Jakie to straszne i bolesne.Długie..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #69972

    martynapinia

    Przepraszam że to tutaj pisze ale muszę się Wam wyżalić bo strasznie jest mi źle.
    Nie pisałam o tym wcześniej bo myślałam że dzieciaczki nasze są najważniejsze.
    Ale do rzeczy.Chodzi tu o mojego ukochanego pieska którego musieliśmy dzisiaj uśpić.Miał 14 lat i od jakiegoś czasu chorował.O szczegółach nie będe już pisała.
    Kiedy zaczął chorować to moi rodzice zajęli się Jesperem bo ja niestety przy dzieciach nie mogłam się nim zająć.Ale prawie codziennie go odwiedzałam.Do końca witał mnie jak przychodziłam do mamy ale widać było że był już zmęczony swoją chorobą.
    Od kilku tygodni przygotowywaliśmy się do tego że trzeba go uśpić bo nie ma dla niego ratunku i Jesper bardzo się męczy.Najgorsze jest to że do końca był świadomy.
    Kiedy przyszłam do rodziców to normalnie mnie przywitał i zaraz przyjechał weterynarz.I wtedy już nie wytrzymałam tak się zryczałam tak mi się źle zrobiło. I w pewnym momencie się zawachałam czy dobrze napewno robimy ale Jesper był tak spokojny że wiedziałam że dobrze postępujemy.Chociaż tego dokońca nie będe wiedziała bo oczywiście nie mógł nam powiedziedź.I to jest najgorsze że nie mógł sam zadecydować czy chcę się jeszcze męczyć czy nie.
    Dostał bidulek narkozę która bardzo szybko na niego podziałała a potem ten okropny zastrzyk śmierci prosto w serduszko na naszych oczach! Boże jakie to straszne byłoprzecież to był nasz członek rodziny !
    Żal mi że Kornelka nawet nie będzie pamiętała że miałam takiego ukochanego pieska a Dominik Jespera różnie traktował dopóki był zdrowy i mógł się z nim bobawić to było dobrze a jak zaczął chorować to się od niego odsunął.Przykre to było ale cóż przecież to jeszcze dziecko.
    Ach troszkę mi ulżyło.Może jutro będzie lepiej.
    Dzięki że wysłuchałyście moje żale.

    Martyna Dominik 28,05,98 Kornelka 29,05,04

    #900557

    klucha

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    też miałam ukochanego pieska też czułam smutek jak odszedł (potrącony przez samochód) brat przyniósł go do domu jeszcze żył, a my wiedzilismy że nie jesteśmy mu już w stanie pomóc :((
    smutne
    do dziś mam jego zdjęcie w ramce 🙂

    Izka i Zuzia 3 latka 🙂



    #900558

    mala-wiedzma

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    przykro mi z powodu pieska 🙁

    Kaśka + Synuś 1,8

    #900559

    kika210

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    Przykro mi, wiem co czujesz…. Ja mam dwa stare koty…
    Może za jakiś czas pomyśl o jakimś nowym stworzeniu do kochania?

    Ada 2lata!
    ps.friko.pl

    #900560

    effcia

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    bardzo mi porzykro z powodu Jespera……..

    też mamy 14 letniego bardzo chorego pieska…..

    Effcia i NANIU DWULATEK!

    #900561

    laura1

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    Oj przykro mi. Ja tez stracilam nie dawno psa 🙁

    Laura i Mateuszek



    #900562

    gonia23

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    doskonale wiem, co czujesz. to samo przeżyłam rok temu. moja kochana sunia Sara ciężko zachorowała podczas wakacji. miała operację, po której dostała cukrzycę. I po operacji przeżyła tylko tydzień. ja tez podjęłam decyzje o zastrzyku, bo pies był w agonii. ale wet nide zdążł ać, bo sama odeszła.
    mogę tylko napisać, że z czasem jest lepiej. trzymaj się

    Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05

    #900563

    katarzyna-1979

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    Przykro mi

    Rozumiem Cię doskonale. Moja suczka (Kropka) miała 13 lat, jak podjęłam decyzję o uśpieniu jej (kilka lat temu). Teraz mam nową suczkę, która ma już cztery lata. Inaczej się wabi a i tak czasami wołam do niej Kropka. Nie zapomniałam jej i chyba nigdy tak się nie stanie.

