kaktus w ręce… dziwne pytanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #106509

    gablysia

    Nadziałam się dziś na kaktusa. Takiego z grubymi igłami. Po jakimś czasie nie mogłam ruszać ręką… właściwie dalej nią nie mogę ruszać. Okazało się, ze kolec z kaktusa mam wbity w tkankę ale całkiem pod skórą. Czuję go przez skórę, ale on jest w środku w ręce…. Uwiera mnie tak, ze nie mogę ruszać ręką….
    Powiedzcie mi, jak to mogę usunąć? Czy to samo wyjdzie i jeśłi tak to w jaki sposób i za ile? Miałyście już kiedyś coś takiego?
    To nie jest tak jak drzazga, bo wlazło całkiem pod skórę, z zewnątrz nic nie wystaje, nic nie widać, nawet kropki żadnej nie mam… a kolec sobie siedzi…
    … no i czy to oznacza że już umrę? 🙂

    #4102839

    yoko

    ja się zdezynfekowałam, naciełam, wyjęłam…
    penseta, igła, skalpelek, albo ostry nożyk – ze szpicem na końcu…

    najpierw próbowałam samą iglą ale nie dało rady…
    dłubałam – tez nie mogłam wyhaczyć igłą… w końcu tym nożykiem i na jak się dodłubałam, to pensetą.
    tylko że mnie się kolec wbił w pierś;)



    #4102840

    nusiak

    Zamieszczone przez bruni
    ja się zdezynfekowałam, naciełam, wyjęłam…
    penseta, igła, skalpelek, albo ostry nożyk – ze szpicem na końcu…

    najpierw próbowałam samą iglą ale nie dało rady…
    dłubałam – tez nie mogłam wyhaczyć igłą… w końcu tym nożykiem i na jak się dodłubałam, to pensetą.
    tylko że mnie się kolec wbił w pierś😉

    :Strach::Boje się:

    #4102841

    zinke

    możesz próbować wyciąć ale też można najpierw posmarować maścią ichtiolową,ona rozmiękcza skórę i ma działanie wyciągające

    #4102842

    kas

    Mnie kiedyś kawałek wszedł w palec, na wierzchu dłoni. Był to mały kawałek, nie udało mi się wydłubać, nie zaropiał, nie wyszedł, mam wrażenie, że po pewnym czasie jakby się rozpuścił, ale długo go czułam…

    #4102843

    gablysia

    Zamieszczone przez bruni
    ja się zdezynfekowałam, naciełam, wyjęłam…
    penseta, igła, skalpelek, albo ostry nożyk – ze szpicem na końcu…

    najpierw próbowałam samą iglą ale nie dało rady…
    dłubałam – tez nie mogłam wyhaczyć igłą… w końcu tym nożykiem i na jak się dodłubałam, to pensetą.
    tylko że mnie się kolec wbił w pierś;)

    O żesz ja p……e!

    Generalnie ja bym musiała ciachać sobie na całą grubość skóry dłoni i jeszcze do tego rozciągać to, żeby znaleźć, bo to cholerstwo głęboko utknęło. Jak ruszam palcami to mnie nieźle boli i przesuwa mi się razem ze ścięgnami. I Już mi spuchło… czekam co będzie dalej. Mój mąż twierdzi, ze zaropieje, ale ciekawa jestem którędy jak otworu nie ma… 🙂



    #4102844

    zuzel

    Zamieszczone przez kas
    Mnie kiedyś kawałek wszedł w palec, na wierzchu dłoni. Był to mały kawałek, nie udało mi się wydłubać, nie zaropiał, nie wyszedł, mam wrażenie, że po pewnym czasie jakby się rozpuścił, ale długo go czułam…

    Miałam tak samo. W sumie to nie wiem czy zarósł i siedzi gdzieś głęboko czy się rozpuścił (da się tak w ogóle)?

    #4102845

    kas

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Miałam tak samo. W sumie to nie wiem czy zarósł i siedzi gdzieś głęboko czy się rozpuścił (da się tak w ogóle)?

    Myślę, że się da. W końcu jakoś tam powoli nasze komórki go mogą zjeść :Wow!:

    #4102846

    zuzel

    Zamieszczone przez kas
    Myślę, że się da. W końcu jakoś tam powoli nasze komórki go mogą zjeść :Wow!:

    🙂

    #4102847

    jaewa

    Zamieszczone przez Gablysia
    O żesz ja p……e!

    Generalnie ja bym musiała ciachać sobie na całą grubość skóry dłoni i jeszcze do tego rozciągać to, żeby znaleźć, bo to cholerstwo głęboko utknęło. Jak ruszam palcami to mnie nieźle boli i przesuwa mi się razem ze ścięgnami. I Już mi spuchło… czekam co będzie dalej. Mój mąż twierdzi, ze zaropieje, ale ciekawa jestem którędy jak otworu nie ma… 🙂

    Jedną ręką to chyba nie dasz rady dłubać? Chociaż prawą w lewej czy odwrotnie?
    Kurcze, jak Ci już puchnie to obawiam się, że lekarz Cię nie ominie.



    #4102848

    su

    Zamieszczone przez bruni
    ja się zdezynfekowałam, naciełam, wyjęłam…
    penseta, igła, skalpelek, albo ostry nożyk – ze szpicem na końcu…

    najpierw próbowałam samą iglą ale nie dało rady…
    dłubałam – tez nie mogłam wyhaczyć igłą… w końcu tym nożykiem i na jak się dodłubałam, to pensetą.
    tylko że mnie się kolec wbił w pierś;)

    Twarda babeczka z Ciebie:)

    #4102849

    agusia150

    Ja też tak dlubałam jak bruni, tylko mi taka maleńka drzezga weszłą w ręke troche sie namęczyłam i pół łapy rodziabalam ale sie udalo:Fiu fiu:



    #4102850

    gablysia

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Miałam tak samo. W sumie to nie wiem czy zarósł i siedzi gdzieś głęboko czy się rozpuścił (da się tak w ogóle)?

    krąży…. jak dojdzie do serca to niechybnie umrzesz 🙂

    #4102851

    gablysia

    Zamieszczone przez AGUSIA150
    Ja też tak dlubałam jak bruni, tylko mi taka maleńka drzezga weszłą w ręke troche sie namęczyłam i pół łapy rodziabalam ale sie udalo:Fiu fiu:

    Nie będę dziabać, bo jedną ręką ciężko…. ale najgorzej, ze nie mogę za wiele tą zakolcowaną ręką robić, bo mnie nieźle boli.
    Opuchlizna jest…. poczekam

    #4102852

    Anonim

    Zamieszczone przez Gablysia
    krąży…. jak dojdzie do serca to niechybnie umrzesz 🙂

    albo bedzie koniec swiata…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close