Jedzenie w trakcie porodu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 79)
  • Autor
    Wpisy
  • #102383

    eziee

    Dziewczyny, czytam sobie i czytam, i chciałabym podyskutować o jedzeniu i piciu w trakcie porodu z moją lekarką. Poszperałam trochę po sieci (raczej po stronach z podkładkami w postaci badań naukowych, a nie co kto gdzieś tam powiedział na dziwnym forum :P), i nie znalazłam informacji o negatywnym wpływie picia czy jedzenia „lekkich posiłków” w trakcie I fazy porodu.

    Więc mam do was pytanie – czy jadłyście/piłyście w trakcie swoich porodów, i ewentualnie co. Znalazłam trochę opisów podjadania owoców, batoników z ziarenkami, kanapek, itd, ale może lekarz/położna sugerowali wam coś jeszcze?

    #3081352

    aborka

    Zamieszczone przez Eziee
    Dziewczyny, czytam sobie i czytam, i chciałabym podyskutować o jedzeniu i piciu w trakcie porodu z moją lekarką. Poszperałam trochę po sieci (raczej po stronach z podkładkami w postaci badań naukowych, a nie co kto gdzieś tam powiedział na dziwnym forum :P), i nie znalazłam informacji o negatywnym wpływie picia czy jedzenia „lekkich posiłków” w trakcie I fazy porodu.

    Więc mam do was pytanie – czy jadłyście/piłyście w trakcie swoich porodów, i ewentualnie co. Znalazłam trochę opisów podjadania owoców, batoników z ziarenkami, kanapek, itd, ale może lekarz/położna sugerowali wam coś jeszcze?

    nie jadłam ani nie piłam…. kroplówke miałam z glukozą. W szpitalu zalecają nie jedzenie po to aby mozna było w razie czego bez problemu dac narkoze i zrobic cc.



    #3081353

    bertolumia

    mi pozwolili pic wode ale po malym lyczku tek raczej na zwilzenie ust

    #3081354

    kasiejka

    Dokładnie, mam zalecenia ze szkoły by jak się zacznie akcja jeszcze w domu to sobie trochę zjeść na początku czegoś lekkiego z posiłków a potem już w trakcie konkretniejszych postępów porodu wzmacniać organizm stale glukozą w okresach spadku energii.
    – położna z mojej szkoły rodzenia podała nam 3 rzeczy, które warto mieć przy sobie biała czekolada, sok winogronowy z białych winogron oraz woda mineralna-, zapewniała też, że mimo iż czasem położne na to krzywo patrzą nie ma obaw by z tego korzystać. Lekarze i anestezjolog z którymi rozmawiała twierdzą, że nie ma przeciwskazań, nawet przy cesarce do popijania zwłaszcza tego soku z winogron białych.

    Kiedy zaczyna brakować Ci energii do przetrzymania kolejnych faz rodzenia wymagających ogromu energii od Twojego ciała to bardzo szybko działa zjedzenie kostki koniecznie białej czekolady i popijanie sobie po kilka łyczków sokiem z winogron wlanych do butelki.
    Czekolada biała( nie zawierająca alergizującego dziecko cacao które przeszłoby do mleka w trakcie karmienia) i ten konkretnie sok najszybciej podnoszą poziom glukozy w organizmie pomaga to znieść tzw kryzys 7 cm, który jest niczym innym jak efektem, następstwem dużego spadku cukru w organizmie z przesilenia i braku sił-wtedy to kobiety najwięcej klną, pomstują i twierdzą, że nie dadzą za chiny rady urodzić- sok i czekolada szybko wchodzą w reakcję i pomagają w kilka minut.
    Sok z winogron wręcz niespełna w 3,4 minuty jest wykorzystywany w organizmie a jego nadmiar wędruje do pęcherza więc nie ma obaw przy narkozie że coś to może zaszkodzić że może dojść do zachłyśnięcia się.

    #3081355

    Anonim

    ja mogłam pić i piłam, nie jadłam bo nie zdążyłam urodziłam w godzinę i 20 minut :Wow!:, dostałam pyszny obiadek zaraz po porodzie

    #3081356

    kantalupa

    nie pilam i nie jadlam, w ogole mi to nie bylo w glowie
    podczas przyjecia na porodowke lekarz zapytal, kiedy jadlam ostatni posilek, w razie gdyby trzeba bylo podac znieczulenie



    #3081357

    tora

    jadlam i pilam podczas obu 🙂

    przy drugim nawet zachcianka mi sie wlaczyla. musialam napisc sie herbaty.

    #3081358

    eziee

    Zamieszczone przez Kasiejka
    Sok z winogron wręcz niespełna w 3,4 minuty jest wykorzystywany w organizmie a jego nadmiar wędruje do pęcherza więc nie ma obaw przy narkozie że coś to może zaszkodzić że może dojść do zachłyśnięcia się.

