Jakie badania przed wycięciem migdałka?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #100950

    reno

    Zgubiłam karteczkę z rozpiską, pamiętam, że mam zrobić grupę krwi i krzepliwość, chyba coś jeszcze tam było :Hmmm…:.
    Pamiętam też, że lekarz kazał zrobić te badania „nie na czczo”.
    Będę tam dzwonić jutro rano ale może ktoś wie? Jest pewnie jakiś standardowy zestaw wyników, które się robi. Poratujcie!

    #2744122

    ulaluki

    JUtro idziemy na zabieg.

    To co napisałaś, morfologia i analiza moczu.

    Nie na czczo?



    #2744123

    snoopy

    Zamieszczone przez ulaluki
    JUtro idziemy na zabieg.

    :Kciuki::Kciuki::Kciuki: mocno trzymam!!!!

    #2744124

    reno

    Zamieszczone przez ulaluki
    JUtro idziemy na zabieg.

    To co napisałaś, morfologia i analiza moczu.

    Nie na czczo?

    Kurczę, nie mam pojemniczka na mocz (
    No właśnie lekarz powiedział „nie na czczo” co wydało mi się dziwne więc zapytałam „na czczo?” a on, wyraźnie poirytowany, „powiedziałem – nie na czczo!” :Niepewny:.
    Zadzwonię tam rano.

    Idziecie do szpitala czy na zabieg jednodniowy? My mamy termin na 17.09, od razu wrócimy do domu. Migdał + dreny. Nadia. Tomek też ma skierowanie, na drenaż … Migdała chyba takim małym nie tną. Tomek ma wyraźne objawy przerośniętego więc pewnie i to nas czeka.

    #2744125

    ulaluki

    Zamieszczone przez alina24
    :Kciuki::Kciuki::Kciuki: mocno trzymam!!!!

    Dzięki bardzo:)
    Siedzę cały wieczór przy kompie, aby jak najmniej o tym myśleć.

    #2744126

    ulaluki

    Zamieszczone przez Reno
    Kurczę, nie mam pojemniczka na mocz (
    No właśnie lekarz powiedział „nie na czczo” co wydało mi się dziwne więc zapytałam „na czczo?” a on, wyraźnie poirytowany, „powiedziałem – nie na czczo!” :Niepewny:.
    Zadzwonię tam rano.

    Idziecie do szpitala czy na zabieg jednodniowy? My mamy termin na 17.09, od razu wrócimy do domu. Migdał + dreny. Nadia. Tomek też ma skierowanie, na drenaż … Migdała chyba takim małym nie tną. Tomek ma wyraźne objawy przerośniętego więc pewnie i to nas czeka.

    No to Konrad ma badania na czczo.
    Nikt mi nic nie mówił, że ma być inczej.

    Zabeig jednodniowy, w szpitalu. Boję się bardzo. Miał już jeden zabieg, narkozę, wtedy poszło wszystko ok. Mam nadzieję, że jutro też pójdzie dobrze



    #2744127

    snoopy

    Zamieszczone przez ulaluki
    Dzięki bardzo:)
    Siedzę cały wieczór przy kompie, aby jak najmniej o tym myśleć.

    będzie dobrze :Kciuki:

    ja byłam z Nikosiem w maju
    ale my mieliśmy „drugą wersje” – dłuższy pobyt – 3 dni w szpitalu

    na którą? macie byc?

    #2744128

    ulaluki

    Zamieszczone przez alina24
    będzie dobrze :Kciuki:

    ja byłam z Nikosiem w maju
    ale my mieliśmy „drugą wersje” – dłuższy pobyt – 3 dni w szpitalu

    Pamiętam. Długo dochodził do siebie? No i kiedy mógł jeśc i pić? Ile trwał zabieg? Obolały był?

    [quote]

    na którą? macie byc?[/QUOTE]
    Na 7.30. Jeszcze mu nic nie mówiłam, wie że idzie do lekarza

    #2744129

    reno

    Ula, trzymam kciuki, będzie dobrze! W którym szpitalu będziecie?

