Jaki jesteście kierowcami?

No właśnie, jak jeżdzicie samochodmi, czy zdarzyły wam sie już syłuczki, bo ja właśnie wczoraj, po miesiącu posiadania prawo jazdy, poprawiłam słupek od bramy do garau 🙁 – rezultat – dzrzwi do klepania, a to wszystko przez to że jakiś dwóch gnojków zastawiło ulicę a Fiat palio ma nieźle wielką dupe. Czy ktoś pobił mój rekord, co bedzie dalej….
kurcze, bez komentarza…

Kaska i Mikołaj 18.09.03

36 odpowiedzi na pytanie: Jaki jesteście kierowcami?

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

ja jeżdze sporym samochodem – combi (Ford Mondeo)- jak sie przesiadam na mniejszy, to dziwnie się czuje…

jak jeżdże?ZA SZYBKO!
uwielbiam szybko, uwielbiam sie scigac na światłach… może dlatego, ze mam czym, bo fiatem 126p bym sie nie scigala:)

no i moje ‘fenomeny’
– raz wjechalam w drzwi do garazu bo mi sie zdawało ze sie juz ostatecznie rozwarły…- otarlam nadkole…
-raz rok temu puknelam babe w dupe, bo sie schylałam po tel kom i nie pomyslałam ze ona sie raptem zatrzyma, na szczescie ruch był 5km/h…
i wszystko:)

bruni i CHŁOPAKI :

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Mam “prawko” od 97r. i do ubiegłego lata nie miałam żadnej stłuczki. W lipcu 2004 jakiś młodzik wjechał mi w samochód kiedy to stałam w celu ustapienia pierwszeństwa. Po prostu nie zauważył, że sygnalizuję skręt w lewo i wjechał Polonezem w moje CC. Zderzak do wymiany. Ani ja ani koleżanka nie ucierpiałyśmy. I całe szczęście, że Tyśka ze mna nie jechała.

A jak jeźdżę? Raczej ostrożnie, szczególnie, gdy jadę z dzieckiem. Gdy jade sama potafię niestety porzucac troche “epitetatmi” bo strasznie nie lubię “ślimaków” na drodze. I brak zdecydowania na drodze też mnie dobija.

Znam przypadki, kiedy to kobieta wyjeźdżala z garażu i zapomniała drzwi zamknąć (wsiadając). I wyjechała, bez drzwi. A przestawianie słupków to już norma u kobiet. Chyba mamy “coś” z jazdą do tyłu.

A dziś mój mąż odbiera nareszcie mój nowy samochód. :))))

Aga i Tyśka **21 m-cy**

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

I jak się sprawuje Ford Mondeo? Bo właśnie dziś mąż mi odbiera, tyle, że nie kombiaka. Kiedys jeździłam kombiakiem, miałam problemy z “łamaniem się”, szczególnie na małych skrzyzowaniach których na naszym osiedlu pełno.

Aga i Tyśka **21 m-cy**

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

no właśnie, ja tez mam problem z tym “łamaniem sie” 🙂 uczyłam sie jeżdzić na corsie, a przesiadka na kombi…. waśnie – 500 zł z kieszeni, buuuu…..

Kaska i Mikołaj 18.09.03

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Z tym łamaniem bywa różnie. Ja uczyłam się na fiaciku, później był “uniak” na końcu corsa (trochę tego było). Teraz jeźdżę Peugeotem 307sw (tzw. “samozapalacz”) i trudności z łamaniem nie mam a samochód duży jest. Także chyba tu chodzi o “elastyczność” wozu.
500zł. to nie jest dużo gdy jest zdrowie, gdy się nie ucierpniało. Lepiej wydac na naprawę samochodu niż “naprawę” zdrowia.

Pozdrawiam.

Aga i Tyśka **21 m-cy**<img src=”http://foto.onet.pl/upload/49/62/_488331_n.jpg”>

Edited by AgaSkol on 2005/06/18 15:09.

