jakich bledow

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 169)
  • Autor
    Wpisy
  • #96458

    Anonim

    nie chcecie popelnic???chodzi mi o bledy, ktore waszym zdaniem popelnili Wasi rodzice…
    ja przede wszystkim chce miec z H. kontakt, chce by nie bal sie mi opowiadac, mowic o problemach, chcialabym byc mu bliska….
    chcialabym moc rozmawiac o wszystkim, poki co udaje nam sie,ale ma lat prawie 6, wiec najgorszy okres przed nami:)

    Z moja mama kontakt wyglada na sluzbowy, nie wie o moich problemach, nie pyta o starania o druga dzidzie, czesto ze mnie kpila itd…chcialabym by dodawala mi otuchy, sily, w ciazy nie mialam z nia zbyt dobrego kontaktu….nie starala sie mi pomoc…moja siostra byla numerem jeden….nie chcialabym popelnic tych bledow..

    nie chcialabym i nie bede wysmiewac sie z mlodego, chcialabym dawac mu sile i wiare, pokazac ze da rade i takze ze porazka to nie tragedia…ja nie mam wiary przez rodzicow, nigdy nie bylam dla nich zbyt dobra…..

    #2151639

    ahimsa

    Zamieszczone przez nelly21
    nie chcecie popelnic???chodzi mi o bledy, ktore waszym zdaniem popelnili Wasi rodzice…
    ja przede wszystkim chce miec z H. kontakt, chce by nie bal sie mi opowiadac, mowic o problemach, chcialabym byc mu bliska….
    chcialabym moc rozmawiac o wszystkim, poki co udaje nam sie,ale ma lat prawie 6, wiec najgorszy okres przed nami:)

    Z moja mama kontakt wyglada na sluzbowy, nie wie o moich problemach, nie pyta o starania o druga dzidzie, czesto ze mnie kpila itd…chcialabym by dodawala mi otuchy, sily, w ciazy nie mialam z nia zbyt dobrego kontaktu….nie starala sie mi pomoc…moja siostra byla numerem jeden….nie chcialabym popelnic tych bledow..

    nie chcialabym i nie bede wysmiewac sie z mlodego, chcialabym dawac mu sile i wiare, pokazac ze da rade i takze ze porazka to nie tragedia…ja nie mam wiary przez rodzicow, nigdy nie bylam dla nich zbyt dobra…..

    Już wiele rzeczy robie inaczej. W niektórych jestem zbieżna:Wstyd:



    #2151640

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez nelly21
    nie chcecie popelnic???chodzi mi o bledy, ktore waszym zdaniem popelnili Wasi rodzice…
    ja przede wszystkim chce miec z H. kontakt, chce by nie bal sie mi opowiadac, mowic o problemach, chcialabym byc mu bliska….
    chcialabym moc rozmawiac o wszystkim, poki co udaje nam sie,ale ma lat prawie 6, wiec najgorszy okres przed nami:)

    Z moja mama kontakt wyglada na sluzbowy, nie wie o moich problemach, nie pyta o starania o druga dzidzie, czesto ze mnie kpila itd…chcialabym by dodawala mi otuchy, sily, w ciazy nie mialam z nia zbyt dobrego kontaktu….nie starala sie mi pomoc…moja siostra byla numerem jeden….nie chcialabym popelnic tych bledow..

    nie chcialabym i nie bede wysmiewac sie z mlodego, chcialabym dawac mu sile i wiare, pokazac ze da rade i takze ze porazka to nie tragedia…ja nie mam wiary przez rodzicow, nigdy nie bylam dla nich zbyt dobra…..

    dobre pytanie

    jakich bledow nie chcialabym powtorzyc ?

    pewnie mase moglabym tu wypisac

    – pierwszy to taki – aby moje dzieci zawsze i w kazdej sprawie mogly do mnie przyjsc
    nie wazne czy z powodu porwanego buta czy z powodu nieszczesliwej milosci – pierwszego razu – pierwszej paly w szkole – moga przyjsc … a ja nie bede ich osadzac – moge powiedziec tylko co zrobilambym na ich miejscu (moja mama cale zycie narzucala mi swoj modelowy tryb zycia)

    -druga rzeecz – to napewno nie bede na sile sklejac swojego zwiazku tylko dla ideii i dlatego ze moim zdaniem dzieci beda szczesliwsze – nie zawsze jest tak ze „pelna rodzina” to szczesliwa rodzina

    – staram sie pracowac nad tym aby jak najwiecej czasu poswiecac swoim dzieciom (ja tego nie mialam od rodzicow)
    zawsze u ojca byla praca – byl prywaciarzem … wiec kazdy klijent to pieniadz!!!
    a mama …. jak to mama – praca – dom – gotowanie sprzatanie -niby zawsze byla ale jej nigdy dla mnie nie bylo