    A tak na marginesie – psy są prawdziwymi przjaciółmi i nigdy nie zranią tak, jak może to zrobić człowiek – może dlatego tak trudno się z nimi rozstawać :’-(

    Trzymaj się, z czasem jest łatwiej o tym myśleć

    WWW

    #900564

    asia80

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    Ja w tej chwili stoje przed podobnym problemem i serce mi peka. Jutro jade do weterynarza…. Mam nadzieje ze znajdzie sie jeszcze jakies rozwiazanie….

    I wiesz co, z jednej strony strasznie mi smutno ze Olinek nie bedzie Edy pamietal, ale z drugiej strony na szczescie nie zdaje sobie sprawy z jej choroby i rychlego odejscia .

    Asia i

    #900565

    kokunia

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    Przykro mi…………………………

    Agata i Wiktorek (13.04.2003)



    #900566

    ala25

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    przechodziłam przez to 4 lata temu.
    Moja suka zyła 16 lat i juz od jakiegos czasu nie było z nią dobrze. pewnego dnia z bólu zaczela wszystko gryzc i wtedy rodzice zadecydowali o ukróceniu jej cierpien

    Ala i Filipek (29.07.2003)

    #900567

    kmw

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    strasznie mi smutno…
    tez mam pieska… 14 lat… jest z nami od zawsze… teraz zostal daleko i pewnie straszliwie teskni… serce mi sie kraje jak sobie pomysle… nie widzialam go juz ponad 2 lata… mam nadzieje, ze jeszcze zobacze i przytule mojego ukochanego zwierzaczka 🙂


    Karina i Kubus <10.06.2004>



    #900568

    majarzeszow

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    wiem co czujesz i to doslownie…. trzymaj sie…… Jesper teraz radosnie biega po Krainie Wiecznych Łowów.

    maja i

    Adaś (19.05.2004)

    #900569

    porky

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    tęczowy most

    Dokładnie ta strona Nieba jest zwana Tęczowym Mostem.

    Kiedy zwierzę umiera, udaje się w to specjalne miejsce,
    które dla nas pozostających tutaj jest niedostępne.
    Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych
    Przyjaciół więc mogą razem bawić się i biegać.

    Jest mnóstwo jedzenia, wody i słońca, nasi Przyjaciele
    żyją w cieple i dostatku. Wszystkim zwierzętom, które
    były chore i stare zostaje przywrócone zdrowie i wigor;
    ranne i okaleczone zostają uzdrowione i są znowu silne,
    dokładnie takie jakie pozostały w naszych wspomnieniach
    i snach z dni minionych. Są tam szczęśliwe i zadowolone
    z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: każde z nich tęskni
    za kimś wyjątkowym, za kimś kto pozostał po tamtej stronie.
    Razem bawią się i biegają, ale przychodzi taki dzień,
    kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w
    dal. Jego błyszczące oczy patrzą uważnie; jego ciało
    zaczyna drżeć. Raptem oddziela się od innych, leci
    przez zieloną trawę, szybciej i szybciej.

    Poznał Cię!
    I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście,
    przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia
    nigdy już nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych
    pocałunków pada na Twoją twarz, ręce tulą ukochaną głowę,
    znów patrzysz w te ufne oczy, które tak dawno odeszły z
    Twojego życia, ale na zawsze pozostały w sercu…..

    Razem przechodzicie przez Tęczowy Most…

    [*]

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #900570

    shibaa

    Re: Jakie to straszne i bolesne.Długie..

    Jestem lekarzem weterynarii i z racji swojego zawodu mam od czasu do czasu do czynienia z takimi sytuacjami bo sama wykonuję czasem zabieg eutanazji.

    Zwierzaki zawsze czują kiedy przychodzę – po co przyszłam. Najczęściej wskrzeszają ostatnie siły witalne. Tak jak świeca rozpala się silniejszym płomieniem zanim zgaśnie.

    I nie miej wyrzutów sumienia – jeśli nie można pomóc zwierzęciu w inny sposób – tjj. wyleczyć – a na starość niestety lekarstwa nie ma – to należy im pomóc w inny – taki własnie sposób – skracając cierpienie.
    I jestesmy to naszym zwierzakom winni.
    Moment rozstania zawsze nadchodzi bo psy żyją krócej od nas.

    A nie bez powodu nazywa się to EUTANAZJA czyli „DOBRA ŚMIERĆ”.
    Spójrz na to inaczej – Twój piesek biega sobie teraz w psim raju i nic już go nie boli :))))

    Agata i Ania (7.09.2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close