Jesteśmy po zabiegu

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #42459

    luczka

    Wczoraj mała miała zabieg rozdzielenia warg sromowych. Sam zabieg trwał 10-15 minut (od wejsćia na blok operacyjny do powrotu). Nie obyło się oczywiście od niespodzianek.
    Mała miała być znieczulana ogólnie, ale że przez kilka dni miała kaszelek to wczoraj jeszcze trochę charczała. Lekarz chciała nas odesłać na inny termin. Wcześniej założono jej wkłucie, pobrano krew a tu że mamy iść do domu i wrócić w następnym tygodniu. Mój mąż delikatnie zwrócił uwagę, dlaczego najpierw nie bada się dziecka a później dopiero męczy. Lekarz trochę się zmieszał. Zapytałam czy konieczna jest narkoza czy nie można znieczulić miejscowo. Otóż okazało się że można i nie ma zadnego problemu. Na 15 minut przed przyłożono jej gazik z kremem znieczulającym. Po zabiegu uśmiechnięta wyszła z sali operacyjnej na własnych nóżkach i jeszcze przez 3 godziny przemeblowywała oddział, po czym poszliśmy do domu. Jutro do kontroli. Najbardziej przejeta zabiegiem byłam ja, przeryczałam pod salą operacyjną cały czas jak mała tam była. Teraz cieszę się że już po wszystkim.


    Monika i Wiktoria 18.01.03

    #556017

    ewapn

    Re: Jesteśmy po zabiegu

    zazdroszcze, mnie czeka to jutro… jedziemy do CZD na badania, też w znieczuleniu.. cały tydzień walczę o to, by tylko Ola nie podłapała jakiegoś katarku.. a pogoda sprzyja, ciepło, zle dziecko rozebrać , zle przegrzać…a do tego ja byłam przeziębiona , poniedziałek i wtorek były krytyczne, ledwo zyłam..
    na razie oznak choroby u Oli nie widać,.. ale nie wiadomo, co będzie jutro…
    w kazdym razie jestem zestresowana, i chciałabym żeby już było po wszytkim….zwłaszcza,zę juz raz termin przekładałam… i tyle z tego wszytkiego wynikło, ze myslałam o tym 1,5 miesiaca dlużej…
    dobrze powiedziałas tytm lekarzom.. najpierw kują dziecko, a potem chca odsyłać do domu:) pochwalam …
    i ze juz po wszytkim…



    #556018

    ani-ani

    Re: Jesteśmy po zabiegu

    🙂
    Dobrze że już po. Nie taki diabeł straszny… 🙂
    Aler co trzeba sięnadenerwowaćto trzeba. Serce matki nie da sięot tak uspokoićchoćby to był tylko maleńki zabieg – prawda?!

    Teraz życzymy zdrówka i dobrego humorku 🙂

    Ania i półtoraroczna Izunia

    #556019

    luczka

    Re: Jesteśmy po zabiegu

    U nas decyzja o zabiegu była bardzo szybka. W czwartek nefrolog stwierdził że wargi są czesciowo zrośnięte, w piatek mieliśmy termin zabiegu. I tak przez 5 dni myślałam co z nią będzie, jak się będzie zachowywać, czuć. Po niej to spłynęło, w szpitali swietnie się bawiła, było więcej dzieci. Tylko matka przeżywała jak głupia.


    Monika i Wiktoria 18.01.03

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close