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

bossssko – dielsel lepiej ciagnie od beznyny:) na 2 i 3 ma taki ciąg , ze hej – benzyna dopiero ciagnie na 4:)

a co do łamania się – nie zwraca sie uwagi na tył, tylko na przód jak w krótkim samochodzie – tył sam wejdzie
ja moim zaparkuje tyłem, przodem, równolegle, prostopadłe i wspak, a mojej mamy skodą fabią (krótka) nigdy -zawsze ląduje gdzies wpół drogi w poprzek:)

bedziesz zadowolona z tego samochodu:) szerokiej drogi:)

bruni i CHŁOPAKI :

mamasebunia Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Ja po mieisącu posiadania prawa jazdy wjechałam w samochod stojący na parkingu. Wjechałam w tył, nie zachamowałam sama nie wiem dlaczego. Teraz troszke boję się jeździć ale jeżdżętwardo. Zobaczymy co będzie dalej. Może to potrzebna nauczka, żeby być bardziej ostrożnym 🙂

Iwona i Sebuś (17.03.03)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

hehehehehe mi tez sam “tył wszedł” w słupek 🙁
qwa ja nienawidzę kombi….

Kaska i Mikołaj 18.09.03

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

… nie wiem jak to uczynilas!!!
jestes ‘cudotwórczynią”:)
stara zasada – jak przejda lusterka, wtedy skrecaj- reszta też wyjedzie… ja tak dzialam:)
teraz to już automatycznie manewruje, ale zaraz po kursie miałam w głowie kilka ‘zlotych zasad’ co mi ułatwiały zycie:)

bruni i CHŁOPAKI :

an-ki Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Prawko mam od 97r, przez ten czas zaliczyłam dwie stłuczki – obie nie z mojej winy – ta druga była poważniejsza, bo jechałam cc, wpakował sie we mnie ford sierra z taką siłą, ze przywaliłam w auto przede mną – jak później okazało się byłam w pierwszym miesiącu ciąży. Na szczęście wszystko skończyło się ok.
Z samochodów przerabiałam fiata 126p, fiata 125p, poloneza, cinquecento, teraz jeżdżę toyotką yaris.
Można powiedzieć, ze jeżdżę zawodowo ;), od dwóch lat jestem przedstawicielem handlowym, wiec miesięcznie pokonuję po ponad 6000km

Ola 13.12.2003

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Ja jezdze ostroznie Ni mam jeszcze nic na koncie oby tak dalej
Nie martw się byle tobie nic się nie stało autko rzecz nabyta
Pozdrawiam

Nati i Kamilka 05.04.04

mmu Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

No cóż, ja jeżdżę zdecydowanie za szybko, szczególnie, że w B-stoku kierowcy jeżdża niestety bardzo źle, ślamazarnie, środkiem jezdni, równolegle na dwóch pasach z tą samą prędkością…Czasami szlag mnie trafia, choć się przyzwyczaiłam.
A na trasie, to wprost uwielbiam jeździć! Muzyczka gra a ja sobie pędzę. Na szczęście nie mam zbyt szybkiego auta, czasami tylko, jak mąz mi pożyczy, to sobie poszaleję…Teraz jeździ ogromnym Chryslerem, napęd na 4 koła, zdaje się 230 kucyków pod maską, automacik. Tym to się jeździ. I nareszcie ślamazary zjeźdżają z drogi!
Reasumując, pojadę każdym autem i zawsze, prawko mam od 96 i przejechałam już tysiące km. Chyba powinnam być przedstawicielem handlowym…

Gosia i Hania 20.05.2004

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Na trasie jeszcze mi sie nic nie przytrafilo, Jezdze chyba dobrze, moze ciut za szybko(dzis mi sie nawet snilo, ze znowu mnie radar zdjal za przekroczenie predkosci;-)) W co wsiadam tym jade. Od prwka jezdzilam juz chyba z 7 -mioma roznymi samochodami. Ale na parkingu: raz tylem wjechalam w betonowy kosz;-0 a raz przy wyjezdzie zahaczylam bokiem o slupek. Oba przyoadki nie wymagaly na szczescie naprawy i oba po zmianie samochodu na wiekszy. Jeszcze nie do konca sie przyzwyczailam gdzie sie konczy i gdzie zaczyna;-)

