już po…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)
  • Autor
    Wpisy
  • #81518

    klucha

    i dziekuje za kciukasy

    Choć Zuzia była już od jakiegoś czasu przygotowywana do zabiegu to okazało się że teoria minęła się z praktyką.
    Wiedziała że w dzień zabiegu wcześnie raniutko jak wstaniemy nie możemy pić i jeść…
    i o 5 rano mieliśmy dziką awanturę o soczek przed wyjazdem.
    Okazało się ze za małą dopłatę mozemy skorzystać z trzyosobowego pokoju tak więc Piotrek nie musial wieczorem wracać do domku :).

    Zuzia dzielna, wenflon dała sobie wbić za drugim podejściem ;-), trzymała mama, trzymał tata, ciocia pielęgniarka wbijała. Godzinkę przed zabiegiem Zuzia zasnęła, więc jak przyszedł po nas anestezjolog do drzwi wejściowych na blok operacyjny nioslam ją na rękach, potem dobry wujek (anesteziolog) wziął ją ode mnie i zamnkęli mi drzwi przed nosem. Oj myślałam ze się popłaczę. Aby nie wystawać przy bloku, wyszliśmy z budynku. Oczywiscie wydreptaliśmy niezłą ścieżkę nerwów.
    Sam zabieg trwał godzinkę i 15 minut. Trochę się przestraszyłam jak wywieźli ją z bloku, ponieważ rzucała sie na łóżku i miała małe trudności w oddychaniu po intubacji. Ale po paru minutach zasnęła ponownie i spała prawie 2 godziny. Potem obudziła się na małe pół godzinki, nic nie pamietała 🙂 i znów zasnęła na ponad dwie godziny. Narkozę zniosła dobrze nie wymiotowała po niej. Po zabiegu przyszedł do nas anestezjolog z chirurgiem z informacjami jak przebiegał zabieg. Musieli podać jej hydrokortyzon bo miała obrzekniętą krtań i mieli trudności z intubacją oraz więcej krwawiła niż w normach.

    Mała z trudem wytrzymywała w łóżku zaraz po drugiej „drzemce” chciala wstawać, pielęgniarki odczepiły jej kroplówkę, ale za bardzo bolało aby zrobić kroczek. Ale dzis rano już spacerowała po korytarzu i nie mogła doczekać kiedy pojedzie do domu. Ranna kontrola wypadła pomyslnie i opuściliśmy szpital. Za tydzień na zdjęcie szwów. We wtorek mam zmienić opatrunek (ciekawe jak sobie poradzę) i nie moczyć do wizyty kontrolnej.

    AAAA przepuklina pępkowa okazała się większa niż podczas badania, a kresie białej była uwięźnięta już tkanka tłuszczowa dlatego tak ostatnio skarżyła sie na ból brzuszka.

    A my zmęczeni na maxa, wczoraj wieczorem jak delikatnie puściły nam nerwy to włączyło nam się jedzące. Zamówiliśmy sobie jedzenie do pokoju. Baliśmy się jak zareaguje Zuzia bo ona jeszcze na diecie, ale było ok :).
    Warunki super, personel przyjazny 🙂

    Zuzia chodzi przygięta i takim kaczym chodem a ja jestem wykorzystywana na maxa. Cieszę się że już jesteśmy po i już w domku. Że już jedno odfajkowane…..

    Izka i 4 latka

    #1138241

    Anonim

    Re: już po…

    :))) ogromnie się cieszę!!!!

    niech Zuzia szybko wraca do zdrówka:) dzielna pannica!

    Weronka, Krzyś i Milenka



    #1138242

    cat

    Re: już po…

    Jak dobrze, że już po 🙂
    Dzielna Zuzia.

    K.

    Łukasz (prawie 4) Karolina (1,5 r)

    #1138243

    agak29

    Re: już po…

    Iza naprawdę bardzo się cieszę. Aż się łezka w oku zakręciła jak pomyślałam ile nerwów Was to kosztowało. Dzięki Bogu już po wszystkim uściskaj Zuzanke ode mnie. Pozdrawiam

    Aga + Iza + Patryk

    #1138244

    lilavati

    Re: już po…

    Wracajcie szybciutko do formy
    Ania

    #1138245

    Anonim

    Re: już po…

    jeszcze raz powtórzę, że Zuzia jest bardzo dzielna!! Całusy dla Was!

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂



    #1138246

    jane

    Re: już po…

    bardzo sie ciesze, ze sprawnie poszlo 🙂

    Małgosia 3l & Martinka 1i3m!

    #1138247

    pluto

    Re: już po…

    Klucha -a skąd wiedziałaś, że to przepuklina ?
    Jak to jedno juz macie za sobą ? Jest cos jesszcze ?

    Julka i mój trzylatek

    #1138248

    bastet

    Re: już po…

    No Iza….brawa dla dzielnej Zuzi ze wszystko tak fajnie wytrzymala :)))
    Ciesze sie ze to juz za Wami 🙂

    Piszesz ze jedno juz odfajkowane….cos jeszcze Was czeka ?

    #1138249

    dora

    Re: już po…

    Bardzo, ale to bardzo się cieszę! Fajnie, że jedną rzecz macie już z głowy. Oby Zuzia jak najszybciej doszła do siebie i oby już za kilka miesięcy nic nie pamiętała z zabiegu.

    Dorota+



    #1138250

    kika210

    Re: już po…

    No to super, szybkiego zdrowienia życzymy!

    A i Ada. ps.friko.pl

    #1138251

    kasiex

    Re: już po…

    fajnie, że już jesteście po 🙂
    a Zuzka – zuch dziewczynka!

    Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06



    #1138252

    klucha

    Re: już po…

    Zu zabiegu i pobytu w szpitalu nie wspomina źle, wręcz przeciwnie ma teraz o czym opowiadać i pokazuje wszystkim opatrunki 🙂

    A te dobre wrazenia naprawdę m.in.zawdzieczamy personelowi, pielęgniarkom, lekarzom. którzy nazywali siebie ciociami i wujkami.
    Zresztą o nerwy rodziców też 😉
    Anestezjolog który przyszedł do naszego pokoju aby zabrać Zuzię na blok operacyjny gdy zobaczył że mała śpi to zażartował sobie ze księzniczka już go wyręczyła w jego obowiązkach 😉

    Izka i 4 latka

    #1138253

    porky

    Re: już po…

    bardzo się cieszę, że to już za Wami 🙂

    Juleczka (12.12.04)

    #1138254

    klucha

    Re: już po…

    skad wiedziałam??

    od lekarzy, urodziła się z pępkową. Ok. 2 miesiąca życia pediatrze nie spodobał się pępek wysłał nas do chirurga ten potwierdził – kazali plastrować, ale jak widać nic nie dało. Gdy miala 15 miesięcy pojawiła się druga w kresie białej. Kazali przychodzić na kontrolę i czekać do 4 roku życia bo podobno pępkowe lubią zamykać się same. Nasza się nie zamkneła, do tego doszła druga i cała historia

    ano mamy
    oczy i alergia i… jeszcze coś o czym dowiedziałam się parę dni temu

    Izka i 4 latka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close