Karmienie prawie-dwulatka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #66857

    kamelia

    Czy jeszcze któreś dziecko w wieku mojego synka jada „słoiczki”? Może napisze jak wygląda jedzenie mojego Misia:
    ok. 7 rano – 210ml mleka Bebilon z butelki
    potem cos na „dojedzenie”, kanepek nie lubi
    12 – średni słoiczek obiadku (ok. 200g), najczęściej z Bobovity
    16 – miska ok. 200ml zupy domowej
    17 – coś z drugiego dania, raz dużo, a innym razem wcale
    potem nieraz jakieś przekąski (jogurty, deserki ze słoiczka z jogurtem lub twarożkiem, serki, owoce)
    20-20.30 – butla mleka 180ml Bebilonu

    Nie mam pomysłu czym zastąpić posiłek południowy i w sumie sama nie wiem… może to dobrze, że zjada coś „porządnego” (czyli słoiczek), a nie jakieś bułki…
    Wypowiedzcie się dziewczyny…

    Michałek (21 m-cy)

    #853053

    usianka

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    Pierwsza

    Emilka nie je słoiczkow od niepamietnych czasow. Rano jest tak jak u Was (dojada kanapeczka z pieczywa chrupkiego i serka bialego), po 12 zjada domową zupe (ze 250ml) – zupa jest normalna, nie zageszczam, nie gniote widelcem, w sumie jest dosyc zadka.
    Okolo 16 zjada drugie danie – ilosciowo nie wiem ile – nakladam na jej talerzyk i zjada – ostatnio calosc
    19-20 kolacja i tyle. Czasami „po drodze” zje kawalek jablka, gruszki, ale ostatnio nie codziennie.
    Taki rozklad posilkow bardzo mi pasuje – przed spaniem zje porzadna zupe (jasne ze lepiej niz bułki!!), po spaniu drugie, a ewentualne dojadanie owockami zostawiam na czas miedzy drugim daniem i kolacja.

    Ula – mama Emilki (19 m.)



    #853054

    kamelia

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    Tylko, że u nas jest tak… Zupę gotuje moja mama kiedy Miś śpi, potem on wstaje i zjada zupę i tą samą dostaje następnego dnia po spaniu. Chcę żeby wszystko było jak najbardziej świeże, a gdyby miał jeść zupę przed spaniem, to musiałabym ją przygotować jeszcze pół doby wcześniej (wieczorem)…
    Na dodatek drugie dania u nas nie są takie „normalne” z ziemniakami czy coś… Miś zawsze coś podjada, ale np. surowizny nie zje…
    Nie wiem jak pogodzić przyzwyczajenia z brakiem czasu…

    Michałek (21 m-cy)

    #853055

    usianka

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    A rano mama nie da rady ugotowac tej zupy?
    Ja sobie tego nie wyobrazalam, ale jednak jestem w stanie wstawic rano zupe, ide z Emilką na dwór, po czym zupe dogotowuje moja mama jak wrocimy z podworka. I oczywscie zupa jest na 2 dni. To samo z drugim daniem – przygotowuje lub wstawiam zazwyczaj rano, a dogotowuje sie jak Emilka spi. Staram sie tak to sobie organizowac, zeby w tygodniu gotowanie wypadało naprzemiennie – tzn. jednego dnia gotuje zupe (na 2 dni), a nastepnego drugie danie (tzn. mieso – tez na dwa dni, z dodatkami jest szybcieji łatwiej, wiec to oczywiscie jest gotowane codziennie). Tym sposobem codziennie obiad jako całosc jest inny Tak mnie Emilka zmobilizowała
    A i oczywiscie czesto korzystam z mrozonych warzyw…. No chyba ze zdarzy mi sie miec rano nadmiar czasu
    pozdrawiam

    Ula – mama Emilki (19 m.)

