Jest mi zle……

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #46043

    mag77

    Jest mi smutno, jestem dzis po rozmowie z mezem o drugim dziecku. Chcialam z nim porozmawiac juz od kilku tygodni a on ciagle mnie zbywal, a dzis mi powiedzial, ze czuje sie osaczony i „wierce mu dziure w brzuchy” a wszystko przez to, ze ja chce drugiego bobaska a on nie bardzo….. Mowi, ze jescze nie wie!!! ze jak mi powie ze nie to sie na niego obraze do konca zycia i nie dam mu spokoju, wiec idzie na latwizne i mowi NIE WIEM, Podstawowym jego argumentem jest to jak ja sobie poradze ( obie babcie mamy 130km stad) z maruda i drugim ryczacym dzieckiem. A Oliwier dal nam popalic ! ! ! Przeciez wiele mam radzi sobie bez pomocy babc i to z dziecmi z mniejsza roznica wieku. Uwazam, ze wszystko zalezy od zorganizowania sobie dnia. Ja zawsze chcialam dzieci z mala roznica wieku, bo miedzy mna a bratem jest 7 lat, miedzy mezem a jego siostra jest6 lat roznicy i uwazam, ze jest to zdecydowanie za duzo, nie ma takiego kontaktu. Moze kiedys bedzie inaczej jak moj brat bedzie mial swoja rodzine i dzieci. Ale na razie jest tak jak jest. Ja mam swoje problemy a on dopiero studiuje na 1 roku. Ale nie o tym mialo byc…..
    Rozmowa skonczyla sie na tym , ze maz wykrzyczal mi , ze i tak dopne swego, ze decyzje juz podjelam wiec po co ta rozmowa ! ! ! Ze jezeli tak bardzo chce to ok, ale on to zrobi tylko i wylacznie dla mnie. A przeciez o to chodzi. Nie chce, zeby kiedys mi wykrzyczal : chcialas to masz.
    Do calego tematu mamy powrocic po wakacjach.
    Teraz poszedl z kolega na piwko a ja siedze w domku i caly czas o tym mysle, tak mi smutno……

    Magda i Oliwier ur. 18.06.03

    #597484

    asia80

    Re: Jest mi zle……

    Moze namow go na zrobienie listy za i przeciw i to go przekona. Powiedz zeby sie nie gniewal, ale chcesz uzyc racjonalnych argumentow i sprobowac go przekonac, ale ze nie chcesz go osaczac.

    Inna sprawa – mam kolezanke ktorej teraz urodzil sie drugi synek, a jest sama, tzn. jej maz plywa. Do tego na glowie dom (dosc duzy) i pies (mlody). Przed chwila z nia rozmawialam i mowila ze az jest zaskoczona ze tak sobie z tym wszystkim radzi! A i pierwszy dal jej popalic, a teraz ma aniolka ;))))

    Nie badz smutna, masz nas 😉 Szczegolne usciski od spiacego pewnie dla spiacego Oliwierka ;))))

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r



    #597485

    anastazja

    Re: Jest mi zle……

    E tam nie przejmuj sie , faceci sa dziwni i tyle .
    Ja bym poczekala do po wakacji a pozniej zaczela starania
    Mnie rowniez nikt nie pomaga a Jagoda to taki przylepiec ze ciagle musze sie nia zajmowac ale chociaz jest grzeczna i duzo mi spi ….
    Z moim mezem takze ciezko sie dogadac w tych sprawach , no ale to by bylo juz jego 4 dziecko i dlatego tak mu ciezko sie zdecydowac no bo nie oklamujmy sie , dzieci zawsze kosztuja i to nie tylko tyczy sie finansuw ale wkladu pracy w wychowanie ….


    Jagoda01.08.03

    #597486

    milutka

    Re: Jest mi zle……

    Uważam ze nic na siłe. Dziecko to nie zabawka i takich decyzji nie powinno sie podejmowac pod wpływem emocji. Oliwier jest faktycznie mały jeszcze. Ja osobiście jestem zwolenniczką tego zeby dziecku „dać siebie” jak najwiecej. Mysle ze kwestia dogadywania sie to nie tylko różnica wieku, ale płec, wychowanie itp. Pomiedzy mną i siostrą jest ponad 4 lata róznicy, ale dogadujemy sie swietnie. A uczucia siostrzane to nie tylko posiadanie wspolnych kolezanek i zabawek. Bardzo zawsze sobie ceniłam ze do siostry mogłam zwrócic sie ze wszystkich (okres, chłopak, pierwszy raz 😉 Ona przeszła przez to wczesniej i słuzyla mi radą.
    Nie musiałysmy sie wspolnie bawić przeciez w piaskownicy. Sama zdecydowałam sie na wieksza roznice wieku u moich dzieciaczków i widze ze postąpiłam słusznie. Syn miał nas na „własnosc” dosc długo, teraz wszedł w inny etap swojego życia. Uwielbia siostrzyczke, nie jest zazdrosny. I chociaz w tej przysłowiowej piaskownicy nie beda bawic sie razem to postaram sie tak poprowadzic ich wychowaniem zeby zawsze byli sobie bliscy.
    A z facetami tak jest ze do pewnych rzeczy muszą dorosnąć. W tym przypadku zgadzam sie jednak z twoim mężem. Przed Oliwierem teraz tak wiele ciekawych etapów rozwoju ze az szkoda zebys cos przegapiła biegając za drugim dzieckiem.

