Jestem w dołku

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #7483

    ula

    Cześć dziewczyny.
    Jestem dzisiaj w strasznym dołku. Przez cały dzień płaczę a przyczyna jak zwykle ta sama.Dostałam okres ( chociaż tak bardzo nie chciałam go mieć).Łudziłam się, że tym razem się uda i zamiast iść do szpitala na laparoskopię, pójdę do lekarza i oznajmię mu ,że nie jest już potrzebna.Niestety wszystko przede mną . 17 grudnia idę do szpitala, 19 laparoskopia i nadzieja ,że po niej w końcu zajdę w upragnioną ciążę.
    Pozdrawiam Was bardzo gorąco.

    Ula

    #133994

    mini

    Re: Jestem w dołku

    To jest już nas dwie….
    Dokładnie tydzień temu dostałam okres a było to moje drugie IVF-ICSI. Chociaż przyczyna leży w tzw. „czynniku męskim”, to zarodki wychodzą piękne, wręcz książkowe.
    Jak się domyślasz, teraz lekarze wpadli na pomysł dokładniejszego przyjrzenia się „czynnikowi żeńskiemu”….
    14 grudnia idę na histeroskopię i tak naprawdę to modlę się żeby tam coś znaleźli, bo niby dlaczego nam nie wychodzi….. :-((((((((
    Ale przepraszam, chciałaś chyba żeby ktoś Cię pocieszył a moje słowa to chyba marne pocieszenie…..



    #133995

    ula

    Re: Jestem w dołku

    Nie takie marne. Przykro mi ,że Tobie też nie wyszłlo. Dzisiaj u mnie już jest lepiej i mam nadzieję, że Tobie też przejdzie.Wszystko przed nami.
    Pozdrawiam.

    Ula

    #133996

    agnieszka30

    Re: Jestem w dołku

    czesc, mini,

    Ja jestem, zdaje sie, w podobnej sytuacji jak Ty. jestem po pierwszym, nieudanym ICSI. U nas tez nieplodnosc wykryto u meza, a prof. lewandowski z nOvum bardzo optymistycznie wypowiadal sie o naszych szansach na powodzenie. Niestety, nie udalo sie, teraz czeka mnie drugie ICSI, z uzyciem zamrozonych zarodkow. Ja jednak mysle, ze moze najpierw powinni mnie dokladnie przebadac. Chyba sama zasugeruje lekarzowi na najblizszej wizycie, zeby, przed ICSI, zrobic mi histeroskopie. Czy Ty moze tez sie leczysz w nOvum? Boz astanawiam sie, czy oni robia to badanie sami, czy daja skierowanie do szpitala? Czy badanie mozna zrobic w ramach kasy chorych? jesli nie, to ile kosztuje? jakbys mogla mi cos podpowiedziec, to bylabym ogromnie wdzieczna.
    A Tobie zycze, zeby ten zabieg przede wsystkim okazal sie skuteczny i jak najmniej nieprzyjemny.

    Pozdrawiam,
    Agnieszka30

    #133997

    mini

    Re: Jestem w dołku

    Cześć Agnieszka,

    Ja też jestem pacjentką nOvum. Dr. Lewandowski dał mi skierowanie na histero, ponieważ podczas transferu zauważył niepokojące objawy, tzn. ciasne przejście przez kanał szyjki i coś tam jeszcze. Novum nie wykonuje tego badania. Dają namiary na prywatny gabinet, który to robi (koszt 800 zł.).
    Myślę, że to badanie można zrobić na kasę chorych tylko trzeba iść do lekarza, który przyjmuje „państwowo” (i najlepiej pracuje w szpitalu) i da skierowanie do szpitala.
    Ja nie chciałam czekać, bo z pewnością czeka się długo a poza tym pod koniec roku szpitalom brakuje pieniędzy praktycznie rzecz biorąc na wszystko.
    Ja już wiem, że oprócz histero będę chciała zrobić badania immunologiczne, ale to dopiero w przyszłym roku. Jestem alergikiem (pyłki, trawy, sierść psa) i jest wielce prawdopodobne, że mogę reagować alergicznie na obce białko. Jeszcze tego nie konsultowałam z dr Lewandowskim, ale chyba przyzna mi rację……

    Co do Ciebie, to raczej nie upieraj się przy dodatkowych badaniach jeśli lekarz nie widzi takiej potrzeby. Pamiętaj, że IVF to tylko 30% szans, a podanie „hibernusków” już tylko 10%……. To ostatnie zdanie powtarzam sobie często żeby przestać się obwiniać, bo to i tak nic nie da, tylko pogorszy sprawę….