    – uswiadomienie – co pszczolki robia wiosna :Hyhy:
    – powiedzialam juz sobie teraz ze jesli moja corka majac 12-15 lat bedzie chciala pojsc ze mna do gina … to no problem – to nie jest wstyd

    to samo tyczy sie syna – niech wie ze z mama i tata nawet na takie tematy mozna porozmawiac

    i jeszcze jedna sprawa – moja mama cale zycie nie byla zadowolona ze mnie – a to mogly byc same piatki jak byly 4 – a to przerwalam nauke niemieckiego po 9 latach – nie rozumiala ze nie lubie tego jezyka
    a to wyrzuty ze zrezygnowalam z gry na fortepianie – ja wolalam grac w siatkowke
    a to za slabe lo wybralam
    a to nie taka uczelnie …

    zawsze bylo jakies ale – nigdy we mnie nie wierzyla !!! (ale wkoncu musiala we mnie uwierzyc – jak kiedys powiedzialam w wieku 18l ze wyprowadzam sie z domu … :Strach:) i co uslyszalam „za miesiac wrocisz do mnie z brzuchem”
    :Śmiech:
    NIGDY JUZ DO NIEJ NIE WROCILAM

    RADZE SOBIE SWIETNIE

    JESTEM Z SIEBIE DUMNA – BO WSZYTSKO CO MAM I KIM JESTEM DOSZLAM DO TEGO SWOJA CIEZKA PRACA … SWOJA A NIE MAMY

    nigdy tez nie rozumiala tego ze mnie moga interesowac zupelnie inne rzeczy niz ja

    wiec takie moje postanowienie – niech moje dzieci znajda taka pasje ktora bedzie dostarczac im pelnej satysfakcji – im nie mnie !!!
    no mam nadzieje ze nie wybiora skokow na spadochronie :Fiu fiu:

    jeszcze jedna rzecz przyszla mi do glowy teraz
    – niegdy nie czulam sie wartosciowa osoba … przy mamie … nawet cebule zle kroje !

    ja swoje dzieci wartosciuje na kazdym kroku – mowie im ze sa super w tym co robia
    i nie wazne ze cos im nie wychodzi one i tak robia to napewno najlepiej jak potrafia 🙂

    i kocham swoje dzieci takie jakie sa – a nie takie jakie chcialabym aby byly

    #2151641

    Anonim

    wlasnie!!!wartosciowanie czlowieka, ja zawsze bylam przyrowynywana do siostry 5 lat starszej….
    Tusiaa a co do gin. pamietam jak dzis jak poszlam do mamy(mialam ok13 lat) i powiedzialam, ze kolezanki maja okres co 28 dni a ja nie mam jzu X czasu……wysmiala mnie ze mam czas….i niestety zaczelam leczenia zbyt pozno….po w wieku 18 lat poszlam sama z kolezanka, bo sie balam isc sama….
    pamietam jak dostalam okres w wieku 11 lat…bylam przerazona i zawstydzona co to…nie wiedzialam co to podpaski….nie wiedzialam nic…..

    #2151642

    ahimsa

    Czytałam sobie wywiad z Dodą. Cokolwiek o niej powiedziec- jednego jej zazdroszczę. ABSOLUTNIE BEZWARUNKOWEJ miłości rodziców!

    Widac to w niej na każdym kroku- tą pewnośc siebie dali jej właśnie rodziuce. Cudowne to. Chciałabym dac taką akceptację swoim synom.

    #2151643

    agakaster

    a ja chciał bym być taka jak moja mama ona też popełaniała błędy ale zawsze mogłam na nią liczyć wiem że ja nie byłam łatwym dzieckiem, ale pamietam jak miałam 18 lat moja mama miała poważna operacje i wtedy zrozumiałam że mogę ją stracić i zaczełam ją rozumieć i dobrze się dogadywać zawsze miała dla mnie czas też chce aby moja córa mogła mieć taki kontak ze mną. I jeszcze jedno chciała bym być tak oddana swoim dziecią jak ona zawsze nawet jak działo się najgorsze nie zwątpiła w naszą trójkę i walczyła a to abyśmy wrośli na pożądnych ludzi wyciągała nas z każdego problemu, wiecie strasznie mi jej brakuje bo teraz jak sama jestem matką i mogła by mi pomóc doradzić nie ma jej ale cieszę sie że te ostatnie 10 lat nie zostały zmarnowane na kłótniach. Chciałabym być w życiu tak jak ona.
    Jeśli chodzi o ojca to on nigdy nie potrafił okazać uczuć więc myśle że to był błąd którego ja bym chciała umiknąc aby moja mała wiedziała że jest kochan przez obooje rodziców



    #2151644

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez ahimsa
    Czytałam sobie wywiad z Dodą. Cokolwiek o niej powiedziec- jednego jej zazdroszczę. ABSOLUTNIE BEZWARUNKOWEJ miłości rodziców!

