jeszcze o Wołoskiej

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #33543

    nikita33

    Wiele z Was pisało o szpitalu na Wołoskiej, że dobry. Cieszy mnie to, bo będę tam rodzić, martwi mnie jedynie to, co piszecie o tamtejszych doradcach laktacyjnych i w ogóle o podejściu do karmienia piersią. Czy naprawdę ta kwestia jest tam traktowana per noga? Ja bardzo chcę karmić piersią i nie chciałabym, żeby przez błąd czy czyjeś niedopatrzenie nie było mi to dane. Powiedzcie, jak nie dać się zbajerować i co mogę zrobić sama, żeby sobie pomóc, gdybym miała z karmieniem problemy, a personel nie będzie mi chciał pomóc. Poradźcie!!!
    pozdrowionka – Gośka i Filipciu oczekiwany w marcu

    #441855

    cat

    Re: jeszcze o Wołoskiej

    No cóż, ja muszę niestety potwierdzić informacje o kiepskiej poradzie laktacyjnej na Wołoskiej – przynajmniej ja nie trafiłam na naprawdę kompetentną osobę, która pokazałaby co i jak – mimo iż prosiłam o pomoc. Od początku coś robiłam źle i to przez te trudne początki przeszłam na laktator, a potem w ogóle zarzuciłam karmienie.
    To nie jest tak, że oni zniechęcają do karmienia piersią – przeciwnie – nalegają, ale nic Ci nie pokażą. W dodatku – jeśli nie przypilnujesz i nie powiesz, że sobie nie życzysz – będą dokarmiać dziecko butelką. Tak przynajmniej bylo rok temu.
    Nie umiem więc za bardzo pomóc Ci w tej sprawie, ale poza tym Wołoską wspominam bardzo miło.

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)



    #441856

    nikita33

    Re: jeszcze o Wołoskiej

    dzięki – już mi pomogłaś. po prostu przed porodem udam się po fachową poradę gdzieś indziej no i już wiem, żeby poprosić o niedokarmianie.
    A Łukaszek śliczny jest…

    #441857

    karolka

    Re: jeszcze o Wołoskiej

    Nie dokarmiają dziecka butelką (dane z sierpnia). Jeżeli już jest straszny dramat, to dają wodę z glukozą. A w kwestii porad laktacyjnych zależy na kogo trafisz. Mi nikt nie powiedział ani słowa żadnej porady (wszystko było ok, wiec sama się nie domagałam, radziłam sobie), ale przy mnie jedna z położnych sama przynosząc dziewczynie dziecko do karmienia siedziała przy niej i sprawdzała, czy dziecko ssie, radziła jak przystawić do piersi, itd. W razie czego po prostu musisz walczyć, chodzić, dopytywać. Ale może wszystko pójdzie samo i dasz sobie radę mimo wszystko. A zawsze po wyjściu ze szpitala masz przecież inne poradnie laktacyjne…

    Karolka i Izabelka 01.08.03

    #441858

    bercia30

    Re: jeszcze o Wołoskiej

    ja mam jutro pojawić się na Wołoskiej – mam termin i zobaczymy co będzie dalej. Jak zostanę to opiszę po porodzie:)) ale wydaje mi się, że sporo też zależy od nas, czyli mam, uprzedzają lekarze że początki mogą być trudne i grunt to nie zniechęcać się. Ja jestem pełna wiary i optymizmu, ze się uda! pozdrawiam gorąco.

    Bercia i Oleńka 06.12.2003

    #441859

    Anonim

    Re: jeszcze o Wołoskiej

    ja rodzilam w czerwcu b. r i rowniez, jesli chodzi o porade laktacyjan to bylo kiepsko..pamietam jak pierwszy raz mialam nakarmic malego..nie wiedzialam ani co ani jak..polozna polozyla mi malego i ..wyszla sobie..wszystko po omacku..pozniej Adaś strasznie mnie gryzl…brodawki bolaly potwornie..polozna przyszla i brutalnie na mnie naskoczyla, ze to nie sa pogryzione brodawki wkladajac przy tym na sile moja piers do dzioba synka..ech..troche nerwow bylo. Sa tam tez mile polozne..moze bedziesz miala szczescie i udziela ci fachowych porad czego Ci zycze.
    pozdrawiam
    Ula i Adaś

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close