już nie ssie smoka

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #92337

    egipcjanka

    Dziewczyny, jakiś miesiąc temu mój Adaś był na odwyku smokowym. Zniósł to nawet całkiem nieźle. Smok się zepsuł i wyrzuciliśmy go do kosza. Pokazałam Adasiowi dziurę, zrozumiał. Upominał się o niego ale po paru dniach był już spokój. Teraz sporadycznie jeszcze go chce ale wie że go nie ma. Jednak nie w tym jest problem. Gdy ciągał dzidzia (tak na niego mówi), dużo się przytulał. Wracałam z pracy, on leciał po dzidzia i przytulał sie nawet ze 20 minut, śmialiśmy się, że naklejka przykleiła sie do mamy. Teraz, gdy odzwyczaił się od smoka, nie przytula się tak jak kiedyś. Nie wiem, nie potrzebuje tego? Przytuli się na moment i leci. Też tak miałyście?

    #1749802

    beamama

    Dorasta? 😀



    #1749803

    egipcjanka

    Możliwe. Ale tak bardzo lubiłam te przytulanki…

    #1749804

    eiffla

    u mnie było tak samo… tyle ze z „moniem” w buzi mógł przeleżeć na mnie kilka godzin… a teraz skończyło sie jak wejdzie na kolana i posiedzi ze 20 min to wszystko….
    Śmiałam sie ze jestem w pakiecie z „moniem”… Było tak „monia do buzi właził na kolana i ciągnął (bawił sie moim uchem) mnie za ucho. a teraz juz w takich ilościach jak kiedys i przyznaje jak było to troche mączące tak teraz mi czasem tego brakuje 🙂

    #1749805

    egipcjanka

    No to wiesz o czym mówię. Ten monio generował napady tulenia, które teraz już nie sa takie długie i intensywne…

    #1749806

    tusiaaa24

    Witam – po pierwsze – wielkie GRATULACJE ze moniek juz wam z zycia zostal tylko wspomnieniem – ja dalej borykam sie z tym problemem – … cos okropnego …. 😡

    co do przytulanek to powiem Ci ze chyba synek jak nie ma smoka jest mniej uspokojony – moze wiecej go interesuje – … ?! no nie wiem dlaczego tak drastycznie wrecz skonczyl wasze tulenie – moze spytaj sie go jakos tak przy okazji – czy np. ma ochote na tulenie … ? moze zadziala 🙂



    #1749807

    egipcjanka

    Tusiaaa, dzięki za gratulacje, Wam też się uda, najgorsze są pierwsze noce. A co do Adasia, to on się przytula ale nie tak długo i intensywnie jak kiedyś, choć z tą samą częstotliwością. Teraz w trakcie zabawy podleci i mówi „mama kochać”. To znaczy że chce się przytulić. Biorę go na ręce, przytulę, pocałuję i za chwilkę on już leci dalej. Nie ma czasu… Możliwe, że smoczek go uspokajał. Teraz wyrywam dłuższe przytulanki przy czytaniu książeczek, bardzo to lubi, wręcz się dopomina „mama czitać”. W końcu dzieci dorastają…

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close