joan

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #24460

    joan

    Witam w klubie. W poniedzialek miałam zabieg. To był już 11 tydzień i wszystko było OK. Nie wiem co mam myśleć i cały czas zadręczam się pytaniem DLACZEGO ? Cieszę się, ze jesteście. Mam nadzieję, że będzie mi lzej to przeżywać razem z wami.

    #329500

    kiki25

    Re: joan

    Zobaczysz razem jest o wiele raźniej, jak poroniłam w marcu to jeszcze nie znałam tego forum i było mi samej bardzo ciężko, tu możesz się wyżalić wygadać a my zawsze będziemy z Tobą. Przede wszystkim nie zadreczaj sie pytaniami dlaczego i nigdy nie myśl co by było gdyby, naprawdę nie warto i nic nie pomoże to nie nasza wina że ronimy, tak już jest i widocznie tak musiało być. Lepiej, że tak się stało a jak dzidzia miałaby być chora? Teraz czas tylko może uleczyć rany i myśl, że juz niedługo znowu będziesz się starać o fasolkę i wtedy napewno się uda!!!! nosek do góry będzie dobrze pozdrawiam Cię cieplutko!

    Kasiek
    moje temperaturki!



    #329501

    targo

    Re: joan

    Ja też będę miała zabieg najprawdopodobniej w sobotę a najpóźniej w poniedziałek. Mój zarodej obumarł tydzień temu w 6-tym tygodniu . Niestety muszę trochę poczekać na zabieg bo nie mam krawienia ani bólu brzuszka. Wolałabym już mieć to za sobą.

    Trzymaj się cieplutko
    Pozdrawiam

    #329502

    gosiaf

    Re: joan

    Droga targo jestem wrecz zbulwersowana postawa twojego gina!!! Jesli jest juz wiadome, ze zarodek obumarl, to nie potrzebny jest zaden bol brzucha ani krwawienie do zabiegu!!! To takie obciazenie psychiczne dla ciebie! Wiem, bo sama to przeszlam i nie potrzebowalam krwawienia ani bolu do zabiegu! ja bym temu ginowi powiedziala do sluchu!

    Gosia

    #329503

    gosiaf

    Re: joan

    Joan, tak nam wszytskim przykro… tak bywa. ja swoj zabieg mialam ponad miesiac temu i wlasnie na dniach spodziewam sie1szej miesiaczki (mierze temperaturke).
    Odpusc sobie pytanie dlaczego, bo prawdopodobnie nidgy nie znajdziesz odpowiedzi. Jedno jest pewne NA PEWNO NIE BYLA TO TWOJA WINA!!! Sama dobrze wiesz, ze juz kochalas to malenstwo…
    Dla mnie to forum bylo zbawieniem, wyplakalam tu caly zal do swiata… dziewczyny sa tu super, tak podnosza na duchu.
    Trzymaj sie cieplutko, nie daj sie smutkowi i szybciutko zacznij patrzec w przyszlosc, bo tam nadzieja na twoje szczescie z rozowym bobaskiem!
    Trzymam za ciebie kciuki!

    Gosia

    #329504

    targo

    Re: joan

    Wiem Gosi to jest straszne ale lekarz powiedział ,że lepiej dla mnie jak jeszcze 2-3 dni zaczekam ponieważ wówczas nie bedą robić tego na siłę-a to podobno może mieć złe skutki przy kolejnych ciążach.Sama nie wiem co o tym myśleć.

    Pozdrawiam cie serdecznie



    #329505

    joan

    Re: joan

    Dziewczyny dziękuję za ciepłe słowo. Może to dziwne ale mimo tego, że się nie znamy czuję się wspaniale mogąc z wami „pogadać”. Mam nadzieję, że szybko przebrnę przez to wszystko i znowu natchnie mnie optymizm. Póki co pomagają mi kontakty w naszym forum.Asia

    #329506

    zuzkan

    Re: joan

    Matko swieta, co to za lekarz, ze ma serce trzymac Cie w takim stanie. Oczywiscie ma racje z tym ze nie powinno sie tego robic na sile ( u Gosi w Angli pewnie to inaczej wyglada po jest inna metoda wykonywania zabiegu) ale mozna podac tabletke ktora w przeciagu 3-6 godzin wywola krawawienie i spowoduje otwarcie sie szyjki macicy. Mnie ta tabletke podano juz w szpitalu przygotowujac mnie do zabiegu.

    Zuza
    moje temperaturki

    #329507

    targo

    Re: joan

    Dzięki serdeczne za rade masz rację pojadę w poniedziałek do szpitala i sama im o tym powiem.

    p.s. trochę się boję bo to mój pierwszy raz

    Pozdrawiam

    #329508

    kiki25

    Re: joan

    Wiesz co ci lekarze są okropni ja się dowiedziałam o obumarciu zarodka w poniedziałek a w środę rano miałam już zabieg nikt na nic nie czekał bo i nie było na co. Nie słyszałam żeby zabieg ten mógł wpływać negatywnie na przyszłe ciąże. Mojej koleżanki koleżanka też poroniła tyle tylko że o tym nie wiedziała bo jak była w ciąży to poprostu straciła przytomność i obudziła się w szpitalu i jak się okazało jej zarodek też obumarł i już za długo przebywał w jej organiźmie, stwarzając zagrożenie dla jej życia stąd ta utrata przytomności, tak więc pędź do lekarza i na nic nie czekaj, lepiej mieć to za sobą, a na wywołanie krwawień i na rozwarcie szyjki są przecież tabletki, Trzymam kciuki aby wszystko było ok, i abyś miała już to za sobą!

    Kasiek
    moje temperaturki!



    #329509

    z-kasia1

    Re: joan

    Witaj, jest mi bardzo przykro…..trzymaj się, wierzę że te wszystkie smutki kiedyś miną i pozostaną cienie wspomnień.
    Pozdrawiam,

    Kasia

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close