karmienie…

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #85571

    mimimosa

    mam wielki problem, po pierwsze nie wiem co jesc, zeby z maly nie mial problemow brzuszkowych…na razie jem tylko rosol, kurczaka z potrawka i chleb z szynka dodatkowo jablka, banany, dzemy…ale ile mozna 🙁
    a po drugie maly budzi sie co godzine na jedzenie, nawet w nocy i wisi mi przy cycu godzine :(((( jak go nauczyc jesc rzadziej?????
    i po trzecie, czy takie malenstwo mozna juz na tym etapie rozpiescic??? np. noszeniem na rekach, ziuzianiem????

    Miki i lutowy Synuś

    #1298690

    dorotka1

    Re: karmienie…

    wywary odrazdzam – do wywaru przechodza z miesa wszystkie hormowny i antybiotyki jakim zwierze bylo karmione w celu „zdrowego” i szybkiego wzrostu
    potrawka tez na rosolku i pewnie ze smietana- odradzam

    najlepiej zajrzyj tu

    tam sa sensowne zasady

    6 tyg mozna wytrzymac a potem powolutku rozszarzac

    co do jedzenia co godzine jest jeszcze malutki i moze tak byc z kazdym tygodniem bedzie lepiej
    ale: nie pozwalaj mu tylko wisiec z cycem w buzi
    ssie (i polyka – to wazne) niech wisi
    nie ssie dokladaj i tak w kolo wojtek
    cyc sluzy do jedzenia a nie do ssania w celu smoczkowym ani zabawy tego musisz go w ten sposob nauczyc

    naoszeniem takiego malenstwa jeszc ze nie rozpiescisz ale trudno znalezc granice kiedy rozpieszsczanie sie zaczyna
    ja odkladalam jak byli spokojni a bralam na rece jak byli niespokojni
    no i nie kazdy palcz to od razu cycy
    jesli poprzednie karmienie bylo np 15 minutowym ssaniem z polykaniem to placz po 10 min na pewno nie oznacza glodu – nie traktuj piersi jako uspokajacza – moze wystarczy podac smoeczek, poglskac, polulac i tyle

    powodzenia to sa trudne momenty ale potem sie tego juz tak nie pamieta



    #1298691

    Anonim

    Re: karmienie…

    ja nie stosowałam żadnej diety i jadłam absolutnie WSZYSTKO…

    młody NIGDY nie miał kolki, zaparć, biegunki, jakichkolwiek problemów z brzuszkiem

    alergii czy uczulenia też

    moon i Franek 04.06.06

    #1298692

    mimimosa

    Re: karmienie…

    serdecznie dziekuje za rady 🙂 i linka do stronki z dieta…na pewno mi sie przya 🙂
    mam nadzieje, ze maly z kazdym tygodniem bedzie przesypiac coraz wiecej w nocy a coraz ,mniej w dzien…no i ze nas kolki nie spotkaja :)))

    Miki i synuś

    #1298693

    kas

    Re: karmienie…

    Istnieje tez druga teoria – matka powinna sie odżywiać podobnie jak wcześniej – w ciąży. A i tak jak wiemy „każde dziecko jest inne”

    Kas
    pisanina

    #1298694

    dorotka1

    Re: karmienie…

    tak to jest ta druga teoria, ktora w obu moich przypadkach sie nie sprawdzila,
    ale znam osoby ktore mialy luzik i bylo fajnie wlasnie w wykorzys
    taniu tej drugiej, ale w dobie tak czestych alergii, przynajmniej wsrod moich znajomych to niezmierna rzadkosc



    #1298695

    kas

    Re: karmienie…

    Ja właściwei miałam luz. Tymek raz zareagował na rybe po grecku i raz jeszcze na coś. Fakt – bigosem sie nie objadałam, ale w ciąży tez go nie jadłam ;). Z Zu o ile pamiętam kłopotów nie było, a własciwie to zupełnie niepotrzebnie próbowano mnie na bezmleczna przerzucić, ale to wyszło po fakcie, że niepotrzebnie

