Jakimi byłyscie ciężarówkami?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #46483

    kas

    Jakie byłyście w ciąży? Czy codziennie bałyscie sie, że coś się stanie złego, czy rygorystycznie przestrzegałyście wszelkich zalecen (zero papierosów, piwa, żadnego dymu, jazdy na rowerze), czy miałyscie duzy dystans i na wszystko sobie pozwalałyście?
    Czego bałyście się najbardziej?

    Ja sie strasznie bałam, że będę miała cesarkę. No i okropnie sie przestraszyłam, jak w 4 miesiącu czymś sie strułam i nie wychodziłam z łazienki. Później, już w 7-8 miesiącu jak mi sie przyplątało jakieś paskudztwo to nie panikowałam. Wszelkich zalecen przestrzegałam bardzo sumiennie. W sumie jednak nie byłam bardzo zestresowaną przyszłą mamą. Na pierwsze USG szłam trochę nerwowa… niepotrzebnie. Na drugie zrelaksowana, więc dostałam swoja porcję nerwów 🙁 Całość wspominam z sentymentem, a Wy?

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #602413

    goha

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    Ja niestety jestem z tych bojących, a po plamieniu, które miałam na początku ciąży i przykazie leżenia, grzecznie leżałam, zajadałam No-spę i Duphaston. Od drugiego trymestru było juz znacznie lepiej. Dbałam o siebie, bo lubię Od alkoholu odrzucało mnie na kilometr, aż zaczęłam się bać, że mi tak zostanie. Ale jak sama miałaś się okazję przekonać – nie zostało
    Biegałam na USG i do Osóbki-Morawskiego i Roszkowskiego, bo niestety schizy o wadach rozwojowych mnie nie opuszczały. Często płakałam. Na początku objadałam się śledziami w occie lub sosie musztardowym, potem były truskawki mrożone z maślanką – LITRY!!!! A na koniec ciastka Jeżyki.
    Ciążę wspominam jako magiczny i cudowny okres…

    GOHA i Dareczek 13 m-cy (02.04.03)



    #602414

    dna

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    Ja chyba robilam to na co pozwalal mi organizm..
    -nie mialam w planach rzucenia papierosow, moj organizm zrobil to za mnie..
    -nie mialam ochoty tez na kawe, herbate (!)..
    -pierwsze cztery miesiace ciagle rzygalam.. bleee
    -wszystkie zapachy mnie bardzo irytowaly, te z kuchni szczgolnie
    -opychalam sie slodyczami, ktorych wczesniej nie lubilam
    -godzinami siedzialam na forum i nie mialam ochoty nigdzie wychodzic..
    -balam sie kazdego usg
    -.. i w ogole uwazalam raczej na siebie i przestrzegalam wiekszosci zalecen.. oprocz tego, ze czasami pozwalam sobie na winko czy piwko, jakies surowe miesko (tatara czy polska) …

    i chyba tez zaczynam wspominac ciaze z sentymentem…

    Dana&Gabi 23.09.03

    #602415

    dna

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    u mnie tez byly jezyki, lody i truskawki!!!!

    Dana&Gabi 23.09.03

    #602416

    leszczynka

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    Ja robiłam wszystko to na co miałam ochote.
    Jadłam wszystko co chciałam i to raczej w dużych ilościach,opijałam sie piwem ,siedziałam całe dnie na forum .Podróżowałam .Przestrzegałam łykania luteiny i fenoterolu naprawde sumiennie a o foliku zapominałam często.
    W ciązy z Emilka chyba dbałam osiebie najbardziej.
    Oczywiście na każdym usg zadawałam mnóstwo pytań i bałam sie bardzo jakiejs wady czy choroby u dziecka.
    Tak jak ty strasznie bałam sie cesarki i miałam swoja połozną która miała zrobic wszystko żebym urodziła naturalnie.
    Bardzo chciałam żeby mąż chociaż ten jeden raz był przy porodzie.

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

    #602417

    uo79

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    W zasadzie to się zbytnio nie stresowałam. Chociaż pierwasze 4 miesiące były okropne jeśli chodzi o samopoczucie. Wieczne wymioty, bóle żąłądka , bóle kręgosłupa. Praca przy komputerze mnie dobijała ale i tak wytrwałam do 8 miesiąca. Później bałam się już przy samym końcu o dziecko. Czy łożysko wydali do końca, czy nie jest owinięte pępowiną, czy się urodzi zdrowe.Samego porodu się nawet nie bałam, bo nie wiedziałam jak to będzie. Pewne obawy były ale nie aż takie. Jeśli chodzi o przestrzeganie zaleceń to w miarę się stosowałam ale bez przesady. W sumie to ten czas też wspominam z sentymentem.


    uo79 i Julka 10.06.03



    #602418

    chilli

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    bać to sie bałam, ale żeby jakoś szczególnie przestrzegać zakazów?

