Jakoś się trochę martwię….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #43617

    joannar

    Niby nic, i wiem, że może nie powinnam, ale troszkę się zaczęłam martwić. Poczytałam sobie co robią niektóre dzieci w wieku Pawła i zaczynam się zastanawiać, czy „z nim wszystko ok”. Lekarz bada go i mówi, że jest chłopak na piątkę, ale ….
    1. Nie bardzo chce dłużej leżeć na brzuszku, wogóle nie lubi.
    2. Nie bardzo chce się przewracać z brzuszka na plecy i odwrotnie.
    3. Już nie mówiąc o raczkowaniu, czy samodzielnemu siadaniu czy staniu.
    Wszystko inne robi pięknie.
    Ale martwię się….. Rozmawiałam z mężem, ale mówi „że się czepiam syna”. Sama nie wiem.
    I smutno mi. Co powinnam zrobić?

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

    #569322

    monia27

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    Daj spokoj!! .Kazde dziecko rozwiaj sie inaczej i naprawde trzeba o tym pamietac.Ja tez mialam takie chwile zwatpienia ale przeszlo mi jak zdalam sobie sprawe,ze mlody naprawde ciagle robi cos nowego ,widze,ze sie rozwija i to jest najwazniejsze ,a to w jakim robi to tempie nie jest az tak istotne.Tak naprawde wszystkie nasze dzieci jak skoncza roczek beda na mniej wiecej tym samym etapie Poza tym moze pocieszy Cie fakt,ze moj mlody na przyklad ma takie momenty,ze naprawde malo sie dzieje a potem nagle bach i zacyna robic mnostwo rzeczy na raz .Naprawe sie nie przejmuj,napewno wszystko gra

    Monia i Tymonek (08.08.03)



    #569323

    ewaak

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    Joasiu każde dziecko rozwija się inaczej…nie obejrzysz się jak Pawełek będzie zasuwał na nóżkach…
    Jeśli Cię to pocieszy, to mój Filipek, który 11 kwietnia kończy 10-m-cy, jeszcze nie raczkuje – chodzi na pupci po całym mieszkaniu…Myślę, że jak przyjdzie na niego czas, na pewno dogoni rówieśników…
    A Pawełek to super chłopaczek…i jeszcze odechce Ci się Joasiu biegania za raczkującym lub chodzącym syneczkiem ;-))))

    Nie masz się czym martwić…ciesz się, że masz zdrowe i cudowne dzieciątko…

    Pozdrawiam serdecznie!
    Buźka dla Pawełka!


    Ewa/Filipcio i Dominiczek

    #569324

    toeris

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    Ala tez niektorych rzeczy nie robi (jak pelazanie sprezynowanie czy lezenie na brzuchu czego tez nie lubi) i ponoc ma jeszcze czas lekarz nie kazal mi sie martwic. Wiec sie nie martwie i jak wszyscy dookola mowia kazde dziecko ma swoj wlasny czas na zdobywanie nowych umiejetnosci zatem pozostaje cierpliwie czekac
    Pzdrawiamy

    Toeris + Ala 14.09.2003

    #569325

    anet

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    mysle ze przynajmniej dla swojego spokoju powinnas pojsc do rehabilitanta, bedziesz wtedy wiedziec co i jak itd Choc czasem tacy rehabilitanci zwlaszcza jesli idziesz prywatnie moga troche naciagac, wiec i tak nalezy odniesc sie do tego co powiedza z rezerwa tj takim zdrowym rozsadkiem.
    Ja z Adriankiem ide do rehabilitanta panstwowo, dostalam skierowanie z przychodni i tez jestem ciekawa co powie?

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

    #569326

    lawinia

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    NIE MA SIĘ CO PRZEJMOWAĆ. NIKOŚ TEŻ NIE LUBI LEŻEĆ NA BRZUCHU NI E MÓWIĄC JUŻ O PRZEWRACANIU NA PLECY. JAK GO TAK POŁOŻĘ TO BIERZE MNIE NA LITOŚĆ, ŻE TO NIBY TAKI SŁABY I NIEPORADNY, ROZKŁADA RĘCE I LEŻY NA TWARZY. DO TEGO PRZERAŹLIWIE PŁACZE. RACZKOWAĆ MU SIĘ NIE CHCE BO TO PRZECIEŻ WYSIŁEK DŹWIGNĄĆ DUPSKO DO GÓRY. ALE JA SIĘ TYM NIE PRZEJMUJĘ BO ZA TO NAJCHĘTNIEJ CAŁY DZIEŃ SPĘDZIŁBY NA DREPTANIU, NAWET NIE DA SIĘ POSADZIĆ, DO TEGO TO MA SIŁY. ZRESZTĄ NA WSZYSTKO PRZYJDZIE ODPOWIEDNI CZAS.