    #853056

    kamelia

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    Moja mama ma specyficzny sposób pracy w kuchni… Na dodatek rano Miś jest bradzo wymagający… Hmmm Nie da rady… Ja może jakoś z trudem bym to zrobiła, ale moja mama nie da rady… A jak wracają z podwórka to jedzenie musi być natychmiast…

    Michałek (21 m-cy)

    #853057

    jane

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    Malgosia juz dawno zrezygnowala ze sloiczkow, chociaz ja czasem zaluje, zwlaszcza jak nie mam pomyslu na obiad…

    Generalnie u nas jedzenie wyglada tak:
    rano butla mleka z kaszka (ok 210 ml)
    potem jakies sniadanko typu jajko na miekko, parowka czy kanapeczka

    ok. 13.00 obiad, czyli to, co upichce

    po spaniu, ok 16-17.00 jakis podwieczorek – jogurt, owoce, jakis serek lub cos konkretniejszego typu nalesnik czy omlet (jesli na obiad byla tylko tzw chlip-zupka)

    na kolacje do niedawna bylo mleko, ale teraz juz nie chce, wiec sie gimnastykuje i wymyslam kanapeczki, paroweczki itp…

    Jane, Malgosia 2 l. i



    #853058

    anastazja

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    Jak nie lubi kanapek i ogolnie ladnie zjada sloiczki , to ja bym tam nie rezygnowala z nich . Ostatnio daje Jagodzi des erki sloiczkowe , bo moje dziecko wogole nie chce jesc owocow a warzywa to tylko z zupy a te gotuje niezbyt czesto , raczej 2 dania . Z warzyw surowych to zjada czasem troche ogoraskow w mizerii i na tym koniec … Najlepiej wchodza jej ziemniory z sosem 🙁 i c iastka cos podobnego do polskich paczkow 🙁 … ciekawe po kim ona ma te upodobania do zdrowej diety ? ;)))))

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

    #853059

    magdzik

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    Karmię Ala zupełnie jak Jane, więc powtarzać się nie bedę.
    Kanapek, podobnie jak Michałek, Al nie lubi. Samo pieczywo jak najbardziej.
    Obiadki często przygotowuje w wiekszych ilościach i Alowi mroziłam w mniejszych pojemniczkach. Odgrzewałam mu potem obiadek w mikrofali i był świeżutki. Teraz juz problem gotowania mi w zasadzie odpada, bo Al je w przedszkolu, ja na stołowce w pracy, a mąż cateringi w pracy. Zostaje nam tylko kolacja razem.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #853060

    magducha

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    „Jakies” bulki to nie trucizna . Dzieci powinny jesc pieczywo. Moze dawaj mu ryz, makaron, kasze (same lub z dodatkami), skoro nie lubi pieczywa. Weglowodany zlozone powinny byc stalym elementem diety i to w duzej jej czesci.

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

    #853061

    lunea

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    Dodam tylko od siebie, że maluchy (które oczywiście mają już zabki) powinny gryźć, żuc, a takie słoiczkowe jedzenie dosyć zmielone jest… Zucie i gryzienie dobrze wpływa na zgryz i wymowę.
    A reszta, to to co dziewczyny mówiły, nic dodać, nic ując .
    A! I nie bój sie tak tej bułki Troszkę nie zaszkodzi, a mały sobie ją pożuje…
    Pozdrawiam,

    lunea i Weronika (24.09.03)



    #853062

    minka

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    U nas jedzenie wygląda tak:
    7 rano – 200 ml bebilonu
    9.30 – owoc albo słoik z owocami
    11.30 – kanapka z serkiem lub szynką
    16 – objadek (raz zupa słoikowa, raz domowe jedzonko innym razem naleśnik np ze szpinakiem i szynką)
    18 jogurt lub serek
    20 kaszka na mleku

    Chyba to dość urozmaicone menu. Tylko, że porcje są bardzo malutkie.

    Minka z Oliwią (19.11.03)

    #853063

    Anonim

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    Dobrze że cos zjada. Dla Niny posiłek o 12 nie istnieje – ew. zje jabłko i to wszystko. Śniadanie je ok. 9-10 i potem dopiero obiad ok. 14.
    Jeśli nie chcesz dawać słoiczków to może jakiś owoc plus serek? A może właśnie bułka? Może jajecznica? No nie wiem….

