Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #28547

    mausky

    Cześć
    Zacznijmy ode mnie.

    Pomysłów to ja nigdy nie miałam za dużo, ale raz jak pokłóciłam sie z chłopakiem , chyba w 7, czy 8 miesiącu ciąży to postanowiłam spakować się o 3 w nocy i wyjechać do rodziny, jakieś 2, 5 godz jazdy samochodem. Na szczęście mi po chwili przeszło, bo byłam dość słaba, ale i tak byłam bardzo zła na siebie i niego i poszłam spac do innego pokoju.

    A co ciekawe będąc w 7 miesiącu zachciało mi się zjeźdzać ze zjeźdzalni wodnej, co prawda nie było szybkiego wiru, ale brzusio i tak nieźle uderzył o taflę wody i później bolał.

    Na szczęście nic się nie stało.

    Aneta i Tymek (20.10.2003)

    #379003

    wizard111

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    Moj pomysl chyba bardzo nieodpowiedzialny (ale z drugiej strony nie mialam za bardzo wyjscia)to byla podroz autokarem z Niemiec do Polski mojej ukochanej zaraz po badaniu ginekologicznym.Jak teraz o tym pomysle to ciarki mi przechodza po plecach.Bylam w 3/4 miesiacu ciazy.Dzis jestem w 6.Pozdrawiam Cie goraco!



    #379004

    agaz

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    w 4 miesiacu przechodzilam przez płot poniewaz zapomnialam kluczy od bramy a zblizała sie burza

    Aga, Kamil (01.04.96),Malwinka (18.03.07)

    #379005

    ahimsa

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    Historia z pierwszej ciąży; z łożyskiem przodującym postanowiłam pojechać na dwudniową majówkę.
    Warunki spartańskie, szliśmy do tej chatki kilka km! A potem nocleg na sianie w stodole. To był 5 mies.

    To byłą taka specyficzna majówka:) Bębny, pokazy kręcenia ogniem, warsztaty lepienia z gliny, muzykowanie na rurach, tańce przy ognisku ( ja patrzyłam), vega jedzenie, sami kołtuniarze ( jako i ja wtedy), ogólnie cudownie:) Ale dostałam popalić wtedy! Oj, głupia;)

    <img src=”http://bd.lilypie.com/C0Jdp2?r=4da77cb/images/obrazek.gif”> i
    Mat 2,5l

    Edited by ahimsa on 2007/05/07 16:24.

    #379006

    lilavati

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    Dwa dni przed porodem złapałam kapcia jadąc autem na badania, nie myśląc wiele chciałam zmienić koło , przechodząca pani zaproponowała mi pożyczenie telefonu abym zadzwoniła po pomoc

    Ania & Mati & Wojtek

    #379007

    monikaapj

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    w 8/9 miesiacu ciazy lazilam przez 2 godzny po ZOO w 35-stopniowym upale z rodziną męża- chciałam się pokazac z dobrej strony i integrowac ….

    Monika i Basia



    #379008

    dominikak

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    W 34 tygodniu, mając naturalnie czarne włosy wzięło mnie na zrobienie sobie czerwonych pasemek. Dobrze,że zrobiłam kilka cienkich – wyszły pomarańczowe, żarówiasto 🙂
    Mama mi szybko leciała po czarny szamopn koloryzujący i nakładała, bo wyglądałam jak wariat 🙂

    Kuba(4.07.00),Kacper(18.07.04),

    #379009

    w-asia

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    W 2 m-cu ciąży pojechałam do Chorzowa do wesołego miasteczka i żadnej lepszej atrakcji nie przepuściłam-jak to potem odchorowałam to juz pominę 😉
    Uparłam się co by do porodu iść na piechotę bo noc ładna, świeże powietrze, niedalek (bez brzucha ok 20min na poiechotę) etc, po co brać taksówkę… Po 2 skurczach zmieniłam zdanie 😉

    Asia i Ola (5.02.2003) + grudniowe maleństwo

    #379010

    Anonim

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    Na początku 4. miesiaca jechalismy autokarem do Grecji – półtorej doby 🙂
    No i potem jeszcze spowrotem to samo, dwa tygodnie póxniej.
    Podróz świetnie zniosłam, to były rewelacyjne wakacje….

    Monika i
    Nina (prawie 3.5)

    #379011

    martowska

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    Ja z kolei wybrałam się ostatnio na profesjonalny masarz kręgosłupa, zupełnie nie myśląc, jak to się wkomponuję na kozetkę, gdyż miałam się położyć na brzuch!!! Dodam, że jest już sporych rozmiarów 🙂

    Martowska i Patryczek



    #379012

    cudak7

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    No to faktycznie wesoło, i jak masarz?
    Pozdrawiam
    Cudak

    #379013

    ahimsa

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    Eee, to nie głupota:) Jak wszystko świetnie zniosłaś:) Możesz teraz powspominać. Ja po mojej wyprawie na sianko dostałam plamień. I dlatego to była głupota!

    i
    Mat 2,5l



    #379014

    agaja

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    Na samym początku ciazy jak głupia sprzatałam po remoncie, potem dostałam plamien, ale wsyztsko OK. A potem juz w 11 tc pojechaliśmy an basen, brzuch jeszcze niewidoczny, maz poszedł na zjeżdzalnie, ja tez, ale nie wiedzac, z eposzlam na taka, ktora u dolu jets otwarta i na ktorej sie wiruje w takim ogromnym leju i spada do tyłu głowa w dół do wody 2,5 m. Na tej zjedżdzalni poprzednim razme jeszce przed ciaża rozwaliłam sobie nos od okulaów pływackich, krew leciała wtedy, świadomie bym na nia w życiu nie wesżła, ale weszłam nieswiadomie, myslac ż eta jets zwyczajna, bo na poczatku one wsyztskie 4 są identyczne. Ale nic mi nei było, tylko soczewek kontaktowych o mało nie zgubiłam

    #379015

    Anonim

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    no ale różnie mogło się skończyć – ale uparłam sie jak głupia żeby pojechać, wiedzialam że potem nieprędko się trafi okazja
    i jeszcze dosyć mocno się opalałam tam na miejscu, żadnego tam lezenia w cieniu pod parasolem . Ale tez nie zaszkodziło 🙂

    Monika i
    Nina (prawie 3.5)

    #379016

    laura1

    Re: Jaki miałyście najgłupszy pomysł w ciąży?

    W 7 miesiacu poplynelam na ocean skuterem wodnym, fale miejscami na 2-3 metry. Momentami bylo strasznie.
    4 dni przed porodem jezdzilam na kladzie zeby szybciej urodzic :} bo juz bylam po terminie. Szkoda slow.
    Na poczatku 6 plynelam motorowka przez 30 minut po jeziorze na ktorym byly fale. Myslalam ze padne, bylismy na campingu, jedyna droga dojazdu to przez jezioro.
    W 3 miesiacu ciazy gorace zrodla oddalone od asfaltowej drogi 120km. Te 120 km srednio jechalo sie 4 -6 godzin. Od nablizszego miasta ponad 200km. To chyba tyle.

    Laura i Mateuszek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close