Jąkanie czterolatka

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #98397

    aniuszkamc1

    Julka we wrześniu zaczęła chodzic do przedszkola i zaczeła się jąkać. Pani logopeda stwierdziła , że problem z mówieniem jest związane z „nowym rozdziałem” w życiu córki i zaleciła ćwiczenia. Pomogło. Teraz od jakiegoś czasu Julka znowu zaczęła sie jąkać, ale mocniej niż poprzednio. Znowu wizyta u logopdy. Tylko jest problem. Julka w przedszkolu nie jąka się. Podczas spotkania z logopedą mówiła płynnie. Co się dzieje? W domu nie może czasem wydobyć z siebie słowa. Ma problem z mówieniem tylko w gronie rodzinnym. Postanowiłam ją nagrać i dać logopedzie, żeby ta zobaczyła, gdzie leży problem.
    Czy któraś miała podobny problem?

    #2412852

    elza29

    Jakanie w wieku przedszkolnym jest normalne i nie musisz sie jeszcze martwic. Dzieci chca duzo powiedziec naraz a aparat mowy jeszcze nie nadaza za ich 1000 klebiacych sie mysli w glowach do tego jeszcze dochodzi maly zasob slow wiec problem z wypowiedziami jest wytlumaczalny. W przedszkolu moze nie ma tego problemu bo pewnie nie jest tam tak bardzo rozgadana jak w domu? Moze jest tam bardziej niesmiala i dopiero po powrocie do domu chcac wam WSZYSTKO szybko opowiedziec wiec sie zacina ?

    Jezeli nie macie sobie nic do zarzucenia tj np. nie przerywaliscie jej w pol zdania przez co moglaby zaczac sie spieszyc, nie dopowiadacie za nia gdy sie „zatnie” tylko cierpliwie czekacie az jej samej uda sie wyslowic, nie pospieszacie jej, nie wysmiewacie, nie dajecie odczuc ze cos jest nie tak z jej mowa przez co jeszcze sie tym stresuje bo czuje ze w jakis sposob nie spelnia waszych oczekiwan itd To raczej nie macie zadnych powodow do zmartwien najczesciej ok 5 roku zycia jakanie zaczyna „zanikac”
    Moja corka jest tego przykladem, niedawno skonczyla piec lat nieraz swoim jakaniem doprowadzala mnie do NIEWIDOCZNEGO szalu nzwlaszcza gdy gdzies sie spieszylam a ona akurat musiala mi cos baaaardzo waznego powiedziec wiec musialam stac cierpliwie 15 min i czekac az biduli uda sie wyslowic! Wstyd sie przyznac ale nawet nie zauwazylam kiedy jej to przeszlo teraz ten post dopiero mi to uswiadomil! Corka nigdy nie miala do czynienia z logopeda wiec Twojej pod okiem specjalisty napewno tez przejdzie wiec nie martw sie na zapas bo jeszcze przez rok wolno jej was troche pomeczyc 😉



    #2412853

    elza29

    Ja jedynie z corka czesto siadalam przy jakiejs ksiazce i opowiadałysmy o tym co jest na obrazkach aby cwiczyla wypowiadanie sie, nie wiem czy to pomoglo ale pewnie sie „cos” przyczynilo do „wyleczenia”jej mowy, mozecie tez sprobowac bo napewno nie zaszkodzi a bedziesz miala dobra okazje na wzbogacanie slownictwa corce a ona pocwiczy zbieranie mysli do kupy no i wyslawianie sie 🙂

    #2412854

    aniuszkamc1

    Zamieszczone przez Elza27
    Jakanie w wieku przedszkolnym jest normalne i nie musisz sie jeszcze martwic. Dzieci chca duzo powiedziec naraz a aparat mowy jeszcze nie nadaza za ich 1000 klebiacych sie mysli w glowach do tego jeszcze dochodzi maly zasob slow wiec problem z wypowiedziami jest wytlumaczalny. W przedszkolu moze nie ma tego problemu bo pewnie nie jest tam tak bardzo rozgadana jak w domu? Moze jest tam bardziej niesmiala i dopiero po powrocie do domu chcac wam WSZYSTKO szybko opowiedziec wiec sie zacina ?

    Jezeli nie macie sobie nic do zarzucenia tj np. nie przerywaliscie jej w pol zdania przez co moglaby zaczac sie spieszyc, nie dopowiadacie za nia gdy sie „zatnie” tylko cierpliwie czekacie az jej samej uda sie wyslowic, nie pospieszacie jej, nie wysmiewacie, nie dajecie odczuc ze cos jest nie tak z jej mowa przez co jeszcze sie tym stresuje bo czuje ze w jakis sposob nie spelnia waszych oczekiwan itd To raczej nie macie zadnych powodow do zmartwien najczesciej ok 5 roku zycia jakanie zaczyna „zanikac”
    Moja corka jest tego przykladem, niedawno skonczyla piec lat nieraz swoim jakaniem doprowadzala mnie do NIEWIDOCZNEGO szalu nzwlaszcza gdy gdzies sie spieszylam a ona akurat musiala mi cos baaaardzo waznego powiedziec wiec musialam stac cierpliwie 15 min i czekac az biduli uda sie wyslowic! Wstyd sie przyznac ale nawet nie zauwazylam kiedy jej to przeszlo teraz ten post dopiero mi to uswiadomil! Corka nigdy nie miala do czynienia z logopeda wiec Twojej pod okiem specjalisty napewno tez przejdzie wiec nie martw sie na zapas bo jeszcze przez rok wolno jej was troche pomeczyc 😉

    Mała już powoli przestaje się jąkać. Uczuliliśmy całą rodzinę, żeby nikt nie zwracał uwagi na to jak mówi i jest poprawa.
    Pozdrawiam

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close