Jutro pochłonie mnie czarna dziura rozpaczy buuu

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #48946

    gacka

    Mamusie kochane – jutro, dnia 29 czerwca – pochłonie mnie czarna rozpacz :((( . O godzinie 7:30 rozpoczynam pracę po półrocznej przerwie. Nienawidzę tego dnia, jestem załamana, od rana ryczę jak bóbr patrząc w oczy mojej córeczki. To jest dla mnie jakaś trauma, coś, czego nie potrafię ogarnąć myślami. Nie sądziłam, że to będzie aż tak bolało. Wiedziałam niby, że to kiedyś nastąpi, ale to kiedyś było tak odległe, a teraz to jest już, za chwilkę, za moment. Czy jestem gotowa? Nie, nie jestem, bo chyba na to nie można być gotowym mając w domku 4 – miesięczne, bezbronne dzieciątko, całe swoje życie, które muszę zostawić za drzwiami firmy . I plączą mi się dziwne myśli po głowie, mam totalny chaos. Nie radzę sobie z tym. Ale nie mam wyjścia. Muszę wrócić, by Julce zapewnić byt. Mała zostanie z moją mamą więc opiekę ma najlepszą z możliwych. Ale mnie nie będzie. Nie będę widziała jej przez ponad 10 godzin na dobę. Jak ja to przeżyję? Pomóżcie, powiedzcie, że będzie dobrze, bo ja nie umiem tak myśleć… Jest mi cholernie źle .

    Zapłakana buźka

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #631282

    ika

    Re: Jutro pochłonie mnie czarna dziura rozpaczy bu

    Gacuniu, tak mi przykro.. wiem, ze jest Ci źle, ale zobaczysz, że wszystko się ułoży. Przynajmniej masz pewnosć, że Juleczka zostaje naprawdę w dobrych rękach. Ale rozumiem jak Ci trudno patrząc na Igorka
    Ściskam z całych sił, bardzo serdecznie i mocno
    Trzymaj się

    ika z Igorem



    #631283

    ewa250

    Re: Jutro pochłonie mnie czarna dziura rozpaczy buuu

    nie bedzie tak zle……chociaz na poczatku ciezko a potem czasami kryzys wraca (u mnie wlasnie wrocil ;)), na poczatku dzwonilam do domu po kilka razy dziennie i zameczalam moja mame, musztrowalam ja (wstyd mi teraz), a jak wpadalam do domu to przyklejalam sie do Jasia i tak do wieczora. I porykiwalam w poduche ze musze isc do pracy, teraz juz nie porykuje ale ostatnio znowu mam straszny dol ze ja pracuje a Jas bez mamy siedzi. To wszystko da sie przezyc, uwierz i powie Ci to wiele innych pracujacych matek. Pozdrawiam

    Ewa i Jaś – 11 miesięcy!

    #631284

    joannar

    Re: Jutro pochłonie mnie czarna dziura rozpaczy buuu

    Eh. I u mnnie się ten dzień zbliża, i też napawa nieco lękiem.
    Ale nie martw się. Będzie dobrze. Zobaczysz, że powrót do pracy nie będzie taki straszny. A Twoja malutka, jest w takim wieku, że nie będzie pamiętać. Ponoć to jeden z najlepszych wieków dzieci na powrót do pracy. Dużo gorszy jest, kiedy dziecko ma 8-10 miesięcy. A Twoja mama na pewno bardzo dobrze się nią będzie opiekować. Zobaczysz, że jak będziesz w pracy, to szybko CI dzionek zleci. Myśl o pracy, skup się na pracy. Nie mysl za dużo o córeczce, bo wpadniesz w dół:-) Zobaczysz, głowa do góry. Bedzie dobrze. Przecież ten powrót to między innymi dlatego, a może głównie dla dobra małej:-)))))
    Niech się ta buźka uśmiechnie:-)

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

    #631285

    agusjot

    Re: Jutro pochłonie mnie czarna dziura rozpaczy buuu

    Mnie pochłonie za jakiś czas. Kubek ma już rok, a ja muszę powoli zbierać się do pracy, bo nie dajemy rady finansowo. Moja mama mieszka w innym mieście, teściowa pracuje. Zostaje opiekunka ( nie wiem, czy sie opłaca pracować za różnicę ) albo żłobek 🙁
    Wyobrażm sobie , co czujesz. Jesteśmy z Tobą.

