juz nie wiem co mam myslec

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #43094

    hela

    Nie powinnam sie denerwowac bo do konca strace pokarm, i tak nie mam go juz duzo, ale…..Dzisiaj pzrypadkiem rozmawilam z wlascicielem mieszkania ktore wynajmuje i dowiedzialam sie nowych rzeczy o moim mezu…o ile to prawda. Wiem ze zanim mnie poznal spotykal sie przez dwa lata z inna dziewczyna. w miedzyczasie wyjechal z rodzinnego miasta(chodzilo o prace) i ona dojechala do niego dopiero po pol roku. To wiem, a teraz okazalo sie ze podobno w miedzyczasie spotykal sie z innymi dziewczynami, byly klotnie, placze, podobno nawet je uderzyl.One przychodzily(moj maz jest bardzo przystojny) bo niby chodzilo o sex. Potem miala przyjechac ta laska…i to samo. ponoc sasiadka obok sie skarzyla, ze jak tak dalej pojdzie to wezwie policje.Obiecalam ze nic nie powiem, zwlaszcza ze wtedy mnie jeszcze nie znal…poza tym maz dorabia u tego faceta i on go lubi (podaczas tej rozmowy byl wlasnie „w pracy”). Ja od dwoch godzin siedze ze scisnietym zoladkiem, chce mi sie plakac i mam wrazenie ze peknie mi serce.
    On nigdy mnie nie uderzyl i zawsze bylam pewna, ze tak jak ja za niego i on by oddal zamnie zycie.Boze nie wiem co mam myslec.Nie ma sensu rozmawiac, bo wiem ze zamiast mi odpowiedziec czy to prawda czy nie bedzie naciskal kto mi to powiedzial.Facet sam stwierdzil ze nie powinien chyba mi tego mowic (chyba?!?), ale …jak powiem skad sie dowiedzialam, to bedzie duzo problemow…..i…Boze, jak sie okaze ze to prawda to nie wiem co ja zrobie.
    Najgorsze jest za naprawde czuje sie kochana, owszem zdazaja sie nam klotnie, ale zaraz sie godzimy ( i to on najczesciej wyciaga reke do zgody)……………co ja mam robic, nie potrafie przezstac o tym myslec..

    Hela

    #564042

    laura1

    Re: juz nie wiem co mam myslec

    Jejku wiem ze to przykre takie rzeczy sie dowiedziec o mezu ale?
    1- napewno jest to informacja niezle ubarwiona
    2- to jest przeszlosc nie ma co do niej wracac
    3- kazdy ma szczeniackie wybryki na swoim sumieniu
    4- maz juz wydoroslal skoro zwiazal sie z toba na stale
    5- kocha cie bo inaczej dalej wiodlby takie zycie „egzotyczne”
    6- nie wiesz jaka byla ta jego panienka, moze jakas szurnieta?
    A po 7 wogole jakis walniety ten koles ze ci to wszystko powiedzial. Jaki on ma w tym interes? Czy on lubi twojego meza? Ja bym sie raczej zastanowila nad tym gosciem. Co wpadlas mu w oko? Lubi komus robic bigos? lepiej uwazaj bo jak dla mnie to dziwne zachowanie. A moze jestescie super przyjaciolmi i on uwaza ze powinnas o tym wszystkim wiedziec ? No ja bym uwazala na tego goscia i tyle. Trzymaj sie. I nie przejmuj sie tym tak bardzo.
    Laura i Mateuszek 30.10.03



    #564043

    annak26

    Re: juz nie wiem co mam myslec

    Nie patrz na Jego przeszlosc. Jezeli On potrafi do Ciebie reke wyciagnac pierwszy to sama widzisz. A ludziom obcym to Ja bym nie ufala i to tez z doswiadczenia, bo gdybym sie ich sluchala to moj maz nie byl by moim mezem i juz dawno nie bylibysmy ze soba. A jednak. On jest inny niz kiedys byl, jestesmy razem i mamy slicznego dzidziulka. Jak chcesz pogadac to pisz na priv.
    Ale swoje tez przeszlam przez durnych ludzi i plotki. Zatrzymaj wszystko dla siebie i spojrz na to tylko jednym okiem. Tak Ci radze, badz szczesliwa i tyle.

    #564044

    kamelia

    Re: juz nie wiem co mam myslec

    Na pewno ta „PRAWDA” jest mocno ubarwiona, ale nie to jest najistotniejsze… Skoro czujesz się szczęśliwa w małżeństwie, a mąż Cię szanuje i okazuje ci swą miłość, to oddal od siebie obawy i zdaj się na zaufanie. Jeśli chodzi o „życzliwego”, to słysząc takie rewelacje ostro bym mu przerwała opowieści i opierniczyła za plotkowanie o Twoim mężu… Jeśli Tobie opowiada kawałki z zamierzchłej przeszłości (która już nie ma znaczenia, prawda?) to pewnie innym taże… Wykazałaby lojalność wobec męża, zwłaszcza, że nie masz mu nic do zarzucenia. Nie mówiłabym mężowi i nie pytała go o te rewelacje. Ważne jest TU I TERAZ!

