JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #70143

    vieta

    zakichana dobroć i naiwność wzięła górę……

    wynajmuję pewnej rodzinie mieszkanko. Pod koniec czerwca okazało się, że narobili masę zaległości. W sumie jak pytałam wcześniej o rachunki to mówili że zgubili ale że zapłacili.
    Nie mogłam się dowiedzieć czy są płacone rachunki ze spółdzielni. Więc jak już siadł komornik i jak dowiedziałam się po big wydzwanianiu okazało się, że zaległości jest 3tyś+1tyś dla mnie. Makabra…
    Pojechałam, rozmawiałam z nimi. Ustaliliśmy nowe reguły. Ona zaczęła płakać a ja zmiękłam.
    Mieli wpłacić w ratach i nie wpłacili ani jednej. Wczoraj się wyprowadzili.

    A ja głupiutka zapożyczyłam się, wpłaciłam całą zaległość i jest ok, poza moim samopoczuciem i moimi teraz długami.

    A ja? jestem zła na siebie!!! że poszłam im na rękę, a oni mnie wyrolowali.

    Chciałabym się zmienić, być twardszą, mniej naiwną a przede wszytskim nauczyć się myśleć o sobie a nie o innych.
    ALe jak ma to zrobić???

    Znacie receptę na to?

    Często dużo robię na siłę-bo chcę dobrze…..
    Męczy mnie czasami to, iż dla mnie waźniejsze jest dobro innych niż moje własne. Chcę to zmienić ale jak?

    Julcia

    Edited by vieta on 2005/09/03 11:25.

    #903962

    shady

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    kochana ja mialam podobnie….wieczne niedoplaty, spoznienia itd…..w koncu jak wylaczyli telefon to trzeba bylo po jakims uplywie czasu placic za ponowne wlaczenie kazalam im zaplacic….afera byla na calego, ale ja bylam nie ugieta bo to nie moja wina za telefon wylaczyli tylko ich….z pradem bylo podobnie….nie dosc ze nakazalam im na pismie splacic wszystko w ciagu jednego miesiaca (guzik obchodzilo mnie skad beda mieli kase, mogli placic w terminie) a pozniej im wymowilam…..sporzadzilam taka umowe ktora mi pozwalala nbatychmiast wymowic bez terminu wymowienia……teraz juz taka naiwna nie jestem…….nowi ktoryz sie wprowadzili sa co miesiac kontrolowani, sprawdzam rachunki dzwonie regularnie do wszsytkich tych firemek czy nie ma zaleglosci i oni o tym wiedza ze sa kontrolowani…..moze im glupio ale trudno….nie mam juz zaufania do ludzi a juz napewno jesli chodzi o pienaidze….absolutnie



    #903963

    vieta

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    ja już też nie będe umiała nikomu zaufać.

    Jednak najbardziej wkurza mnie to, że z ty mieszkaniem to sytuacja bez wyjścia…ehhh

    I ok.3tyś poszło w las..to chyba największa porażka…

    W dodatku to jeszcze nie moje mieszkanie, a nerwów masa cała…

    Julcia

    #903964

    anetkaanetka

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    ŻYCIE CIĘ NAUCZY !

    #903965

    gonia23

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    Moja ciotka miała dkładnie to samo. Lokatorzy wynieśli się z dnia na dzień zostawiając ja z długami. Może dobrym wyjściem jest branie kaucji za mieszkanie? Jak mieszkałam w warszawie na studiach to za każde mieszkanie wpłacaliśmy kaucję(1 czynsz), która była do zwrotu po zakńczeniu umowy.

    Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05

    #903966

    Anonim

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    Wspolczuje! Ludzie sa jacy sa i proponuje nastepnym razem brac zaplate z gory i samemy z tych pieniedzy robic oplaty. I zadnej litosci! Mozna poczekac dzien dwa trzy ale nie wiecej!

    Teraz tez nie posc im tego plazem, zarzadaj natychmiast zwrotu pieniedzy! Najwazniejsze czy mieliscie podpisana umowe wtedy mozna postarszyc ze wynajmiecie jakas firme windykacyjna

    pozdrawiam

    iliana i Adrian (30.10.2000)



    #903967

    magdzik22

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    Tak mi przykro …Widze Vietko, że Ty z tego samego gatunku co ja – naiwna przez wielkie N.
    Współczuję. Ludzie sa takimi świniami, że szok. A dla mnie najgorsze jest to, że w dzisiejszych czasach i warunkach każdego należałoby traktować ostrożnie i z założeniem, że chce nas oszukac, wykorzystać… Kilka razy przekonałam się o tym na własnej skórze, niestety – mnie życie jeszcze nie nauczyło. Dalej jestem głuoio naiwna i wierzaca w dobrych ludzi i wspaniały świat.

    Najwazniejsze, żebys na nastepny raz prosiła o kaucje i pokazywania co miesiąc zapłaconych rachunków. A jak ktos powie, że zgubił, to wszytsko można sprawdzic – w spółdzielni, zakładzie energetycznym, TPsie. Problem może byc tylko z tym, że to nie Twoje mieszkanie. Bo właściciel ma dostep do tych wszytskich inforamcji. Może porozmawiaj z właścicielem i uzgodnijcie jakąs wspólna strategię – jakies upowaznienia na przykład. Żebys moglana bieżąco trzymać rękę na pulsie.

