Jednak zdradza….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 119)
  • Autor
    Wpisy
  • #81105

    aniuniaw

    Pisałam tydzien temu,ze moj mąż siedzi na czacie….Teraz juz wiem,ze Mnie zdradzał przez cały czas Mnie zdradzał.Umawial zię z dziewczynami na seks,dzwonił do dziewczyn na seks telefon.
    Wczoraj wyjechał do Olszynki na szkolenie i weszłam na jego nick na czacie ..Policjant szuka kochanki… i weszła dziewczyna ktora się z nim spotkała , był to seks w samochodzie.Spotykał się na szybkie numerki…
    Jutro wraca z Olszynki,a Ja go spakowałam.
    Słuchajcie to co przezywam to jest po prostu paranoja.Nie wierzyłam ,że kiedys takie cos Mnie spotka,to jest straszne.
    Ja nawet nie płaczę.Zwijam się tylko z bolu brzucha,tak Mnie bardzo boli z nerwow.
    Co Mi jeszcze pozostaje,przeciez On jest smieciem,zwykłym smierdzącym smieciem…

    ania (Paula12l, Wercia5l, Patryk30kwitenia2005)

    #1128847

    laura1

    Re: Jednak zdradza….

    Przykro mi 🙁 zycze Ci duzo sily.

    Laura i Mateuszek



    #1128848

    dagi

    Re: Jednak zdradza….

    Bardzo mi przykro 🙁 . Trzymaj sie . Musisz byc silna dla maluchow!!!!

    Przytulam mocno!!!!!


    dAgI&MiA25.11.2004

    #1128849

    porky

    Re: Jednak zdradza….

    bardzo mi przykro 🙁

    trzymaj się- widocznie nie był Ciebie wart

    Juleczka (12.12.04)

    #1128850

    aniuniaw

    Re: Jednak zdradza….

    Oszust jakich mało,pan komisarz.Chyba zacznę się leczyc niedługo psychicznie,tyle zszarpał Mi nerwow dran.
    Nie wiem skąd mam tyle siły.Słuchajcie ja nawet nie płaczę,nawet nie uroniłam łzy.Nawet tego jest jest wart.

    ania (Paula12l, Wercia5l, Patryk30kwitenia2005)

    #1128851

    annamaria83

    Re: Jednak zdradza….

    glowa do gory. wiem, ze czekaja cie teraz trudne chwile ale pamietaj, nie ma tego zlego co by nam na dobre nie wyszlo. Wiem ze nic nie jest cie w stanie teraz pocieszyc, ale jestem pewna ze moze nie dzis i na pewno nie jutro ale kiedys bedziesz sie z tego smiala. trzymaj sie cieplo, dasz rade.



    #1128852

    helenb

    Re: Jednak zdradza….

    Ale dupek!!!
    Bądź silna.Masz racje nie jest wart Twoich łez.
    Już dość wycierpiałaś.Teraz może być już tylko lepiej.Bez nerwów i kłamstw.
    Trzymamy kciuki za Ciebie.

    Stasiu 14.01.05 i Kasia 27.12.05

    #1128853

    daglezja

    Re: Jednak zdradza….

    …przykro mi ale widze, ze masz dobre podejscie. Wiem, ze Ci ciezko… Trzymaj sie.


    Zosia(27.03.2005)Stas(25.04.2006}

    #1128854

    paula26

    Re: Jednak zdradza….

    co nas nie zabije to nas wzmocni. bardzo przykro …

    Paula, Borys i Maksiu

    #1128855

    kasiex

    Re: Jednak zdradza….

    przykro mi…
    ale przynajmniej już wiesz na czym stoisz…
    życzę dużo siły

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06



    #1128856

    Anonim

    Re: Jednak zdradza….

    przykro mi strasznie, że trafiłaś na takiego oszusta, klamce, że tak Cie potraktował i musisz cierpieć.
    Chcialabym Ci jakoś pomóc, ale jedyne co mogę powiedzieć, to trzymaj głowę wysoko, szanuj siebie i nie pozwól, by cokolwiek w jego zachowaniu po powrocie wpłyneło na zmianę Twojej decyzji.
    Bedziesz jeszcze kiedyś szczęsliwa i zaufasz mężczyźnie.
    Teraz bądź silna, wykrzesaj z siebie maximum siły która Ci została – załatw go z godnoscią i klasą, bez krzyków. Tak, żeby żałował tego jak niczego innego w życiu.

    ps. rozmowe z czata skopiowalaś? przydałaby się w sadzie…

    POZDRAWIAM 🙂 bruni

    #1128857

    kamelia

    Re: Jednak zdradza….

    Po latach razem czasem jest tak, że ludzie się nie znają wcale… Lata łączą i lata dzielą… 🙁
    Trzymaj się, będzie ciężko, ale za jakiś czas poukładasz sobie świat na nowo…

    Kamelia z Michałkiem 14.08.2003 i marcową pijawką



    #1128858

    chilli

    Re: Jednak zdradza….

    poproś kogoś trzeciego, zeby był przy rozmowie – sąsiadke, mame, tesciową (!), byle nie kolege z pracy męża.
    Niestety wykrywalność przemocy w rodzinach policyjnych jest bliska zeru, bo kolega kolege kryje zawsze.

    Uważaj na siebie…

    marcowe szpileczki

    #1128859

    nucha

    Re: Jednak zdradza….

    Czy Ty rozmawialas z ta dziewczyna?? Czy ona wiedziala z kim rozmawia? Czy podalas sie za meza?
    Pytam, bo zastanawiam sie czy jesli np. wiedziala, nie zrobila tego zlosliwie, moze w ogole sie nawet z nim nie widziala, dziewczyny (najczesciej te stanu wolnego) czesto sa podle i wiele by zrobily dla zniszczenia zwiazku innego mezczyzny…bez skupulow.
    Czy to rzeczywiscie jest prawda????

    Ania i

    #1128860

    Anonim

    Re: Jednak zdradza….

    myslisz, ze jak jej do tej pory nie bił , to teraz ją uderzy?

    choć jestem za tym zeby przyjechala jutro do Ciebie np. twoja mama, zeby Cie wspierała, ale się nie wtracała albo zabrala gdzieś dzieci. dzieci przy tym nie powinno być.

    POZDRAWIAM 🙂 bruni

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 119)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close