    Kas
    pisanina

    #1298696

    dorotka1

    Re: karmienie…

    tos szczesciara !!!
    teraz coraz mniej takich zdrowych dzieciakow

    #1298697

    edytam

    Re: karmienie…

    Nie wiem, na co się zdecydowałaś, ja jestem zwolenniczką wychowania naturalnego i karmienia na żądanie. Lekarze, z którymi się konsultuję, (wykładowcy szkoły dla rodziców) zalecają noszenie i przytulanie przez pierwszy rok bez ograniczeń. Udowodniono, że dzieci wykochane mocno i rozpieszczane w niemowlęctwie są bardziej pewne siebie w dorosłym życiu. Ja kładę synka na dywaniku, i jeśli stęka, kwęka, to zmieniam mu pozycję (brzuszek/plecki), lub podaję zabawkę. Jak płacze, to go przytulam, noszę. Uważam, że nie ma nic złego w tym, że dziecko przyzwyczai się do miłości. Wie, że będę go nosiła, jak zapłacze, ale nie wykorzystuje tego. Uczy się siadać, więc lubi sobie posiedzieć z poduszkami, chętnie też leży na kocyku, albo w łóżeczku gadając ze słonikami. Dodam, że jest przyzwyczajony do spania w łóżku ze mną. Wie, że przyjdę, gdy mnie zawoła, i dlatego spokojnie zostaje sam. Nigdy nie zostawiłam go na zasadzie „niech trenuje płuca”, albo „żeby się nie przyzwyczaił”. Uważam, że to okrucieństwo. Biorę go, kiedy płacze, zapwniam atrakcje, gdy odchodzę.
    Z kolkami mieliśmy też problemy, skończyły się dokładnie po 3 miesiącu, choć jeszcze wracały od czasu do czasu w 4. Jadłam:
    1) Piersi duszone na patelni z wodą (nie mogą się smażyć) z porami, zalane wodą z mąką, później śmietaną, jak mogłam już jeść nabiał. Długo kolki i brzydkie kupki nie pozwalały na odrobinę śmietany nawet w zupie.
    2) Kasza gryczana z warzywami (marchewka, por- łagodniejszy od niepewnej cebuli, odrobina kostki sojowej, seler ciut, pietruszka). Po ugotowaniu zalewam oliwą, kładę kawałek masła. Co lubisz.
    3) Ryba pieczona w folii aluminiwej, lub na patelni (z wodą, żeby się nie smażyła! I pod przykryciem, wtedy jest miękka) z oregano i masełkiem, do tego ziemniaczki w mundurkach
    4)Warzywa na parze, ja robię w rondelku z wodą, pod przykryciem, odrobina wody podczas gotowania, i jak już są twardawe, miękkawe, odkrywam, żeby woda wyparowała, lub zostawiam. Na koniec oczywiście polewam oliwą lub kładę kawałek masełka. Szczególnie polecam brokuły z masełkiem, pycha!
    5)Zupa pieczarkowa, nic nie smażę ani nie zasmażam, z mąką, później można śmietanę
    W 3 miesiącu pozwoliłam sobie na omlet z pieczarkami.

    Edyta i Szymonek 27.09.2006

    #1298698

    edytam

    Re: karmienie…

    A mój syn zawsze je częściej w sytuacji stresującej, gdy mieliśmy irytującego gościa, czy teraz przy ząbkach. Nie zna smoczka.

    Edyta i Szymonek 27.09.2006



    #1298699

    kroolik

    Re: karmienie…

    Z tym kołysaniem, noszeniem i przytulaniem czyń tak, jak podpowieda Ci intuicja. Jeśli coś przeszkadza, nie pasuje to zrezygnuj z tego, ale jeśli czujesz, ze musisz być blisko maleństwa to zrób to. Wtedy Ty i Ono będzie szczęśliwe.
    Pozdrawiamy
    Asia i Gustawek

    #1298700

    mimimosa

    Re: karmienie…

    dziekuje Wam bardzo za wszystkie odpowiedzi :))))))))))) na pewno skorzystam z waszych rad 🙂

    Miki i synuś

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close