Jestem kłębkiem nerwów

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #30470

    pora

    Tak bardzo się boję o zdrowie tego mojego smyka…
    Myślałam, że po urodzeniowej megażółtaczce (bilirubiny 26,58) już będzie tylko lepiej, a tu nic z tego, ciągle coś się przyplątuje. Nie powiem, początki były obiecujące – brak kolek i innych tego typu atrakcji, ale w końcu się zaczęło…
    Najpierw był kaszel i zmiany w oskrzelach, bez antybiotyku się nieobeszło.
    Wyniki leukocytozy bardzo złe. Zbyt duża ilość leukocytów co może świadczyć o jakimś stanie zapalnym bądź białaczce!
    Pojawiły się kolki, wymioty i śmierdzące kupki. Miał pomóc nifuroksazyd. Chyba niepomógł, bo dzisiejsza kupka była strasznie cuchnąca, a nadomiar złego ceglanobrązowa.
    Mamy iść do neurologa, bo p. doktor podejzewa nieprawidłowe napięcie mięśniowe. Do dzisiaj myślałam, że przesadza, a tu proszę Julek zaczął się wyginać w pałąk, tak, że nawet przebrać się go nie da bez walki.
    Zostaliśmy wysłani na badanie krwi, bo możliwe że mały ma cytomegalię.
    No i zaczął kaszleć… i ciężko oddycha…

    I usiłuję go już uśpić od 3 godzin, po tym jak obudził się strasznie płacząc.
    I nie pomaga śpiewanie kołysanek, cycuch, bujanie w leżaczku, leżenie w łóżeczku…
    A tak mi dzisiaj sen potrzebny, czuję się fatalnie, leje mi się z nosa, płuca w końcu chyba wypluję…

    Marudzę…

    Dlaczego te nasze maluszki tyle muszą cierpieć już na samym początku drogi życia…

    Usnął…

    Ada i Juliuszek 17.07.2003

    #402819

    ala25

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Boze strasznie współczuje Tobie i maluszkowi 🙁
    Trzymaj sie dzielnie i bądź dobrej mysli
    Trzymam kciukli i zycze końca kłopotów zdrowotnych


    Ala i Filipek
    ur.29.07.2003



    #402820

    efik

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Kochana…. tak Ci serdecznie współczuje!!!!
    nie znam słów poocieszenia ale myślami będę z tobą i Juliuszkiem…. oby zrowiał szybciutko i nie miał żadnych kłopotów….

    pozdrawiam efik i Stefek (14 lipca)

    #402821

    dorota27

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    nie martw sie..julek wyglada dorodnie..wyjdzie z tego…my tez po zoltaczce, antybiotyku..i maga kolce..i wizytach u lekarza pare razy w miesiacu..
    a teraz dziewczynak jak malowana
    pozd

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

    #402822

    ewa250

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    musi byc lepiej…. u nas byla zoltaczka, gronkowiec po ktorym, ludze sie ze nie ma sladu ale kto wie i coraz czescie j zastanawiam sie zeby jednak mimo braku objawow to sprawdzic.
    Nie poddawaj sie … u nas tez ostatnio kiepsko bardzo ze spaniem i nochalek sie zatyka i maluch sie bardzo meczy….

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)

    #402823

    jessi

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Życzę Wam dużo zdrówka,na pewno wszystko się unormuje,a Tobie dodatkowo życzę dużo siły.pozdrawiam

    Jessi i Weroniczka z 20.03.2003



    #402824

    kossa

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Nie martw się. Jeśli Cię to pocieszy, to naszej Oli też ciągle coś się przytrafia. Mimo, że ma już 3 miechy, to cały czas ma przedłużającą się żółtaczkę (ponad 3-krotne przekroczenie stężenia bilirubiny we krwi) i wygląda jak azjatka (w sumie ładnie). Ostatnie wyniki morfologii wykazały dość dużą niedokrwistość. Poza tym badanie przezciemiączkowe główki wykazało poszerzenie jednej komory, do tego neurolog stwierdziła asymetrię Maleństwa (ale to akurat ma teraz dużo dzieci). Na domiar złego mamy jeszcze serię straszliwych zaparć i kolek, oczywiście skazę białkową i alergiczny kaszel i katar. Naprawdę jest biedna. Skąd tyle nieszczęść naraz? Może dlatego, że urodziła się jako wcześniak?

    Ewa i Oleńka (31.07.2003)

    #402825

    olasz

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Ada – musisz wierzyć, ze wszsytko się szybko skończy i Julek będzie najzdrowszym chłopakiem pod słońcem 🙂
    PS. Musicie obydwoje wyzdrowieć najpóźniej za tydzień z kawałkiem !!! W końcu jesteśmy umówione, no nie ?
    Pozdrawiam gorąco 🙂

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #402826

    agus-25

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Życzę Ci dużo siły, abyś jakos przez to wszystko przebrnęła.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #402827

    magducha

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Trzymajcie się cieplutko, na pewno Maluszek szybko dojdzie do zdrówka.

    Pozdrawiamy.

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)



    #402828

    callipso

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    oj bidulek:(…nie martw się….my też przeżywaliśmy takie cyrki na początku (łącznie z 2 tyg. pobytem w szpitalu w 5 tyg. życia)…Igor tak wyginał się do tyłu do czwartego miesiąca, główki też nie chciał trzymać….nabiegałam sie po neurologach i innych znachorach i nikt nic mi konkretnego nie powiedział tylko kazali obserwowac i profilaktycznie rechabilitować…a teraz jest dobrze:)…i to normalne, ze się boisz ale bądź kochana dobrzej myśli…dzieciaczki z tego wyrastają….Trzymajcie sie a my trzymamy za Was kciuki!
    Duża buźka!!!

    Ola i Igorek 25.03.2003

    #402829

    wasia

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Ada,
    jejku – nie martw się, trzymam kciuki za Twojego Juliuszka i wysyłam ciepłe myśli o Was. Napewno wszystko będzie dobrze tylko musisz pozytywnie myśleć! Czekamy na Ciebie w Opolu i nie rób numeru że nie przyjedziecie ! Tu już mobilizacja przed spotkaniem:)
    Ucałuj Julka mocno od nas.
    Aga i Ania 7 miesięcy



    #402830

    pora

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    No właśnie dlaczego te nasze maluszki co rusz łapie jakieś paskudztwo? Biedactwa tyle muszą się nacierpieć – ciągłe wizyty u lekarzy, pobieranie krwi, lekarstwa… Straszne!
    Juliusz nie jest wcześniakiem, jest duży (8300) i tym tłumaczonych jest wiele jego przypadłości.

    Ada i Juliuszek 17.07.2003

    #402831

    pora

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Już nie moge się doczekać przyszłego weekendu!
    Myślę, że przynajmniej sprawy brzuszkowe mają się lepiej. Po raz pierwszy od tygodnia Julek zrobił kupę o zapachu kupy, a nie toksycznych odpadów chemicznych!
    A i ja czuje się lepiej, kaszel przestał męczyć i katar zrobił sie do zniesienia…

    Ada i Juliuszek 17.07.2003

    #402832

    pora

    Re: Jestem kłębkiem nerwów

    Też wczoraj przez chwilę z przerażeniem pomyslałam, że przez to wszystko może mnie ominąć przyjazd do Opola 🙁
    Chyba jest już jednak lepiej z Julkowym brzuszkiem i z niecierpliwością oczekuję wyjazdu.

    Ada i Juliuszek 17.07.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć