Jestem załamana

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 44)
  • Autor
    Wpisy
  • #34265

    mausky

    cześć

    Nie mam mleka w piersiach, Od niedzieli Tymek nie miał ochoty na jedzenie, a ja głupia nie odciągałam, teraz żałuję. Mleka z dwóch piersi jest zaledwie 20 ml. Nie wiem co robić, to już chyba koniec karmienia naturalnego. Właśnie zasnął ze zmęczenia płaczem, wypił mleka z dwóch piersi i płakał bo dalej nic nie było, Robię już co mogę piję wodę soki, herbatkę laktacyjną i nic, Podaję mu piersi co godz,, muszę obie bo z jednej za mało.

    Teraz śpi głodny. Płakał i strasznie mi go było żal. Podałam mu NAN HA 1, w butelce, z małą dziurką. Nie chciał, płakał jeszcze gorzej, może ta dziurka za mala, bo po 1 godz jak załapał jak ciągną, to ciągnął tylko chwilę i dalej ryczał. To ta darmowa butelka Aventu ze skarbu malucha. Nie jestem przygotowana na takie karmienie. Nie wiem nic,,nawet czy jak nie wypił to czy mogę mu podac to niewypite mleko potem, Tragedia, a w sobotę było jeszcze tyle mleka, że ze mnie tryskało i Tymek był zawsze ochlapany w trakcie jedzenia.

    Co ja mam teraz zrobić. Chyba się poddam, ale on i tak nie chce jeść z butelki.

    A on ma dopiero 2 miesiące

    Pozdrawiam

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003

    #449188

    lea

    Re: Jestem załamana

    mialas duzo mleka wiec mysle ze jest spora szansa ze je odzyskasz, przystawiaj, odciągaj ręką (wiele osob uwaza ze to rewelacyjny sposob) to pewnie tylko kryzys
    ja zazwyczaj karmilam z dwoch piersi, na zmiane… to jeszcze nie tragedia, niech obie pobudza
    smoczka z wieksza dziurka bym osobiscie nie dawala, przyzwyczai dziecko do latwizny… a smoczek i butelka moze generalnie mu nie pasują wiec płacze… i woli Twoje mleko, to jasne…
    takich koncow mialam wiele.. a potem zawsze byl początek, nie załamuj sie, nie płacz i nie mysl o tym… ja zawsze alarmowalam na forum ale wewnątrz staralam sie pogodzic ze wszystkim i odprężyc, zaufac naturze i jakos szło
    nie mart sie, jeszcze nie koniec

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #449189

    mausky

    Re: Jestem załamana

    Lea,
    tylko co ja mam odciągać, karmię go już co godz z dwóch piersi i to mu niewystarcza, odciągnełam trochę czyli te 20 ml wczoraj w nocy, a w dzien już nie ma co, dziś nawet siedział sobie 1 godz przy piersi po jej opróżnieniu i ssał, myśłałam,że to pobudzi laktacje, a gdzie tam, nic.

    Mam starszne wyrzuty sumienia, ze tak się stało, ele byłam głupia, a tyle sie naczytałam, myślałam, że mnie to nie spotka.

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003

    #449190

    teo

    Re: Jestem załamana

    nie denerwuje się…….
    musisz jak najczęściej przystawiać małego
    często jak już laktacja jest uregulowana następuje kryzys….ale żeby go przejść to musisz nadal go przystawiać – butla to ostateczność ……a jak będziesz się stresować to piersi się zbuntują
    napiszę ci coś
    jak miałam wrócić w semestrze roku na studia – kubek miał 2-3 miesiące – kupiłam odciągacz aventu – był super – ale ja tak bałam sie psychicznie rozłąki z kubą że piersi mimo że normalnie było w nich dużo mleka nie oddały nic do odciągacza….. i jak miałam iśc na zajęcia???
    ale udało się – musiałam się odstresować, przestać myśleć że robię mu krzywdę że idę na zajęcia i poszło – mleko lecialo ciurkiem na drugi dzień i butlę napełniłam…….
    powodzenia

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #449191

    zanbus

    Re: Jestem załamana

    Hej!
    Moja lekarka w przypadku braku pokarmu kazała mi pić pół szklanki piwa wieczorem i pomogło. Wiem, że mojej koleżance również. Spróbuj może tobie też się uda. My przetrwaliśmy kryzys i właśnie minął 5 miesiąc jak karmię Maćka tylko piersią.
    Trzymamy kciuki i powodzenia.

    Pozdrowionka.