elik i antek 17 mies

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Nie przejmuj sie Bedzie tylko lepiej Nie zapomne sąsiadki mojej mamy, która w wieku okolo 30 lat zrobila prawo jazdy i na parkingu pod blokiem pyknęła lekko kilka samochodów Dobrze ze deliketnie naciskała gaz
Ja mam prawko od 11 lat, mialam długą przerwe w prowadzeniu samochodu, ale od roku nie wyobrazam sobie zycia bez własnego auta. Stłuczki nie mialam nigdy, ale kiedys pewnie sie zdarzy. Jedyna moja wpadka wydarzyla sie 27 grudnia ubieglego roku. Lało jak cholera, było juz ciemno. Odwiedzialam w szpitalu kolezanke, ktora akurat urodzila. Odwozilam jej męża do domku i cofając na parkingu przed ich blokiem po prostu nie zauwazylam we wstecznym lusterku kosza na smieci I nawet nie poczułam ze go zaczepiłam Kolega zadzwonił za chwile do domu i pyta czy cos sie stało z autem – ja zdziwiona, bo nic nie widzialama i nic nie słyszałam (deszcz dudnił, ciemno). Twierdził ze musialam pozadnie zaczepic bo kosz przechylony został Obejrzałam wiec zderzak – lekka rysa – znaczy trafiłam Chrzest mam za sobą

Ula – mama Emilki (19 m.)

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Prawo zrobilam bardzo dawno temu, bo jakies 11 lat, moj instruktor powiedzial mi wtedy “bedziesz zawodowym kierowca”…tak tez sie czuje, chociaz stluczke jedna mialam i to dosc powazna ale bardzo dawno temu.

Monika & Laurcia 21.06.04

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

do niedawna myślałam że jestem dobrym kierowcą (prawko mam 12 lat)… ale jak wjechałam lancii w ‘dupę’ zmieniłam zdanie (specjalne pozdrowienia dla Cait )
uwielbiam prowadzić, często jeżdżę z K. i sądzę, że jest to jazda bezpieczna (choć nie powiem że jestem wolnym kierowcą);

[i]Ewa i Krzyś (2 lata i 6 mies.)

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Bruni a mozesz mi te złote zasady przekazać

prawko robiłam w 1996 roku
potem jeżdziłam jakis czas … maluszkiem

a teraz stracham sie bardzo

jakie to zasady ?

Aga i Wojtuś (23.07.2003)

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Bruni a mozesz mi te złote zasady przekazać

prawko robiłam w 1996 roku
potem jeżdziłam jakis czas … maluszkiem

a potem dłuuuuuuuuuuuga przerwa

a teraz stracham sie bardzo

jakie to zasady ?

Aga i Wojtuś (23.07.2003)

anies Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

i co to jest to “łamanie sie??”

Aga i Wojtuś (23.07.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

nieskromnie powiem, że dobrym 🙂 Dynamicznym – co jednakże nie oznacza, że jeżdżę po mieście 150 km/h (bo uważam to za totalny brak wyobraźni), a np. to, że startuję na światłach błyskawicznie (wkurzają mnie maruderzy 🙂
Myślę za kierownicą – np. jadąc prosto, gdy mam do wyboru dwa pasy, z czego prawy pas jest do jazdy prosto, a drugi do jazdy prosto i w prawo, z zieloną strzałką – wybieram pas lewy, żeby nie blokować drogi skręcającym.
Na placu manewrowym spędziłam sporo czasu, ale za to teraz nie mam żadnych problemów z parkowaniem (a jeżdżę dość dużym samochodem) – a propos – polecam parkowanie od tyłu (samochód jest bardziej skrętny 🙂
Ufff ależ sobie pokadziłam 🙂
P.S. Stłuczek nie miałam. Prawko zrobiłam w 2000r. a przejechałam już 127.000 km (na pierwszym samochodzie 78,5 tyś., a na obecnym 48,5 tyś. 🙂

Kaśka z Natusią (3 lata 🙂

koyaga Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

To nic innego jak wchodzenie w zakręty tak by nie zgubić kołpaków lub aluf. lub by nie zajmowowac 2 pasów ruchu. Male skrzyżowania są straszne, szczególnie dla posiadaczy kombiaków lub sw. Oczywiście nie dla wszystkich posiadaczy. Ja miewam z tym jednak problemy.

