Jestem po amniopunkcji

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #12778

    johana

    Amniopunkcja to badanie prentalne które robi się aby rozpoznać wady płodu…miałam robione….lekarz ogromną igłę włożył mi do brzucha i pobrał wody płodowe….ale dziewczyny nie bójcie się takich badań jeśli lekarz zaleci to zróbcie to nie boli a przynajmniej nie stresujecie się do końca ciązy że dzidziuś urodzi się chory …odpukać…Mój syneczek swoją pupką zasłonił USG i lekarz miał problem z umieszczeniem igły a podobno jakiś bobas łapał igłę w brzuszku…..ale nie panikujcie po prostu zróbcie

    #196409

    johana

    Re: Jestem po amniopunkcji

    Lekarze ze względu na mój wiek 35 lat chcieli zrobić to badanie a ja się zgodziłam a zagrożenie wynsi 1 % słyszałam że w uni europejskiej takie badanie jest prawie równo traktowane jak zwykłe USG…



    #196411

    kaska

    Re: Jestem po amniopunkcji

    Ja właśnie po amniopunkcji poroniłam pierwsza ciazę ,ale u mnie doszla jeszcze amnioinfuzja, dzidzia miała zarosniety calkowicie pęcherzmoczowy i mocz nie odpływał i dlatego bylo mało wód i dopuszczali ,niestety 2 dni po zabiegu poroniłam 🙁

    Kaśka i majowa Nadia

    #196412

    agus-25

    Re: Jestem po amniopunkcji

    FAktycznie amniopunkcja nie jest najbezpieczniejsza, nigdy się nad tym nie zastanawiałam ale teraz przeczytałam jeden artykuł w którym wspomina się o ryzyku.Podkreśliłam to grubą czcionką:

    Zimowe jabłka czyli późne macierzyństwo

    Artykuł ten dedykuję wszystkim 35-letnim (i starszym) dziewczynom, które noszą w sobie dziecko i drżą ze strachu o nie. A także tym, które obawiają się, że ich czas już minął, że dla nich jest już za późno na macierzyństwo.

    Spróbujmy spojrzeć na sprawę realistycznie. Macierzyństwo po 35. roku życia nie musi różnić się od wcześniejszego. Metryka matki nie jest najważniejsza. Równie ważny, a może nawet ważniejszy, jest stan zdrowia i stosunek do macierzyństwa. Najpóźniejsze owoce zwykle są najsłodsze, choć nieraz przyprawione szczyptą goryczy. Macierzyństwo zawsze jest wielkim wyzwaniem, niesie ze sobą i radości, i troski, ma jednak nieco inny odcień dla młodej dziewczyny i dla kobiety dojrzałej.

    Nasze babcie i my
    Kryteria późnego macierzyństwa zmieniają się. Kiedyś nastolatki rodziły dzieci, potem mówiono, że pierwsze dziecko trzeba urodzić przed 25. rokiem życia, obecnie ta granica przesuwa się do 35, a nawet 40 lat.

    Sto lat temu 40-letnie kobiety zazwyczaj były już babciami, ubierały się poważnie i zachowywały stosowną do swego wieku powagę. Średnia długość życia kobiet wynosiła wtedy około 50 lat, trudno się więc dziwić, że czterdziestka oznaczała starość. Jeżeli w tym wieku kobieta zachodziła w ciążę, to zazwyczaj dziecko było któreś z kolei, a dla zmęczonej życiem matki oznaczało raczej zmartwienie niż radość.

    Dzisiejsze czterdziestolatki wcale nie czują się staro. Są aktywne, zadbane, wysportowane. Wiele z nich dopiero teraz, po osiągnięciu stabilizacji zawodowej i rodzinnej, decyduje się na pierwsze dziecko lub kolejne po długiej przerwie. Czasami ciążę w późniejszym wieku poprzedza wieloletnia walka z niepłodnością, którą dzięki postępom w medycynie coraz częściej udaje się wygrać. Niewątpliwie po świecie chodzi coraz więcej pięknych czterdziestoletnich – szczęśliwych młodych matek.

    Co na to medycyna?
    Podręczniki położnictwa określają kobietę rodzącą pierwsze dziecko po 25 (!!!) roku życia mianem „starej pierwiastki”. Nazwanie kwitnącej trzydziestolatki „starą” wydaje się w dzisiejszych czasach co najmniej śmieszne. Nie do śmiechu jednak kobiecie, która słyszy ten epitet z ust lekarza. Może również usłyszeć o możliwych wadach dziecka, o trudnym porodzie, o konieczności zakończenia ciąży cesarskim cięciem, tak na wszelki wypadek. Spróbujmy więc oddzielić fakty od mitów.

