Jąkanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #99727

    aruga

    Dziewczyny podzielcie się doświadczeniem
    Mój Wojtek w sierpniu skończy 4 lata. Mówi bardzo dobrze i ma duży zasób słów. Jednak od kilku tygodni zauważyłam że zaczął się jąkać.
    Mi to wygląda na to, że mu język za myślami nie nadąża bo straszną gadułą jest z natury i buzia mu się nie zamyka. Jednak niepokoi mnie to, bo czasami chce coś powiedzieć i długo nie może
    np. alllllllllllllleale ale alllllllllllllllllle ale ale i …. dopiero coś tam dalej mówi

    No i nie wiem czy to taki etap czy lepiej z logopedą się skontaktować
    Mały jest wesołym, pogodnym dzieckiem. Ma swoje za uszami jak to dziecko, bywa uparty ale nie zauważyłam tak ogólnie w zachowaniu nic niepokojącego. Nie wydaje mi się aby jakaś konkretna sytuacja miała na to wpływ

    #2549256

    Anonim

    przechodziłam 4 albo 5 razy – za kazdym razem ustępowało samoczynnie i było ściśle związane z rozwojem. Nie zwracalismy uwagi, nie poprawialiśmy, Pani Psycholog z p-la zdiagnozowala jąkanie jako rozwojowe – i faktycznie po kazdym takim etapie zasób słów mojej córki był większy – albo np przy ostatnim razie zaczeła mówić R.



    #2549257

    ewa250

    Zamieszczone przez aruga
    Dziewczyny podzielcie się doświadczeniem
    Mój Wojtek w sierpniu skończy 4 lata. Mówi bardzo dobrze i ma duży zasób słów. Jednak od kilku tygodni zauważyłam że zaczął się jąkać.
    Mi to wygląda na to, że mu język za myślami nie nadąża bo straszną gadułą jest z natury i buzia mu się nie zamyka. Jednak niepokoi mnie to, bo czasami chce coś powiedzieć i długo nie może
    np. alllllllllllllleale ale alllllllllllllllllle ale ale i …. dopiero coś tam dalej mówi

    No i nie wiem czy to taki etap czy lepiej z logopedą się skontaktować
    Mały jest wesołym, pogodnym dzieckiem. Ma swoje za uszami jak to dziecko, bywa uparty ale nie zauważyłam tak ogólnie w zachowaniu nic niepokojącego. Nie wydaje mi się aby jakaś konkretna sytuacja miała na to wpływ

    Jaś też tak miał w wieku ok 4 lat, trwało dłuższą chwile i przeszło samo. Czasami prosiłam tylko aby mówił wolniej i to skutkowało brakiem jąkania. Teraz jak bardzo się śpieszy to zdarzy mu się zacinać ale rzadko.

    #2549258

    elza29

    Moja cora w wieku czterech lat tez sie zacinala teraz ma piec, zacinanie sie przeszlo ale zaczela „sylabizowac” np: ma mo a cze mu nie i dzie my dzi siaj na ro wer. To dopiero jest denerwujace !!!! 😉 Nie wiem czy to podlapala w przedszkolu czy to moze tez jakis etap w rozwoju mowy, konsultujac sie z kolezankami „mamami” ich dzieci tez to przechodzily wiec poki co czekam…..;) Naprawde to jest denerwujace 🙁 ale wydaje mi sie ze gdy zaczela sylabizowac przestala sie jakac wiec z dwojga zlego lepiej niech sylabizuje zwlaszcza ze to nie jest ciagle tylko mowi tez normalnie, szybko i bez jakania.

    #2549259

    agago

    Borys też tak miał, ale wcześniej, gdy skończył 2 lata i 3 mieś powiedział nagle jak karabin maszynowy zdanie „mama ten autobus gada jaki przystanęk będzie” szczęka mi opadła a jemu już się buzia nie zamykała potem nagle zaczął się jąkać ale też miałam wrażenie że słowa nie nadążają za myślami czasem jak coś chciał powiedzieć to powtarzał w kółko pierwszy wyraz i widać było że nie może się wysłowić (jakby gonitwa myśli a słów brak)
    Zawsze mu mówiłam że mam czas żeby się spokojnie zastanowił co chce powiedzieć, nie poprawiałam, nie mówiłam za niego, nie kończyłam zdań, tylko czekałam cierpliwie, teraz 14 czerwca skończy 3 lata jakoś zapomniałam o jąkaniu nawet nie bardzo wiem kiedy przestał i ciekawe czy to jeszcze wróci

    #2549260

    paszulka

    Mój brat późno zaczął mówić… bo po 3 roku życia…. mówił dobrze i jakoś po 4-5tym roku życia zaczął się jąkać… jąka się do dzisiaj a ma 25 lat… jestem przeczulona i uważam, że konsultacja z logopedą to podstawa.



    #2549261

    talka

    Moja córka robiła tak w wieku 2.5-3 lat. Rozmawiałam z koleżanką logopedą i powiedziała, że to nie jąkanie, tylko dokładnie to, co piszesz – dziecko nie nadąża z mówieniem za swoimi myślami.
    Samo przeszło.

