Jakoś się trochę martwię….

Niby nic, i wiem, że może nie powinnam, ale troszkę się zaczęłam martwić. Poczytałam sobie co robią niektóre dzieci w wieku Pawła i zaczynam się zastanawiać, czy “z nim wszystko ok”. Lekarz bada go i mówi, że jest chłopak na piątkę, ale ….
1. Nie bardzo chce dłużej leżeć na brzuszku, wogóle nie lubi.
2. Nie bardzo chce się przewracać z brzuszka na plecy i odwrotnie.
3. Już nie mówiąc o raczkowaniu, czy samodzielnemu siadaniu czy staniu.
Wszystko inne robi pięknie.
Ale martwię się….. Rozmawiałam z mężem, ale mówi “że się czepiam syna”. Sama nie wiem.
I smutno mi. Co powinnam zrobić?

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

17 odpowiedzi na pytanie: Jakoś się trochę martwię….

monia272004-04-02 22:36:32

Re: Jakoś się trochę martwię….

Daj spokoj!! .Kazde dziecko rozwiaj sie inaczej i naprawde trzeba o tym pamietac.Ja tez mialam takie chwile zwatpienia ale przeszlo mi jak zdalam sobie sprawe,ze mlody naprawde ciagle robi cos nowego ,widze,ze sie rozwija i to jest najwazniejsze ,a to w jakim robi to tempie nie jest az tak istotne.Tak naprawde wszystkie nasze dzieci jak skoncza roczek beda na mniej wiecej tym samym etapie Poza tym moze pocieszy Cie fakt,ze moj mlody na przyklad ma takie momenty,ze naprawde malo sie dzieje a potem nagle bach i zacyna robic mnostwo rzeczy na raz .Naprawe sie nie przejmuj,napewno wszystko gra

Monia i Tymonek (08.08.03)

ewaak2004-04-03 06:35:52

Re: Jakoś się trochę martwię….

Joasiu każde dziecko rozwija się inaczej…nie obejrzysz się jak Pawełek będzie zasuwał na nóżkach…
Jeśli Cię to pocieszy, to mój Filipek, który 11 kwietnia kończy 10-m-cy, jeszcze nie raczkuje – chodzi na pupci po całym mieszkaniu…Myślę, że jak przyjdzie na niego czas, na pewno dogoni rówieśników…
A Pawełek to super chłopaczek…i jeszcze odechce Ci się Joasiu biegania za raczkującym lub chodzącym syneczkiem ;-))))

Nie masz się czym martwić…ciesz się, że masz zdrowe i cudowne dzieciątko…

Pozdrawiam serdecznie!
Buźka dla Pawełka!


Ewa/Filipcio i Dominiczek

toeris2004-04-03 06:58:05

Re: Jakoś się trochę martwię….

Ala tez niektorych rzeczy nie robi (jak pelazanie sprezynowanie czy lezenie na brzuchu czego tez nie lubi) i ponoc ma jeszcze czas lekarz nie kazal mi sie martwic. Wiec sie nie martwie i jak wszyscy dookola mowia kazde dziecko ma swoj wlasny czas na zdobywanie nowych umiejetnosci zatem pozostaje cierpliwie czekac
Pzdrawiamy

Toeris + Ala 14.09.2003

anet2004-04-03 06:58:35

Re: Jakoś się trochę martwię….

mysle ze przynajmniej dla swojego spokoju powinnas pojsc do rehabilitanta, bedziesz wtedy wiedziec co i jak itd Choc czasem tacy rehabilitanci zwlaszcza jesli idziesz prywatnie moga troche naciagac, wiec i tak nalezy odniesc sie do tego co powiedza z rezerwa tj takim zdrowym rozsadkiem.
Ja z Adriankiem ide do rehabilitanta panstwowo, dostalam skierowanie z przychodni i tez jestem ciekawa co powie?

Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

lawinia2004-04-03 07:23:42

Re: Jakoś się trochę martwię….

