jaka odległośc z domu do pracy i podobne pytanie ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 55)
  • Autor
    Wpisy
  • #95316

    chmurka

    wychodzi na to ze chyba jednak sie wyprowadzimy :))))
    mam nadzieje że juz niedługo , ja pracować przez najbliższe 4 lata nie zamierzam
    do tej pory pracowalismy tzn ja dosc blisko mialam 5minut samochodem mąz miał 23 km w lekkich korkach godzine czasu,
    w przyszłym czasie bedzie miał 80km, myslimy ze zajmie mu to około 1godz 20 minut (brak korków),niestety wiecej na paliwo bedzie trzeba wydać bo bedzie to koszt ok 700zł na miesiac, linie pks i pkp odpadaja bo nie ma połączenia,praca od 8 do 16-tej
    takze od 6 30 do ok 18 go nie bedzie ,bedzie trudno, ale zrobie wszystko żeby uwić własne gniazdko, a poza tym bede miała blizej do rodziców 🙂 mialam 100km bede miała 30 km 🙂

    najbardziej chyba wspólczuje żonom tirowców których nie ma przez cały tydzień przyjeżdzają na wekend i to im musi wystarczyć

    Czy wasi mężowie też pokonują podobne odległosći do pracy albo czy też całymi dniami siedzicie z dzieciaczkami w domku a facet przyjeźdza prawie że na kolacje ?

    #2015779

    nusiak

    mam do pracy 15 min samochodem ( pol godz autobusem ) przy korkach, jak sie przeprowadzimy do domu ( poza miasto) paradoksalnie bede miala 5 minut krocej. 😀 ( omijam korki i swiatla – wszystkie oprocz jednych ). maz mial do pracy ok 15- 20 min. po przeprowadzce – 20 max 🙂



    #2015780

    chmurka

    Zamieszczone przez krecik_75
    mam do pracy 15 min samochodem ( pol godz autobusem ) przy korkach, jak sie przeprowadzimy do domu ( poza miasto) paradoksalnie bede miala 5 minut krocej. 😀 ( omijam korki i swiatla – wszystkie oprocz jednych ). maz mial do pracy ok 15- 20 min. po przeprowadzce – 20 max 🙂

    no to daleko sie nie wyprowadziliscie 🙂

    #2015781

    kaktus

    Ja ma do pracy 36 km. Zajmuje mi to około 30 min…jak jadę do biura ( dwa razy w tyg mus) Teren to teren różnie bywa…
    Maz pracuje w domu, a w zasadzie w „piwnicy”;) Nie znaczy, że jest wcześniej w domu…duzo pracuje. Plus taki, że na wszystkich posilkach jest i zawsze możemy do niego zejśc;)

    80 km to duzo chyba…może rozważy zmianę pracy?

    #2015782

    nusiak

    Zamieszczone przez chmurka
    no to daleko sie nie wyprowadziliscie 🙂

    no poza miacho 😉

    #2015783

    ivoonna

    Maz ma ok 30 km, ale musi sie przebic przez caly Poznan. Ja mam roznie, czasem pracuje w domu, a czasem wyjezdzam w warminsko-mazurskie i tam albo mam nocleg na miejscu, albo dojeżdzam czasem i 100 km w jedna strone, a poniewaz nie mialam prawka to jezdzilam pks i pkp, czesto z przeroznymi przesiadkami, czasem nawet i 5 godzin dziennie spedzalam w drodze.

    Ale przyznam Ci, że jest to bardzo meczace i frustrujace.



    #2015784

    chmurka

    Zamieszczone przez katakus
    80 km to duzo chyba…może rozważy zmianę pracy?

    no zmiana pracy to raczej nie wchodzi wgre,tam gdzie bedziemy mieszkac to wioska, gdzie do wiekszego miasta jest 30 km , a wiadmomo że przy Warszawie zarobki róznią sie ogromnie, ja bede musiała zmienić prace owszem ale na to mam mnóstwo czasu

    #2015785

    klucha

    szczerze współczuję mężowi na dłuższą metę
    przez 4 lata dojeżdżałam do szkoły do której mialam 30 km w jedna stroną
    w piątym roku przy robieniu dyplomu przeniosłam się na stancję bo nie byłabym w stanie pogodzić dojazdu z obowiazkami szkolnymi.
    Mąż przez 6 lat prawie dojeżdżał do pracy prawie 60 km w jedną strone, zarzynał samochody, każdy na gaz bo inaczej byśmy na benzynę nie zarobili. 3 samochody przerobiliśmy w tym okresie. Najgorzej było jak samochód zaczął szwankowac i kaśe trzeba było w niego pakować aby codziennie mógł dowieźć męża do pracy.

