Jedzenie w przedszkolu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)
  • Autor
    Wpisy
  • #102146

    baniutka

    [LEFT]Piszę, bo sama nie wiem jak to traktować.
    Tymek nie należy do niejadków, ale jeśli mu coś nie smakuje, to za nic w świecie nie zmusi się, żeby zjeść. Ale jeśli jest coś dobrego to zje jak dorosły. Wogóle jest dość wybredny i niestety leniwy. Dziś kiedy po niego przyszłam pani siedziała na środku sali otoczona dziećmi, czytając im coś, a mój syn przy stoliczku ZA KARĘ, więc pytam panią za co ta kara, a pani mówi, za to, że nie zjadł obiadu.
    No i sama nie wiem, czy można karać dziecko, że nie smakował mu obiad?
    On najbardziej lubi jedzenie konkretne typu mięso ziemniaki, kanapki, placki ziemniaczane i mączne. Nie lubi kaszy, klusek, zup, surówek, czyli większości co podają w przedszkolu.Jedzenie w przedszkolu nie należy do specjałów, wiadomo.
    Też mnie to wcale nie cieszy, ale mam go karać, że nie chce jeść?
    W maluchach, nie było tego problemu, bo były inne panie, które karmiły dzieciaki i zawsze udało się im wcisnąć jakieś jedzenie. Teraz dzieci same jedzą i nie da się im nic wcisnąć.

    Wychodząc z przedszkola Tymek mówi do mnie:
    mamuniu, pseprasam cię, ze nie zjadlem obiadu, ale ja nie lubię tego jeść”
    czyli sam czuł, że zrobił żle ale nie może jeść czego nie lubi.

    No i sama nie wiem, co mam myśleć. Zmuszać, czy dać na luz?[/LEFT]

    #3063206

    aborka

    dac luz…… wiem co mówie, sama mam traumatuczne wspomnienia z pokarmów przedszkolonych. Powiedz paniom ze on duzo w domu je i żeby go nie męczyły. NIech siedzi tyle co inne dzieci. Ni zje raz czy drugi to zgłodnieje i zaczne moze wiecej jesc sam. A jak mu dalej mie bedzie smakowac to w domu doje. zresztą głód jaks najlepszą przyprawą. A nie ma nic gorszego nie zmuszanie do jedzenia, pysznego, zimnego obiadu…. Moi rodzice mnie zmuszali i tak siedziałam godzinami (ale fakt że ja mic nie jadłam). teraz sie pukają w głowe po co to robili….



    #3063207

    devilry

    Zamieszczone przez Baniutka
    No i sama nie wiem, co mam myśleć. Zmuszać, czy dać na luz?

    Moim zdaniem pani przesadzila.
    U nas kary sa za zle zachowanie.

    Ja w domu nie zmuszam a co dopiero w przedszkolu.
    Poprosilabym Pania zeby go nie zmuszala.

    #3063208

    ulaluki

    Ja będę zawsze głośno mówić: absolutnie jestem przeciwna zmuszaniu dzieci do jedzenia.
    To mówi osoba zmuszana do jedzenia i naprawdę wspominam to bardzo źle.

    Nie wiem skąd paniom taki pomysł przyszedł do głowy.
    Konrad prawie nigdy nie je w przedszkolu, nikt nigdy za to go karał, zresztą bym ostro się sprzeciwiła.
    Ja raz namówiłam(nie zmusiłam, no dobra przekupiłam)go, do czegoś na co nie miał ochoty, szybko zwymiotował.

    Nie wiem, może są dzieci, na których taka kara przynosi efekty, w co wątpie, ja na swoim synu nie będę tego praktykować.

    #3063209

    bertolumia

    ja jak pracowalam w przedszkolu – grupa maluszkow- pracowala ze mna „stara” nauczycielka o glupich przyzwyczajeniach
    najgorzej bylo przy posilkach- nie dopuszczala do siebie ze dziecko moze czegos nie lubic
    bardzo czesto dokarmiala dzieci- wpychala lyzke z kasza manna na sile az dzieci wymiotowaly do talerzow! a najgorsze to to ze potrafila nakarmic ich tymi wymiocinami
    ja z pracy odeszlam bo dyrekcja nie dopuszczala skarg na wykwalifikowanego pracowika

    ja na twoim miejscu porozmawiałbym z ta nauczycielka
    powiedz ze nie chcesz aby karala syna za nie jedzenie
    mysle ze zrozumie