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #564045

    Anonim

    co było a nie jest..

    nie pisze się w rejestr! Zamiast roztrząsać co mąż robił w przeszłości ciesz się że dla Ciebie jest czułym i dobrym partnerem :-))))

    Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

    #564046

    bozenkan

    Re: juz nie wiem co mam myslec

    Dziewczyny mają rację. Liczy się jaki jest teraz. Jeśli dotąd byłaś z nim szczęśliwa to po co wywlekać jego przeszłość. Skoro sam ci o tym nie powiedział to widocznie nie jest z tego dumny i woli oszczędzić ci opowieśći o swoich wyskokach. Czasem nie warto pytać. I nie ufaj tak bardzo „państwu życzliwym”. Mówię Ci to na podstawie doświadczeń z moim własnym bratem. Należy właśnie do tych przystojniaków, za którymi snuło się kilka panienek. Wyrywały go sobie nawzajem a potem robiły obrzydliwe afery. Dziś braciszek ma tak zszarpane nerwy, że kwalifikuje się do leczenia. Z tą różnicą, że jego obecna dziewczyna wie o wszystkim i to tylko dlatego że nasze rodziny od dawna się przyjażnią. Postaraj się nie rozpamiętywać tego co usłyszałaś i potraktuj jako coś co nieodwracalnie minęło. Wiem, że łatwo mi tak gadać bo mnie to nie dotyczy, ale skoro go kochasz to kochaj go takim jakim jest teraz a nie jakim był kiedyś. Jeśli jest ci wierny i stara się abyś była szczęśliwa to żadne plotki nie powinny tego psuć. Życzę Wam powodzenia.

    Bożenka i Ewunia (05.11.2003)



    #564047

    aborka

    Re: juz nie wiem co mam myslec

    nie słuchaj obcych osób. wazne jest to co miedzy wami. a sama wiesz ze z zewnątrz kłótnia moze wygladac inaczej. moze dziewczyny histeryzowały albo same go uderzyły i to tak wygladało. ludzie patrzą i czasem widzą co innego.
    Wasza miłość jest teraz i to co było tego nie zmieni.
    z drugiej strony wiem ze teraz bedzie cie to dreczyc, i dopóki sie nie dowiesz to bedziesz sie inaczej do niego odnosic (kobieca ciekawosc), moze spróbuj go jakos zapytac o tamte kobiety. bo jak to bedziesz dusic w sobie to sie odbije na wzajemnych relacjach. a tak to moze on ci wytłumaczy i wszystko bedzie ok.

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #564048

    kaska

    Re: juz nie wiem co mam myslec

    Eeee tam , ja tam nie słucham takich „dobrych przyjaciół”, jakby naprawdę go lubił to nie szrgałby opinii , a napewno nie u ciebie, a może zazdrosci tego ze jestescie scześliwi?

    Kaska i Nadia 10 m

    #564049

    aniaaa

    Re: juz nie wiem co mam myslec

    Nie mółwiłabym nic mężowi. Jeśli to zrobisz napewno odbije się to na Waszym ma łżeństwie i jego pracy. Nie wierzyła bym tak bardzo temu właścicielowi mieszkania. Moze kłamać albo wyolbrzymiać pewne zdarzenia i mieć w tym jakiś interes. Zresztą to przeszłość. Nie wracaj do tego chociażby to była prawda. Ludzie się zmieniają. Głowa do góry i popatrz na męża jaki jest kochany 🙂

    Aniaaa i Sebastianek- ROCZEK !!

    #564050

    Anonim

    Re: juz nie wiem co mam myslec

    Wiem, ze pewnie każda rzecz jakiej sie o nim dowiesz pewnie Cie interesuje…ale to chybanie ma sensu..wracanie w przeszłosc..tym bardziej, ze jeszce sie nie znaliście.ja wiem, ze mój mąz mial przede mną inne dziewczyny, ale jakos nie interesują mnie szczegóły tych byłych związków.najwazniejsza jest dla mnie teraźniejszosc i to jak mnie traktuje.jezeli poczujesz, ze mąz Cie np okłamuje lub przed toba cos ukrywa..to wtedy z nim porozmawiaj…ale chyba nie ma sensu wypominac mu jego wczesniejszego życia, tym bardziej, ze nie masz mu teraz nic do zarzucenia.

    Powodzenia

    mola i Antoś



    #564051

    zabka

    szkoda słów

    Dziewczyny, przecierz to podpucha. CZy ktoś rejestruje się na forum o dzieciach i jako pierwszą wiadomość wysyła przemyślenia na temat byłych kochanek swojego męża. Zerknijcie w profil tej osoby i zastanówcie się.

    Martyna i Maja ur. 17.07.2003

    #564052

    bozenkan

    Re: szkoda słów

    Nawet gdyby to miała być podpucha to możliwe, że dyskusja jaką wywołała pomoże kiedyś jakiejś zdesperowanej dziewczynie. Tym bardziej, że wszystkie wysłane rady były życzliwe i przemyślane.

    Bożenka i Ewunia (05.11.2003)



    #564053

    zabka

    Re: szkoda słów

    Szkoda tylko, że te rady są do fikcyjnej (w moim mniemaniu) sytuacji. A wątpię, żeby jakaś zdesperowana dziewczyna szukała w archiwum forum porad kierowanych do innej osoby i odnosiła je do siebie.

    Martyna i Maja ur. 17.07.2003

    #564054

    bozenkan

    Re: szkoda słów

    Ech Żabko kochana, nie złość się na mnie. Całkiem możliwe, że masz rację. Może jestem naiwna, ale we wszystkim staram się doszukać czegoś dobrego. Nie mówmy już o tym ok?

    Bożenka i Ewunia (05.11.2003)

    #564055

    zabka

    Re: szkoda słów

    ok

    Martyna i Maja ur. 17.07.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close