..jeszcze o niejadkach..

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #32964

    mamysz

    Dziewczyny, czy któraś z mam niejadków dawała maluszkowi coś na poprawienie apetytu..jakieś kropeli lub coś w tym stylu…może homeopatia?
    mi już ręce opadają. Weronika je jak ptaszek. Wczoraj zjadła dopiero o 14 trochę zupki potem kawałeczek banana i Danonek.
    Ma 14 m i waży dopiero 9 kilo.
    Moja mama twierdzi że powinnam jej coś dawać na apetyt ale nie wiem co (ja podobno też dostawałam bo byłam niejadkiem).
    I jeszcze jedno pytanie – czy mleko u karmiącej ponad rok czyli u mnie jest wartościowe ..też nasłuchałam się już że takie mleko to już dziecku nic nie daje..jestem innego zdania.
    Poradźcie coś.

    ewka i Weronikab 06.10.02

    #435344

    agarobi

    Re: ..jeszcze o niejadkach..

    Ja mam ten sam problem ,juz pisałam o tym na forum,Robert ma 18 msc wazy 10,5 kg i zawsze byłniejadkiem,ale po ostatniej chorobie to dostał jakiegoś wstrętu do jedzenia i nawet nie chciał jeść słodyczy ,chrupek po prostu nic,jak zgłodniał ,zjadał 3 łyżki obidu i koniec. W końcu nie wytrzymałam , wezwałam moją peditrę i powiedziałam ze muszę mieć coś na apetyt bo zwariuję,dałami taki specyfik o nazwie Peritol. Konsultowałam to jeszcze z inną lekarką i daje małemu od tygodnia,oczywiście zauważyłam wyrazną poprawę,je normalnie to na co ma ochotę (w rozsądnych granicach oczywiście).Myślę ze powinnaś porozmawiac z pediatrą może Ci cos doradzi.A co do mleka uważam ze karmienie piersią jest najlepsze dla dziecka nawet w tym wieku,przeciez można uzupełniac innymi posiłkami.Pozdrawiam

    Aga i Robet(7.V.2002)

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close