NIE MA SIĘ CO PRZEJMOWAĆ. NIKOŚ TEŻ NIE LUBI LEŻEĆ NA BRZUCHU NI E MÓWIĄC JUŻ O PRZEWRACANIU NA PLECY. JAK GO TAK POŁOŻĘ TO BIERZE MNIE NA LITOŚĆ, ŻE TO NIBY TAKI SŁABY I NIEPORADNY, ROZKŁADA RĘCE I LEŻY NA TWARZY. DO TEGO PRZERAŹLIWIE PŁACZE. RACZKOWAĆ MU SIĘ NIE CHCE BO TO PRZECIEŻ WYSIŁEK DŹWIGNĄĆ DUPSKO DO GÓRY. ALE JA SIĘ TYM NIE PRZEJMUJĘ BO ZA TO NAJCHĘTNIEJ CAŁY DZIEŃ SPĘDZIŁBY NA DREPTANIU, NAWET NIE DA SIĘ POSADZIĆ, DO TEGO TO MA SIŁY. ZRESZTĄ NA WSZYSTKO PRZYJDZIE ODPOWIEDNI CZAS.

Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

magdzik2004-04-03 07:34:37

Re: Jakoś się trochę martwię….

Mąż troszkę ma racji . Przecież kto jak kto, ale ty matka uświadomiona wiesz doskonale, że kazde dziecko ma swój rytm rozwoju. Jedno wrześniowe dziecię ma juz 3 ząbki, a mój synek od miesiąca ząbkuje i poza szczycikami ząbków nic więcej zmian nie widać… z tego powodu nie rwę sobie włosów . Ale tak poważnie, to możesz się cieszyć, że Twój Mały Smyczek póżniej zacznie robić demolkę w twoim mieszkaniu, teraz też masz jeszcze w miarę dużo czasu dla siebie, bo ja cały czas muszę patzreć, gdzie to mój skacząco-pełzająco-raczkująco-początkującostojący chłopiec zmierza i czy aby nowego guza sobie zaraz nie nabije. Należy się cieszyć każda obecną chwilą, bo te tak szybko mijają… A za rok wszytkie będa umiały w zasadzie to samo!!

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

kzaremba2004-04-03 08:40:07

Re: Jakoś się trochę martwię….

Moja Sylwia, choć trochę młodsza, ale też nie lubi leżeć na brzuszku, leży góra 5 minut. Sądzę że z tego powodu przewraca się z leżenia na pleckach na boczek i………..koniec. Ale po co ma się przewracać na brzuszek , jak niecierpi tej pozycji?
Coś czuję, że jest taka jak Twój synek, po prostu robi to co lubi, a nie to co “powinna” w tym wieku. Jeśli pediatra mówi, że nie ma powodu do zmartwioenia, to – zaufaj mu!
Pozdrawiamy!

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

joannar2004-04-03 09:11:48

Jak zawsze….:-)

Jak zawsze wlałyście we mnie dużo otuchy. Dziękuję Wam za pocieszenie i rady:-)
Chyba faktycznie czepiam się Pawła. Mam cudowne, zdrowe dziecko i to jest najważniejsze:-))

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

leszczynka2004-04-03 10:15:46

Re: Jakoś się trochę martwię….

Ja pisałam posta na ten temat Emi u rehabilitanki.Mnie sie tez wydaje ze kazde dziecko sie rozwija indywidualnie ale widocznie sie myliłam.Dostałam reprymende ze nie stymuluje jeszcze swojego dziecka do raczkowania.A ze pozwalałam na to jak starszy syn nie raczkował tylko posuwał sie na pupie to juz wogóle miałam żle w głowie.
Sama nie wiem co mama teraz myslec.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

ibuania2004-04-03 11:49:24

Re: Jakoś się trochę martwię….

Joasiu,
Jezeli Pawelek jest pod opieka pediatry, a ten twierdzi, ze wszystko w porzadku, to naprawde bym sie tak nie zamartwiala. Wiem, ze kazda z nas chce, aby jej dziecko bylo super zdrowe i sprawne, ale kazdy maluch rozwija sie we wlasnym tempie. Ja tez jak czytam niektore posty to mysle, ze moj Bolcio moglby wiecej, ale po co!? Przyjdzie czas, ze Pawelek stanie, zacznie biegac i gadac i bedzie to jak najbardzej naturalne. Zachecaj, stymuluj, ale nie forsuj.

Glowa do gory, bo nasze maluchy i tak sa wyjatkowe!!!

Pozdrawiamy,

Ania i Boluś 23.06.2003

Edited by ibuania on 2004/04/03 13:52.

joannar2004-04-03 14:24:30

Re: Jakoś się trochę martwię….