    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #631286

    Anonim

    nie płaczcie przy dzieciach…

    one szybko skojarzą sobie fakt, że płaczecie i nie ma Was 3/4 dnia w domu.. I instynktownie będą czuć że dzieje się „coś złego”. Tak mi się wydaje….
    Gacka, najgorsze są pierwsze dni. POtem naprawdę jest lepiej – wszyscy przywykniecie do nowej sytuacji. A te powroty do domu!!! Miodzio :)))

    Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂



    #631287

    kruszyna

    Re: Jutro pochłonie mnie czarna dziura rozpaczy buuu

    kochana mam nadzieję ze wszystko sie uloży pomyślnie i przywykniesz do nowej sytuacji. Przeciez gdybys mogla zostalabys z malą w domu. Pociesz sie tym ze zostawiasz ją w dobrych rękach, babcia świetnie się nią zajmnie.
    Pozdrawiam cieplutko i uwierz ze będzie z czasem łatwiej.

    Ania i Asieńka (07.08.03)

    #631288

    inti

    Re: Jutro pochłonie mnie czarna dziura rozpaczy buuu

    jak szłam do pracy to miałam wrażenie, że robię mojemu dziecku strawzną krzywdę, ze jestem złą mamą, że powinnam siedzieć przy Julce a nie pracować…że ona będzie to strasznie przeżywać…
    a tymczasem ona to mniej przeżywa ode mnie.. nawet nie wiem, czy w ogóle przeżywa…
    teraz może troszkę bardziej, bo wie, ze mnie nie ma w domu – może stąd to jej codzienne przytulanie popołudniowo- wieczorne.
    to straszny moment dla mamy – odłączenie od dziecka. ale trzeba przez to przejść, wszystko będzie ok, szczególnie, ze zostaje z nią Twoja mama. napewno będzie pod najwspanialszą opieką.będzie szczęśliwa, uśmiechnięta i ty też – wbrew pozorom połączenie pracy i opieki na ddzieckiem daje dziwne poczucie relaksu i komfortu psychicznego. ja tak mam. czyli – w pracy odpoczywam od Julki(która już teraz, niestety, potrafi umęczyć absolutnie) a w domu od pracy.

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #631289

    marta-g

    Re: Jutro pochłonie mnie czarna dziura rozpaczy buuu

    Gacka, ja wróciłam do pracy miesiąc temu. Ryczałam już miesiąc przed powrotem, a gdy zbliżał się TEN dzień, myślałam, że oszaleję. Pierwszy dzień w pracy to był jakiś koszmar. Ale uwierz mi, dziecko znosi to o niebo lepiej! Właściwie nie przeżywa tego wcale. Mnie, podobnie jak Ciebie, nie ma 10 godzin. Wracam do domu, a mała jest uśmiechnięta, szczęśliwa. Też zostaje w domu z moją mamą i naprawdę jest ok! Teraz już to wiem. Chociaż właśnie przeżywam kryzys, dziś znowu ryczałam, to nie jest tak źle. Poranki (tak od 6:00 do 7:00), wieczory i weekendy mam tylko dla niej. Trzymaj się dzielnie! Tą rozłąkę da się przeżyć. Naprawdę to tylko my cierpimy, nie nasze maluszki! I całe szczęście. One się tam w domkach świetnie bawią. Julka zostanie z babcią, więc będzie z osobą, która ją bardzo kocha!

    Pozdrawiam,
    Marta i Lenka 15.01.2004

    #631290

    nena75

    Re: Jutro pochłonie mnie czarna dziura rozpaczy buuu

    To prawda co napisała Joasia, że dziecko 4 miesięczne mniej się orientuje niż np. taki 7 miesieczniak. Nie wyobrażam sobie jeśli miałabym teraz zostawić Tomka. Od kilku miesięcy szaleje z babcia i dziadkiem, jest rozpieszczony, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Dziadkowie kochają go ponad życie i nie dają mu poczuć, że mamy nie ma przez 10 godzin. I nie myśl, że Twoje dziecko zapomni o Tobie (ja miałam takie głupie obawy). Zobaczysz z jakim uśmiechem Julka będzie Cię witała po powrocie. Nie lubię określenia „weekendowi rodzice”, ale jesteś tak jak ja w komfortowej sytuacji kiedy dzieckiem zajmuje się babcia. Nikt nie zastąpi kontaktu z matką, ale faktem jest, że dzięki babci Julcia będzie miała najlepszą opiekę pod słońcem.
    Ja kryzys mam w każdy poniedziałek, potem myślę byle do środy, a w czwartek już bliziutko do weekendu.
    Nie da się powiedzieć po prostu nie martw się, jakoś to będzie. Jeszcze nie raz sobie zapłaczesz, ale nie płacz przy dziecku. Ono mimo, że jeszcze nie mówi, bardzo dużo rozumie.
    Trzymam kciuki, żeby pierwsze dni rozłąki były jak najmniej bolesne.
    Dodam jeszcze, że ja przyjełam zasadę, że dzwonię do teściowej tylko raz dziennie (nie chcę słyszeć jak mój synek się śmieje, jak próbuje mówić, bo jest mi strasznie przykro, że mnie nie ma przy nim). Każda z nas musi sobie wyrobić jakieś własne zasady…

    Wioletta i Tomaszek 24.11.03

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close