    Bądź dobrej myśli,
    mini

    #133998

    marzena71

    Re: Jestem w dołku

    nie przejmoj sie, ja bylam w takim dolku przez 8 lat,urodzilam dwoje dzieci,maja 10 i 11 lat no i teraz chce corke,staralam sie 8 lat i nic, po porodzie drogiego syna mialam zapalenie jajnikow i przydatkow, no i bralam te leki chocby w cale.Nastepstwa tego – niedroznosc jajowodow przez ich sklejenie pozapalne.W lipcu mialam dopiero (po 8 latach) laparoskopie chcieli mi udroznic, udalo sie tylko jeden, no i na tyle ze moja corke musze sobie zrobic IVF.mam nadzieje te u ciebie pojdzie droga natury, czego ci bardzo zycze!



    #133999

    marzena71

    Re: Jestem w dołku

    chcialabym tutaj cos dodac.Otoz IVF to rzeczywiscie 30% szans na ciaze, ale po moich wywiadach z lekarzami i profesorami dowiedzialam sie ze: calkiem zdrowa kobieta bez zadnych problemow jak my i calkiem zdrowy meszczyzna maja tez, zgodnie z prawem natury tylko 30% na udana ciaze,wiec z tej uwagi wniosek wysowa sie taki ze IVF daje kobieta z „problemami ” taka sama szanse na dziecko jak u zdrowego malzenstwa. Marzena z Aachen

    #134000

    mini

    Re: Jestem w dołku-do Marzeny

    Marzeno,

    Oczywiście zgadzam się z tobą. 30% szans – to tak jak u zdrowego małżeństwa, więc niepowodzenie nie musi oznaczać jakiś dodatkowych chorób.
    W końcu nie każdemu małżeństwu, które próbuje spłodzić dzidziusia wychodzi za pierwszym podejściem….
    Różnica jest tylko taka, że emocje (obciążenie psychiczne), które temu towarzyszą są nieporównywalnie większe. O kwestii finansowej już nawet nie wspomnę…

    #134001

    zosia

    Re: Jestem w dołku-do Marzeny

    Ja tez jestem po pierwszym nieudanym IVF, a powodu podobno nie ma zadnego konkretnego, cos jest teoretycznie nie tak z jednym jajowodem , ale diagnoza jest „niewytlumaczalna nieplodnosc”. Mimo pelnej wiedzy,ze mam tylko 25% szans na powodzenie (maleje z wiekiem ;-)), czyli tylke ile zdrowa para, rozczarownie bylo niewypowiedziane.

    Czasami wolabym miec konkretny powod (brak jajnika, niedobor hormonalny) bo wtedy wiedzialbym czego sie trzymac i jak leczyc , a w takim przypadku jak nasz nic nie moge zrobic…ta niemoc jest koszmarna….

    Niepowodzenie w naszym wypadku rzeczywiscie nie oznacza zadnych chorob……ale czy to nie jest podwojnie frustujace???

    Sama sie zastanawiam po ktorym IVF wpada sie te 25-30%…

    Nic nie wnioslam do dyskusji, ale po prostu chcialam sobie z wami pogadac :-))).

    Pozdrawaiam,
    Zosia

    #134002

    sylwia27

    Re: Jestem w dołku

    Ja tez mam jakiś dziwny dołek.A na samą myśl o świętach robi mi się słabo.Już teraz wyobrażam sobie głupie uśmieszki wszystkich ciotek typu a wy kiedy się postaracie itp.Już na samą myśl chce mi się wyć.Trzymam kciuki za szczęśliwy pobyt w szpitalu i życzę wszystkiego dobrego.Pozdrawiam Sylwka



    #134003

    malgosia

    Re: Jestem w dołku

    ja zupełnie przypadkowo uświadomiłam zainteresowanych problem. Mam nadzieję, że w tym roku moi rodzice nie będą sobie życzyli wnuków. Musimy jakoś wytrzymać, zaciśnijmy zeby i ” byle do wiosny „. M

    #134004

    Anonim

    Re: Jestem w dołku-do Marzeny

    Cześć Zosiu!
    Nie umiałam do Ciebie napisać kiedy okazało się, że Ci się nie udało – stchórzyłam !!!!!…….Ale tak wierzyłam, że Ci się uda, że kiedy się okazało, że nie to…nie wiem, nie umiem tego opisać i nie chcę..Rozgoryczenie, żal jak po osobistej stracie…Zosiu – dziękuję Ci przede wszystkim , że chciałaś opisać jak to przebiegało – już tyle wiem dzięki Tobie – a jednak ja też chciałabym znać konkretny powód – dlaczego nie ja ? To są myśli każdej z nas – ale pomyśl sobie, że są osoby które Cię podziwiają – jak ja(choć może to marna pociecha) – bo Ty już spróbowałaś a ja – to wszystko jeszcze przede mną…Zosiu – życzę Ci dzidziusia i wszystkiego, wszystkiego najlepszego…Tojka.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć