Jestem zla na Ginke :p

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #101968

    krakchen

    Aaaa wróciłam od Ginki ( 46 dc i zero @) i aż we mnie wre:Rogaty:…W sumie z badaniem krwi poświęciła mi może z 5 min…Ekspresowe Usg dopochwowe ,ja nawet nie zdążyłam odwrócić głowy a już było po – nic nie wykazało.
    Jak zwykle pytanie czy chciałabym mieć wkrótce dzieci (mogłaby sobie to zapisać bo zawsze odp -tak ). Powiedziałam jej o bólach brzucha to stwierdziła że to podświadomość każe nam za bardzo wsłuchiwać się w swój organizm:Hmmm…:. I że mam czekać na @…a jak przyjdzie to w 12 dc przyjść na monitoring cyklu…Oczywiście jest pewna że wszystkiemu winny stres…no tak…Tylko że np 15 września miałam robioną konizację – stres jak cholewka a @ w październiku przyszła co do sekundy!!…
    Na koniec zapytała czy mam regularne okresy…to jej gadam że od stycznia brałam tabletki anty, ale lipiec (odstawiłam) sierpien wrzesien pazdziernik byly zawsze ok 5 dnia miesiaca…Spojrzała na mnie z lekkim uśmiechem i zapytała jakie miałam przed tabletkami…w wieku np 16 lat!!!!!!!!!!…( mam 30 na karku)…Eeeee mam nerwika na wszystko….

    #3028779

    Anonim

    Zamieszczone przez krakchen
    Aaaa wróciłam od Ginki ( 46 dc i zero @) i aż we mnie wre:Rogaty:…W sumie z badaniem krwi poświęciła mi może z 5 min…Ekspresowe Usg dopochwowe ,ja nawet nie zdążyłam odwrócić głowy a już było po – nic nie wykazało.
    Jak zwykle pytanie czy chciałabym mieć wkrótce dzieci (mogłaby sobie to zapisać bo zawsze odp -tak ). Powiedziałam jej o bólach brzucha to stwierdziła że to podświadomość każe nam za bardzo wsłuchiwać się w swój organizm:Hmmm…:. I że mam czekać na @…a jak przyjdzie to w 12 dc przyjść na monitoring cyklu…Oczywiście jest pewna że wszystkiemu winny stres…no tak…Tylko że np 15 września miałam robioną konizację – stres jak cholewka a @ w październiku przyszła co do sekundy!!…
    Na koniec zapytała czy mam regularne okresy…to jej gadam że od stycznia brałam tabletki anty, ale lipiec (odstawiłam) sierpien wrzesien pazdziernik byly zawsze ok 5 dnia miesiaca…Spojrzała na mnie z lekkim uśmiechem i zapytała jakie miałam przed tabletkami…w wieku np 16 lat!!!!!!!!!!…( mam 30 na karku)…Eeeee mam nerwika na wszystko….

    no ww sumie masz racje dziwna babka:/



    #3028780

    wykalaczka

    proponuję zmianę lekarza!!!
    skoro tak długo nie ma @ to jest coś nie tak,tym bardziej,że wcześniej miałaś krótsze cykle
    już Ci pisałam,że też moi się @ spóźniały i że dostałam luteinę lub duphason na wywołanie

    #3028781

    krakchen

    Dzięki za poparcie:)
    Rozumiem że nie powinno się panikować, ale przecież nie przyszłam do niej bo 2 dni po terminie @ jestem tylko to już ponad 2 tygodnie!!!…
    “Niech pani spokojnie czeka” – tylko stan w którym czeka się na @ raczej do spokojnych nie należy…
    To jest jedyna “Polska Ginekolog” w moim rejonie, ale chyba sobie ją odpuszczę i pójdę do “Nie-polskiej”…

    #3028782

    krakchen

    Zamieszczone przez martucha25
    proponuję zmianę lekarza!!!
    skoro tak długo nie ma @ to jest coś nie tak,tym bardziej,że wcześniej miałaś krótsze cykle
    już Ci pisałam,że też moi się @ spóźniały i że dostałam luteinę lub duphason na wywołanie

    Powiem Ci że byłam już psychicznie nastawiona na Luteinę …a tu d…blada…Ginka nie jest zwolenniczka wywoływania i juz:Foch:

    #3028783

    wykalaczka

    no to nie pomogę :/
    myślę,że zmiana lekarza to jedyne wyjście…
    chyba ,że faktycznie będziesz czekać,ale ileż można



    #3028784

    krakchen

    Poczekam jeszcze tydzień i uderzam do innej Mądrej Głowy…Tylko szkoda czasu nerwów i nadziei… ehhhhhh

