Juka…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #86241

    julcia2

    Dostałam takiego kwiata i nie wiem co z nim robić. Wiecie może czy dużo ten kwiat wody potrzebuje? Słyszałam sprzeczne opinie, a i na necie nie mogę nic konkretnego znaleźć.

    —————–

    #1323040

    julcia2

    Re: Juka…

    O kurcze…. chyba poszukam jakiegoś forum kwiatowego … 🙂

    —————–



    #1323041

    Anonim

    Re: Juka…

    nie pomogę…u mnie w mieszkaniu ani jednego kwiatka doniczkowego… nie nadaję się na „opiekuna kwiatków”

    udało ci się znaleźć to kwiatkowe forum?

    W.

    #1323042

    miamia

    Re: Juka…

    wpisz z łaciny „yucca” w google to napewno znajdziesz- „juka” to spolszczenie używane głównie w mowie i dlatego nie mogłaś znaleźć, a jeśli sie nie uda to daj mi znać na priva to Ci wszystko napisze, bo ja z wyksztalcenia i zamilowania ogrodnik jestem, tylko w tej chwili siedze z dzidzią na kolanach
    pozdrawiam

    miamia

    #1323043

    gutek

    Re: Juka…

    Mam jukę w domu. Podlewam co kilka dni . Jedyne co zauważyłam to to że lubi światło. ustawiona w ciemniejszym kąciku po kilku dniach zaczęła ‚wyginać się’ w strone okna.

    #1323044

    usianka

    Re: Juka…

    Zajrzyj na forum Gazety Wyborczje (http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23256) – znajdziesz tam pewnie co trzeba 🙂
    Juka lubi swiatlo, bezposrednie slonce tez, wiosną i latem najlepiej trzymac ją na jasnym, slonecznym balkonie. swoja juke podlewam, gdy po wsadzeniu palca w ziemie do polowy czuje, ze jest sucho. Genmeralnie juka jest latwa w hodowli domowej.

    Ula i Emilka (3 latka)



    #1323045

    catty

    Re: Juka…

    Kiedyś poprosiłam na forum o polecenie mi kwaitków „dla zapominalskich”. Kilka osób poleciło mi jukę, toteż zakupiłam.

    Jest to bardzo „niewymagający” kwaitek, podlewam co 3-4 dni niewielką ilością wody. Kilka razy zdarzyło się że nie był podlewany tydzień i nic się nie stało.

    Monika&Michaś 3 latka

    #1323046

    nena75

    Re: Juka…

    Moja mama twierdzi, że juka lubi spryskiwanie liści.
    I trzeba przycinać po pewnym czasie „odnogi” jeśli wypuści. U mojej teściowej ma ze 2 m wysokości, cienki jak patyk badyl i marne liście. Moja mama przycinała i juka ma gruby pień i piękne, duże, rozłożyste liście. Może są różne odmiany juki, ale u mojej teściowej jest obrzydliwa…

    Wioletta i Tomek 3 3/12

    #1323047

    Anonim

    Re: Juka…

    Niestety nie pomoge, bo mi wszystkie kwiatki padaja, czy podlewam malo czy duzo :/
    Jestem totalnym przeciwienstwem mojej mamy (ogrodnik). Ona co wsadzi do ziemii, to jej rosnie i kwitnie, wszystko odratuje :)))
    Ale nigdy nie umie mi odpowiedziec jak to robi i jak podlewa dany kwiatek. Mowi, ze leje rowno :))

    Emilka – 40 tc

    #1323048

    wasia

    Ostrzeżenie 😉

    Kilka la temu juki były na topie. Moja znajoma dostała takiego kwiatka, rozmiarów dosyć sporych. Postawiła w sypialni. W nocy słyszy jakiś dziwny dźwięk. Nastepnej również. I tak przez kilka dni. W koncu skojarzyła,że dźwięk wydobywa się z ogromnej donicy z juką właśnie. Zebrało się kolegium rodzinne i radzą : co robić? co tam tak trzeszczy? W końcu zebrali się na odwagę i wspólnie wywalili juke z donicy, rozgrzbali ziemię….a tam był….brrrr…..wielki kokon z tropikalnym pająkiem!!! Mąż zakatrupił zwierza a koleżanka z atakiem histerii uciekła do sąsiadki.
    Od tego czasu juki omijam szerokim łukiem.

    Aga i Ania prawie 4 latka



    #1323049

    usianka

    Re: Ostrzeżenie 😉

    ubawilam sie, mimo ze to musialo byc malo smieszne

    tez slyszalam ze w korzeniach juki przytrafiaja sie rozne niespodzianki moje juki na szczescie pochodzą z ciętego pnia 2-metrowej juki i korzenie wypuscily sobie same – spie spokojnie

    Ula i Emilka (3 latka)

    #1323050

    julcia2

    Re: Ostrzeżenie 😉

    hahahahaha 🙂
    Tą już przesadzałam 🙂 korzenie czyste 🙂

    —————–



    #1323051

    usianka

    dziki lokator

    Przypomniala mi sie moja przygoda ze „zwierzem” w doniczce – ale nie juka i nie pająk Na wigilii firmowej u męża w firmie byl konkurs ubierania choineczek (półmetrowe jodły koreanskie czy jakos tak). Kazdy mogl zabrac swoje drzewko do domu – mąz wzial swoje i kolegi. Jedno stanelo w duzym pokoju, drugie w sypialni. Kilka nocy z rzędy slyszalam jakies chrobotanie – w koncu namierzylam ze to wlasnie z okolic tego drzewka, ale pomyslałam, ze moze folia, w ktorą owinieta jest doniczka tak chorobcze po podlewaniu, cos tam sie moze odgina czy coś. Ktoregos wieczora chrobotalo baaaardzo mocno, ja spękana jak Twoja kolezanka, nakazalam męzowi lustracje doniczki. Lustracja wykazala obecnosc slimaka winniczka a balam sie jakby to mial byc conajmniej taki tropikalny pająk

    Ula i Emilka (3 latka)

    #1323052

    kateczka

    Re: Ostrzeżenie 😉

    o maaaaaaaatko!!!!!!!!!!!W zyciu nie kupie juz chyba zadnego kwiatka:/:/:/ja mam arachnofobie,umieram,krzycze i uciekam na widok pajaczka wielkosci centymetra,a jakbym zobaczyla cos takiego……..to po prostu zawal i smierc:/

    Katka&Krzys(26.01.06)

    #1323053

    natinka

    Re: Ostrzeżenie 😉

    majej znajomej było bardzo podobnie z tym ze kwiaty pękły same i wyleciały pajączki oj nałapali sie tego wrrrrrrrrrrrrrr

    Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close