język niemowląt

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #102639

    mlodytatko

    Witam,

    polecono nam książkę: „Język niemowląt” (aut. Tracy Hogg, Melinda Blau). Próbujemy wprowadzić do życia naszego (3 tygodniowego, 2900 gramowego) maluszka „Łatwy Plan” z tej książki.
    Czy ktoś może próbował go zastosować?

    Po próbie stosowania go przez prawie tydzień nasunęły mi się pytania:

    1. Plan zakłada schemat oparty o 2,5-3 godzinne pory karmienia/aktywności/snu. Plan zakłada 5-6 godzinny sen w nocy co po przeliczeniu daje nam ok 5-6 godzin snu nocnego i 5-6 jednogodzinnych drzemek w ciągu dnia. Razem ok 10-12 godzin snu. W późniejszej części książki wspomniane jest że noworodek powinien spać 16-20 godzin.
    Jak to pogodzić?

    2. Usypianie przy piersi. Średnio co drugi raz maluszek zjada mało jedzenia (je tylko kilka minut) i zaraz usypia przy piersi. Próby wybudzenia go poprzez pocieranie policzka, wewnętrznej części dłoni, próby odbicia, „spacerowanie” po pleckach i inne (wspomniane w książce) nie dają żadnego rezultatu, ale maluszek po położeniu go do łóżeczka po kilku minutach daje wyraźne znaki że jest głodny (budzi się, wygina się z główką na bok i otwiera buzię, ssie dłonie, płacze, smoczek natychmiast wyrzuca).
    W jaki sposób poradzić sobie z takimi karmieniami?

    3. Sen – wybudzanie maluszka. Maluszek praktycznie nigdy nie budzi się do jedzenia. Zawsze musi być wybudzany (nawet w nocy po ok 5 godzinach). Czy da się temu jakoś zaradzić?

    Pozdrawiam,
    mlodytatko

    #3114588

    qr-chuck

    Zamieszczone przez mlodytatko
    1. Plan zakłada schemat oparty o 2,5-3 godzinne pory karmienia/aktywności/snu. Plan zakłada 5-6 godzinny sen w nocy co po przeliczeniu daje nam ok 5-6 godzin snu nocnego i 5-6 jednogodzinnych drzemek w ciągu dnia. Razem ok 10-12 godzin snu. W późniejszej części książki wspomniane jest że noworodek powinien spać 16-20 godzin.
    Jak to pogodzić?

    Bo to jest „Język niemowląt”, a Ty próbujesz to zastosować do noworodka…
    Poczekaj jeszcze przynajmniej tydzień 😉



    #3114589

    mlodytatko

    Zamieszczone przez kurczak
    Bo to jest „Język niemowląt”, a Ty próbujesz to zastosować do noworodka…
    Poczekaj jeszcze przynajmniej tydzień 😉

    to że czarna skrzynka w samolocie ma w nazwie słowo „czarna” nie oznacza, że jest czarna.

    cytat z książki:
    Wiek: Noworodki
    Dzienna ilość snu: 16-20 godzin
    Typowe wzorce: Godzinne drzemki co 3 godziny, 5-6 godzin snu nocnego
    (…)
    Wiek: 1-3 miesiecy
    (…)

    #3114590

    qr-chuck

    Zamieszczone przez mlodytatko
    to że czarna skrzynka w samolocie ma w nazwie słowo „czarna” nie oznacza, że jest czarna.

    cytat z książki:
    Wiek: Noworodki
    Dzienna ilość snu: 16-20 godzin
    Typowe wzorce: Godzinne drzemki co 3 godziny, 5-6 godzin snu nocnego
    (…)
    Wiek: 1-3 miesiecy
    (…)

    Ale „typowy wzorzec” to jeszcze nie jest, żeby „łatwy plan” wprowadzać :Niepewny:

    Moje tam spały w tych pierwszych tygodniach na okrągło i nie było potrzeby im nic stabilizować 😉

    Noworodki mają jeszcze za małe żołądki, żeby je tak co 3 godziny na zegarek…

    #3114591

    swiki

    Zamieszczone przez mlodytatko
    Witam,

    polecono nam książkę: „Język niemowląt” (aut. Tracy Hogg, Melinda Blau). Próbujemy wprowadzić do życia naszego (3 tygodniowego, 2900 gramowego) maluszka „Łatwy Plan” z tej książki.
    Czy ktoś może próbował go zastosować?

    Po próbie stosowania go przez prawie tydzień nasunęły mi się pytania:

    1. Plan zakłada schemat oparty o 2,5-3 godzinne pory karmienia/aktywności/snu. Plan zakłada 5-6 godzinny sen w nocy co po przeliczeniu daje nam ok 5-6 godzin snu nocnego i 5-6 jednogodzinnych drzemek w ciągu dnia. Razem ok 10-12 godzin snu. W późniejszej części książki wspomniane jest że noworodek powinien spać 16-20 godzin.
    Jak to pogodzić?

    2. Usypianie przy piersi. Średnio co drugi raz maluszek zjada mało jedzenia (je tylko kilka minut) i zaraz usypia przy piersi. Próby wybudzenia go poprzez pocieranie policzka, wewnętrznej części dłoni, próby odbicia, „spacerowanie” po pleckach i inne (wspomniane w książce) nie dają żadnego rezultatu, ale maluszek po położeniu go do łóżeczka po kilku minutach daje wyraźne znaki że jest głodny (budzi się, wygina się z główką na bok i otwiera buzię, ssie dłonie, płacze, smoczek natychmiast wyrzuca).
    W jaki sposób poradzić sobie z takimi karmieniami?

    3. Sen – wybudzanie maluszka. Maluszek praktycznie nigdy nie budzi się do jedzenia. Zawsze musi być wybudzany (nawet w nocy po ok 5 godzinach). Czy da się temu jakoś zaradzić?

    Pozdrawiam,
    mlodytatko

    Tez zapoznalam sie z ta ksiazka i kilka metod zastosowalam, ale chyba nie trzymalabym sie tak strasznie tego co tam pisze. Kazde dziecko ma swoj charakter i wydaje mi sie ze dostosywanie go do tego planu jest bezsensu, zreszta sama Tracy pisze o tym na wstepie, ze wlasnie kazde dziecko jest inne itd.
    I pytanie: AD 3 – jakie wybudzanie? po co? Moj maluszek funkcjonowal tak, ze w dzien sypial srednio okolo 3 godzin i budzil sie na jedzenie by znow zasnac przy piersi, dawalo mu to poczuscie bezpieczenstwa, efekt po 8 miesiacach – mam cudowne, malo placzace, ciagle w sumie smiejace sie dziecko. W nocy potrafil usnac o 20 i zawsze spal do minimum 2-3 godiny a czasem zdazalo mu sie i dluzej, ladnie przybieral na wadze, wiec nie budzilam go, kazdy potrzebuje mysle tyle snu a jak sie go wybudzi to jest zly, zmierzly i niezadowolony. Mysle ze to bardzo madra ksiazka ale trzeba podejsc do niej jak do calego macierzynstwa i wszystkich madrych rad z pewna rezerwa 😉
    Powodzenia zycze i proponuje jednak moze bardziej zdac sie … poprostu na najlepsza rade: matczyny instynkt. Tylko go posluchaj i Twojemu dziecku bedzie wtedy najlepiej i bedzie naprawde szczesliwe i wtedy i Ty bedziesz szczesliwa.

    #3114592

    beamama

    Zamieszczone przez swiki
    Powodzenia zycze i proponuje jednak moze bardziej zdac sie … poprostu na najlepsza rade: matczyny instynkt. Tylko go posluchaj i Twojemu dziecku bedzie wtedy najlepiej i bedzie naprawde szczesliwe i wtedy i Ty bedziesz szczesliwa.

    Myślę, że użytkownikowi Młodytatko ciężko zdać się na instynkt macierzyński :Hmmm…: :Fiu fiu: 😉



    #3114593

    Anonim

    Zamieszczone przez beamama
    Myślę, że użytkownikowi Młodytatko ciężko zdać się na instynkt macierzyński :Hmmm…: :Fiu fiu: 😉

    Mlodytatko napisał, że czarna skrzynka w samolocie nie musi być czarna,
    więc młody tatko nie musi być tatkiem 😀

    Odnośnie zaklinaczki – My słuchaliśmy zaklinaczki przy pierwszym dziecku i teraz żałujemy.
    Generalnie moja opinia jest taka, że należy bardziej ufać instynktowi swemu niż
    zaklinaczkom. Tak jak ktoś napisał. Różne są dzieci, różne mają potrzeby.
    Przy córce stosowaliśmy zaklinaczkowe metody, darła się niemiłosiernie, a zasypiać sama do dzisiaj się nie nauczyła 😉
    przy synu żadnych metod nie stosowaliśmy a od nowości spał w łóżeczku i zasypia sam bez problemów do teraz
    U nas ewidentnie kwestia temperamentu….

    #3114594

    mlodytatko

    dziękuję wszystkim za porady chyba faktycznie troszeczkę odpuścimy z tym budzeniem. może na początek przedłużymy troszkę te drzemki. Niestety wydaje mi się, że jak maluszka nie obudzimy to obudzi nam się dopiero… jak będzie szedł na studia 🙂 taki z niego śpioch.

    pozdrawiam,
    młody tatko

    ps. młody tatko jak sama nazwa wskazuje to tatko. mama się boi internetu 🙂

    #3114595

    mam

    Zamieszczone przez mlodytatko
    dziękuję wszystkim za porady chyba faktycznie troszeczkę odpuścimy z tym budzeniem. może na początek przedłużymy troszkę te drzemki. Niestety wydaje mi się, że jak maluszka nie obudzimy to obudzi nam się dopiero… jak będzie szedł na studia 🙂 taki z niego śpioch.

    pozdrawiam,
    młody tatko

    ps. młody tatko jak sama nazwa wskazuje to tatko. mama się boi internetu 🙂

    Jesli dziecko nie ma niedowagi, jest pogodne, zadowolone, spokojne to nie widze sensu budzenia. Moje chlopaki w ciagu dnia potrafia przespac 5-6h i do tego cale noce. Przybieraja prawidlowo, widac ze sa szczesliwi i spokojni. Radze nie trzymac sie sztywno norm, schematow, kazdy maluszek jest inny , dziecko to nie robot, ktory mozna zaprogramowac..

    Pozdrawiam

    #3114596

    Anonim

    Zamieszczone przez mlodytatko
    d

    ps. młody tatko jak sama nazwa wskazuje to tatko. mama się boi internetu 🙂

    eee to nuda, żadnego drugiego dna 😉

    Witaj tatko:) Tatko moich dzieci wolałby, żeby ich mama nie spędzała tyle czasu „w internecie”, tak, że nie masz czego żałować 😉



    #3114597

    gablysia

    Mi też sie nie wydaje, by go trzeba było budzić. Wcześniaki trzeba budzić do jedzenia, bo zegarek wewnętrzny niedojrzały i ja na przykład budziłam. ALe donoszone noworodki maja tę umiejętność juz we krwi i budza sie same.
    Ja stosowałam ten łatwy plan ale mocno go do swoich potrzeb dociskałam. Np. nigdy nie bawiłam sie z dzieckiem po jedzeniu, bo miałam w domu jednego „chlustacza”, który tak ulewał, ze jakakolwiek aktywność skończyłaby sie całym zjedzonym mlekiem poza brzuszkiem.
    Ale plan wprowadzałam koło 3 miesiąca życia… jak dzieci umiały już spać w nocy a drzemkować w dzień. Wcześniej wydawało mi się to zbyteczne, bo dziecko samo sobie reguluje czas.
    Mi osobiście ten plan i jego systematyczność uratowała życie. Nie znam szalonych nocek z dzieckiem na rękach, usypiania godzinami ślęczenia godzinami przy cycku. Wszystko miało swoje rytmy, czas, tempo… powtarzalność. Nie trzymałam sie godzin, ale własnie tego zegara biologicznego dzieci.

    PS. Ścisłych godzin zaczęłam sie trzymać już dużo później. I nadal się ich trzymam.

    #3114598

    kama28

    dobrze dziewczyny piszą,
    nie trzymałabym się tak sztywno planu i godzin, trzeba to trochę nagiąć do swojej sytuacji i dziecka.
    nie wybudzałabym też malucha, zawsze wydawało mi się to dziwne, jeśli dziecko jest zdrowe i normalnie przybiera
    równiez korzystałam z tej ksiązki, bardzo mi pomogła, ale nie można dziecka wychować książką, trzeba zdać się tez na intuicję i dobrze jest dać sobie trochę luzu 😉



    #3114599

    swiki

    Zamieszczone przez beamama
    Myślę, że użytkownikowi Młodytatko ciężko zdać się na instynkt macierzyński :Hmmm…: :Fiu fiu: 😉

    ale pisal ze my, wiec mama tez gdzies tam jest 😉 Ale fakt – zagapilam sie hihi dzieki za zwrocenie uwagi na pomylka 😉

    #3114600

    pytia

    Książki język niemowląt bym nie polecała
    to tresura dziecka
    dziecko potrzebuje bliskości, a nie wyliczania wszystkiego z zegarkiem w ręku
    jeśli chodzi o budzenie na jedzenie to jeśli dziecko dobrze przybiera to nie ma takiej potrzeby 🙂

    #3114601

    yoko

    stosowałam metody Tracy Hogg w dziedzinach w których sobie nie radzilismy, nie wykorzystywałam wszystkich rad i sposobow jak leci, bo w wiekszości miałam wlasne.

    nie potrafiłam jednak nauczyć eFa zasypiania w dzien inaczej niż w wózku czy na rekach…
    poczytałam, zastosowalam sie do rad… udalo sie, choc okupione to było placzem – najpierw 40 minutowym, potem 20 min, kilkuminutowym, aż wygrałam próbę sił i skonczyło sie noszenie.
    konsekwencja to raz, a dwa, że wychowanie to jednak trochę tresura jest,
    a bycie konsekwentnym wcale nie musi się wiązać z byciem nieczułym wobec dziecka.

    już kilkumiesiecznemu maluchowi trzeba wyznaczać pewne granice, wpajać zachowania, itd…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close