    Przebieg ciąży, porodu i połogu jest związany nie tyle z wiekiem, co ze stanem zdrowia, kondycją fizyczną i psychiczną kobiety, a także jej stylem życia. Jeśli masz 35 lat, ale jesteś zadbana, szczupła, wysportowana, zdrowo się odżywiasz i nie palisz papierosów, stan biologiczny twojego organizmu prawdopodobnie nie jest gorszy niż kobiety 25-letniej.

    Niestety, im kobieta starsza, tym większe prawdopodobieństwo, że cierpi na nadciśnienie, otyłość lub choroby układu krążenia. Wraz z wiekiem matki wzrasta też ryzyko wystąpienia u dziecka niektórych wad chromosomalnych, jak np. zespół Downa.

    Wiek matki a ryzyko wystąpienia u dziecka wad chromosomalnych
    Wiek Ryzyko
    20 1: 1340
    25 1: 1185
    30 1: 800
    35 1: 335
    40 1: 100
    Nie bez znaczenia jest także wiek ojca. Komórki, z których powstają plemniki, starzeją się tak samo jak komórki jajowe, a wraz z upływem lat są coraz dłużej narażone na szkodliwe czynniki, mogące doprowadzić do powstania w nich mutacji genów czy przemieszczeń chromosomów. Badania dowodzą, że około 25% przypadków zespołu Downa powstaje na skutek zaburzeń chromosomalnych u ojca.

    Wady wrodzone nie związane z chromosomami, wbrew powszechnej opinii, nie zależą od wieku rodziców. Ich przyczyny najczęściej pozostają nieznane.

    Warto pamiętać, że znakomita większość dzieci, bo aż 96%, rodzi się całkowicie zdrowa. Spośród 4% dzieci urodzonych z wadami prawie połowa ma niewielkie defekty, które w niczym nie wpływają na jakość życia lub mogą być korygowane chirurgicznie. Zaburzenia chromosomalne (najczęściej jest to zespół Downa), stanowią zaledwie około 0,6 % wad wrodzonych.

    Badania prenatalne
    Wykrycie zespołu Downa i niektórych innych wad wrodzonych jest możliwe jeszcze w łonie matki. Służą do tego badania prenatalne. Za ich pomocą można określić podwyższone ryzyko wystąpienia wad. Są to tak zwane testy przesiewowe:

    badanie USG; wykonane na dobrym sprzęcie i przez dobrego specjalistę pozwala ocenić budowę płodu i wcześnie wykryć większość poważnych wad strukturalnych;

    badanie poziomu AFP (alfafetoproteiny płodowej) we krwi matki; odchylenia od normy mogą, ale nie muszą wskazywać na istniejącą wadę płodu;

    test potrójny; oprócz poziomu AFP mierzony jest także poziom hCG i estriolu; w tym badaniu ryzyko wystąpienia zespołu Downa określane jest bardziej precyzyjnie.

    Wynik badań przesiewowych stanowi jedynie wskazówkę co do ryzyka wystąpienia wad w danym przypadku.

    Potwierdzić lub wykluczyć istnienie wad wrodzonych mogą testy inwazyjne:

    amniopunkcja; polega na pobraniu próbki płynu owodniowego otaczającego płód w macicy i badaniu materiału genetycznego zawartych w nim komórek. Płyn pobiera się za pomocą cienkiej igły przez powłoki brzuszne matki. Badanie można wykonywać od 13. tygodnia ciąży;

    biopsja trofoblastu; w podobny sposób pobiera się i bada próbkę tkanek trofoblastu, czyli struktury przekształcającej się później w łożysko. Badanie można wykonać nieco wcześniej, już w 11. tygodniu ciąży;

    kordocenteza; pobranie do badania próbki krwi płodu z naczyń pępowinowych. Wykonuje się ją najwcześniej w 20. tygodniu ciąży.

    Badania te pozwalają wykryć lub wykluczyć część genetycznych wad wrodzonych. Mają one jednak kilka poważnych mankamentów. Badania inwazyjne nie są obojętne dla ciąży i mogą wywołać poronienie (jeden na 100 przypadków). Poza tym, na wynik badania czeka się dość długo i informacja o tym, czy dziecko jest zdrowe, przychodzi zazwyczaj w 14.-16. tygodniu trwania ciąży. Zanim więc podejmiesz decyzję o rozpoczęciu badań, powinnaś postawić sobie dwa pytania:

    Czy na pewno chcesz podjąć ryzyko badań, które mogą doprowadzić do poronienia i utraty dziecka?

