Karmienie piersia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #28431

    annak26

    Hej dziewczyny mam pytanko,
    zadecydowalam, ze nie bede karmic piersia. I teraz nie wiem czy jak nie rozpoczne karmienia dziecka piersia to czy laktacja wciaz bedzie. Albo jak przygotowac piersi do tego aby nie karmic i uniknac wszelkich problemow z tym zwiazanych???

    #376866

    anet

    Re: Karmienie piersia

    pokarm napewno po porodzie bedzie
    sa specjalne tabletki na wstrzymanie laktacji
    a moze zmienisz zdanie , warto przynajmniej na samym poczatku bo przez pierwsze dni w mleku sa przeciwciala, zreszta napewno o tym wiesz i to jest Twoja decyzja wiec nie bede Cie namawiac, sorki!!!

    Aneta + Agniesia (7.07.2002) + ? (17.01.2004)



    #376867

    irenas

    Re: Karmienie piersia

    Wyrazy współczucia dla twojego dziecka.

    Irena i Bąbelek (05.11.03)

    #376868

    ellenka25

    Re: Karmienie piersia

    o.k, Twój wybór, nie zamierzam krytykować ale… 😉 to niesamowite uczucie kiedy trzymasz dziecko w ramionach i czujesz jego ciepło, kiedy mała rączka myzia sobie to Twoją pierś, Twoją rękę albo patrzy Ci w oczy, usmiecha…
    pozatym ja bałam się karmienia – tych wszystkich problemów o których czytałam -zastojów, zapaleń, braków i na szczęście odpukać,
    może chociaż spróbujesz ?
    zreszta presja w szpitalach jest ogromna i mozesz tylko niepotrzebnie wpaść w małą depresyjkę
    pozdrawiam i powodzenia

    ellenka25 z Natalią Pyzią 2.06.2003

    #376869

    Anonim

    Re: Karmienie piersia

    A dlaczego, jeśli można spytać, tak zadecydowałaś? Rozumiem, że można podjąć taką decyzję po nieudanych próbach… ale jeszcze przed porodem? Dlaczego chcesz dziecko pozbawić tak cennej i niepowtarzalnej rzeczy. To takie piękne uczucie tulić przy piersi swoje dziecko, wzruszające… mam nadzieję, że zmienisz zdanie… gorąco Cię do tego namawiam.

    [i] Asia i Julia (14 m-cy)

    #376870

    Anonim

    Re: Karmienie piersia

    nie przesadzasz ?
    może dziewczyna ma ważne powody, dla których podjęła taką decyzję ?
    sama kramiłam Krzysia krótko i jak najbardziej jestem za piersią, ale nie napiętnujmy kogoś, kogo nie znamy i o kim niewiele wiemy !!! toż to nie średniowiecze !!!

    [i]Ewa i Krzyś (10 mies.)



    #376871

    anet

    ajax EwkaM???

    dziewczyny a ja myslalam ze Wy tylko na dzieciach
    a tu prosze!!! a mi z takiego bywania na oczekujacych zrobila sie styczniowa niespodzianka – hi hi hi
    pozdrawiam cieplutko

    Aneta + Agniesia (7.07.2002) + ? (17.01.2004)

    #376872

    effcia

    Re: Karmienie piersia

    ok, twoja wola, nie bede polemizowac z wyborem jakiego dokonalas, ale przynajmniej sprobuj!!!! bedziesz miala jeszcze czas na podjecie decyzji jak karmic swoje dzieciatko. przeciez najwazniejszy jest dzidzius, a twoj pokarm, zwlaszcza na poczatku jest dla maluszka bardzo cenny. wiem, ze na poczatku bola cycki, brodawki sa pogryzione, ale to mija!!! naprawde! dla mnie to cudowne uczucie patrzec jak moj synek ufnie przysysa sie do piersi i ssie pzyjemnie postekujac:-))) ach, no i przeciez karmienie piersia jest takie proste, jedzonko zawsze pod reka, zadnych przygotowan…moze warto jeszcze sie zastanowic?

