Jaki zapach dla DOMU?

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #113816

    goracakawa

    Witam

    Jakie macie sprawdzone zapachy dla domu?
    Ja ostatnio odradzałam Brise jak kamień – juz nie wiem co kupić.
    Lubię jak dom ładnie pachnie – nie tylko czystością ale czymś subtelnym.

    #5173504

    jbielu

    ja od czasu do czasu kadzę;)

    a dom mi pachnie powietrzem świeżym. jak tylko mogę i pogoda dopisuję otwieram wszędzie okna i wietrzę do wieczora.



    #5173505

    halinasuperdziewczyna

    Chronicznie nie znoszę sztucznych zapachów.
    Nawet wszelakiej czyszczącej chemii.
    Domów wypryskanych sztucznym zapachem unikam jak ognia.
    Nawet kosmetyki preferuje bezzapachowe lub z umiarkowanym zapachem.
    Taksówką z wiszącą wewnątrz waniliową choineczką tudziez inną paskudą nie pojadę, chocbym miala godzinę czekac na nastepną.

    #5173506

    goracakawa

    Ja wietrzę cały czas i mam ładny zapach w domu – przynajmniej tak się mówią ale chodzi mi o coś jeszcze…kocham świeże zapachy i tylko takie mam perfumy.

    Ja za to nie mogę wejść do sklepu indyjskiego – od razu zbiera mi sie na wymioty… raz byłam tez w restauracji indyjskiej – nic nie ruszyłam – nigdy więcej… mają specyficzny zapaszek…ble….Indie – tylko mi sie z tym kojarzą…a szkoda ponoć.

    #5173507

    jbielu

    Zamieszczone przez rudasek2
    raz byłam tez w restauracji indyjskiej – nic nie ruszyłam – nigdy więcej… mają specyficzny zapaszek…ble….Indie – tylko mi sie z tym kojarzą…a szkoda ponoć.

    a szkoda, bo dobrze karmią;)

    #5173508

    figa

    Kiedyś w home&you na jakiejś wyprzedaży kupiłam zapach do domu we flakonie.
    Obłędny. Delikatny, bardzo naturalnie roślinny.
    Mój dywan trochę łapie zapach psa, generalnie używam raczej neutralizatora zapachów niż pachnideł, ale tamten zapach naprawdę lubiłam.
    Gdzie tam brisom czy innym chemicznym wynalazkom do tego pachnidełka.
    Teraz przy każdej okazji sprawdzam, czy się nie pojawił, ale ni ma 🙁



    #5173509

    bep

    Ogólne sztucznych nie używamy…
    Tylko w toalecie od czasu do czasu. Jakiś taki z 3 buteleczkami… Zielony 😉 Jedyny, który daje radę – nastawiony na najmniejszą intensywność :Fiu fiu:Pochodzi godzinkę dwie i sio 😉

    #5173510

    ztforka

    Zapach wypranych firanek, świeżo upieczonego ciasta albo chleba czy pyrkajacego sobie na ogniu od dwóch godzin rosołku.

    Nigdy żadnych sztucznych! Ani do domu, ani do samochodu.

    #5173511

    asik

    A ja uwielbiam zapach kwiatów
    właśnie siedzę przy stole, pachną mi pięknie konwalie
    i nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba

    #5173512

    monikachorzow

    Zamieszczone przez rudasek2
    Witam

    Jakie macie sprawdzone zapachy dla domu?
    Ja ostatnio odradzałam Brise jak kamień – juz nie wiem co kupić.
    Lubię jak dom ładnie pachnie – nie tylko czystością ale czymś subtelnym.

    zapachowe świece albo domki….. to jest to:)

    najlepsze z angielskich sklepów yankee candle….

    np to:

    będąc w irlandii nie umiałam wyjść z tego sklepu….boskie świeczki,lampki witrażowe kadzidełka…ehhhhh



    #5173513

    jane

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
    Chronicznie nie znoszę sztucznych zapachów.
    Nawet wszelakiej czyszczącej chemii.
    Domów wypryskanych sztucznym zapachem unikam jak ognia.
    Nawet kosmetyki preferuje bezzapachowe lub z umiarkowanym zapachem.
    Taksówką z wiszącą wewnątrz waniliową choineczką tudziez inną paskudą nie pojadę, chocbym miala godzinę czekac na nastepną.

    To powinnas u nas sobie taksowkami pojezdzic, gwarantuje, ze samochod z zapachem sztucznym, np wanilii, powitalabys potem z uwielbieniem. Ja tez z tych, co sztucznosci nie znosza i wola wietrzyc. Co mi maz kupi do auta, to szybko wywalam, bo mnie mdli. Ale ostatnio jechalam pare razy taksowka i zapach potu kierowcow pozwolil mi sie przeprosic z zapachowymi choinkami.

    #5173514

    monikachorzow

    w temacie choinek samochodowych….:Fiu fiu:
    jechałam kiedys dawno temu PKS-em do niemęża jeszcze do wojska.ok 3 godz jazdy.kierowca chyba nawiedzony bo w szoferce miał chyba z 40 choinek…..ponawieszane po 10 w jednym miejscu ,w róznych kolorach.na lusterku kiść,na bocznej szybce,nawet nad głowami pasażerów wisiały gdzie-niegdzie…. całą drogę miałam mdłości,czytałam książkę żeby tylko nie myśleć o otaczającym mnie smrodzie….przeżyłam jakoś…
    przyjechałam do chłopa mego ,przytulił mnie na „dzień dobry ” i zapytał …hymmm nowy perfum???trochę dziwnie pachnie…..”
    jak mu opowiedziałam historie to boki zrywał.
    jak jeździłam następne razy to zawsze wypatrywałam choinkowego autobusu i jak juz sie pojawił to nie wsiadałam ,czekałam na następny….



    #5173515

    goracakawa

    :Śmiech::Śmiech::Śmiech: Monika – własnie miałam napisać że tak jak sklepów indyjskich nie znoszę tak i zapachu autobusu…..

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close