Jeszcze raz o nianiach…

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #33472

    beka

    Niby durne pytanie, a jednak nie do konca wiem jak rozwiazac ta kwestie… Bede wdzieczna jesli napiszecie pokrotce, jak to wyglada u Was 🙂
    A chodzi o sprawe lodowki… tj. czy Wasze nianie w czasie pracy moga sobie zjadac wszystko, co w tej lodowce jest, czy jakos to ograniczacie? No bo chyba nie przychodza zawsze z wlasnym prowiantem… Chcialabym, zeby opiekunka czula sie u nas jak najlepiej, z drugiej strony jednak bez sensu zeby mi zjadala cos, co przygotowalam na kolacje w niewielkiej ilosci. No, nie wiem…


    Kaska i Jakub (11.05.2003)

    #441110

    inti

    Re: Jeszcze raz o nianiach…

    moja przychodzi z własnymi kanapkami, ale zawsze jej mówię, co może wziąć np. ciasto.
    Najlepiej po prostu wskaż jej, czym sie może częstować. a jak będzie wyżerać, to też musisz jej powiedzieć, czego nie powinna ruszać. typu: w tym garnku jest obiad dla mnie i dla męża”powinno poskutkować.

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #441111

    goha

    Re: Jeszcze raz o nianiach…

    Powiem Ci jak to było w przypadku moich dwóch (już!!!) niań.
    Ponieważ płacę najniższą stawkę w Warszawie – 5 zł za godzinę, proponuję paniom by jadły u nas. Szczególnie obiad, który nam gotują.

    Pierwsza bardzo chętnie na to przystała. Kawa i herbata znikała w zastraszającym tempie i inne rzeczy (typu dżem, makaron, mleko) czasem też. Denerwowało mnie tylko to, że gdy dzwoniłam z pracy i pytałam co z domu „wyszło”, nigdy nie otrzymałam odpowiedzi, a wieczorem okazywało się, że nie mamy herbaty czy majonezu do sałatki. Przecież gdybym wiedziała czego nie ma to wracając do domu zrobiłabym poprostu większe zakupy.

    Nasza nowa niania, która jest od 3 dni, nie je i nie pije u nas NIC, chociaż ja nalegam. Ona twierdzi, że się odchudza.

    GOHA i Dareczek 8 m-cy (02.04.03)

    #441112

    pluto

    Re: Jeszcze raz o nianiach…

    to chyba zależy od tego ile kto zarabia….nasza niania bierze ze sboą kanapki……ale owoce może jeść ile chce…..kawę, herbate, soki, slodycze itp…nie stać mnie na żywienie trzeciej dorosej osoby w rodzine…….częstuję zupami, ale nasza niania nie chce…..nie lubi zup…….

    Julka i prawie 18 miesięczny Karolek

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close