Już nie mam siły! Co się dzieje?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #100921

    asia-adi

    Witajcie Kobietki.

    Już jestem wykończona psychicznie przez moje półroczne dzieciątko. Chodzi o apetyt a raczej o jego całkowity brak 🙁
    Nigdy nie jadła dobrze, ale to co dzieje się teraz przechodzi wszelkie pojęcie!!
    Najgorzej jest z mlekiem. Zjada go nie więcej niż 70-80ml nawet w nocy na śpiocha (jak było „normalnie” to zjadała ok. 110-130ml). Od 4 dni przestała się budzić w nocy na karmienie. Po wieczornym mleku (70-80ml) śpi do rana i rano nie jest głodna. Za nic nie mogę jej zmusić do wyciągnięcia więcej mleka. Podobnie jest z zupą i kaszką, lecz tu ciut lepiej bo podaję łyżeczką (zupa ok 70g, kaszka+owoc ok. 90g).
    Nie są to zęby bo już jej wyszły 2 jedynki i raczej nie widzę kolejnych.
    Nie jest to kwestia smoczka, bo wszelkie picie pije bez problemu. (próbowałam też zmnieniać smoki i butelki-bez efektu)
    Smak mleka chyba też nie, bo kupiłam jej tę kaszkę do picia i to samo.
    Wogóle nie upomina się o jedzenie. Podaję tak co 3-4godziny.

    Nie panikowałabym, ale nie przybiera na wadze już od 6 tygodni. W lipcu miała robione badania krwi i moczu – wyszły dobre.
    Poza tym jest bardzo pogodna, spokojna, zaczyna pełzać, próbuje siadać.

    Jeśli macie jakieś pomysły to piszcie bo ja już nie wyrabiam, beczę i chodzę zdołowana 🙁

    Aśka

    #2728473

    kasiex

    a co pije?
    czasem mamy podaja za duzo napojow, albo co gorsza gestych sokow, ktore powoduja, ze dziecie jest „najedzone”



    #2728474

    asia-adi

    Moja nigdy nie chciała soku przecierowego tylko klarowne. Zawsze rozcieńczam je wodą. Pilnuję też żeby nie piła min godzinę przed jedzeniem

    #2728475

    lotos

    Jak wychodziły zęby to bolalo i dziecko mogło to sobie dobrze zakodować.

    Może mleko zagęszczaj kaszką, zupę też i do owoców sypnij z łyżeczkę. A do soczku dodać trochę mleka w proszku albo czystej kaszki ryżowej (bezsmakowej).
    Zawsze to coś…
    No, ja bym tak zrobiła, ale i skonsultowała sprawę z pediatrą. Może doradzi coś więcej.

    Jezleli dziecka „od zawsze „jadlo mało to taka uroda, wolniej przybiera na wadze ,ale normalnie rośnie.

    Pamietam, że moje dzieici miały takie kilkudniowe protesty jedzeniowe, ale przybierały regularnie na wadze miesiac do miesiąca.

    #2728476

    bep

    A może po prostu tyle chce jeść. Myśmy mieli podobnie z 4 miesięcznym Szymonem. Tylko, że On był na nutramigenie. Wypijał max 30-40 ml. I darł się z głodu. Chciał mleko o innym smaku. Pomogło wprowadzenie zwykłego BEBILONU. Zawsze słabo przybierał i był w okolicach 3 centyla (choć były okresy, że wypadał z siatki). Pediatra nie wiedziała o co chodzi. Wyniki też miał dobre. Do tej pory je kiepsko – choć obecnie w porównaniu z tym co było jest REWELACYJNIE.
    Może taka jest uroda Malutkiej, że je niewiele? Może znudziło się Jej mleko i chce czegoś co ma konkretny smak? Może ugotuj Jej zupkę dopraw odrobinką ziół, żeby miała smak?

    #2728477

    asia-adi

    Moja Mała do 5 m-ca też była na Nutramigenie. Piła słabo i wreszcie za porozumieniem z pediatrą podałam Nan Active. Nie zrobiło na niej żadnego wrażenia, wypijane ilości zostały bez zmian.
    Podaję jej też zupki i owoce ale ona wszystko je marnie. Najlepiej zjada kaszkę z owocami łyżeczką, ale przecież nie będę jej dawała 2/3 razy dziennie bo ją zaprze. W dodatku ona od zawsze ma też problemy z kupką tzn. nie problemy ale kupka jest twarda i zbita, nie taka pastowata :Hmmm…:

    Dziś dodałam jej do butli mleka łyżeczkę kleiku ryżowego i 2 łyżeczki brzoskwiń ze słoiczka (brzoskwinie lubi). Mąż ją karmił bo ja już siły nie mam i zjadła ładnie jak na nią bo ok 120ml!! Pytanie czy to był przypadek czy smak coś zmienił?