    Zanka i Maciuś ur.02.07.03

    #449192

    lea

    Re: Jestem załamana

    jesli Ci zalezy – walcz jeszcze kilk adni, dopiero wtedy beda efekty
    ja bylam np. w takim stanie, ze przez pol godziny sciągania z „pełnych” piersi (czyli sciąganie nie po jedzeniu a zamiasst niego) mialam zaledwie 20 z obu i to tak wyduszone… dopiero po kilku dniach bylo lepiej, chwilami naprawde ok (raz przez godzine sciągnelam 200)

    ale jesli Ci sie nie uda, nie obwiniaj sie.. bardzo mocno wierze w to, ze to nieprawda, ze kada mama ma mleka pod dostatkiem i zalezy to tylko od niej.. czasami dziecko slabo ssie, albo szybko sie nudzi piersią i woli butelke… wystarczy posledzic forum ,by zobaczyc, ze niektorzy walczą o pokarm, a inni w tym samym czasie noszą wkładki bo mieliby mokre ubranie przez nawal mleka
    nie obwiniaj sie o nic

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #449193

    monikaapj

    Re: Jestem załamana

    spokojnie
    też to przeszłam, też zaniedbałam sprawę, bo nie chciało mi się odciągać…potem zaczęłam przystawiać małą do piersi i ściągać laktatorem i po tygodniu wszystko wróciło. Polecam ręczny laktator chicco (kosztuje 60zł), rewelacyjnie ściąga,dziewczyny polecają też aventu. Dobrze by było, gdybyś często ogrzewała piersi np.prysznicem i delikatnie je masowała, zwłaszcza przed karmieniem czy odciąganiem.
    no i nie martw się, dziewczyno, jestem z Tobą myślami, będzie dobrze!
    Jakby co to pisz, polecam się!

    Monika i Basia (22.09)

    #449194

    emalka

    Re: Jestem załamana

    Kochana! tylko bez paniki (latwo jest mowic, co?)
    mysle, ze skoro tak mocno walczysz, to mleko wroci… i to badz przygotowana na zatrwazajace ilosci po takiej dawce plynow (uwaga na zapalenie!!!) wlasnie duza ilosc plynow jest tu sukcesem, pij ile wlezie a mleko wroci, tylko daj sobie troche czasu :)) bedzie dobrze!!
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    #449195

    toeris

    Re: Jestem załamana

    Walczylam 2 miesiace zeby wylacznie karmic piersia i udalo sie. A zaczelismy od mieszanek sztucznych …najpierw dawalam obie piersi potem mieszanke… jak tylko mleka bylo ciut wiecej mala nie chciala slyszec o smoczku pomimo dlugiego karmienia….bylam uparta karmilam co pol godziny….czasami caly czas byla przy piersi ale udalo sie….Tobie tez sie uda…moze nie po jednym dniu ale po kilku bedzie poprawa

    Toeris + Ala 14.09.2003

    #449196

    mausky

    Re: Jestem załamana

    Lea jeszcze jedno,

    a jak często mam odciągać w nocy, jak on śpi. Poszedł spać o 8:00 więc obudzi się pewnie o 12:00 lub 1:00. Potem o 3:00 i o 6:00. Czy ja mam odciągać co 1 godz też w nocy? Bo po karmieniu już nic nie mam.
    dzięki za rady

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003



    #449197

    mkkafe

    Re: Jestem załamana

    Jeśli masz możliwość wypożycz sobie elektryczny odciągacz do pokarmu, regulujesz sobie wtedy siłę „ssania”. Mnie pomógł. ALe przede wszystkim musisz w siebie wierzyć, w to że mleko jest, bo proces wydzielania mleka rozpoczyna się w przysadce mózgowej. Jak się zablokujesz to będzie Ci trudno. Dużo siły!!!

    #449198

    mausky

    Re: Jestem załamana

    dzięki za radę, właśnie piję te pół szklanki piwa.

    pozdrawiam

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003



    #449199

    lea

    Re: Jestem załamana

    Ja nie odciągałam w nocy… tzn. było tak: on spał łądnie wtedy od ok. 19 – tej do 1 – 2 w nocy, w tym czasie dosiągałam porzadnie o. 19 – 20 – 23., a kiedy się obudził dawałam z piersi (w nocy nie był taki wymagający i ssał, nawet kiedy słabiutko leciało)
    nie zarywaj nocy.. wymęczysz sie za bardzo….

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #449200

    mausky

    Re: Jestem załamana

    jeszcze jedno pytanie, a czy to odciągnięte mleko potem dawałaś Matiemu z butelki?

    i jak długo można je przechowywac w lodówce, bo moje po 2 godz wygląda jakoś dziwnie, może jest zwarzone, co tAM PŁAWA

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003

    #449201

    mausky

    Re: Jestem załamana

    WYPIŁAM I NAWET HUMOR MI SIĘ POPRAWIŁ:-)

    Aneta i Tymek ur 19.10.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 44)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close