Jechać, czy nie???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #33239

    mata-hari

    Ponieważ w maju urodzi się nasza pierwsza dzidzia i raczej wątpliwym jest, abyśmy mogli potem w najbliższym czasie pozwolić sobie na jakieś wojaże, mój małżonek wpadł dziś na pomysł abyśmy w okresie świątecznym (dokąd nie mam jeszcze ogrooomnego brzucha) zrobili sobie wypad w Góry Stołowe (ok. 270 km). Mam w związku z tym dylemat.
    Nie powiem bardzo mnie tam ciągnie. Boję się jednak, żebym potem nie żałowała tego wyjazdu. Na dzień dzisiejszy czuję się bardzo dobrze (18 tyg.): nie mam żadnych dolegliwości, cały czas pracuję, poza Folikiem i witaminami nie przyjmuję żadnych leków. Na ostatniej wizycie lekarz orzekł, że ciąża rozwija się bardzo dobrze.
    Wypad nie byłby długi – zaledwie 4 dni pobytu i nie planuję, żadnego forsowania się; chcę tylko zmienić otoczenie, pospacerować, pobyć na świeżym powietrzu. Trudno mi jednak podjąć jakąś decyzję, a nie mam z kim tego skonsultować – najbliższą wizytę mam dopiero za miesiąc i zero kontaktu z lekarzem (jest obecnie na nartach w górach). Jesteście więc moją jedyną ostoją.
    Poradźcie, co byście zrobiły na moim miejscu. Czy wyjazd taki może być ryzykowny? Pojechałybyście, czy nie?

    Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.

    Joanna i malutki „ktoś” (03-05-2004)

    #438754

    pam-24

    Re: Jechać, czy nie???

    ja jeszcze w 25 tyg, szalałam w wędka w łódce na jeziorze ! co tydzien wyjeżdzalismy pareset km od domu, teraz gdyby tylko mój mąż był jeszcze bym pojechała ! jedx , ciąża to nie choroba ! a ruch i świerze powietrze zapewno ci nie zaszkodzi

    Pam & Karolcia
    chyba jednak 7-12-03 punktualnisia …



    #438755

    skate130

    Re: Jechać, czy nie???

    Joanno, ja z przyjemnoscia bym pojechala, to tylko 4 dni, jesli macie dobry samochod ktory nie robi niespodzianek w czasie drogi to naprawde nie jedziesz na koniec swiata ani do Afryki. Przeciez w Polsce funkcjonuja jako tako placowki medyczne i gduby odpukac cokolwiek sie dzialo to nie bedziesz na psutyni. jesli ciaza rozwija sie dobrze to mi wydaje sie ze mozesz jechac. Kuzynka w 5 miesiacu ciazy poleciala samolotem na Rodos i wrocila bardzo zadowolona. W koncu ciaza to nie choroba jak mowia wiec nie ma co odmawiac sobie wszystkiego. Ja tez mysle o jakims wyjezdzie w styczniu, tez bede wtedy ok. 18 tygodnia 🙂
    Jedz i baw sie dobrze, pewnie lepiej Ci to zrobi niz siedzenie w domu, odetchniesz, nabierzesz energii i zmienisz klimat 🙂

    skate i maleńki człowieczek czerwcowy (15 czerwca 04)

    #438756

    alina

    Ja byłam

    Ja pojechalam w góry w 18 tygodniu. Czułam się świetnie. Wprawdzie sily do chodzenia po górach nie miałam takiej jak przed ciązą, ale bardzo pomocny okazał sie mój mąż, który w razie konieczności ciągnął mnie za rękę.
    Radzę Ci pojechać. Potem pewnie będziesz miała mniej wolnego czasu i okazji.
    Pozdrawiam Alina (21.04.2004)

    #438757

    magonil

    Re: Jechać, czy nie???

    Ja w 21 tc leciałam na wycieczkę do Tunezji i w 40 stopniowym upale zwiedzałam starożytne ruiny. A w 24 tc jechałam samochodem na wakacje do Chorwacji. Jeżeli czujesz się dobrze i dotychcas nie miałaś żadnych problemów – jedź !!!
    Pozdrawiam

    Małgosia i Weronika – 29.10.03

    #438758

    kasia-j

    Re: Jechać, czy nie???

    Asieńko!!
    Wątek wyjazdu w góry poruszany był na forum kilka razy i wiele dziewczyn pisało, ze ich ginowie nie polecają wyjazdu w góry. Ja sama pytałąm o to, bo w czasie ciąży a dokładneij w lecie często zdażały mi się omdlenia i lekarze zalecali mi wyjazd z Krakowa. Najblizej miałam właśnie w góry i kogo nie zapytałam czy to lekarzy czy położnych to wszyscy byli jednogłośni wszędzie indziej tylko nie w góry.
    Najlepej zapytaj swojego gina…
    Buziaki!

    Kasia i Fasolka (23.01.04)



    #438759

    asiam

    Re: Jechać, czy nie???

    Ja byłam w górach we wrześniu, chodziałm ile się dało (nie były to łatwe wyprawy, ale zawsze starałam się nie przemęczać, tzn-kilka metrów-przerwa) było gorąco a wieczorami miałam poprostu dość i zasypiałam jak niemowlę. A nawet auto które nie odmawiało posłuszęństwa tym razem sie zbuntowało (może za szybko jechałam???) ale na szczęscie mój osobisty mechanik czówał (mąż) i szybko pojechaliśmy dalej.

    Asia i na 95% Szymon (16.01.2004)

    #438760

    nat

    Re: Jechać, czy nie???