    Bep – niech tam sobie je niedużo, ale niech przybiera na wadze a ona się jakiś czas temu zatrzymała i ani rusz. Niestety gotuję marnie :Stres: i trochę boję się podawać warzywa z supermarketu a do dobrych źródeł nie mam dojścia.

    Jutro wybieram się do przychodni zważyć małą i skonsultować z lekarzem.

    Dzięki dziewczyny za wsparcie i rady, są naprawdę pomocne.



    #2728478

    zewunia

    To ja Ci opisze nasza historie.
    Olivii do ukonczenia 6 miesiecy nie podawalam nic poza cycem.
    Kiedy wybilo pol roczku kupilismy krzeselko do karmienia, kilka sloiczkow z jedzeniem dla dzieci (zupki, 2 danie, deserek, soczek) i rozpoczelismy uczte, a raczej taki byl plan. Nie zjadla nic, plula to co dostala, krztusila sie. Pic tez nie chciala. Olivia od zawsze byla bezsmoczkowa, nawet mojego mleka nie chciala pic z butli (wyprobowalismy wszystkie dostepne), z niekapka tez nie dalo rady. Tak walczylam z nia dzien w dzien. Robilam kaszki na wodzie, na mleku modyfikowanym, na moim, na rzadko, na gesto. Zaczelam jej gotowac, coraz bardziej przyprawiac, zeby jej posmakowalo. Wszystko podawane lyzeczka, strzykawka, palcami. Przerobilismy wszystkie naczynia, sztucce i gadzety dla dzieci. Olivia na kilka dni przed skonczeniem roku wazyla 7500g, a jedyne co jadla to jogurt przez caly dzien, paluszki, zero owocow, soczkow owocowych, no nic. Dzien w dzien byla na tym jogurcie i moim cycu.
    W koncu zdecydowalismy sie odstwic od cyca bo waga zaczela spadac, moj pokarm to juz wlasciwie byla woda.
    W pierwszy dzien po odstawieniu Olivia zjadla troche ziemniakow z sosem, jogurt, paluszki i zaczela pic herbatke koperkowa z butelki z najzwyklejszym smokiem (canpol). Calkowite odstawienie od cyca trwalo 4 dni ale najlepiej jadla pierwszego dnia, pozniej byla kolejna masakra.
    Olivia nie chciala pic zadnego mleka, w domu do teraz mam chyba wszystkie gatunki modyfikowanego, normalnego z kartonu tez nie chciala, kaszek tez nie i nawet jogurt byl juz ble. Przez caly dzien zjadala troche platkow czekoladowych z mleka (moczonych w mleku ale zjadanych bez niego), ziemniaki z sosem (dzien w dzien), plaster szynki, paluszki, czasami biszkopta, zadnych soczkow, tylko herbatka z cukrem i…ser plesniowy ;).
    Jakos tak dwa miesiace po tej drastycznej diecie dziecko mi zaslablo, pojechalismy do lekarza, mala wazyla 7600g. Pani doktor (bylam u niej tylko ten jeden raz bo nie bylo naszej, ktora twierdzi, ze taka jest malej uroda i po kim ma byc gruba skoro rodzice to dwa chudzielce) stwierdzila, ze glodze dziecko, ze mala na pewno ma anemie. Zlecila nam badania, kiedy ja zapytalam jak mam zmusic mala do jedzenia bo juz mi brakuje pomyslow powiedziala, ze trzeba probowac i sie starac. W duchu zapytalam: Swietna rada, a co ja innego robie?. Wyniki krwi i moczu okazaly sie wrecz wzorcowe ale co z tego kiedy moje dziecko nadal nie chcialo jesc.
    Tak po tygodniu od zaslabniecia Olivia nagle, chociaz probowalam codziennie i nie chciala, nagle wypila 120ml mleka, normalnego. Nastepnego dnia dodalam sladowe ilosci kaszki, z kazdym dniem troche wiecej, az w koncu doszlam do dosyc gestej ale takiej do picia. Mala zaczela pic litr kaszki na dobe, to byl sukces. W ciagu miesiaca przybrala 1kg. Tyle, ze przestala jesc inne rzeczy ale w tamtym okresie zalezalo mi glownie na zwiekszeniu jej wagi.
    Teraz jestesmy na etapie nie picia kaszki w ogole, czasami wypije troche mleka (max.120ml). Rano zjada kanapke z wedlina, czasami sucha, pozniej jakis jogurt, monte czy inny budyn, pozniej makaron z sosem (ziemniaki sie przejadly ;)) albo kotleta mielonego, czy kawalek kurczaka, na kolacje kanapka albo parowka, czasami platki z mleka bez mleka. Olivia pila straszne ilosci herbatki, ostatnio dodaje jej krople soku z cytryny, herbata jest delikatnie kwaskowa ale wystarczylo, zeby zmniejszyc ilosc wypijanych butelek i obylo sie bez placzu. Herbata oczywiscie slodzona ale to zalecenie lekarza, zeby miala skad czerpac energie skoro tak kiepsko je. W ciagu dnia zjada jeszcze troche jablka czy banana, ostatnio winogrono, paluszki albo chrupki kukurydziane.
    Skonczyla 18 miesiecy i wazy 9200g, a powinna jakies 12-13kg. Nasza walka z jedzeniem trwa rok i nie mam zadnych metod na zwiekszenie spozywanych posilkow. Jak nie bedzie chciala jesc to mozesz stanac na glowie, a i tak nie zje. Nasza pani doktor twierdzi, ze skoro rosnie (wg niej jest wysoka jak na swoj wiek) to nie ma problemu. Nie zdazy odkladac tkanki tluszczowej. Wyniki ma dobre. Mamy sie starac dawac jej jesc jak najwiecej, ja mam w kuchni kilka talerzykow i miseczek z jedzeniem, w lodowce po kilka sloikow z zupami i cuduje. Moj dzien to walka z jedzeniem, walka o kazda lyzeczke zupki czy innego cudu.
    Trzymam za Was kciuki, to, ze nie przybrala na wadze przez 6 tygodni to jeszcze nie tragedia ale oczywiscie rozumiem Twoj niepokoj no i nalezy skonsultowac to z lekarzem. Powodzenia.