    Co zrobisz, jeśli wynik testu będzie niepomyślny? Czy jesteś gotowa na usunięcie ciąży, jeżeli dziecko okaże się obciążone jakimiś wadami?

    To ważne, byś próbowała znaleźć odpowiedź na oba te pytania, zanim zdecydujesz się na badania. Jeżeli poczujesz, że ta sytuacja jest dla ciebie zbyt trudna, możesz skorzystać z pomocy psychologa.

    Poród – trudniej czy łatwiej?
    W każdej ciąży istnieje ryzyko, któremu nie da się zapobiec. W twoim przypadku jest ono również związane z wiekiem. Są jednak rzeczy, na które możesz mieć wpływ, np. zdrowe odżywianie czy rzucenie palenia. Starsze matki zazwyczaj są bardziej świadome i dokładają więcej starań, by dać dziecku dobry start w nowe życie.

    Poród u kobiet po 35. roku życia nie musi wcale przebiegać trudniej. Wszystko zależy od formy i nastawienia psychicznego matki. Wiele z tych porodów kończy się cesarskim cięciem, chociaż niekoniecznie z powodów medycznych.

    W przypadku późnej ciąży, gdy kobieta rodzi pierwsze dziecko (a zapewne i ostatnie), cięcie cesarskie jest często wykonywane niejako na wszelki wypadek. No cóż, obciążenie psychiczne, zarówno dla rodziców, jak i lekarza, jest w takim wypadku bardzo duże. Zazwyczaj nie ma żadnych przeciwwskazań do porodu drogami natury, zwłaszcza jeśli nie jest to pierwsze dziecko.

    Przebieg połogu ani karmienia piersią nie różni się niczym od tych samych okresów w życiu młodszej kobiety. Niektórzy twierdzą, że starsze matki wolniej dochodzą do siebie po porodzie, według mnie jednak jest to sprawa bardzo indywidualna. Najczęstsze dolegliwości, jakie mogą odczuwać w tym czasie starsze matki, to bóle pleców oraz obniżenie narządów rodnych i kłopoty z utrzymaniem moczu (jest to związane z osłabieniem więzadeł i mięśni ściany miednicy). Można temu zaradzić, wykonując codziennie ćwiczenia mięśni macicy.

    Dojrzali rodzice
    Opieka nad małym dzieckiem burzy spokój i ustalony porządek, który panował w rodzinie. Czasem trudno jest się przestawić na nowy tryb życia, w którym wszystko kręci się wokół małego przybysza.

    Pomimo to większość rodziców głęboko przeżywa radość rodzicielstwa. Małe dziecko często odmładza i nadaje życiu nowy sens. Dojrzali rodzice mają zazwyczaj więcej cierpliwości dla malucha oraz czasu i ochoty, by skupić się na dziecku.

    Bywa i inaczej. Niekiedy starsi rodzice, zwłaszcza jeżeli jest to ich pierwsze dziecko, nadmiernie koncentrują się na potomku, przelewają na niego całą swą miłość, co staje się dla dziecka ciężarem trudnym do uniesienia.

    Decydując się na dziecko w późniejszym wieku, warto zdawać sobie sprawę ze wszystkich ograniczeń, jakie w tej sytuacji stawia nam życie. Zastanów się również nad swoją formą – zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Dziecko oczekuje nie tyle materialnej stabilizacji, ile naszej emocjonalnej gotowości, potrzebuje naszego czasu, uwagi i energii. W związku z tym dobrze jest sprawdzić, czy jest w nas gotowość, by przez najbliższe lata obdarzać dziecko tym właśnie, czego potrzebuje najbardziej. Jednym słowem, dzieci w późniejszym wieku to wspaniały pomysł, pod warunkiem że jesteśmy młodzi duchem i zdrowi.

    Agus i chłopaczek (20.03.2003)

    Edited by agus_25 on 2003/02/18 22:33.

    #196413

    erika26

    Re: Jestem po amniopunkcji

    kasiu! poronilas na skutek tego zabiegu? czy dlatego ze twoja dzidzia miala wade zwiazana z pecherzem?