    #2744130

    snoopy

    sam zabieg mniej niz 10 minut, z zabraniem z sali i z przywiezieniem niecałe 15 minut
    Nikoś bardzo szybko doszedl do siebie
    bez problemów wszystko sie odbyło

    zabieg był przed południem
    jogurt mógł zjesć wieczorem :Niepewny:
    a takie konkretniejsze jedzenie na drugi dzień na śniadanie
    a z piciem to ja nie pamiętam jak to dokładnie było :Wstyd:
    od razu po nie pił, spał
    wiem ze sie o picie cały czas upominał, aż w końcu mu małe łyczki po 3-4 godzinach dałam

    a jak sie wyspał to wył mi z głodu, bo on to żarłok jest
    niby miał mieć jakąś diete – papki
    ale jak mu jedzenie przynieśli to za papka to nie wyglądało

    a na ból nie narzekał

    myśle ze to ze dłuugo spał po samym zabiegu wiele dobrego zrobiło
    bo chłopak obok obudził sie bardzo szybko, zaczął szaleć, krzyczeć, byl w jakimś takim „amoku”? i wtedy płakał ze boli go gardło, a jak płakał to jeszcze bardziej bolało

    ulka trzymam mocno za was kciuki!! :Kciuki:



    #2744131

    ulaluki

    Jesteśmy już po.
    Badania wystarczyły, te co ci reno napisałam. Spędziliśmy w szpitalu 12 godzin.

    Wymęczeni wszyscy, operacja trwała godzinę z hakiem, zrobili drenaż na dodatek, bo zapchane uszy. Konrad był dzielny, ale nadal baaardzo otępiały.
    Teraz po 20 coś zjadł.
    Ogólnie wszystko taśmowo, ale musieliśmy do tego szpitala iśc, póki co jako jedyny, na nfz wycina migdały.
    Nie chcieli mi za dziś dać zwolnienia, twierdzą że zus nie zapłaci. Mieli rację?

    Może jutro więcej opiszę, ale współczuję tym wszystkim dzieciakom, że muszą przez to przechodzić. Nie jest to przyjemne dla nikogo.

    #2744132

    lilavati

    Zamieszczone przez ulaluki
    Jesteśmy już po.
    Badania wystarczyły, te co ci reno napisałam. Spędziliśmy w szpitalu 12 godzin.

    Wymęczeni wszyscy, operacja trwała godzinę z hakiem, zrobili drenaż na dodatek, bo zapchane uszy. Konrad był dzielny, ale nadal baaardzo otępiały.
    Teraz po 20 coś zjadł.
    Ogólnie wszystko taśmowo, ale musieliśmy do tego szpitala iśc, póki co jako jedyny, na nfz wycina migdały.
    Nie chcieli mi za dziś dać zwolnienia, twierdzą że zus nie zapłaci. Mieli rację?

    Może jutro więcej opiszę, ale współczuję tym wszystkim dzieciakom, że muszą przez to przechodzić. Nie jest to przyjemne dla nikogo.

    Ula cieszę się, ze macie to już za sobą i życze z całego serca by przyniosło zamierzone efekty
    A ze zwolnieniem chyba mają rację



    #2744133

    reno

    Zamieszczone przez ulaluki
    Jesteśmy już po.
    Badania wystarczyły, te co ci reno napisałam. Spędziliśmy w szpitalu 12 godzin.

    Super, że już po wszystkim :Kciuki:.

    Dzwoniłam dzisiaj tam, gdzie idziemy i nie chcą badania moczu.
    Bardzo długo Was trzymali. Mnie męczy sam szpital, nie mówiąc już o zabiegu, biedny Konrad. Boli go? A czy słuch się poprawia od razu? Nadia niedosłyszy.

    #2744134

    aborka

    Zamieszczone przez ulaluki
    Jesteśmy już po.
    Badania wystarczyły, te co ci reno napisałam. Spędziliśmy w szpitalu 12 godzin.

    Wymęczeni wszyscy, operacja trwała godzinę z hakiem, zrobili drenaż na dodatek, bo zapchane uszy. Konrad był dzielny, ale nadal baaardzo otępiały.
    Teraz po 20 coś zjadł.
    Ogólnie wszystko taśmowo, ale musieliśmy do tego szpitala iśc, póki co jako jedyny, na nfz wycina migdały.
    Nie chcieli mi za dziś dać zwolnienia, twierdzą że zus nie zapłaci. Mieli rację?

    Może jutro więcej opiszę, ale współczuję tym wszystkim dzieciakom, że muszą przez to przechodzić. Nie jest to przyjemne dla nikogo.

    u nas pytali czy chcemy zwolnienie. ale to było 1,5 roku temu. ja nie brałam ale inne mamy tak. To moze zalezec od wieku dziecka. np ponizej 3 roku życia nie przysluguje. ale mozna wziąc na opieka nawet na chorą mame lub meza. wiec chyba głupoty gadali.

    #2744135

    snoopy

    Ula :Hura!::Hura!: super ze już po!!
    teraz tylko zdrówka życzyć
    i by efekty były :Kciuki: 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close