Szczerze powiedziawszy, zaczęłam się zastanawiać własnie po tym jak opisałaś wizyty Emi u Waszej rehabilitantki. Mój mąż powiedział, że prywatie to te rehabilitantki muszą tak mówić, bo ściągają klientów:-) Trochę chyba przegiął, ale naprawdę zaczęłam się zastanawiać po przeczytaniu Twojego przykłądu. I jeszcze jedna dziewczyna też opisała wizyty u rehabilitantki i widzi jakie są postępy.
Też mam mętlki w głowie.

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

agus-252004-04-03 14:27:24

Re: Jakoś się trochę martwię….

Czepiasz się synka!! :)) Mój też wszystko robił dość późno a jest z niego silny i zdrowy chłopak. Na wszystko przyjdzie czas. Dość długo nie siadał, raczkować zaczął jak miał ponad 8 m-cy a chodzić zaczyna dopiero teraz. A jeżeli chodzi o przewracanie się to prawie w ogóle tego nie robił, sporadycznie od czasu do czasu 🙂

Agus i Kamilek (24.03.2003)

rudasek2004-04-03 14:46:58

Re: Jakoś się trochę martwię….

..Asiu…Ty durma Kobito!!!
…ciesz się Pawełkiem i przesatń patrzeć na inne dzieci….
…ale powiem Ci na pocieszenie , że tak juz do końca życia będzie …ciągły niepokój o synka…

Pozdrawiam ….

ps…Miki nie pełza …o raczkowaniu nie wspomnę…z kubka nie pija……sam nie siada…chociaż juz sam troszkę dłużej posiedzi…brzucha nie cierpi…plecków też nie (zresztą)…zębów nie posiada…
i wogóle widzę , że jest z wrześniowych chyba najdalej z różnymi umiejętnościami…. a nasz Pani Doktor tez jest Mikołajkiem zachwycona i twierdzi , że mało które dziecko jest w tym wieku tak dojżałe psychiczne….(no może na tym mój syneczek się skupia…a nie na jakimś tam raczkowaniu)

Mikołaj 16.08.2003

rudasek2004-04-03 14:51:14

Re: upsss

przepraszam za ortografię…własnie dojżałam…Mikołaj 16.08.2003

ciapa2004-04-03 16:11:11

Re: Jakoś się trochę martwię….

Joasiu jak przeczytałam że niektóre wrześniowe dzieci już raczkuja i stają na nogi – to zamarłam. Zaczęłam sie zastanawiacz czy aby Mikołaj rozwija sie prawidłowo, zaczęłam wertować stosy ksiązek i puknełam sie w koncu w czoło i dałam sobie spokuj. Jakby jakoś rażąco odbiegał od rówieśników to może byłby powód do zmartwień. Zawsze niecierpiałam porównywania dzieci a samam zaczełam to robić. to prawda co piszą dziewczyny każde dziecko rozwija sie indywidualnie – jedno zacznie chodzić w wieku 9 miesięcy inne jak bedzie miała 14 miesiecy – i obaj będą sie mieścić w normie

Kaska i Mikołaj 18.09

lea2004-04-03 18:13:27

Re: Jakoś się trochę martwię….

CZEPIASZ SIE! 🙂
U nas było podobnie, a w efekcie chodził jako jeden z pierwszych pośród rówieśników… nigdy namiętnie nie przekręcał się na brzuszek, siadał po nauczeniu się raczkowania, wstał sam bez wcześniejszych prób nagle – więc nie znacie dnia ani godziny…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

pluto2004-04-03 18:28:53

Re: Jakoś się trochę martwię….

Karolek zaczął się przewracać jak miał 6 miesięcy….siedział sam jak miał uwaga!!! 8-9 miesięcy (wczoraj zerknęłam do Jego albumu)…nie raczkował..więc nie martw się…teraz za to nadrabiam, bo malec zaczął chodzić w wieku 9 miesięcy, teraz ma 21 i mów całymi zdaniami!!!

Julka i prawie 21 miesięczny Karolek

Znasz odpowiedź na pytanie: Jakoś się trochę martwię….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
co powinno wisieć na łóżeczkiem dziecka?
ano... taki tekst.... [img]http://www.madzia.olp.pl/do_blogow/new/linnia5.gif[/img] [b]NIE psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony. NIE bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
dotyczy ubrań firmy NEXT :)))
Dziewczyny może wiecie czy w polsce jest jakiś sklep? Na allegro jest sporo rzeczy tej firmy i bardzo piekne sukienki dla dziewczynek na lato. Można coś takiego kupić w Polsce.
Czytaj dalej