    Widac to w niej na każdym kroku- tą pewnośc siebie dali jej właśnie rodziuce. Cudowne to. Chciałabym dac taką akceptację swoim synom.

    co prawda to prawda …

    #2151645

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez nelly21
    wlasnie!!!wartosciowanie czlowieka, ja zawsze bylam przyrowynywana do siostry 5 lat starszej….
    Tusiaa a co do gin. pamietam jak dzis jak poszlam do mamy(mialam ok13 lat) i powiedzialam, ze kolezanki maja okres co 28 dni a ja nie mam jzu X czasu……wysmiala mnie ze mam czas….i niestety zaczelam leczenia zbyt pozno….po w wieku 18 lat poszlam sama z kolezanka, bo sie balam isc sama….
    pamietam jak dostalam okres w wieku 11 lat…bylam przerazona i zawstydzona co to…nie wiedzialam co to podpaski….nie wiedzialam nic…..

    mnie mama tez pod wzgledem sexu i miesiaczek … nigdy nie uswiadamiala …

    sama sobie do wszytskie doszlam … sama poznalam co do czego sluzy :Fiu fiu:

    wiem jak to boli – i dlatego chcialabym aby moje dzieci mialy we mnie przyjaciela a nie tylko modelowego rodzica co wiecznie mowi „nie”

    #2151646

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez stekopka
    a ja chciał bym być taka jak moja mama ona też popełaniała błędy ale zawsze mogłam na nią liczyć wiem że ja nie byłam łatwym dzieckiem, ale pamietam jak miałam 18 lat moja mama miała poważna operacje i wtedy zrozumiałam że mogę ją stracić i zaczełam ją rozumieć i dobrze się dogadywać zawsze miała dla mnie czas też chce aby moja córa mogła mieć taki kontak ze mną. I jeszcze jedno chciała bym być tak oddana swoim dziecią jak ona zawsze nawet jak działo się najgorsze nie zwątpiła w naszą trójkę i walczyła a to abyśmy wrośli na pożądnych ludzi wyciągała nas z każdego problemu, wiecie strasznie mi jej brakuje bo teraz jak sama jestem matką i mogła by mi pomóc doradzić nie ma jej ale cieszę sie że te ostatnie 10 lat nie zostały zmarnowane na kłótniach. Chciałabym być w życiu tak jak ona.
    Jeśli chodzi o ojca to on nigdy nie potrafił okazać uczuć więc myśle że to był błąd którego ja bym chciała umiknąc aby moja mała wiedziała że jest kochan przez obooje rodziców

    to mile co piszesz !!!

    gratuluje Ci i wiesz co z calego serca wlasnie tego Ci zycze …

    #2151647

    ciapa

    Staram się nie być toksyczna dla swojego dziecka.



    #2151648

    dorota27

    Zamieszczone przez ahimsa
    Czytałam sobie wywiad z Dodą. Cokolwiek o niej powiedziec- jednego jej zazdroszczę. ABSOLUTNIE BEZWARUNKOWEJ miłości rodziców!

    Widac to w niej na każdym kroku- tą pewnośc siebie dali jej właśnie rodziuce. Cudowne to. Chciałabym dac taką akceptację swoim synom.

    fajnie jej:)

    #2151649

    helenb

    Zamieszczone przez ahimsa
    Czytałam sobie wywiad z Dodą. Cokolwiek o niej powiedziec- jednego jej zazdroszczę. ABSOLUTNIE BEZWARUNKOWEJ miłości rodziców!

    Widac to w niej na każdym kroku- tą pewnośc siebie dali jej właśnie rodziuce. Cudowne to. Chciałabym dac taką akceptację swoim synom.

    Dokładnie, tez kiedys o tym pomyslalam.



    #2151650

    tusiaaa24

    ale wieciec co odnosnie tej Dody to chyba nie chcialabym tak bezgranicznej milosci rodzicow

    pozniej takie osoby nie potrafia godnie przyjmowac porazek

    mysla ze sa nieomylne i ze zawsze sa ach i och …

    chyba wole byc zwykla szara marta …

    #2151651

    jane

    Ja pracuje nad soba, zeby sie nie poswiecac dla dzieci i byc wieksza egoistka 😉
    To poswiecanie sie mojej mamy najbardziej dalo i do tej pory daje mi w kosc. Ma szczescie, ze mam taki charakter, jaki mam, bo iskrzyloby bardzo…

    Mimo ze ona dusza czlowiek i co ma to odda i zawsze wesprze, chocby nie wiem jak zle bylo, zawsze moge do niej jak w dym – to jednak to poswiecanie tak uzaleznia psychicznie czlowieka i niszczy…

    No wiec pracuje nad swoim poswieceniem, bo niestety tez mam do tego sklonnosci. Rozwijam swoje pasje, szukam nowych, zeby nie uzaleznic sie za bardzo od dzieci, zeby im bylo potem latwiej znalezc swoja indywidualnosc i bez bolu odciac pepowine.

    #2151652

    tusiaaa24

    no ja tez z tym odcieciem pepowiny bede miala problem – ja – … juz teraz zdaje sobie z tego sprawe :Boje się:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 169)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close