Jestem zrozpaczona !!!!!!!

Sama nie wiem, dlaczego to piszę, bo w sumie nie mogę liczyć na niczyją pomoc, ale chyba muszę się komuś wygadać, a pozostając częściowo anonimową osobą na forum jest mi łatwiej. Żadnemu ze znajomych nie mam odwagi przyznać się do tego co czuję. Jestem zrozpaczona i przerażona tym co będzie dalej. Wszystko przez naszą tragiczną sytuację finansową. Mój mąż jakiś czas temu starcił pracę, ponieważ zlikwidowano stanowisko, na którym pracował. Jeszcze przez jakiś czas jego firma zatrudniała go na umowę zlecenie, ale i to się skończyło. Od tamtej pory bezskutecznie szuka pracy, w międzyczasie dorabiając jak się da. Ja zarabiałam prowadząc szkolenia – tak więc moje dochody były niezłe, ale zależały od ilości zleconych szkoleń. W każdym razie wystarczało nam na w miarę normalne życie. Mimo. że tylko ja pracowałam, byłam nawet dość spokojna – ot, tak bywa, raz jest lepiej, raz gorzej. Kiedy zaszłam w ciążę naprawdę obydwoje bardzo się cieszyliśmy – długo na to czekaliśmy. Ale jak już o tym pisałam kiedyś niestety moja ciąża od samego początku była zagrożona. Lekarz nadal nie pozwala mi wrócić do pracy i nie zanosi się, aby było to możliwe przed październikiem. A i ten termin też jest palcem na wodzie pisany. No i ta cała sytuacja mnie przeraża – mąz nie ma pracy, ja nie mogę do swojej wrócić, właśnie kończą nam się oszczędności, bo leczenie i utrzymanie mojej ciąży kosztuje krocie, a zapowiadają się jeszcze większe wydatki. O kupieniu wyprawki nawet nie marzę, zastanawiam się, co wciągnę na tyłek kiedy przestanę się mieścić w swoje ciuchy, a to będzie lada moment, bo brzuch jak na złość rośnie jak opętany. Nie mogę nawet liczyć na pomoc rodziny, bo nasi rodzice cienko przedą – to już emeryci. No i właśnie zastanawiam się, z czego będziemy żyć w następnym miesiącu, za co kupię leki itd. Mąż stara się jak może, szuka każdej możliwości dorobienia jakiegoś grosza, ale to nie wystarczy nawet na rachunki!!!! Na codzień robię dobrą minę do złej gry, ale kidy jestem sama w domu, tak jak teraz, nerwy mi puszczają i wyję do poduszki. Boże, jak ja się boję !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Agusia ze styczniowym Bąbelkiem

8 odpowiedzi na pytanie: Jestem zrozpaczona !!!!!!!

joaska23 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zrozpaczona !!!!!!!

Chciałabym ci jakoś pomóc, pocieszyć ale nie wiem co ci napisać! głowa do góry! niestety te ciężkie czasy dotykają coraz więcej ludzi, jednego dnia jest dobrze a następnego wszystko się zawala, zobaczysz że wszystko się ułoży, mósi!
Pozdrawiam :-)))))))

Aśka z 26tyg.Dawidkiem

anulkad Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zrozpaczona !!!!!!!

Witam!Nie martw sie napewno wszystko sie ułoży.Wiem,że cie to nie pocieszy ale chociaż słowa otuchy dobrze ci zrobią.teraz nie możesz sie martwić.Będzie dobrze.Trzymamy kciuki.jeśli jest źle to potem musi być dobrze:)))Pozdrawiam.

Ania i maleństwo (19.01.2004)

barkus Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zrozpaczona !!!!!!!

Myślę tak samo- jest nawet takie powiedzenie, że zła karta się odwraca- w moim przypadku tak się stało!!Nie martw sie na zapas- teraz najważniejsze jest Twoje zdrowie i Maleństwa- wszystko sie ułoży- Basia:-)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zrozpaczona !!!!!!!

Aga, odpisałam Ci na prive’a

Monika i Basia (05.10)

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zrozpaczona !!!!!!!

To straszne co piszesz ,bardzo mi przykro .Moge Ci tylko powiedziec,ze zobaczysz wszystko sie ulozy wierze w to,ze w zyciu wszystko potrafi sie ulozyc a taki cud jak dzieciaczek przyciaga szczesliwe zdarzenia i spokojne zycie.U mnie od kiedy jestm w ciazy wszystko lepiej sie uklada i Tobie tez tego zycze .Trzymaj sie skarbie

Monia i chlopaczek (30.08.03)

madzia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zrozpaczona !!!!!!!

A może któraś z forumowiczek pomoże w znalezieniu pracy dla Twojego mężusia – podaj tylko rejon w którym mieszkasz i zawód jaki mógłby wykonywać.

madzia i styczniowy wędrowniczek

stefeczka Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zrozpaczona !!!!!!!

Doskonale Cię rozumiem. Ja jestem w podobnej sytuacji. Już kiedyś pisałam o firmie, w której pracuję i nie dostaję wynagrodzenia od kwietnia. Mąż jest od 2 m-cy na zasiłku dla bezrobotnych (niecałe 500 zł). Kiedyś było nam dobrze i wynajęliśmy mieszkanko. Mieszkamy w nim nadal, tylko teraz nie mamy ani na czynsz, ani na odstępne, rachunki, domowe wydatki, a o ciuszkach dla mnie (brzuszek rośnie) i dla dzidzi już nie wspomnę. Czarna dziura… Do rodziców nie możemy wrócić bo nie ma tam miejsca, a i na pomoc z ich strony nie możemy liczyć (renta, zasiłek przedemerytalny, itp.) Momoentami jest mi okropnie żle. Nie mogę przeboleć, że najpiękniejszy okres w życiu kobiety mam tak zpaprany przez tą przeklętą firmę. Złodzieje. Ale mam nadzieję, że wszystko się obróci na lepsze, napewno. Ty też bądź dobrej myśli. Pozdrawiam. PA.

Stefka z dzidzią (3.11.)

renta111 Dodane ponad rok temu,

Re: Jestem zrozpaczona !!!!!!!

Agnieszko, badz dobrej mysli. Do stycznia jeszcze daleko, los musi sie odwrocic. Co do wypraki to masz jeszcze duzo czasu. Na pewno dostaniesz sporo rzeczy od znajomych, choc rozumiem cie, bo kupowanie dla dzidzi sprawia tyle radosci. Ja jestem pazdziernikowka, wiec gdy moja dzidzia wyrosnie, chetnie przesle ci ubranka po niej, jesli bedziesz chciala. Dbaj o siebie i trzymaj sie cieplutko :-)))
Renata i chyba synus 22.10

Znasz odpowiedź na pytanie: Jestem zrozpaczona !!!!!!!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
spacerowka -tania-szukam
Dziewczyny potrzebuje jakiejs spacerowki(typu parasolka ,ale rozkladanej)wyjezdzam do Polski i nie jestem w stanie zabrac swojego wozka, chce kupic jakis tani zeby uzywac go u mamy.co polecacie????moze znacie ceny(orientacyjne) Bede wdzieczna
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
Wszystkiego najlepszego Mygdu
[b] DZISIAJ NASZA MAGDALENKA OBCHODZI SWOJE URODZINKI - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO - ZDROWIA SPEŁNIENIA MARZEŃ, UKOCHANEGO MALEŃSTWA, SATYSFAKCJIONUJACEGO ŻYCIA, PROSTEJ DROGI , ŁATWEJ REALIZACJI CELÓW I CZEGO TYLKO JESZCZE ZAPRAGNIESZ -
Czytaj dalej