już rok…

dziś mija dokładnie rok od dnia, w którym straciłam ciążę… nie spodziewałam się, że będę mogła tak szybko po raz kolejny raz cieszyć się wzrastającym we mnie życiem! Nie traktuję tej ciąży tak, jakbym chciała: bezstresowo, szczęśliwie… każdy nawet delikatny ból brzucha zmusza mnie wo tego, żebym pobiegła do łazienki i sprawdziła, czy przypadkiem nie plamię, boję się, jeśli mój Kropek mnie nie kopnie raz na godzinkę przynajmniej… ale mimo wszystko jest OK! Życzę Wam wszystkim tego samego, z całego serca. Żeby każda z Was jak najszybciej ujrzała dwie upragnione kreski na teście!!! Pozdrawiam cieplutko!!!

3 odpowiedzi na pytanie: już rok…

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: już rok…

Gratuluję 🙂
I dzięki za otuchę 🙂
Te najbardziej stresujace tygodnie masz juz za sobą, teraz skoro czujesz ruchy maleństwa, jesteś chyba mimo wszystko spokojniejsza? Tak to sobie wyobrażam… Byle doczekać do tego 20 tygodnia, wtedy zyskujesz jakąś kontrolę… Ale strach chyba zostanie na zawsze… Szkoda.
Pozdrawiam, Agata

jaewa Dodane ponad rok temu,

Re: już rok…

Gratuluję!
Pozwalają mi Twoje słowa wierzyć, że mi również rok po mojej tragedii los pozwoli cieszyć się nowym życiem.
Powodzenia
EwA

jola72 Dodane ponad rok temu,

Re: już rok…

Gratulacje!!
Dzięki za pocieszenie!!
Pozdrawiam i trzymam kciuki

Jola

Znasz odpowiedź na pytanie: już rok…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Help!Sposób na nieuczciwych pracwoników?
Dziewczyny, bardzo Was proszę o pomoc, bo juz nie wiem, corobić. Otóż męża rodzina ma firmę produkującą meble - on jest w niej wspólnikiem. Jego brat mial hurtownię, w której
Czytaj dalej
Wszystko o porodzie
Czy któraś z Was rodziła w Toruniu?
Nie wiem, co sądzic o tym szpitalu, sama mam nieprzyjemne doświadczenia, ale podobno to dobry szpital...muszę to wiedzieć, nie będę niczego ryzykować, myślałam wpierw o pryatnej klinice, ale najbliższa to
Czytaj dalej