    Erika i byc moze malutki Maluszek

    #196414

    mala2

    Re: Jestem po amniopunkcji

    Podam krotki przyklad….mam kolezanke, ktora nie jest juz zbyt mloda, badania genetyczne wykazaly jakies tam nieprawidlowosci, cos bylo nie tak i polecili jej zrobic amniopunkcje. Wyobrazcie sobie, ze ona sie na to nie zgodzila i przez 9 miesiecy drzala o swoje dziecko. A teraz lepszy numer….dzieciatko urodzilo sie calkowicie zdrowe i niczego chlopakowi nie brakuje. Badania genetyczne to „maszyna” jak juz zaczniesz sie w niej krecic to czasami ciezko sie z niej wydostac. Jezeli wstepne badania wykazuja, ze wszystko jest OK , to fajnie, ale jezeli nie, to co wtedy….brniesz dalej?….te decyzje moim zdaniem sa naprawde trudne, sama niewiem jak bym sie zachowala w tej sytuacji.
    Pozdrowienia i trzymajcie sie cieplutko.

    malgoska (6 lipiec)



    #196415

    mala2

    do polaholi

    Domyslam sie, ze mieszkasz w Stanach, ja rowniez………wspomnialas cos o USG II stopnia, raz juz cos takiego mialam, rzeczywiscie jest dosc dokladne. Za 6 tygodni mam miec nastepne, byc moze orientujesz sie, czy to normalne, ze robia je co 6 tygodni i czy bede je miala juz tak do konca? Wizyte mam dopiero za miesiac a byc moze Ty mialas jakies doswiadczenia z tym USG.
    Pozdrowienia.

    malgoska (6 lipiec)

    #196416

    lea

    Re: Jestem po amniopunkcji

    Gdzie o tym słyszałaś?????

    Przeciez dziewczyny tu opowiadają o tym, ze w Europie (no, Polska też jest w Europie i nie musi do niej wchodzić ale nie o to chodzi w tym przypadku) robi się mniej badań usg i wewnętrznych, niż u nas – a mieliby często praktykować badania inwazyjne… Nie wierzę w to… A może własnie traktują je na równi, bo uniakją wszelkich badań?

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #196417

    kaska

    Re: Jestem po amniopunkcji

    Na skutek zabiegu, zaczeły się sączyć wody płodowe, i dostałam skurczy, nie było ratunku mimo że zabieg się udał lekarze udrożnili pęcherz i mocz mojego synka odpływał

    Kaśka i majowa Nadia

    #196418

    johana

    do polaholi od johany

    W 10 tyg. badania USG okazało się że mój dzidzuś ma powiększoną tzw. przezierność karkową ( NT), zarazem mój podeszły wiek 35 lat był wskazaniem do wykonania tzw. testu PAPP-a (badanie z krwi }. Test Pappa nie potwierdził naszych obaw, dalsze badania USG z pomiarem elementów twarzy, długości ramionek również nie potwierdził podejrzenia o zespół downa. w zasadzie miałam robić kolejne badania krwi tzw. test potrójny, lecz lekarz powiedział mi, że ten test nie daje całkowitej pewności.
    Na tydzeń przed amniopunkcją pojechaliśmy na pięke wczasy aby odpocząć i mieć czas na przemyślenia. Nie mogłam się przez cztery miesiące ciąży cieszyć z mojej kruszynki, więc podjęłam tę decyzję świadoma zagrożenia.
    Miałam też bardzo dużo zaufania do mojego lekarza i wszystko odbyło się bez komplikacji. Poradę genetyczną otrzymałam jak również odpowiedzi na wszystkie pytania ,pozdrawiam

    ja i mój syneczek



    #196423

    mala2

    do Polaholi

    Dzieki serdeczne za informacje. USG II stopnia mam robione z powodu dwoch wczesniejszych poronien. Poza tym moja ciaza zostala zaliczona (jak to ladnie tu nazywaja) do ciazy wysokiego ryzyka. Takie zwykle USG mam robione co cztery tygodnie a jezeli zycze sobie czesciej to nie robia problemow. Oczywiscie bardzo sie ciesze, ze mam robione to USG II stopnia, dzieki temu jestem troche spokojniejsza.
    Jeszcze raz dzieki za wiadomosc. Pozdrowienia.

    malgoska i 20 tyg. dziewuszka

    #196424

    johana

    do polaholi odpowiedź

    Wyniki będą za tydzień może dwa od teraz a musiałam czekać łącznie 6 tygodni



    #196425

    tekilla30

    Re: do polaholi odpowiedź

    Jakie to jest USG II STOPNIA??

    Termin 18-08-2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close