    Effcia z FRANULKIEM (20.08)

    #376873

    annak26

    Re: Karmienie piersia

    Dziekuje za wszystkie rady i jest mi bardzo przykro za komentarze. ja tylko zdalam pytanie i spodziewalam sie odpowiedzi a nie sadu. Moja sytuacja zyciowa nie pozwala na karmienie piersia. Ja nie bede zajmowac sie dzieckiem po porodzie tylko moj maz, a On nie bedzie karmil piersia, a pokarm bedzie sie wytwarzal w moich piersiach. Serdecznie dziekuje..

    #376874

    annak26

    Re: Karmienie piersia

    dziekuje za zrozumienie, faktycznie moja sytuacja jest inna od niektorych. I nie jest dobrym pomyslem, abym nawet zaczynala. Dziekuje za zrozumienie i dziekuje za rade. Pozdrawiam.



    #376875

    irenas

    Re: Karmienie piersia

    Może nie zauważyłaś, ale nie napisałam ani jednego złego słowa na temat Anny. Nie było też to moim zamiarem. Wyraziłam tylko współczucie dla malucha, który zostanie pozbawiony czegoś, czego nic nie zastąpi.
    Tak jak wiele osób jestem ofiarą eksperymentu ludzi, którzy wprowadzili modę na sztuczne karmienie i przekonali matki, że jest to zdrowe. Zostałam wykarmiona butelką i antybiotykami. Oczywiście nikt mi nie zagwarantuje, że gdybym była karmiona piersią nie spędziłabym tylu dni w szpitalach. Wiadomo jednak, że podstawową odporność dziecko dostaje od matki.
    Dla zupełnej jasności dodam, że nie jestem „Matką Polką”. Mąż uważa mnie nawet za 100% feministkę. Moje poglądy często szokowały otoczenie (zwłaszcza tradycjonalistów). Nikogo do niczego nie zmuszam i nie pozwalam, żeby mnie zmuszano. Jestem za wolnością i decydowaniem o sobie samym.
    Ale chyba mogę sobie pozwolić sobie na wyrażenie żalu (a nie napiętnowania dla matki!!!) Nie zabrzmiało to zgodnie z moją intencją. Zresztą poza tym jestem przekonana, że Anna kocha swoje dziecko i chce dać mu wszystko, co najlepsze. Mam też nadzieję, że jakiekolwiek były jej powody, znajdzie rozwiązanie dobre dla niej i dziecka.
    Pozdrowienia dla Ewy i Ani

    Irena i Bąbelek (05.11.03)

    #376876

    Anonim

    Re: Karmienie piersia

    Na poczatku mozesz miec nawal pokarmu ale jak nie bedziesz sciagac pokarmu wszystko minie i stracisz pokarm. Moja kolezanka ktora tez nie chciala karmic stracila caly pokarm po tygodni.
    Ula i Adaś



    #376877

    Anonim

    co jest?

    Dziewczyny, przestancie tak napadac na ta dziewczyne!
    Jej wybor, jej zycie i jej dziecko..a komentarze w stylu „wspolczuje Twojemu dziecku” sa nie na miejscu…
    Ona oczekiwala powaznych odpowiedzi oa nie komentowania swojej decyzji.
    Ula i Adaś

    #376878

    annak26

    Re: co jest?

    Dziekije

    #376879

    usianka

    Re: Karmienie piersia

    Wiem, że mojej mamie musieli zatrzymywać laktację – podawali jej w szpitalu jakies tabletki – dawno temu, ale teraz na pewno też taki specyfik istnieje (niektóre komplikacje poporodowe tego wymagają i musi byc cos takiego) – ale niestety nie mam pojęcia jak się nazywa. I obawiam sie, ze bedziesz napotykała na ogromny opór ze strony słuzby zdrowia, zeby sie tego dowiedziec albo otrzymac recepte na taki lek. W tej chwili presja otoczenia jest ogromna pod tym względem.
    Rozumiem z Twoich postów że to tatuś bedzie zajmował sie dzieckiem a Ty bedziesz pracować. Może w takiej sytuacji spróbuj odciagać pokarm i podawać go dziecku w butelce – to też może być jakieś rozwiązanie.
    pozdrawiam 🙂

    Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003 a może jednak wcześniej?)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close