Aga i Tyśka **21 m-cy**

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

a ciekawe skąd ja to znam te slamazarzenie sie Tez mnie czasami nosi….
Ale wiesz co – z tą jazdą srodkiem to mnie wywołałas do tablicy czasami tak sobie jade jak pozno wracam z pracki i jest pusto na drodze (wiec chyba nie o mnie pisałaś ) – po prostu zal samochodu na naszych drogach A na terenówke jakos mnie teraz nie stać Prawy pas czesto gesto tak poorany, ze az miejscami zamkniety dla ruchu z drugiej strony lewa czesc pasa tez niezadko cała w dziurach – pozostaje walic srodkiem albo wymieniac 3 razy czesciej amortyzatory albo przestrzegac ograniczenia 30km/h luuuuudzie, czy to kto widzial zeby w badz co badz duzym miescie na dosyc szerokiej, dwupasmowej drodze stało takie ograniczenie??? Pocieszcie, ze to nie tylko u nas są takie “kwiatki”…. mam nadzieje, ze sie zgodzisz….
pozdrawiam

Ula – mama Emilki (19 m.)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Ja napiszę Ci jak to było u mnie…Prawo jazdy zrobiłam w 92 r. I w tamtych czasach dzielnie jeździłam fiatem 126p którym zaliczyłam dość poważną stłuczkę (z mojej winy). Jechałam podekscytowana wynikami matur i niezbyt uważnie przejechałam przez skrzyżowanie na którym powinnam ustąpić pierwszeństwa. Potem “maluszek” został sprzedany więc “pożyczałam” audi 80 od rodziców. I tym też zaliczyłam stłuczkę/wypadek w wyniku czego cały przód był do remontu (nie jestem “zimowym” kierowcą a pewnego dnia wybrałam się do mojej siostry. Pogoda zapowiadała się znośnie, ale zasiedziałam sie u niej trochę aż zaczął padać śnieg. Zrobiło się ślisko. Wyjechałam z zakrętu i …nie wiem jak, ale wpadłam w poślizg. Zanim wyprowadziłam samochód “na prostą” z naprzeciwka nadjechał TIR a na poboczu stał żuk. “Wybrałam” żuka na którym się zatrzymałam. Żukowi oczywiście nic się nie stało a nad audi mocno płakałam).
Po tym urazie zaczełam coraz rzadziej jeździć aż kiedy poznałam mojego męża przestałam prowadzić wogóle samochód (stałam się tylko pasażerem). I tak było przez ostatnie 5 czy 6 lat. Od zeszłego lata kiedy kupiliśmy drugi samochód zbierałam się na odwagę żeby zacząć jeździć do pracy (bo punto stało nieużywane). Wymieniłam nawet prawo jazdy szybciej niż dowód. Zbierałam się tak do wiosny aż któregoś pięknego, wiosennego dnia wsiadłam i pojechałam do pracy. Do regularnej jazdy po mieście wróciłam jakieś dwa miesiące temu i była to jedna z lepszych, moich decyzji.
Jeszcze trochę pojeżdżę i zacznę zabierać Tomka od teściów (zwłaszcza, że kończe pracę o 17:00 a mąż godz. później, więc będzie to dla nas jakaś oszczędność czasu).

A jakim jestem kierowcą? teraz jeszcze ostrożnym i mam nadzieję, że tak mi zostanie.
Za to mój mąż kiedy przesiadł się z punto do hondy civic to tak jakby diabeł w niego wstąpił. W ostatni weekend zrobił mi przejażdżkę – 140 km/h po mieście . Uważa, że żebym mogła jeździć hondą muszę jeszcze potrenować na punto z rok czasu Choć czasami łaskawie pozwala mi wprowadzić hondę do garażu

Jaką ja Ci mogę dac radę? Odwagi! i duzym plusem jest jeśli np. z mężem dużo jeździłaś po mieście. Ja czasami przypominam sobie którędy mąż robił objazd żeby ominąć korek albo np. na którym pasie sie ustawiał żeby gdzieś tam skręcić. Jest to bardzo pomocne aczkolwiek czasami pamięć mnie zawodzi
Na razie czuję się pewnie w samochodzie, ale nie szarżuję na ulicach. I myślę, że jak na moje obecne możliwości fiat punto mi wystarczy.

POWODZENIA!:)


Wioletta i Tomek 1,5 roczku

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

A, polecam się każdemu, kto chce skasować sobie autko. Nie dalej jak w piątek mąż iwwoj odwoził mnie z Tarchomina… Wjeżdżając na Modlińską “musnęliśmy” Tico bodajże. P. stwierdził, że to nie stłuczka, tylko “pocałunek”, panowie podali sobie ręce i pojechaliśmy dalej.
Nie zmienia to jednak faktu, że jakaś pechowa ostatnio jestem. Może dlatego, że zdradziłam samochody dla roweru?


