestem bardzo zadowolona z mojej córci
    Pozdrawiamy

    Olga i Maja 17 12 03

    #728880

    monikachorzow

    Re: Jak zasypiają Wasze 10-11 miesięczniaki?

    wczoraj sie zawzięłam i zasnął w lóżeczku.troche to trwało,kładłam go chyba 50 razy po czym on wstawal …i tak w kołko.chwilami płakał ,chwilami sie smiał a przeważnie tak sobie pomrukiwał z niezadowolenia co ta matka z nim wyprawia.śpiący na maxa,oczka tarł ale jeszcze ostatkiem sił wciągal się na szczebelki …smieszny widok.wreszcie umęczony zasnał i spał ładnie od 23 do 7 rano.myśle że gdyby nie budzik męża spałby jeszcze dłużej ale dobre i to.dziś ciąg dalszy…..
    nie wiem czy przeniesienie do innego pokoju by coś dało,on wstaje na spiocha z zamkniętymi prawie oczami więc to chyba nie poskutkowałoby.sprawdze wiosną bo dopiero wtedy planujemy wyremontowac drugi pokój dla marcinka -na razie jesteśmy skazani na jeden.pozdrawiam i życze przespanych spokojnych nocek…

    Monika i Marcinek (15.01.04)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close