    #2728479

    adonay

    Zamieszczone przez Asia_Adi
    Witajcie Kobietki.

    Już jestem wykończona psychicznie przez moje półroczne dzieciątko. Chodzi o apetyt a raczej o jego całkowity brak 🙁
    Nigdy nie jadła dobrze, ale to co dzieje się teraz przechodzi wszelkie pojęcie!!
    Najgorzej jest z mlekiem. Zjada go nie więcej niż 70-80ml nawet w nocy na śpiocha (jak było „normalnie” to zjadała ok. 110-130ml). Od 4 dni przestała się budzić w nocy na karmienie. Po wieczornym mleku (70-80ml) śpi do rana i rano nie jest głodna. Za nic nie mogę jej zmusić do wyciągnięcia więcej mleka. Podobnie jest z zupą i kaszką, lecz tu ciut lepiej bo podaję łyżeczką (zupa ok 70g, kaszka+owoc ok. 90g).
    Nie są to zęby bo już jej wyszły 2 jedynki i raczej nie widzę kolejnych.
    Nie jest to kwestia smoczka, bo wszelkie picie pije bez problemu. (próbowałam też zmnieniać smoki i butelki-bez efektu)
    Smak mleka chyba też nie, bo kupiłam jej tę kaszkę do picia i to samo.
    Wogóle nie upomina się o jedzenie. Podaję tak co 3-4godziny.

    Nie panikowałabym, ale nie przybiera na wadze już od 6 tygodni. W lipcu miała robione badania krwi i moczu – wyszły dobre.
    Poza tym jest bardzo pogodna, spokojna, zaczyna pełzać, próbuje siadać.

    Jeśli macie jakieś pomysły to piszcie bo ja już nie wyrabiam, beczę i chodzę zdołowana 🙁

    Aśka

    moja kolezanka ma synka rocznego i je tylko mleko z jej piersi i nic wiecej nie chce.moze dodatkowo podaj witaminki ktore pobudza apetyt?A dziecko nie jest marudne apatyczne…?

    #2728480

    asia-adi

    Jejku dziewczyny, przerażające jest to co piszecie o apetytach Waszych dzieci. Mam nadzieję, że jakoś minie u nas zła passa i będzie tylko lepiej.

    Pozdrawiam

    #2728481

    gablysia

    A u nas było tak, ze jak Olaf odstawił kompletnie jedzonko, to po jakimś czasie okazało się, ze ma zakażenie dróg moczowych. I co z tego, ze wyniki moczu były dobre…. (no, tez do pewnego czasu) jak w posiewie moczu były bakterie e-colii w bardzo dużych ilościach.

    Ja nie robie zwykłego badania moczu, tylko zawsze posiew i bardzo często wychodza bakterie przy dobrym badaniu ogólnym.

    Jest taki syrop, nazywa sie CItropepsin, jego podaje sie na zwiększenie apetytu u dziecka. Trzeba dogadać z pediatrą od jakiego wieku się podaje, bo nie pamiętam. Stsouje sie go przez tydzień, dwa i obserwuje. Jeśli sa efekty, to super, jeśli nie ma….. należy go odstawić.

    Zrób jeszcze raz badanie moczu i posiew, może tu jest pies pogrzebany.