    #2015786

    meme

    Zamieszczone przez chmurka
    wychodzi na to ze chyba jednak sie wyprowadzimy :))))
    mam nadzieje że juz niedługo , ja pracować przez najbliższe 4 lata nie zamierzam
    do tej pory pracowalismy tzn ja dosc blisko mialam 5minut samochodem mąz miał 23 km w lekkich korkach godzine czasu,
    w przyszłym czasie bedzie miał 80km, myslimy ze zajmie mu to około 1godz 20 minut (brak korków),niestety wiecej na paliwo bedzie trzeba wydać bo bedzie to koszt ok 700zł na miesiac, linie pks i pkp odpadaja bo nie ma połączenia,praca od 8 do 16-tej
    takze od 6 30 do ok 18 go nie bedzie ,bedzie trudno, ale zrobie wszystko żeby uwić własne gniazdko, a poza tym bede miała blizej do rodziców 🙂 mialam 100km bede miała 30 km 🙂

    najbardziej chyba wspólczuje żonom tirowców których nie ma przez cały tydzień przyjeżdzają na wekend i to im musi wystarczyć

    Czy wasi mężowie też pokonują podobne odległosći do pracy albo czy też całymi dniami siedzicie z dzieciaczkami w domku a facet przyjeźdza prawie że na kolacje ?

    ja mam, niestety:( mój Mężyk pracuje po 12godzin na dwie zmiany od 6-18 i od 18-6 (teraz właśnie ma nocki) nie jest łatwo, ale już się przyzwyczaiłam – chyba;) jak chodzi na rano do pracy to jakoś mi łatwiej, wiem że wieczorem będziemy razem…

    #2015787

    jaga

    Mąż przez parę lat dojeżdżał ponad 60 km do pracy, teraz 50. Jeździ do innego miasta i dzięki temu przemierza tę drogę szybciej niż ja 20 km do centrum Warszawy. Trudniej jest dojechać z obrzeży do centrum, bo korki są gigantyczne.



    #2015788

    talka

    Ja mam do pracy 10 km i poza wakacjami wracam w korkach 1,5 godziny : (
    Rano, bez korków, to ok. 45 min.
    Autobusem. A właściwie dwoma autobusami..
    T.

    #2015789

    chmurka

    Zamieszczone przez Klucha
    szczerze współczuję mężowi na dłuższą metę
    przez 4 lata dojeżdżałam do szkoły do której mialam 30 km w jedna stroną
    w piątym roku przy robieniu dyplomu przeniosłam się na stancję bo nie byłabym w stanie pogodzić dojazdu z obowiazkami szkolnymi.
    Mąż przez 6 lat prawie dojeżdżał do pracy prawie 60 km w jedną strone, zarzynał samochody, każdy na gaz bo inaczej byśmy na benzynę nie zarobili. 3 samochody przerobiliśmy w tym okresie. Najgorzej było jak samochód zaczął szwankowac i kaśe trzeba było w niego pakować aby codziennie mógł dowieźć męża do pracy.

    no ta, w takiej sytaucji trzeba co roku najlepiej zmieniać samochód by bylo bo pomnożyc to przez 12 miesiecy mamy prawie 39000 rocznie km



    #2015790

    chmurka

    Zamieszczone przez Talka
    Ja mam do pracy 10 km i poza wakacjami wracam w korkach 1,5 godziny : (
    Rano, bez korków, to ok. 45 min.
    Autobusem. A właściwie dwoma autobusami..
    T.

    to szybciej rowerem przejedziesz albo skuterkiem hehe,

    #2015791

    lilavati

    Zamieszczone przez chmurka
    Czy wasi mężowie też pokonują podobne odległosći do pracy albo czy też całymi dniami siedzicie z dzieciaczkami w domku a facet przyjeźdza prawie że na kolacje ?

    Przez 2.5 roku do pracy dojeżdżaliśmy razem z M pociągiem 75km + piechotą 4 km jedna strona-(jak PKP nie dało wtopy zajmowało nam to 2x2h)

    Teraz ja mam do pracy 15 km (jeżdżę samochodem) a mąż 30 km (jedzie autobusem, pociągiem i tramwajem – zazwyczaj nie ma go od 6.30 do 17.45

    Rzeczywiście sporo czasu tracone jest na dojazdy ale cieszcie się, że chociaż Ty możesz być z dziećmi w domu

    #2015792

    klucha

    Zamieszczone przez chmurka
    no ta, w takiej sytaucji trzeba co roku najlepiej zmieniać samochód by bylo bo pomnożyc to przez 12 miesiecy mamy prawie 39000 rocznie km

    najgorsze to było to ze zawsze trzeba było mieć odłożona kasę na naprawę
    bywało ze była odłożona na inny cel i walił się samochód, i poszło na czesci i naprawę.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 55)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close