jeszcze o Wołoskiej

Wiele z Was pisało o szpitalu na Wołoskiej, że dobry. Cieszy mnie to, bo będę tam rodzić, martwi mnie jedynie to, co piszecie o tamtejszych doradcach laktacyjnych i w ogóle o podejściu do karmienia piersią. Czy naprawdę ta kwestia jest tam traktowana per noga? Ja bardzo chcę karmić piersią i nie chciałabym, żeby przez błąd czy czyjeś niedopatrzenie nie było mi to dane. Powiedzcie, jak nie dać się zbajerować i co mogę zrobić sama, żeby sobie pomóc, gdybym miała z karmieniem problemy, a personel nie będzie mi chciał pomóc. Poradźcie!!!
pozdrowionka – Gośka i Filipciu oczekiwany w marcu

5 odpowiedzi na pytanie: jeszcze o Wołoskiej

cat Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o Wołoskiej

No cóż, ja muszę niestety potwierdzić informacje o kiepskiej poradzie laktacyjnej na Wołoskiej – przynajmniej ja nie trafiłam na naprawdę kompetentną osobę, która pokazałaby co i jak – mimo iż prosiłam o pomoc. Od początku coś robiłam źle i to przez te trudne początki przeszłam na laktator, a potem w ogóle zarzuciłam karmienie.
To nie jest tak, że oni zniechęcają do karmienia piersią – przeciwnie – nalegają, ale nic Ci nie pokażą. W dodatku – jeśli nie przypilnujesz i nie powiesz, że sobie nie życzysz – będą dokarmiać dziecko butelką. Tak przynajmniej bylo rok temu.
Nie umiem więc za bardzo pomóc Ci w tej sprawie, ale poza tym Wołoską wspominam bardzo miło.

Kasia i Łukasz (20.12.2002)

nikita33 Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o Wołoskiej

dzięki – już mi pomogłaś. po prostu przed porodem udam się po fachową poradę gdzieś indziej no i już wiem, żeby poprosić o niedokarmianie.
A Łukaszek śliczny jest…

karolka Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o Wołoskiej

Nie dokarmiają dziecka butelką (dane z sierpnia). Jeżeli już jest straszny dramat, to dają wodę z glukozą. A w kwestii porad laktacyjnych zależy na kogo trafisz. Mi nikt nie powiedział ani słowa żadnej porady (wszystko było ok, wiec sama się nie domagałam, radziłam sobie), ale przy mnie jedna z położnych sama przynosząc dziewczynie dziecko do karmienia siedziała przy niej i sprawdzała, czy dziecko ssie, radziła jak przystawić do piersi, itd. W razie czego po prostu musisz walczyć, chodzić, dopytywać. Ale może wszystko pójdzie samo i dasz sobie radę mimo wszystko. A zawsze po wyjściu ze szpitala masz przecież inne poradnie laktacyjne…

Karolka i Izabelka 01.08.03

bercia30 Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o Wołoskiej

ja mam jutro pojawić się na Wołoskiej – mam termin i zobaczymy co będzie dalej. Jak zostanę to opiszę po porodzie:)) ale wydaje mi się, że sporo też zależy od nas, czyli mam, uprzedzają lekarze że początki mogą być trudne i grunt to nie zniechęcać się. Ja jestem pełna wiary i optymizmu, ze się uda! pozdrawiam gorąco.

Bercia i Oleńka 06.12.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: jeszcze o Wołoskiej

ja rodzilam w czerwcu b. r i rowniez, jesli chodzi o porade laktacyjan to bylo kiepsko..pamietam jak pierwszy raz mialam nakarmic malego..nie wiedzialam ani co ani jak..polozna polozyla mi malego i ..wyszla sobie..wszystko po omacku..pozniej Adaś strasznie mnie gryzl…brodawki bolaly potwornie..polozna przyszla i brutalnie na mnie naskoczyla, ze to nie sa pogryzione brodawki wkladajac przy tym na sile moja piers do dzioba synka..ech..troche nerwow bylo. Sa tam tez mile polozne..moze bedziesz miala szczescie i udziela ci fachowych porad czego Ci zycze.
pozdrawiam
Ula i Adaś

Znasz odpowiedź na pytanie: jeszcze o Wołoskiej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Endometrium i płyn Douglasa
Jestem w 13 dc. Mialam usg. Dwa pecherzyki po 19 mm. Endometrium 9 mm. Nie za male? I o czym swiadczy ta wielkosc? I jeszcze jedno pytanie....porownuje poprzednie usg (z
Czytaj dalej
Polecam
ubranka z weluru?
poradżcie, jeśli macie jakieś doświadczenie, czy dla niemowlaka odpowiednie będą pajacyki z weluru? Jest wiele takich w promocji, ale mam wątpliwości, czy kupować (jestem na etapie kompletowania wyprawki), czy ten
Czytaj dalej