Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #42593

    mkkafe

    Jesli mozecie to prosze o odpowiedz. U mnie w pracy do niedawna cieszono sie gdy ktoras zaszla w ciaze, az liczba ciezarnych doszla do 18-stu na 100 pracujacych i juz tej radosci nie widac. Teraz raczej patrzy sie na ciaze krzywo bo babki chodza od pierwszych tygodni na zwolnienie, a etat dla takiej kobiety sie trzyma z nadzieja ze wroci jak urodzi. Nie dziwie sie ze kobiki biora zwolnienia bo praca jest bardzo stresujaca i nikt nie chce ryzykowac. Ale ostatnio dano do zrozumienia ze zbyt duzo kobiet jest w ciazy i oczywiscie nie ma ich w pracy. A to przeciez takie radosne jak rodzi sie nowe zycie…
    I jak tu sie cieszyc?
    U Was tez tak jest?

    Monika (3 cykl)

    #557878

    Anonim

    Re: Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

    Mnie szefowa namawia, nie może się już doczekać, ale póki co ja nie chcę. Poza tym w innym, najbardziej kobiecym dziale jest sporo dziewczyn przy nadziei, jeśli idą na zwolnienie, bądź na macierzyński, przyjmuje sie kogoś na rok, w zastępstwo, najlepsi mają szansę zostać. Uważam, że jest bardzo w porządku pod tym względem. Kiedyś, jeszcze w Krakowie,pracowałam w firmie, gdzie moja koleżanka za to, ze zaszła, wyleciała z pracy. Oczywiście wygrala sprawę, ale stres miała.

    pozdrawiam
    Agata 🙂



    #557879

    moniunia

    Re: Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

    U mnie na ciężarne patrzy się bardzo krzywo. Jak byłam w ciąży (tak się złożyło, że zaszłyśmy jednakowo z koleżanką z działu) to miałam / łyśmy powiedziane, że powrotu do pracy nie ma. Jednak sprawy potoczyły się tak a nie inaczej i zostałam przyjęta i żeby nie było koleżanka po macieżyńskim również. A teraz moja szefowa po kontnie wypytuje się koleżanek czy nie planuje ponownie zaciążyć. Jak ostatnio poszłam na zwolnienie (bo pracować mi się nie chciało i potrzebowałam trochę odpoczynku a o urlopie mogłam zapomnieć) zdążyła obdzwonić wszystkich przełożonych że chyba jestem w ciąży, a jaka głupia była jej mina jak przyniosłam zwolnienie na grypę HIHIHI. A i jak byłam w ciąży pierwszy raz byłam na zwolnieniu to dwa dni po tym jak na nie poszłam została zatrudniona dziewczyna na moje miejsce.

    Monika

    #557880

    Anonim

    Re: Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

    hi hi, u mnie bedzie zupelnie odwrotnie;-)))) Moja szefowa zwariuje ze szczescia, kiedy zajde w ciaze, podobnie jak szef. Niemozliwe? A jednak. Wytlumaczenie jest proste – prowadze wlasna firme wspolnie z mezem, w zwiazku z czym dziecko szefostwa bedzie NASZYM dzieckiem :))))))) I juz sie nie mozemy doczekac, chociaz o urlopie nie moze byc mowy – mamy za duzo spraw na glowie i zbyt wiele pracy. Ale oczywiscie spodziewam sie chocby niewielkiej taryfy ulgowej od szefa-malzonka:)

    Sylvie

    #557881

    analityk

    Re: Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

    Po pierwszej ciąży wróciłam, na pewno nie szaleją z radości z powodu ciąży, ale nie czuję też dyskryminacji. Ale… sprzedaję testy ciążowe i czasami doaradzam na gg i już 2 razy spotkałam się z przypadkiem kiedy zwolniono dziewczynę bo kupowała w aptece test ciążowy i ktoś uprzejmie doniósł (mimo, że te osoby w ciąży nie były).
    Na pewno lepiej mają pracownicy wykwalifikowani i wykształceni, ale nie łudźmy się słodko w naszym kraju nie ma.
    Ja niedługo będę idealną pracownicą z 2 dzieci hihi więcej nie chcemy 🙂

    testy owulacyjne (6 z), ciążowe (5 z) najczulsze ewa.analityk1@gazeta.pl

    #557882

    Anonim

    Re: Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

    Witam. Uważam, że duże znaczenie ma miejsce pracy i związany z nią powrót po urlopie macierzyńskim. Ja pracuję jako urzędnik państwowy i zajście w ciążę, bądź powrót po urodzeniu mam zagwarantowany. Inna sprawa, że moja szefowa, mimo, iż jest matką 2 dzieci na wiadomość o ciąży pracownicy rzuca uwagi pasujące do starego kawalera, ale cóż. Mam to w nosie. Poza tym u mnie w robocie rodzi się średnio 1 dziecko na 3 lata na 70 pracujących kobiet, więc myślę, że i tak są wstrzemięźliwie. Pozdrawiam.
    ines



    #557883

    lotos

    Re: Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

    Przypadek1: szefowe ŚMIAŁY się z dziewczyny, bo miała zmienne nastroje i popłakiwała. Nabijały się z niej trochę za dużo. W końcu ona poszła na zwolnienie
    Przypadek 2: dziewczyna przyszła po 30-tce i jako jedyna nie dostała umowy na czas nieokreślony. Czały czas powtarzli jj żeby nie zachodział, ale ona jest właśnie w ciaży-umowa jej się kończy w tym miesiacu i zarząd nie ma obowiazku jej przedłuzyć – tak zreszta zpowiedział
    Więcej przypadków nie byo. Mnie non stop powtarzają, że to nie jest mile widziane, że teraz potrzeban jestem w firmie, że za rok to owszem mogłabym…Strasznie żenujące jest to i w sumie bardzo mało mnie to obchodzi…

    Ania – czecie podejście :)))
    http://www.fertilityfriend.com/home/43162

    #557884

    lidus

    Re: Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

    Fałsz i obłuda od samego poczatku. Najpier wszyscy się cieszyli, dopytywali o zdrowie, maluszka /w pracy były 2 ciężarne na 100 / a potem po powrocie zwolnili.

    Lidek mama Maćka ur.08/06/2001
    aniołek IX 1996
    aniołek XI 1997

    #557885

    bramka

    Re: Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

    Wlasnie jestem ciekawa jak bedzie u mnie. Tym bardziej, ze dzisiaj przychodzi nowy szef.. Zwolnienia sie nie obawiam, jedno czego sie obawiam to ze nie pozwola mi skrocic etatu i bede musiala po urlopie wrocic na ten sam wymiar pracy, a ja chce zredukowac do 3 (max 4) dni w tygodniu.

    Bramka

    #557886

    orange

    Re: Jakie podejscie maja do ciazy Wasi pracodawcy?

    Oj MKo….dobre pytanie…

    Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jaka będzie reakcja zwrotna… U mnie w pracy przeważają single; jestem jedyną mężatką na 15 osób (przeważa płeć ładniejsza)

    Szefowa również jest singielką, ma 36 lat, zatem nie mam pojęcia jak przyjmie nowinę i szczerze mówiąc mam pewne obawy.
    Moja praca jest dość wyczerpująca (ciągłe delegacje) więc trudno jest w takich warunkach być w ciąży, a poza tym będę musiała mieć jakieś alter ego, które bedzie jeździło za mnie…

    Oj… łatwo nie będzie… Choć w głowie od razu powstaje pytanie, kto do diabła ma te dzieci rodzić…

    _________________________________________
    Orange i….

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close