    1. latałam samolotem do 4 miesiąca, polatał bym dłużej ale trafił mi sie popsuty airbus i po locie nad alpami i morzem sródziemnym na jednym silniku odpusciłam.
    2. cala ciaze mialam jazde najpierw na heinekena a potem na rozowe wino (tylko rozowe- inne mi srednio podchodzily) a ze mialam bolesne naciaganie wiazadel to mi lekarz powiedzial: pani dziabnie kieliszeczek to bedzie mniej bolało”. No to dziabałam :-)))
    3. Palenie rzuciłam miesieać przed zajściem i teraz mnie ciągnie troche ale walcze.
    4. nerwy mnie jadły po 30 tygodniu, bo albo dziecko mi sie nie ruszalo i jezdzilam na ktg (a raz nawet na ktg nie chcialo sie pokazac i przezylam pietnasto minutowy koszmar czekajac na usg) i w 32tc okazalo sie ze serce nierówno sie rozwija.
    5. w 6-tym miesiącu malowałam mieszkanie teściowej bo tak mnie bolało ze jak sie czymś nie zajęłam to kwiczałam z bólu a jak zajęlam to zapominałam.
    6. pracowałam do chyba 33 tygodnia i sporo stresu miałam.
    7. schudłam 9,5 kg w pierwszym trymestrze
    8. wypialm hektolitry maslanki truskawkowej, zajadąłam sie wszystki co zawieralo ziemniaki (placki ziemniaczane z cwikla były przebojem), a na koniec dwie tabliczki czekolady wedlowskiej z nadzieniem truskawkowym. Wogole miałam jazde na rzeczy na które normalnie nie spojrze nawet: jagurty, mleko, maślanka…
    9. Odrzuciło mnie od mięsa i tak mam do dzisiaj.
    10. Dopadła mnie galopująca anemia i tak trwa do dzisiaj…

    Ale nie lubiłam być w ciąży. Drugie dziecko planuje wygenerować w przyszłym roku i już z niechęcia myślę o ciaży, a zwłaszcza o końcówce.

    pozdrawiamy

    madzia z wiktorią (10.03.04)

    Edited by szpilki on 2004/05/21 14:45.

    #602419

    kas

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    Też byłaś u Osóbki-Morawskiego? To on własnie był dostarczycielem złych wieści o zuzkowym rozszczepie. Mam teraz do niego spore zaufanie. Szkoda, że takim kosztem
    Mnie odrzucało od kawy. Na piwo miałam ochote cały czas… i jak wiesz tak mi zostało

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #602420

    kas

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    Czyli u Ciebie zadziałała natura 😉
    Ja sie kiedyś najadłam kiełbasy pleśniowej… Leciałam robić potem badanie na listeriozę…

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #602421

    kas

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    A wiesz, że ja też kochałam ziemniaki pod każda postacią. Pracowałam tez właściwie do końca, bo 1 paxdziernika zostałam przyjeta na etat a termin miałam na 16 października…

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)



    #602422

    ewapn

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    ja się strasznie bałam, ze na zdrowiu dzidziusia odbiją się moje paskudne badania z pestycydami. co prawda nieco czasu upłynęło jak je zakończyłam, ale SOR-y się kumuluja w organizmie.. i róznie mogło być…
    a tak poza tym- bałam sie jak 2 razy zjechalam ze schodów.. wszedzie mi się zawsze śpieszy, a efekty były włąśnie takie jak wyzej…tylek cały siny a z przodu brzuch wielki….
    no i ten strach przed nieznanym -czyli przed porodem.. hmmm. a poszło całkiem szybko, jeszcze tego wieczora byismy na grillu, przyjechaliśmy do domu, więłam prysznic, no się to chyba był powód…. zaczęło sie ok 2.30,a zakończyło 5.15. w niedzielny poranek:)
    pozdrawiam

    #602423

    mala-wiedzma

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    na początku czułam sie zupełnie nie w ciąży mdłości brak , jakoś tak dziwnie było bo wiedziałam , że skakanie na bangi i wspinaczka górska odpada , palenie trzeba było rzucić , same zakazy , nakazy a ja wogóle nie czułam tego , że mieszka we mnie dzidzuś , trudnoi było mi rezygnować w wielu rzeczy 🙁 …..do tego jeszcze szok bo ja taka młoda jestem , niektórzy prawili morały …. ciężko był 🙁

    a potem nagle poczułam ruchy Kubusia 🙂 , pierwsze USG ( w poczekalnie zemdlałam … nie wiem czy z nerwów czy z osłabienia ) , na którym naprawde poczułam , że będe mamą 🙂 i od tego momentu naprawde zaczęłam dbać o siebie szczególnie , prowadzić bardzo zdrowy tryb życia , ale też bardziej bałam sie o dziecko czy jest wszytsko ok , czy zdrowe , czy dobrze rośnie , chodziłam na zakupy , ehh …. mogłabym o tym pisać chyba miesiącami 🙂

    końcówka ciąży była dość dłuuuuuuuuga , pełna objadania się wyczekiwania , analizowania każdego sygnału 🙂
    najbardziej polubiłam środek ciąży

    tak to właśnie było , niby tak niedawno , a już zdąrzyłam zapomnieć troche o tym , dopiero twój post mi przypomniał , że Kubuś wzią się z ciąży !

    Kasia + Synus (25.01)



    #602424

    goha

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    Wiem Kasiu, oj wiem i bardzo się z tego cieszę

    GOHA i Dareczek 13 m-cy (02.04.03)

    #602425

    goha

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    A czy teraz wróciłaś do palenia??

    GOHA i Dareczek 13 m-cy (02.04.03)

    #602426

    dna

    Re: Jakimi byłyscie ciężarówkami?

    tak, ale pale 2-3 papierosy dziennie… czasami wiecej..

    Dana&Gabi 23.09.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close