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

o kurcze … to miałaś przygody niezłe 🙂

Kaska i Mikołaj 18.09.03

annah Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Prawko mam ponad 11 lat. Zaczynalam na fiaciku 126p.
Mialam 1 powazna stluczke (jesli mozna to nazwac stlkuczka)z nie mojej winy. Otoz jechalam sobie spokojnie z pracy(bo takim autem tylko spokojnie mozna jezdzic)a za mna jechal TiR, ja skrecalam w lewoa a on mnie wyprzedzal lewa strona (jechalam srodkowym pasem).Skonczylo sie szczesliwie dla mnie bo auto nistety pomimo ze wyszlo dzien wczesniej od lakiernika wrocilo z powrotem do niego.Caly byl pogiety od mojej strony.TiR mial ryske na zderzaku.
przez kilka lat miala uraz, cholernie balam sie skrecac w lewo ciagle maialm wrazenie ze mi jakies auto do dupska wjedzie.

Potem jezdzilam roznymi autami, obecnie mam Mazde6.
jezdzi mi sie swietnie. A szczegolnie na autostradzie lubie pocisnac autko.Najwiecej mialam 170km.
Mysle ze jestem niezlym kierowca.

Swietna sprawa to w zimie na duuzym parkingu pocwiczyc (oczywiscie z kims ) wpadanie w poslizg,dzieki takiej nauce juz niraz wyszlam bez szanku w zimie na sliskiej nawierzchni.
Czyli walc autem mam zaliczony )

Anna i Maksiu 12.01.2003

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Jakim? To chyba muszą określić inni
Jeżdżę od 10 lat. Jedna kontrola stróży prawa, bez mandatu, bez punktów karnych , na koncie jedna słuczka – nie z mojej winy

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Uwielbiam prowadzić ! Prawko mam jakies 5 lat i wykorzytuje je intensywnie. No i w tym czasie jeżdziłam juz kilkoma różnymi samochodami. Najwygodniej było mi jeździć golfem III. Szybko, poręcznie, wszędzie się mieścił… No ale… wjechałam w kamień na niemieckim parkingu – była 3 rano, a ja od 8 godzin w podróży – więc jestem po trosze usprawiedliwiona . Zresztą wgiął się tylko zderzak – palstikowy . Zawróciłam kilka razy w miejscu (tzn. wpadłam w poślizg i mnie obróciło – za szybko czasem wchodzę w zakręty… A co do kombi – jeżdżę Audi 80 w wersji kombi jak mąz w domu i da mi kluczyki i nigdzie jej nigdy (tzn. od sierpnia, bo od sierpnia ja mamy) jej nie zadrapałam. A ostatnio na parkingu przed sklepem wjechałam gościowi w drzwi – wyjeżdżałam i źle spojrzałam. A prowadziłam golfa II mojej mamy. W sumie więc autko nieiwelkie i jestem przyzwyczajona, bo mam takie od lutego. W sumie to wynikało z tego, jaka była wtedy sytuacja w moim życiu osobistym.

Kurcze, rozpisuję się nie wiadomo o czym . Reasumując: jeździc uwielbiam, jeżdże za szybko (ale od kiedy mam Martę – duuuuużo wolniej), myślę też, że z każdym przejechanym kilometrem jeżdżę lepiej i więcej przewiduję. Wiadomo – ćwiczenie czyni mistrza !

Pozdrówka dla wszytskich kierujących mam!

Magda & Marcia 07.09.04

catty Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Ja uważam że jestem dobrym kierowcą (nie wiem natomiast co sądzą o tym inni użytkownicy drogi ) Może tylko jeżdżę zbyt szybko – zwłaszcza gdy się spieszę, a spieszę się dość często.

za to gdy jadę z Michasiem – zawsze jeżdżę ostrożnie, i złoszczę się jak ktoś szaleje na drodze – taka niekonsekwencja

Prawko mam od 8 lat, miałam do tej pory 2 stłuczki, 4 lata temu. Jedna była kilka dni po drugiej. Pierwsza wyglądała tak, że w bardzo niesprzyjających okolicznościach jadac samochodem natknęłam się na żonę mojego brata, która również jechała samochodem. Ze względu na pewne okoliczności systuacja między nami była wtedy dość napięta i obie nie bardzo chciałyśmy siebie widzieć, i obie się tym spotkaniem zdenerwowałyśmy. Tak się złożyło, że ja wjechałam w osiedlową uliczkę, po której może przejechać tylko jeden samochód (b. wąska), a ona chciała z tej uliczki wyjechać. Postanowiłam więc wjechać w przestrzeń przed osiedlowym śmietnikiem, obwarowaną betonowymi słupkami – tak żeby ona mogła wyjechać. Niestety- wpierniczyłam się tyłem na słupek. Ona tego nie zauważyła i zaczęła cofać – no i wpierniczyła się na mój samochód, dobijając go do słupka. Żeby było śmieszniej, obydwa samochody de facto należały do mojego taty.
A parę dni później wjechałąm jakiemuś facetowi w d. W zasadzie to ciągle byłam roztrzęsiona tamta stłuczką, i w ogóle nie powinnam wsiadac za kierownicę, ale była taka konieczność, żeby gdzieś pojechać, no i padło na mnie.

