Jestem zbulwesowana!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #19252

    ola2

    byłm wczoraj na imieninach z moimi rodzicami i z Asią (jestem własnie u nich z małą).
    Asia ma 7,5 mies, był tam jej kolega Maciuś 6 tyg starszy.
    Macius je WSZYTKO !!!!!! Kiełbasę, żurek, grochówkę, kiwi, ciasto, pije mleko 2%, czekoladę……. WSZYTKO.
    Asia tez je dużo ale nigdy bym jej nie dała ciasta na kolację czy smarzonego pikantnego kurczaka. Maciuś je wszystko i wszyscy się tym chwalą i dziwią że Asia nie je słodyczy (nie bedzie jeśc nawet jak będzie moglła).
    W taki sposób obciążają biednemu maciusiowi wątrobę, biedactwo.
    I dziwią się że czasem ma jakąś wysypkę.
    Przezyłam wczoraj szok gdy przy stole Maciek miał swoj tależ z szaszłykiem i sałatką z majonezem .

    Co o tym myslicie???
    Ola

    #269755

    ahjp

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    wiesz mnie juz chyba nic nie zszokuje po tym jak widzialam 3 tygodniowe dziecko karmione bananem „on juz potrzebuje co innego, jemu samo mleko nie starcza” :S



    #269756

    lea

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    Dla mnie szok… ale ludzi enaprawdę często tak robią… mój szwagier już chciał dawać Mateuszowi, kktóry nie tknął jeszcze nic prócz mojego mleka, żadnego soczku, wody, nic – skórkę chleba na ząbki
    haha
    wiem że tak się robi, ale… najgorsze jest to, że przy takich okazjach jak opisałas – to Ty masz sie wg tych ludzi czuć dziwna, bo nie dajesz dziecku normalnie się najesc, „przesadzasz” i wydziwiasz, a przeciez „jemu nic nie jest”. 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #269757

    lea

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    Boże, smiać się czy płkać 🙁 jasne, banany sa naturalną potrzeba kazdego noworodka, aż strach pomyslec, jak cierpiały dzieci przezd sprowadzeniem bananów do Polski 😉 na pewno nie miały szans rozwinąć się prawidłowo…
    czasami myślę sobie, jak to jest dobrze w świecie zwierząt… taki mały kociak sam znajduje drogę do cycuszka mamy, nikt mu nie poda innego jedzenia, chyba że wtrąci się człowiek ze swoimi genialnymi pomysłami poprawiania natury… kiedyś wymyślą tak, żeby kobieta dawala bananowe mleko 😉

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #269758

    wasia

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    Jak ja miałm niecałe 4 m-ce, to mam raz zostawiła mnie pod opieka babci. Nastepnego dnia babcia sie pyta: „czy Asia dobrze spała”? Mama na to, że tak. „A czy nie bolał jej brzuszek”? Mama, coraz bardziej zdziwiona mówi tak, „a dlaczego”? „A, bo dałam jej wczoraj kapuśniaku na obiad…”

    Asia i Olka-Fasolka (ur. 5.02.2003r.):

    #269759

    ahjp

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    ale my bylysmy bardziej odporne 😉 ja tez jadlam zupki i poziomki majac … a bo ja wiem jestem z konca marca wiec jakiec 3 miesiace



    #269760

    wasia

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    Tylko że babcia już by dokarmiała Olę takimi wynalazkami, a najchętniej dawała jej smoczek zamoczony w miodzie-bo to dobre na serce… To nic, że uczula, że nie wolno, że próchnica… Babcia wie lepiej!