    Magda & Marcia 07.09.04

    #903968

    shady

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    o rany to nie zazdroszcze…..niestety takie czasy nastaly ze w kazdym clzowieku trzeba szukac odrobiny nieuczciwosci i nie ufac nikomu…a przynajmniej nie do konca….a Tobie zycze wyjscia z tej sytuacji i nie denerwuj sie wiecej bo to nic nie da a tylko bedziesz sie stresowac
    pzodrawiam
    aania

    #903969

    vieta

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    no niestety ale chyba już tych cech nie nawidzę u siebie..buuu

    No ja podobnie jak ty ileś razy spażyłam się ale nadal chcę wierzyć w cuda..

    Z babcinym mieszkaniem jest wszytsko pokręcone ale ja na to nie mam wpływu. Babcia jest u swego syna. Jest już Babcia w takim stanie że tylko leży, pieluchy, karmi się babcię i nie poznaje nikogo – to starszne, ja nie chcę takiej starości!
    I tak ja nie mogę sprzedać tego mieszkania, nie mogę nim dysponować..ze wsyztskim są problemy.
    Babcia sporządziła testament, w którym jest napisane że babcia powołuje mnie do całości spadku.
    Czasami mam dość tych problemów…ehjjj

    Julcia

    #903970

    chilli

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    umowy na najem nie mialas?
    czyli chciwosc wziela gore nad rozsadkiem?
    wystarczylo zarejestrowac umowe najmu i juz by Ci sie nie wywineli…

    troche przypomina przypadki osob najmujacych mieszkanie na lewo ktore zostaja z gogantycznymi rachunkami za telefon. Dzisiaj kazda z nich odżalaowałaby ten podatek w zamian za brak długów.

    No ale- kto nie ryzykuje ten nie ma

    mama i córka (10.03.2004)



    #903971

    marzena29

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    Masz po prostu dobre serduszko,szkoda tylko ,że tamci ludzie tego nie docenili i potrafili tak cie oszukać.
    Przykro mi.

    Patryk 8 lat i Julia 28.07.2003

    #903972

    aneci

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    Widzisz Szpilki nie zawsze można zarejestrować umowy najmu z różnych względów. Nawet gdyby się chciało…

    Co do zabezpieczeń.
    Można zażądać zaliczki w wysokości 1-3 kwot za wynajem, zwracanej po wyprowadzeniu się lokatorów ( oczywiście potrąca się odpowiednią kwotę gdy najemca wyrządził nam jakieś szkody).
    Można zamówić w TP limit miesięczny na rozmowy np. 100 zeta i koniec.

    Sytuacja autorki wątku…współczuję:(
    Ja też mam przykre doświadczenia i niestety w tej kwestii nikomu już nie zaufam. Zanim wynajmę, to stawiam jasne zasady.
    Zabezpieczam się na wszelkie sposoby i sprawdzam czy opłacają czynsz na bierząco.

    Aneta z Kingą i marcowym Igorkiem



    #903973

    chilli

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    wiem, że przypadki chodza po ludziach.

    Ale można uniknąć takich sytuacji – wystarczy odrobina wyobraźni – zresztą sama ładnie sie zabezpieczasz (jakkolwiek to brzmi) 🙂

    mama i córka (10.03.2004)

    #903974

    vieta

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    Składa się tak, że gdybym mogła to zapłaciłabym podatek ale nie ma takiej moźliwości, bo wszystko jest skomplikowane.

    Otóż jest to mieszkanie mojej babci, którym ja się zajmuję. Babcia przepisała mi je w testamencie.
    W chwili obecnej Babcia nikogo nie poznaje a ja nie mam kasy by płacić za czynsz, nie mogę sprzedać więc musiałam wynająć mieszkanie.
    Nie mogę z kimś podpisać umowy bo nie jestem właścicielem.

    W dodatku mieszkam o prawie 200km od miejcowości w której znajduje się owe mieszkanko

    Julcia

    #903975

    vieta

    Re: JESTEM ZŁA NA SIEBIE!!!

    Szpilki,
    moja odrobina wyobraźni spowodowała że byłam u prawnika z całą sprawą i co się okazało?
    – że jest to sytacja cała z mieszkaniem bez wyjścia w pewnym sensie, jeśli nie mam kasy na utzrymanie tego mieszkania to wchodzi tylko wynajem
    -nie mogę sporządzić umowy ani odprowadzić podatku bo nie jestem właściecielem mieszkania, babcia nie ma ograniczonych praw ani nie wskazała imiennie osoby która ma za nią tymi sprawami się zajmować
    -nie mogę ani sprzedać tego mieszkania, ani nic
    -wcześniej nie mogłam sprawdzić w spółdzielni czy opłacają bo nie chcieli mi udzielić takich informacji (ochrona danych osobowych i nie mam w tej chwili żadnego upoważnienia)
    – w energetyce nie chcieli mi nawet przyjąć pieniążków za prąd bo nie jestem właściecielem-to już była przeginka

    Nie jestem w stanie Ci opisać wszystkiego ale mój błąd polegał głównie na tym, że wierzyłam im i szłam im na ręke.
    Sądziłam, iż skoro mieszkają jej rodzice w tym samym bloku to świństwa mi nie zrobią. Ona płakała itd a ja głupiutka się litowałam.

    Julcia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close