Więcej stłuczek, ani wcześniej, ani później nie miałam (tfu,tfu)

A co do wielkości samochodu – jeżdżę na zmianę Fordem Mondeo i Toyota Corollą i zdecydowanie wolę tym większym .

Michałek-Migdałek 22 m

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

🙂 sorki ale wyobraziłam sobie ta sytuację,

Kaska i Mikołaj 18.09.03

catty Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Luzik, to było 4 lata temu, teraz to mnie to też już śmieszy

A jak tam samochód – już wszystko ok?

Michałek-Migdałek 22 m

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

na co dzien nadzwyczaj spokojnie i roztropnie – ale na codzien jezdze trasa przedszkole-praca-ogolnie centrum. A jak sie dorwe do samochodu meza, to Robert mowi “gucia pirat”- ponoc lubie depnac chociaz ja tego nie zauwazam……:-)Stluczek zadnych nie zaliczylam- czasami lapie sie na tym ze popelniam jakies glupoty.

gucia i Nina 27 IV 03

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

🙂 samochód na nieszczęście jest mojego ojca, czeka w kolejce do blacharza, jak na moje oko to prawie tego nie widać 🙂 gorzej że teraz mój mąż i ojciec wymyslili, że mi kupia malucha do jezdzenia po mieście, ja wcale nie uważam że to dobry pomysł 🙂

Kaska i Mikołaj 18.09.03

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

hihih zaraz obudze Mloda – kulam sie ze smiechu :)))))))

emalka i Zuza

Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

Raz mnie się zdarzyła nie tyle stłuczka co lekkie otarcie starego (niejeżdzącego) malucha sąsiada. Byłam pewna że się zmieszczę na parkingu i mimo ostrzeżeń męża wjechałam no i ….W zasadzie tamto auto stało tam juz kilka lat ale stwierdziłam że kiepsko u mnie z oceną szerokości..
Prawko mam 11 lat i jeżdżę baardzo ostrożnie, wręcz powiem “dupowato” ale teraz nadrabiam zaległości (miałam bardzo długą przerwę) na Toyocie Corolli .

Pozdrawiam

Aga z Szymkiem (24.03.1999) i Julcią już Roczniakiem !

mai Dodane ponad rok temu,

Re: Jaki jesteście kierowcami?

nie przejmuj sie, bedzie dobrze! wazne tylko zebys sie nie zniechecila do jazdy, bo jesli zrobisz przerwe to juz w ogole mozesz nie usiasc za kierownica- moja kumpelka tak miala

ja nie wyobrazam sobie zycia bez samochodu 😉 jezdze 9 lat- na razie bezpiecznie- nie mialam wiekszej stluczki nie liczac ‘przestawionego’ delikatnie slupka przy parkowaniu 😉 , czesto za szybko ;-), wydaje mi sie, ze z wyobraznia- patrzac na niektorych jestem tego pewna 😉 i uuuuuuuwielbiam moj samochod ;-)))

Marta & Amelia 13 m-cy!

Znasz odpowiedź na pytanie: Jaki jesteście kierowcami??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Jak Remik przyszedł na świat :)
A było to tak.... Zacznę od początku, abyście miały jasny i przejrzysty obraz sytuacji... 30 maja na ostatniej mojej wizycie ginekolog zauważył, że tętno dziecka spada... w takim razie skierowal mnie do
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
UWAGA na szpital PRUSZKÓW - WRZESIN
Mamom zamieszkałym w Pruszkowie gorąco odradzam poród na Wrzesinie. Obserwacje z trzydniowego pobytu po porodzie: -PORÓD: o ile poród oceniam dobrze (był rodzinny i byłem razem z żoną) to późniejszy pobyt
Czytaj dalej