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)



    #569327

    magdzik

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    Mąż troszkę ma racji . Przecież kto jak kto, ale ty matka uświadomiona wiesz doskonale, że kazde dziecko ma swój rytm rozwoju. Jedno wrześniowe dziecię ma juz 3 ząbki, a mój synek od miesiąca ząbkuje i poza szczycikami ząbków nic więcej zmian nie widać… z tego powodu nie rwę sobie włosów . Ale tak poważnie, to możesz się cieszyć, że Twój Mały Smyczek póżniej zacznie robić demolkę w twoim mieszkaniu, teraz też masz jeszcze w miarę dużo czasu dla siebie, bo ja cały czas muszę patzreć, gdzie to mój skacząco-pełzająco-raczkująco-początkującostojący chłopiec zmierza i czy aby nowego guza sobie zaraz nie nabije. Należy się cieszyć każda obecną chwilą, bo te tak szybko mijają… A za rok wszytkie będa umiały w zasadzie to samo!!

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #569328

    kzaremba

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    Moja Sylwia, choć trochę młodsza, ale też nie lubi leżeć na brzuszku, leży góra 5 minut. Sądzę że z tego powodu przewraca się z leżenia na pleckach na boczek i………..koniec. Ale po co ma się przewracać na brzuszek , jak niecierpi tej pozycji?
    Coś czuję, że jest taka jak Twój synek, po prostu robi to co lubi, a nie to co „powinna” w tym wieku. Jeśli pediatra mówi, że nie ma powodu do zmartwioenia, to – zaufaj mu!
    Pozdrawiamy!

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

    #569329

    joannar

    Jak zawsze….:-)

    Jak zawsze wlałyście we mnie dużo otuchy. Dziękuję Wam za pocieszenie i rady:-)
    Chyba faktycznie czepiam się Pawła. Mam cudowne, zdrowe dziecko i to jest najważniejsze:-))

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

    #569330

    leszczynka

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    Ja pisałam posta na ten temat Emi u rehabilitanki.Mnie sie tez wydaje ze kazde dziecko sie rozwija indywidualnie ale widocznie sie myliłam.Dostałam reprymende ze nie stymuluje jeszcze swojego dziecka do raczkowania.A ze pozwalałam na to jak starszy syn nie raczkował tylko posuwał sie na pupie to juz wogóle miałam żle w głowie.
    Sama nie wiem co mama teraz myslec.

    LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)



    #569331

    ibuania

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    Joasiu,
    Jezeli Pawelek jest pod opieka pediatry, a ten twierdzi, ze wszystko w porzadku, to naprawde bym sie tak nie zamartwiala. Wiem, ze kazda z nas chce, aby jej dziecko bylo super zdrowe i sprawne, ale kazdy maluch rozwija sie we wlasnym tempie. Ja tez jak czytam niektore posty to mysle, ze moj Bolcio moglby wiecej, ale po co!? Przyjdzie czas, ze Pawelek stanie, zacznie biegac i gadac i bedzie to jak najbardzej naturalne. Zachecaj, stymuluj, ale nie forsuj.

    Glowa do gory, bo nasze maluchy i tak sa wyjatkowe!!!

    Pozdrawiamy,

    Ania i Boluś 23.06.2003

    Edited by ibuania on 2004/04/03 13:52.

    #569332

    joannar

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    Szczerze powiedziawszy, zaczęłam się zastanawiać własnie po tym jak opisałaś wizyty Emi u Waszej rehabilitantki. Mój mąż powiedział, że prywatie to te rehabilitantki muszą tak mówić, bo ściągają klientów:-) Trochę chyba przegiął, ale naprawdę zaczęłam się zastanawiać po przeczytaniu Twojego przykłądu. I jeszcze jedna dziewczyna też opisała wizyty u rehabilitantki i widzi jakie są postępy.
    Też mam mętlki w głowie.

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003



    #569333

    agus-25

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    Czepiasz się synka!! :)) Mój też wszystko robił dość późno a jest z niego silny i zdrowy chłopak. Na wszystko przyjdzie czas. Dość długo nie siadał, raczkować zaczął jak miał ponad 8 m-cy a chodzić zaczyna dopiero teraz. A jeżeli chodzi o przewracanie się to prawie w ogóle tego nie robił, sporadycznie od czasu do czasu 🙂

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #569334

    rudasek

    Re: Jakoś się trochę martwię….

    ..Asiu…Ty durma Kobito!!!
    …ciesz się Pawełkiem i przesatń patrzeć na inne dzieci….
    …ale powiem Ci na pocieszenie , że tak juz do końca życia będzie …ciągły niepokój o synka…

    Pozdrawiam ….

    ps…Miki nie pełza …o raczkowaniu nie wspomnę…z kubka nie pija……sam nie siada…chociaż juz sam troszkę dłużej posiedzi…brzucha nie cierpi…plecków też nie (zresztą)…zębów nie posiada…
    i wogóle widzę , że jest z wrześniowych chyba najdalej z różnymi umiejętnościami…. a nasz Pani Doktor tez jest Mikołajkiem zachwycona i twierdzi , że mało które dziecko jest w tym wieku tak dojżałe psychiczne….(no może na tym mój syneczek się skupia…a nie na jakimś tam raczkowaniu)

    Mikołaj 16.08.2003

    #569335

    rudasek

    Re: upsss

    przepraszam za ortografię…własnie dojżałam…Mikołaj 16.08.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close