Jakie zabezpieczenie na basen?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #114838

    Anonim

    Do dziś używaliśmy koło z siedziskiem,naprawdę super sie sprawdzało, ale córa zaczyna z niego wychodzić.:Wstyd:A do tego basen jest do 10kg ( Ania ma ok 12 kg).

    Nie wiem co teraz kupić…używać bedziemy bardzo często- basen na ogrodzie, zaraz wyjazd na Węgry a zimowo jeździmy na basen.

    Może kamizelka??Ale jest od 3 rż.

    a moze takie koło:, ale cena 80 zł

    #5272948

    bep

    Pływaki-skrzydełka na ręce. I jeszcze zwykłe kółko. W takim ekwipunku nic złego Jej się nie stanie nawet jak skoczy z brzegu do głębokiej wody.



    #5272949

    mufa

    Ja też proponowałabym pływaczki i tyle, bo jak jeszcze do tego dołożysz kółko to już w ogóle nie będzie miała się jak ruszać i dziecko się rozleniwia.

    #5272950

    bep

    Zamieszczone przez mufa
    Ja też proponowałabym pływaczki i tyle, bo jak jeszcze do tego dołożysz kółko to już w ogóle nie będzie miała się jak ruszać i dziecko się rozleniwia.

    Moi się nie rozleniwili :Hmmm…: Wręcz przeciwnie. Teraz po szkole pływania to starczy im makaron, ale takiego 1,5 rocznego dziecka to bym się bała puścić w pływakach – ale moi to szaleńcy – z brzegu basenu cięli na głęboką wodę. Wskok i dziecko w pływakach znika pod wodą :Boje się:

    #5272951

    Anonim

    Właśnie moja to wariat w wodzie, z kółka wychodzi, wiec pływaki za mało.
    Na allegro wyszukałam takie kapoki za 80 zł, nie wiem,czy sie na to nie skuszę, tylko cena..ale i tak tanie, bo i za 129 zł są.

    takie coś:

    #5272952

    bep

    Zamieszczone przez BADD(**)
    Właśnie moja to wariat w wodzie, z kółka wychodzi, wiec pływaki za mało.
    Na allegro wyszukałam takie kapoki za 80 zł, nie wiem,czy sie na to nie skuszę, tylko cena..ale i tak tanie, bo i za 129 zł są.

    takie coś:

    A to nie na łódkę? Bo przecież pływać w tym się nie da :Hmmm…:



    #5272953

    mufa

    Pisalam tylko to co nasza instruktorka mowila na zajeciach nauki plywania. Dla nas tez najlepszy makaron, plywaczki tylko awaryjnie moga byc, a kolko u nas w ogole sie nie sprawdzilo.
    Z tym ze nasz wodnik szuwarek skonczyl juz 3 kurs nauki plywania a od wrzesnia do duzego bbasenu sie przenosimy z nauka- zaczelismy jak Karo miala 3 mies, a teraz ma 20 i calkiem niezle sobie radzi 🙂

    #5272954

    Anonim

    BEP- właśnie nie na łódkę. Podobno to jest na początkowy etap pływania i w miarę jak sobie dziecko radzi wyciąga sie ze środka coś…
    cytuje:
    Kamizelki uszyte są z neoprenu, zapewniającego ciepło, wygodę i poczucie bezpieczeństwa. Dzięki systemowi 8 wyjmowalnych pływaków czytelnie oznaczonych parami A, B, C i D, dostosujesz właściwości kamizelki do umiejętności dziecka.

    Zazwyczaj pływaki wyjmuje się z przedniej części kamizelki, parami, począwszy od tych oznaczonych literą A. Kiedy dziecko pływa coraz lepiej i pewniej czuje się w wodzie, niektóre albo nawet wszystkie wkładki mogą zostać stopniowo wyjmowane (zawsze parami i w kolejności A, B, C i na końcu D).

    MUFA- twoje już samo pływa??:Strach:

    #5272955

    bep

    Moi nigdy nie używali takich rzeczy. Dość często chodzimy na basen, jeździmy potaplać się. Dzieciaki są z wodą za pan brat. Nigdy nie chodziliśmy tylko do basenu, w którym dzieci sięgały dna. Prawie zawsze pływają w wodzie, która ich kryje. Także komfortu nie mają. Stosowaliśmy zabezpieczenia jak Ci napisałam.
    W tym roku poszli na kurs. W kombinezonach neoprenowych pływały dzieci gdy woda była bbb zimna woda.
    Tak myślę o tej kamizelce i wg mnie to zbędny wydatek. Ciężko w tym o swobodę ruchów. Pewnie grzeje niemiłosiernie jak jest ciepło. No i daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
    Jeździmy za granicę i obserwujemy, że dla malutkiego dziecka ludzie stosują max takie zabezpieczenia jak Ci napisałam. I to chyba myśmy tylko tak cudowali, żeby jeszcze kółko dawać, ale to nasze towarzystwo jest w jednym momencie w kilku miejscach więc dmuchaliśmy na zimne. Teraz już tylko albo makaron albo rękawki.

    Mufa – z kółkiem to nie pływanie 😉 ale jak taplamy się na głębokiej wodzie to panowie mogą bezpiecznie szaleć i nie nałykają się wody – choć po kursie już ze wszystkim sobie poradzą. Jak patrzyłam na eM na dużym basenie to miałam ciary. Dawał radę :Wow!: Choć na małym to lubił się migać i nie lubił pływać na plecach :Hyhy:

    #5272956

    mufa

    Nie no tak dobrze to nie ma plywa sama, ale albo z makaronem albo w rekawkach. Za to uwielbia plywanie od mamy do taty -takie poltorametrowe pod woda plywanie.



    #5272957

    bejka

    Zamieszczone przez Bep
    Tak myślę o tej kamizelce i wg mnie to zbędny wydatek. Ciężko w tym o swobodę ruchów. Pewnie grzeje niemiłosiernie jak jest ciepło. No i daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

    podpiszę się pod tym co napisała Bep.

    Moi są obaj basenowani od nowości raz, czasem dwa razy w tygodniu.
    Kamizelki moim zdaniem nie pozwalają również na właściwą pozycję dziecka w stosunku do wody. Dzieci pływają w nich tak trochę „na baczność”.

    #5272958

    Anonim

    a te skrzydełka to takie najzwyklejsze kupić, czy zwracać na coś uwagę??



    #5272959

    bejka

    na wiek lub kilogramy dla jakich są przeznaczone

    #5272960

    asik

    I ja dołączam do fanek „motylków”
    Sama miałam takie w dzieciństwie – dużo wygodniejsze niż kółka czy inne wynalazki

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close