    Ewa, Sandra , Sebastian

    #597487

    myszka23

    Re: Jest mi zle……

    Znam temat!!!! To samo przerabiałam rok temu. Tyle tylko, że ja córke urodziłam w 2000r. Ile ja sie nagadałam, to tylko ja wiem sama. A mój mąż ciągle w kółko, że w przyszłym miesiącu, w przyszłym miesiącu. Jego podstawowym argumentem było, że jak my poradzimy sobie finansowo (a dodam, że prowadzimy własna firme, więc to był z jego strony niezły wykręt). Mogę Ci dać tylko jedna radę-nic na siłe!!!! Nie naciskaj Go, bo to nic nie da, a może pogorszyć sytuację. Daj mu czas na przemyslenie wszystkiego, a Ty zacznij po kryjomu (ale tak, żeby On widział!!!!) czytać książki i gazety o ciąży!! Działa!!!! U nas po czterech miesiącach wyszło na moje-i dwa miesiące temu urodziłam syna.
    Pozdrawiam.
    Ps. Daj znać o przebiegu sytuacji…

    Natalka i Kacperek

    #597488

    jagaa

    Re: Jest mi zle……

    Wiesz, ja tez niejako „zmusilam” meza do zostania ojcem, bo jakos nie palił się do tego. Teraz żaluje, bo nie raz wypomina mi to 🙁
    Gdybym wiedziala, ze tak bedzie grubo bym sie zastanawiala … po prostu aby wszystko bylo dobrze pozniej, trzeba chciec dziecka razem, w dwojke.

    Pozdrawiam, Jagaa i Piotruś 31.10.2003



    #597489

    mag77

    Re: Jest mi zle……

    zdaje sobie z tego sprawe, dlatego chce zeby podjal decyzje swiadomie, a nie robil to dla mnie. Wlasnie obawiam sie pozniej wypominania.

    Magda i Oliwier ur. 18.06.03

    #597490

    mag77

    Re: Jest mi zle……

    Obiecalam mu, ze do konca wakacji nie bede podejmowac tego tematu a on w tym czasie sobie wszystko przemysli.

    Magda i Oliwier ur. 18.06.03

    #597491

    mag77

    Re: Jest mi zle……

    Dzieki za ogromne wsparcie, dobrze ze sa tu osoby, ktore pociesza w ciezkiej chwili.
    Co ja bym bez WAS zrobila
    pozdrawiam wszystkie mamy i dziekuje za wszystkie odpowiedzi

    Magda i Oliwier ur. 18.06.03

    #597492

    Anonim

    Re: Jest mi zle……

    Magda tak mi przykro!jak bedziesz chciala pogadac to wiesz gdzie mnie szukac….noga juz lepiej,praca „prawie skonczona”,tak wiec….

    W kazdym razie glowa do gory,Oliwier jeszcze maly,moze M.po wakacjach sie przekona.

    Nelly i Hubert 14 miesiecy!!!!!!!



    #597493

    monia27

    Re: Jest mi zle……

    Skarbie wybacz ale niemozesz takna niego naciskac.Moze nie czuje sie jeszcze na silach,daj mu troche czasu,moze za rok,dwa .On napewno chce dobrze ,dzieci tomusi byc wasza wspolna decyzja ,musi Cie bardzo kochac jezeli jest wstanie ustapic ,tylko dla Ciebie ,mimo,ze nie czuje takiej potrzeby.Ja jestem w o tyle komfortowej sytuacji ,ze my jednomyslnie nie chcemy narazie drugiego dziecka,moze nigdy nie bedziemy chcieli.Jesli chodzi o roznice wieku to bez przesady ja mam 3ke rodzenstwa,wszyscy jestesmy co 5 lat i mam z nimi swietny kontakt[jestem najstarsza] mimo ,bardzo duzej roznicy wieku.Daj mu spokoj na jakis czas ,bedzie dobrze.masz jeszcze mnostwo czasu

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #597494

    Anonim

    Re: Jest mi zle……

    Podpisuję się pod tym, co napisałaś 🙂 Ja nawet rozumiem że facet malutkiego dziecka nie chce mieć narazie drugiego… może po prostu chce odpocząć od pieluszek, płaczów i … mieć przy sobie żonę-kobietę, a nie „tylko” matkę 🙂

    Kaśka z Natusią (2 lata + 1 miesiąc 🙂



    #597495

    ellenka25

    Re: Jest mi zle……

    Madziu, będzie Oki, tylko daj mu trochę czasu, nic na siłę, a Oliwier potrzebuje Cię jeszcze na wyłączność [widzę po swojej Nat] nic się przeciez nie dzieje, masz jeszcze czas
    i podpisuję się pod tym co napisała Katarzynka
    i pozdrawiam majowo

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #597496

    gunka

    Re: Jest mi zle……

    Ja mam dzieci z dużą różnicą wieku i chociaż serce mi rośnie jak widzę jak mocno pierworodny kocha młodego, to jednak wolałbym mieć dzieci rok po roku. Uważam, że masz rację tylko nie możesz męża do tego zmuszać. Sama nie chciałm mieć więcej dzieci i wiem jak bardzo drażni takie namawianie na siłę. Poczekaj trochę i małymi kroczkami insynuacjami itd a dopniesz swoje powodzenia

    Gunka i 15.12.03

    #597497

    leszczynka

    Re: Jest mi zle……

    Wiesz że jak mąż nie jest gotowy to chyba nie ma go co zmuszać.Właśnie żeby nie było jak sam powiedział :chciałaś to masz”.Ja bym sie bała że nie pokocha dziecka.Ja na trzecia dzidzie wierciłam dziure w brzuchu przez dwa lata i słyszałam NIE.Przestałam a pewnego dnia mąż sam podjął temat i machnął dzidzie .
    Moim zdaniem to za mała różnica wieku na drugie dziecko.Oliwierek jest jeszcze malutki.Ja bym sie nie zdecydowałai w sumie nie dziwie sie mężowi.Odczekaj.

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close