    #2549262

    elza29

    Zamieszczone przez Talka
    Moja córka robiła tak w wieku 2.5-3 lat. Rozmawiałam z koleżanką logopedą i powiedziała, że to nie jąkanie, tylko dokładnie to, co piszesz – dziecko nie nadąża z mówieniem za swoimi myślami.
    Samo przeszło.

    Fajnie gdybys podpytala ta kolezanke kiedy takie jakanie jest „normalne” a kiedy wizyta u logopedy jest konieczna bo pewnie jest jakas granica wieku kiedy nasze dzieci powinny juz z tego „wyrosnac”

    #2549263

    aruga

    Dziękuję Wam bardzo – czuję się póki co uspokojona. Jak mu za jakiś czas nie przejdzie to na pewno się skonsultuje z logopedą
    W najbliższym czasie będzie mi trudno bo lada dzień rodzę 😉

    #2549264

    monikachorzow

    mój marcin jakis rok temu tez zaczął się zacinac i chcial za dużo powiedziec na raz…mówiłam mu wtedy „spokojnie ,powoli” i powtarzał jakis wyraz powoli .mineło samo.teraz słysze ze znów zaczyna …szczególnie jak się czyms zaintryguje albo cos zobaczy .znów stosuje metode spokojnego powtarzania i zobaczymy:)



    #2549265

    kroolik

    Zamieszczone przez aruga
    Dziękuję Wam bardzo – czuję się póki co uspokojona. Jak mu za jakiś czas nie przejdzie to na pewno się skonsultuje z logopedą
    W najbliższym czasie będzie mi trudno bo lada dzień rodzę 😉

    Myślę, ze narodziny dziecka a tym samym pojawienie się rodzeństwa ma znaczenie i może się wiązac z jąkaniem Twojego starszaka.

    #2549266

    viccy

    Zamieszczone przez Elza27
    Moja cora w wieku czterech lat tez sie zacinala teraz ma piec, zacinanie sie przeszlo ale zaczela „sylabizowac” np: ma mo a cze mu nie i dzie my dzi siaj na ro wer. To dopiero jest denerwujace !!!! 😉 Nie wiem czy to podlapala w przedszkolu czy to moze tez jakis etap w rozwoju mowy, konsultujac sie z kolezankami „mamami” ich dzieci tez to przechodzily wiec poki co czekam…..;) Naprawde to jest denerwujace 🙁 ale wydaje mi sie ze gdy zaczela sylabizowac przestala sie jakac wiec z dwojga zlego lepiej niech sylabizuje zwlaszcza ze to nie jest ciagle tylko mowi tez normalnie, szybko i bez jakania.

    się wtrącę, ale powiem, że twoja córka robi zajeb…. rzecz sama dla siebie, dużo więcej niż niejeden wykształcony 🙂 logopeda może zrobić w tym kierunku.
    Z czasem zacznie mówić sylaby szybciej, zleją się wtedy one w słowa i nie ma mowy o jąkaniu.
    Wiem co mówię 🙂



    #2549267

    elza29

    Zamieszczone przez viccy
    się wtrącę, ale powiem, że twoja córka robi zajeb…. rzecz sama dla siebie, dużo więcej niż niejeden wykształcony 🙂 logopeda może zrobić w tym kierunku.
    Z czasem zacznie mówić sylaby szybciej, zleją się wtedy one w słowa i nie ma mowy o jąkaniu.
    Wiem co mówię 🙂

    🙂 Tak tez mi sie wydaje ze sama sobie tym pomaga ale skad wziasc na to cierpliwosc :Strach: 😉

    #2549268

    viccy

    Zamieszczone przez Elza27
    🙂 Tak tez mi sie wydaje ze sama sobie tym pomaga ale skad wziasc na to cierpliwosc :Strach: 😉

    he he mówisz o swojej cierpliwości, a o jej…. 🙂
    Kurcze ten świat tak zapieprza, ludzie nawijają, nie dają dojść do słowa, bo mają coś do powiedzenia, mają swoje racje które powinny być na wierzchu, i co najmniej wysłuchane, w dodatku ciągle coś się dzieje czyli nie ma czasu…. a ona tak spokojnie mówi, no jestem pełna podziwu dla niej.
    Dla mnie jest małą mistrzynią i da (!!!) sobie radę.
    Niestety jąkają się częściej chłopcy niż dziewczęta, choć to żadne pocieszenie…. 🙁 , na szczęście duża część dzieci wyrasta z tego, ale nie wszystkie………

    #2549269

    viccy

    Zamieszczone przez aruga
    Dziewczyny

    Aga, mam nadzieję, że Wojtulo wyrośnie z tego!!

    No i trzymam kciuki za pomyśle i szybkie rozwiązanie. :Przytulam:
    Ale nie takie jak moja koleżanka która z drugim nie zdążyła do szpitala i mąż w nocy poród odbierał, a karetka przyjechała już po…. hihiihihihhi :Hyhy:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close