    A moi rodzice mieszkaja 400 km od warszawy i odwiedzam ich raz w miesiacu i jakos zyjemy z corenka…. Ostatnio nawet w 26 tyg. wybralismy sie do jaskinii na Slowacji i wychodzilam 700 schodow pod gore. Wczesniej nalezalo przejsc okolo 2 km aby dojsc do jaskinii i to po gorach. I czulam sie super – taka dotleniona i dumna ze nie siedze jak inne w domu i np.obzeram sie (mowie to o zdrowych ciezarowkach) albo udaje wielce cierpiaca z powodu brzucha. Grunt to dobre nastawienie. Brzuszkowi nic nie bylo. To zalezy od ciebie jesli dobrze sie czujesz to ruch bylby nawet wskazany….Trzymam kciuki – gory sa piekne. Goralka Natalka – ktora niestety uciekla do stolicy – ale kiedys wroci…

    natka i milenka !!!! (hurra) (23.02.2003)

    #438761

    aga1971

    ja byłam

    W 16 tyg. ciąży pojechałam na Słowację w góry. Oczywiście wygodnym samochodem i nie latałam po górach z wywalonym językiem – tak sobie tylko spacerowalismy. Zalezy to od tego jaki tryb zycia prowadzisz, jeżeli bardzo się oszczędzasz i dmuchasz na siebie to może taki wyjazd w góry i dłuzsze spacerki mogą trochę cię zmęczyc. Wiadomo ze każda z nas się oszczędza, ale jezeli prowadzi sie w miare aktywne ruchowo zycie, to myslę, że przy dobrym samopoczuciu 4 dni w górach nie zaszkodzą. Ja w każdym razie byłam bardzo zadowolona. Oczywiście przed wyjazdem skonsulotowałam to z lekarze, bo generalnie się uwaza, że góry ne służą przyszłym mamusią i dzidzi, ale jak wszystko jest ok, to można sobie pozwolić. Weź ze soba wszystkie dokumenty, książeczkę ciążowa i w drogę. Pozdrawiam. Agnieszka

    #438762

    mirabelka79

    Re: Jechać, czy nie???

    na Twoim miejscu jak najbardziej bym pojechala. ja jeszcze w sierpniu jezdzilam na rowerze (bylismy nad morzem i nasza dzialka od morza jestl oddalona jakies 5 km, tak wiec codziennie przxynajmniej robilam 10km). oprocz tego duzo spacerowalam i ciagle siedzialam w wodzie skaczac przez fale.
    wez tylko ksiazeczke zdrowia, karte ciazy i smailo ruszaj w gory:)

    Ala i Małgosia (28.12.2003)



    #438763

    justa26

    Re: Jechać, czy nie???

    Cześć, moi rodzice mieszkają w Zakopanem a więc w górach. Na początku ciąży byłam w Zakopanem dwa razy i wszystko było o.k. Teraz wybieramy się na Święta na dwa tygodnie, zapytam lekarza czy ten wypad dzidzi nie zaszkodzi, ale dlaczego nie, czuję sie dobrze i nie mam żadnych dolegliwości.

    Justa i dzidzia.19.06.04r.

    #438764

    erika26

    Re: Jechać, czy nie???

    my mielismy to samo.. chciqlismy pojechac do zakopca od nas to 500 km..i tez na ten pomysl wpadl moj maz.. ale.. kiedy moi rodzice sie dowiedzieli to sie nasluchalam takich narzekan.. ze zrezygnowalismy.. a to ze nawet przy malej stluczce moge poronic.. i takie tam… ale.. uwazam ze nic sie nie stanie jak pojedziesz
    pozdrawaim

    Erika26
    +Paulisia-15 marzec



    #438765

    aaga

    Re: Jechać, czy nie???

    Zrob sobie taki rzetelny rachunek sumienia i odpowiedz na pytanie, czy czujesz sie rzeczywiscie b.dobrze. Ja na Twoim miejscu pewnie bym pojechala. Sama bylam kiedys na nartach ze znajomymi i zona znajomego byla w ciazy. Oczywiscie nie szusowala ze wszystkimi, tylko spokojnie monitorowala nasze poczynania narciarskie i spacerowala. Nie bylo zadnych klopotow – urodzila zdrowa coreczke.
    Ja bardzo chetnie bym pojechala, ale chyba w tym roku musze zrezygnowac nawet ze swiat z rozicami – co roku jezdzilam. Mieszkaja daleko, a ja na poczatku ciazy mialam komplikacje, lezalam w szpitalu. Teraz czuje sie dobrze, ale… mam stracha i przyslowiowo dmucham na zimne.
    Pozdrawiam serdecznie i trzymama kciuki. Szerokiej drogi!
    Aga i Ktos(7.06.2004)

    #438766

    kra

    Re: Jechać, czy nie???

    Ja chodziłam po górach na poczatku 8 miesiąca. Wolniej, niż zwykle, ale kilkanaście kilometrów przeszłam jednego dnia (po Tatrach) i wszystko było w porządku. A w 21, czy w 22 tygodniu pojechałam na „wycieczkę” – 2000 km w pociągu i też się nic nie działo. Więc radziłabym Ci pojechać. Najbardziej na Twoim miejscu bałabym się drogi, bo samochodem w zimie nie jest najbezpieczniej, ale to takie moje zboczenie. (zresztą nie wiem, czy planujecie jechać samochodem).
    Zyczę słusznej decyzji
    Kra i Wiktorek ur. 19.11.2003

    #438767

    izusia

    Re: Jechać, czy nie???

    Pewnie, że jechać. Ja pojechałam w góry w wakacje i byłam też w ok.20 tyg. Wszystko było ok, a nawet lekarz powiedział, że zmiana otoczenia dobrze mi zrobi. Nawet wspinałam sie na Śnieżkę, ale duzo odpoczywałam, więc wypady były długie. Myślę, że to nic strasznego, musisz tylko uważać, żeby się nie przeziębić !!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close