    Przez to zachłyśnięcie się sokami żołądkowymi przy znieczuleniu ogólnym jest właśnie cały problem… mimo, że wg. moich źródeł, badanie nie potwierdza, czy jedzenie i picie w trakcie porodu ma wpływ na cofanie się treści żołądka do przełyku…

    @tora - a co jadłaś?

    @becia25 - 🙂 no to nieźle… ja się obawiam, że spędzę 16 godzin bez jedzenia, a ja mam takie jazdy czasami, że płaczę jak jestem głodna… :Wstyd:

    #3081359

    tora

    Zamieszczone przez Eziee
    @tora - a co jadłaś?

    przy pierwszym porodzie jechalam do szpitala na wywolywanie porodu prosto z usg, a jako ze to byla juz 3-4 po poludniu, a ja jedynie po siadaniu, wiec i nie pogardzilam szpitalnym posilkiem, kiedy mi zaproponowano :Fiu fiu:
    (napewno byly ziemniaki w zestawie i cos z miesa, ale nie pamietam juz co)
    dopiero mnie podlaczali pod sprzet caly, nic sie jeszcze nie zaczelo i pewnie dlatego pozwolili mi jesc.

    drugim razem zjadlam kanape (chyba z tunczykiem:Hmmm…:)
    no i herbata. musowo.

    #3081360

    lilavati

    Podczas pierwszego porodu piłam herbatę którą zrobiła mi położna(miałam mega dreszcze w trakcie porodu)-w momencie kiedy tłumaczyła dlaczego powinnam pić powoli stało się to przed czym ostrzegała :Wstyd:

    Podczas drugiego porodu na trakcie jakoś nie przyszło mi do głowy jedzenie/picie – ale mając już niezłe skurcze na sali obiad dostałam- nie zjadłam go bo ból mi nie pozwolił



    #3081361

    eziee

    Zamieszczone przez tora
    (napewno byly ziemniaki w zestawie i cos z miesa, ale nie pamietam juz co)

    Ja tu owoce, batoniki zbożowe wypisuję po cichu, a Ty ziemniaki z mięsem. 😀 Już widzę, jakie by miny mieli w szpitalu. 😉

    Ja planuję zjeść coś lekkiego w domku, bo obawiam się, że jednak lekarzy nie przekonam, ale może przeszmugluję jakieś owoce niby dla męża… Chociaż… jak zacznę płakać, że chcę HappyMeal’a, to przecież się zlitują…?

    #3081362

    lilavati

    Zamieszczone przez Eziee
    Ja tu owoce, batoniki zbożowe wypisuję po cichu, a Ty ziemniaki z mięsem. 😀 Już widzę, jakie by miny mieli w szpitalu. 😉

    Tabliczkę czekolady to ja wrąbałam zaraz po porodzie-kiedy jeszcze nie byłam swiadoma istnienia jakiś diet matek karmiących itp.-byłam głodna jak smok, było ok 7 rano w poniedziałek, ostatnim moim posiłkiem był poskubany w bólach obiad w domu dnia poprzedniego jakieś 18h wcześniej



    #3081363

    alice82

    ja nie zdążyłam nic zjeść ani wypić (poród z zaskoczki) ominęło mnie śniadanie obiad kolacja heh
    pic za bardzo też położna nie pozwoliła dwa tyci łyczki wzięłam

    #3081364

    gosik

    Zamieszczone przez aborka
    nie jadłam ani nie piłam…. kroplówke miałam z glukozą. W szpitalu zalecają nie jedzenie po to aby mozna było w razie czego bez problemu dac narkoze i zrobic cc.

    dokładnie
    w razie potrzeby nagłego cc, lepiej mieć pusty żołądek
    tak mi mówiono

    Piłam wodę
    A jeść nie chciało mi się przy żadnym porodzie

    za to ,,po” …:Boje się:
    konia z kopytami to za mało powiedziane

    #3081365

    bratek

    ja uważam, ze jedzenie i picie podczas porodu jest jak najbardziej wskazane
    rzeczywiście wielu lekarzy tak na wszelki wypadek zabrania na ze wzgledu na ewentualnośc podania znieczulenie- zwłaszcza narkozy

    ale to bez sensu
    jeśli rodzaca trafia nagle do szpitala i nagle trzeba zrobic cc to niekomu nie przeszkadza, ze jadła
    podaje sie wtedy odpowiednie leki spowalniajace perystaltyke i zapobiegajace ewentualnemu cofnieciu sie treści zoładkowej i jest git

    sok z winogron jest jak najbardziej wskazany
    jogurty, batony musli itp.
    banany, jabłko

    w wielu krajach EU zaleca sie picie piwa podczas porodu gdyz ma ono działanie moczopędne co „zmusza” rodzącą do oddawania moczu
    co jest bardzo ważne w pierwszej fazie porodu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 79)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close