    #3028785

    evelka

    Martucha ma rację- zmień lekarza, bo dziwna ta twoja ginka

    #3028786

    lidus

    Proponuję nie tylko zmienić lekarza, ale zrobić badania hormonale bo po odstawieniu antyków nie wiesz co się dzieje, monitoring cyklu też chyba nie u niej skoro tak pobieżnie robi usg. Generalnie badania powinna zlecić nie tylko na okoliczość braku @, ale przed staraniami.
    pozdrawiam i życzę powodzenia

    #3028787

    agatom

    krakchen nic tylko szukaj nowego lekarza!!
    co za babsztyl



    #3028788

    aferek

    pco?????

    Nie wiem czy pisze w dobrym watku:Hmmm…:dziwczyny a co powiecie na to-Mialam robiona laparoskopie w klinice, lekarz ktory ja robił powiedział ze były zrosty w macicy i lekka endometrioza{wszystko naprawil}nastepnego dnia z wynikiem byłam u mojego gina ktory nie wiedziec czemu zrobil mi usg po ktorym stwierdzil ze widzi policystyczne jajniki.Byłam troche jeszcze oszołomiona po laparo i nawet nie zaczaiłam,zapisal mi silne leki na pco.Dopiero jak doszlam do siebie to zaczelam sie zastanawiac o co tu chodzi????jak myslicie czy mozliwe zeby lekarz przy zabiegu nie widzial pco???dzwonilam jeszcze do niego zeby sie upewnic i powiedzial ze jajniki byly ok.Nie wiem co robic,czy brac te leki,sa strasznie drogie i maja duzo skutuw ubocznych.poradzcie prosze.Do swojego gin jade dopiero za dwa miesiace{mam bardzo daleko}pozdrawiam

    #3028789

    kamila1985

    A zrobił tylko usg? Bo wiesz, skoro chodzisz do jednego i on robił laparo to ja bym ufała temu, do którego chodzę. Mój gin też podejrzewał pco po usg, ale jak zrobiłam badania krwi to okazało się, że to nie pco.Ja na twoim miejscu nie brałabym tych leków, jeśli gin nie zrobił badań krwi. Ale to tylko moje zdanie, pewnie któraś z dziewczyn Ci to lepiej wytłumaczy.



    #3028790

    aferek

    Wiesz co no robie co miesiac progesteron(bez lekow za niski) i estradiol(za wysoki),biore eutyrox na zbicie tsh(blisko gornej granicy)tsh badalam ostatnio4 miesiace temu a teraz moj gin mowi ze nie ma potrzeby robic:Hmmm…:.Kidys miałam zawsze wysoka prl ale to niby od tsh i tez nie mam badac.do tej pory byłam bardzo zadowolona z mojego gina ale ostatnio coraz mniej mu ufam.Mam za soba juz wielu lekarzy(nigdy nikt nie widzial pco) ten wydawal sie najbardziej kompetentny ale teraz sama watpie,moze obrosł w piorka:Zamotany:.Laparoskopie robilam w prywatnej klinice z polecenia mojego gina i jestem w zasadzie zadowolona lekarz ktory mi robil wszystko mi dokladnie opisal.sama nie wiem co myslec.Czy przy laparoskopii mozna nie zauwarzyc pco????chyba dziwne!!!

    #3028791

    kamila1985

    Dziwny jak dla mnie jest ten drugi lekarz, nie Twój. Skoro nikt nigdy nie widział u Ciebie pco, gin robił laparo i też nic nie widział, to ja bym mu ufała i trzymała się jednego gina, na razie nie brałabym tych leków na pco i poszła na wizyte do swojego gina, powiedziała mu o co chodzi, i poprosiła aby sprawdził. No i jak dla mnie, powinnaś trzymać się jednego gina, bo potem wychodzi zamieszanie, właśnie tak jak teraz u Ciebie.

    #3028792

    aferek

    Nie jestem pewna czy mnie dobrze zrozumiałas.To własnie moj gin nagle zobaczył pco,(na usg dzien po laparoskopii).laparoskopie robil mi inny lekarz i mowi ze nie widzial pco. Aj z tymi lekarzami:Niepewny:Masz racje ze trzeba sie trzymac jednego,nie bede zmieniac bo do tej pory dobrze mnie prowadzil. ale lekow nie wezme,zobacze co powie na nastepnej wizycie.Długo tu nie zagladałam ,ale fajnie ze jestescie,zawsze mozna sie poradzic.:Kciuki:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close