    #3063210

    dominicaa

    Zamieszczone przez becia84
    ja jak pracowalam w przedszkolu – grupa maluszkow- pracowala ze mna „stara” nauczycielka o glupich przyzwyczajeniach
    najgorzej bylo przy posilkach- nie dopuszczala do siebie ze dziecko moze czegos nie lubic
    bardzo czesto dokarmiala dzieci- wpychala lyzke z kasza manna na sile az dzieci wymiotowaly do talerzow! a najgorsze to to ze potrafila nakarmic ich tymi wymiocinami

    heh ja mam taką traume z dzieciństwa:(



    #3063211

    bertolumia

    Zamieszczone przez dominicaa
    heh ja mam taką traume z dzieciństwa:(

    masakra
    ja przez ta babe do pracy nie chcialam chodzic
    te jej teksty „gryz bo cie dziabne widelcem” do malych dzieci! szok
    wariatka

    #3063212

    baniutka

    Dziewczyny macie rację, też tak myślę, ale chciałam poznać Wasze zdanie.

    Dzięki

    A najgorzej pani mnie wkurzyła, że rozmawiała ze mną ze środka sali, przy wszystkich innych dzieciach i z pretensją, że moje dziecko nie chce jeść.
    Jutro będę musiała z nią o tym porozmawiać.

    #3063213

    dominicaa

    Zamieszczone przez becia84
    masakra
    ja przez ta babe do pracy nie chcialam chodzic
    te jej teksty „gryz bo cie dziabne widelcem” do malych dzieci! szok
    wariatka

    ja jak sobie przypomne to ciężko było przy tej mojej nie zwymiotować tak głęboko do gardła nam łyzki wkładała:(
    mi sie niedobrze robiło juz na sama myśl że posiłek bedzię…a co do piero cokolwiek zjeść spokojnie – stała wiedźma nad każdym dzieckiem po kolei i siała strach – do dziś jej gębę pamiętam:Strach:

    #3063214

    baniutka

    Zamieszczone przez dominicaa
    ja jak sobie przypomne to ciężko było przy tej mojej nie zwymiotować tak głęboko do gardła nam łyzki wkładała:(
    mi sie niedobrze robiło juz na sama myśl że posiłek bedzię…a co do piero cokolwiek zjeść spokojnie – stała wiedźma nad każdym dzieckiem po kolei i siała strach – do dziś jej gębę pamiętam:Strach:

    ło matkoooooo
    to straszne co piszesz:Boje się:
    taki uraz może pozostać na długo



    #3063215

    dominicaa

    Zamieszczone przez Baniutka
    Dziewczyny macie rację, też tak myślę, ale chciałam poznać Wasze zdanie.

    Dzięki

    A najgorzej pani mnie wkurzyła, że rozmawiała ze mną ze środka sali, przy wszystkich innych dzieciach i z pretensją, że moje dziecko nie chce jeść.
    Jutro będę musiała z nią o tym porozmawiać.

    U młodej z tym problemów nie ma – chcesz jeść dokładka zawsze, nie chcesz nie jedz i koniec ale przy stole siedzisz…totalna olewka:):):)
    Młoda ładnie je teraz ale w maluchach kiepsko było i tylko raz pani do mnie zagadnęła czy wiem że mam niejadka strasznego i tyle:)

    #3063216

    bertolumia

    Zamieszczone przez Baniutka
    ło matkoooooo
    to straszne co piszesz:Boje się:
    taki uraz może pozostać na długo

    u mnie w grupie byly dzieci co przez ta wiedzme lezaczki moczyly:(



    #3063217

    dominicaa

    Zamieszczone przez Baniutka
    ło matkoooooo
    to straszne co piszesz:Boje się:
    taki uraz może pozostać na długo

    pozostał mi – do dzis schabowego nie lubie bo pamiętam że nie mogłam tego przeżuć nigdy w przedszkolu takie mi jędza kawały wpychała do buzi:(

    #3063218

    asik

    Pamiętam z mojego przedszkola jak wszystkie dzieci szły się bawić
    a ja zostawałam przy stole nad talerzem z zimnym obiadem bo nie zjadłam 🙁
    Nigdy w życiu nie zmuszałam mojego dziecka do jedzenia
    Owszem można zachęcić, przygotować coś co dzieć lubi ale nigdy zmuszać :Nie nie:

    #3063219

    banita

    Zamieszczone przez dominicaa
    pozostał mi – do dzis schabowego nie lubie bo pamiętam że nie mogłam tego przeżuć nigdy w przedszkolu takie mi jędza kawały wpychała do buzi:(

    to ja tak do dziś nie jem ryżu, na sam zapach robi mi sie niedobrze 🙁
    też miałam taką babę w przedszkolu co karmiła na siłę, ryż ze śmietaną mi wpychała póki nie zwymiotowałam
    i jak się mamie poskarżyłam to się skończyło, bo moja mama nigdy do jedzenia mnie nie zmuszała, narobiła dymu w przedszkolu i się skończyło wpychanie jak w kaczkę

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close