    Monika & Nina ( 18 m-cy)



    #853064

    jagaa

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    Witam,
    moj synek jada słoiczki 🙂

    Posilki wygladaja tak:
    9:00 kanapki z szynka, pomidorem, jajkiem, szczypiorkiem, bakusiem itp. do wyboru

    12:00 (przed spaniem) platki kukurydziane do pogryzienia (mala garsc) lub gesty sok przecierowy, czasem banan lub jablko

    15:00 zupa domowa, mocno gesta z kasza manna, ryzem, makaronem lub kasza jeczmienna (ogorkowa, pomidorowa, krupnik, jarzynowa w roznych skladach)

    18:00 sloik z miesem – wynik moich niepowodzen w pasteryzowaniu dan miesnych. Zupy dla Piotrka robie zawsze na 2 -3 dni, niestety z miesnym wkladem nie chca wytrzymac tyle w lodowce, dlatego dostaje sloiczki. Jednak po powrocie z urlopu zamierzam powoli odzwyczaic sie od nich i gotowac tak, by Piotrek zjadl obiad z nami.

    21:00 kaszka ryzowa na wodzie z owocami ze sloiczka

    Nie uwazam zeby sloiczki byly „zle”, jesli inne posilki sprzyjają gryzieniu i żuciu, to moim zdaniem wszystko jest OK 🙂

    Pozdrawiam, Jagaa i Piotruś 31.10.2003

    #853065

    toeris

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    U nas jest tak:
    sniadanie – z nami przy stole i to co my: jajecznica lub kanapki z wedlina serem zoltym, topionym, pasztetem do tego pomidory i inne warzywka, swiezy sok z pomaranczy lub jablek
    drugie sniadanie – serek homo i bulka lub zupa
    obiad – drugie danie takie jak my: ziemniaki z czyms + surowka, makaron z czyms itp. Jesli jemy obiad w lokalu lub czasem cos zamowimy Ala je z nami
    kolacja – kaszka na wodzie
    w miedzyczasie picie, owoce i warzywa, czasem cos mniej zdrowego jak paluszki biszkopty czy chrupki

    Pozdrawiamy

    Toeris, Ala i 10.12.05

    #853066

    karolka

    Re: Karmienie prawie-dwulatka

    A Iza je tak:

    ŚNIADANIE:
    wersja 1 (jak mama idzie do pracy i zmobilizowana babcia wczesniej da śniadanie, czyli o 8.00) mleko z płatkami, potem jakaś kanapka lub jej fragment
    wersja 2 (jak mama nie idzie do pracy i nie chce jej się wstawac z łożka)
    mleko lub sok (rzadziej) z butli, ok. 9.00 mleko z płatkami

    OBIAD 1 DANIE (ok. 12.00)
    zupa domowa, różne: pomidorowa, rosół, botwina, ogórkowa, zupa warzywna pt. „co tylko było w zamrażalniku”

    spanie

    OBIAD 2 DANIE (ok. 16.00 lub troche po)
    zestawy różne, ale zwykle jakieś mięsko, warzywa i ziemniaki lub kluseczki, z reguły to, co my jemy, jeśli jemy w domu, albo np. to, co zostało z zupy (kurczak z warzywami)
    Tutaj bywa różnie – albo zje sporo albo ledwo skubnie

    KOLACJA ok. 18.30-19.00
    tu bywa różnie: z reguły przerabiamy kanapkę, kaszkę (smakija) i jogurt pitny, ale w różnych proporcjach jest to zjadane (z kanapki najczęsciej jest wyskubane masło)

    No i po drodze jeszcze jakies owocki, ostatnio chodliwe sa morele, truskawki i czereśnie, które nie wiedzieć czemu czasem ” nie mają pestek”

    Na słoiczki Iza obraziła sie już dawno, czego żałuję, bo czasem chciałoby sie pójśc na łatwiznę, a tak niejedną noc zawaliłam na gotowanie zupy.

    Mleko Iza pije kartonowe, bo modyfikowane zbojkotowała równo.

    Karolka, Iza01.08.03,

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close