    Asia i Olka-Fasolka (ur. 5.02.2003r.):

    #269761

    Anonim

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    Przesadzili. Nati ma 15 miesięcy i wprawdzie ma już za sobą pierwszą kiełbaskę z grilla (w ubiegły week-end – jakbyście widziały z jakim smakiem ją wsuwała :), pije mleko, czekoladę spróbowała, ale bez entuzjazmu – odłożyła, i uwielbia pieczonego kurczaka – to nie przyszłoby mi do głowy żeby Jej dawać żurek i grochówkę!!!! Ale nie jestem zbulwersowana, bo znam kilkoro dorosłych, których rodzice tak karmili i z ich wątrobą (narazie ) wszystko ok

    Kaśka z Natusią (15 miesięcy 🙂

    #269762

    kleeo

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    Bo wiesz, to jest troche na zasadzie, ze raz zjadl i nic sie nie stalo. A przeciez uklad trawienny takiego dziecka jest zupelnie inny niz u doroslego czlowieka i tak jak piszesz, ze obiazaja watrobe, ale takze serduszko i wiele innych narzadow.
    To tak jak z paleniem papierosow, zapalisz i nie umrzerz od tego, chociaz wszyscy wiedza ze papierosy niszcza organizm.
    Ja tez daje dziecku rozne rzeczy, ale oni moim zdaniem przesadzaja, z tego na pewno nic dobrego nie wyniknie.


    kleeo i Natalia (ur.26.07.02)

    #269763

    beatab

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    w moim mieście kilka miesięcy temu była głośna sprawa nakarmienia przez ojca 4-miesięcznego malca grochówką…. dziecko w stanie cięzkim znalazło sie w szpitalu.

    Beata & Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #269764

    Anonim

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    Zgroza… moja Babcia dała 6 tyg. synkowi parę kostek czekolady… bo tak płakał i nie wiedziała co zrobić… no comments…

    [i] Asia i Julia (10.5 m-ca)

    #269765

    aleksandra

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    Nie mieszkam w Polsce i widze straszne roznice jesli chodzi o karmienie dzieci (miedzy Polska a Szwajcaria).
    Pamietam jak lekarz zapytal mnie co daje dziecku 3 miesiecznemu jesc, ja na to z duma ze TYLKO WYLACZNIE PIERS, a on na to, ze jak skoncze karmic piersia mam odrazu przejsc na mleko krowie i dzieci sasiadki (sasiadka jest lekarka) w wieku 7 miesiecy pily mleko krowie!
    Poza tym ja mojemu 5 miesiecznemu dziecku jako pierwsze owoce wprowadzalam truskawki…..!
    I moglabym tak dlugo wyliczac…

    Jedyne co nie pozwalam teraz jesc coreczce (19 miesiecy) to wylacznie slodycze. Moje dziecko nie wie jak samkuje czekolada i dlugo nie bedzie wiedziec!

    Aneta



    #269766

    Anonim

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    No według mnie to jednak zbyt wcześnie na takie posiłki. Chyba, że chcą „wychodować” sobie małego sumo :-))
    Dziwi mnie, że jako rodzice nie przejmują się jak małego organizm przyjmuje te wszystkie ciężko strawne posiłki?
    Justyna z 3 tyg. Martynką.

    #269767

    pikpok

    Re: Jestem zbulwesowana!!!

    Głupota nic więcej:(((( Aż żal że normalne zachowania są piętnowane:(((( Też przez to przeszłam:(

    Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)http://www.strony.wp.pl/wp/wieland/

    #269769

    nowababcia

    ????

    Wyraz zdumienia nie schodzi z mojej twarzy. To się dzieje w świecie teraźniejszym? Toż to jak scena z „Chłopów” Reymonta. Kurczaka pieczonego zastąpić śledziem, albo cukrem owiniętym w szmatkę. Zgroza. Na głupotę ludzką nie ma rady. Tylko szkoda, że za to wszystko zapłaci Maciuś (w swoim dorosłym życiu). Kurczę, zastanawiam się czy wytrzymałabym, żeby nie zwrócić mamusi Maciusia uwagi?!
    Ale po co? Żeby słyszeć -” Pani się nie wtranca !!!” – to Bareja, w którymś ze swoich kultowych filmów. („Alternatywy 4” – Balcerkowa?) – dobrze kombinuję??? Pozdrawiam Olu – Ciebie, córeczkę i Rodziców- grandie Lucy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close