    #2728482

    bep

    Zamieszczone przez Asia_Adi
    kupka jest twarda i zbita, nie taka pastowata :Hmmm…:

    Dziś dodałam jej do butli mleka łyżeczkę kleiku ryżowego i 2 łyżeczki brzoskwiń ze słoiczka (brzoskwinie lubi). Mąż ją karmił bo ja już siły nie mam i zjadła ładnie jak na nią bo ok 120ml!! Pytanie czy to był przypadek czy smak coś zmienił?

    Bep – niech tam sobie je niedużo, ale niech przybiera na wadze a ona się jakiś czas temu zatrzymała i ani rusz. Niestety gotuję marnie :Stres: i trochę boję się podawać warzywa z supermarketu a do dobrych źródeł nie mam dojścia.

    A mi to świadczy o alergii niestety… Ta kupka może świadczyć o tym, że dostaje alergen. No i jeżeli Ją tym alergenem bombardujesz to nie będzie przybierała. Organizm ciągle z nim walczy.
    Może gdyby tego nutramigenu piła te ilości przybierałaby?
    Tak gdybam – bo mój nigdy by do nutry nie wrócił. Gdy mógł teoretycznie jeść wszystko wymieniliśmy mleko na Bebilon Pepti 2. Od tamtego czasu jest jako tako…
    I jeszcze! Mat – alergik na mleko przy przejściu z nutry na zwykły bebilon nie zareagował jakoś szczególnie. Skórnie chyba niewiele, albo w ogóle. Tylko kupy były podejrzane. Rzadkie i chyba ciut kwaśne w zapachu. Twarda zbita kupa bez wyraźniej przyczyny też może być oznaką alergii…

    #2728483

    goooosia

    Zamieszczone przez Gablysia
    A u nas było tak, ze jak Olaf odstawił kompletnie jedzonko, to po jakimś czasie okazało się, ze ma zakażenie dróg moczowych. I co z tego, ze wyniki moczu były dobre…. (no, tez do pewnego czasu) jak w posiewie moczu były bakterie e-colii w bardzo dużych ilościach.

    Ja nie robie zwykłego badania moczu, tylko zawsze posiew i bardzo często wychodza bakterie przy dobrym badaniu ogólnym.

    a ja odwrotnie robie tylko bad. ogolne a posiew tylko gdy to ogolne jest be, no i ewentualnie przed szczepieniem(co mnie niedlugo czeka:Boje się:)
    mysle, ze gdybym dalej szalala z posiewami i tak jak kiedys robila je co dwa tyg to juz bym dawno osiwiala….nasza urolog nam zabronila robc posiew w sytuacji w ktorej badanie ogolne jest ok, bo twierdzi ze jesli bad. ogolne jest ok, a posiew dodatni to bakterie sa ze skory lub z zanieczyszczenia probki w inny sposob. jak widac co lekarz to opinia…



    #2728484

    bep

    Zamieszczone przez garcia
    a ja odwrotnie robie tylko bad. ogolne a posiew tylko gdy to ogolne jest be, no i ewentualnie przed szczepieniem(co mnie niedlugo czeka:Boje się:)
    mysle, ze gdybym dalej szalala z posiewami i tak jak kiedys robila je co dwa tyg to juz bym dawno osiwiala….nasza urolog nam zabronila robc posiew w sytuacji w ktorej badanie ogolne jest ok, bo twierdzi ze jesli bad. ogolne jest ok, a posiew dodatni to bakterie sa ze skory lub z zanieczyszczenia probki w inny sposob. jak widac co lekarz to opinia…

    My do tych samych lekarzy chodzimy, czy jak? :Hyhy:

    #2728485

    mi-amp-ma

    Zamieszczone przez Asia_Adi
    Od 4 dni przestała się budzić w nocy na karmienie. Po wieczornym mleku (70-80ml) śpi do rana

    z tego to bym sie ucieszyła najbardziej na świecie, Maciek ma prawie rok i mamy ze 3-4 pobudki w nocy….
    a co do reszty to powiem tak… Miki ma 4,5 roku i tez nigdy nie był jakoś super ekstra do jedzenia, czasem ze 3 dni żył na mleku i chrupkach kukurydzianych, nasza pani doktor zawsze mi mówiła że nie widzi problemu, do póki nie spada z wagi to nie jest źle i widocznie taka jego natura, bedzie głodny to sam sie upomni o jedzenie

    #2728486

    pasiasta

    Weronika ma prawie 13 miesięcy i do tej pory wypija max 4x dziennie po ok 90ml mleka, jak chlapnie 120ml to święto!
    Z konkretów nie je zawrotnych ilości, ale niczego nie ruszy jak nie ma czegoś ciekawego w łapkach – mamy więc zestaw pewnych rzeczy normalnie nie do zabawy dla dziecka, by ta paszcze raczyła otwierać.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close